Kiedy gwarant powinien odmówić wypłaty?

0
580

Po otrzymaniu żądania wypłaty z gwarancji ubezpieczeniowej niemal zawsze pojawia się ten sam napięty moment. Zleceniodawca przekonuje, że roszczenie beneficjenta jest bezzasadne, kontrakt został wykonany prawidłowo, kary naliczono niesłusznie albo to właśnie jemu przysługuje roszczenie wobec drugiej strony. Nierzadko domaga się więc, aby ubezpieczyciel wstrzymał płatność do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd.

Dla gwaranta taka argumentacja może brzmieć przekonująco, zwłaszcza gdy pochodzi od wieloletniego klienta. Nie oznacza to jednak, że powinien przejąć jego spór z beneficjentem.

W przypadku gwarancji nieodwołalnej, bezwarunkowej i płatnej na pierwsze żądanie, zobowiązanie gwaranta ma charakter samodzielny. Gwarant płaci własny dług, a zakres jego odpowiedzialności wyznacza treść gwarancji, nie zabezpieczany kontrakt.

Spór podstawowy pozostaje między stronami kontraktu

Orzecznictwo konsekwentnie wskazuje, że o charakterze gwarancji decydują zasady wypłaty zapisane w jej treści, a nie cel, któremu zabezpieczenie miało służyć. Potwierdził to Sąd Najwyższy w postanowieniu z 10 kwietnia 2024 r. w sprawie I CSK 1248/23.

W praktyce oznacza to, że gwarant nie powinien badać, czy wykonawca rzeczywiście dopuścił się opóźnienia, czy kara umowna została prawidłowo naliczona ani czy odstąpienie od umowy było skuteczne. Te kwestie należą do stosunku podstawowego pomiędzy zleceniodawcą a beneficjentem.

Wystawca gwarancji abstrakcyjnej ma zasadniczo dwie linie obrony. Pierwsza dotyczy niespełnienia formalnych warunków żądania. Druga obejmuje nadużycie gwarancji, ale tylko w sytuacjach wyjątkowych i oczywistych. Takie stanowisko wynika między innymi z wyroku Sądu Najwyższego z 12 lipca 2022 r. w sprawie II CSKP 436/22 oraz wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 7 listopada 2024 r. w sprawie I AGa 77/24.

Najważniejsza jest kontrola formalna

Gwarant może i powinien odmówić wypłaty przede wszystkim wtedy, gdy żądanie nie odpowiada warunkom zapisanym w gwarancji. Wypłata pomimo wad formalnych może później utrudnić, a nawet uniemożliwić odzyskanie środków od zleceniodawcy.

Najczęstsze nieprawidłowości to złożenie żądania po upływie terminu ważności gwarancji, brak wymaganych załączników, przekroczenie sumy gwarancyjnej, objęcie żądaniem roszczeń, których gwarancja nie zabezpiecza, a także niezachowanie przewidzianej formy lub sposobu doręczenia.

Szczególnie wymagające bywają kwestie reprezentacji. W wyroku z 7 października 2025 r. w sprawie I C 400/22 Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo Skarbu Państwa reprezentowanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad z powodu wad formalnych żądania, w tym nieprawidłowego poświadczenia umocowania osób podpisujących dokument. Sąd wyraźnie odróżnił osobę uprawnioną do reprezentacji od osoby jedynie upoważnionej.

Znaczenie może mieć nawet sposób złożenia podpisu. Gdy gwarancja wymaga podpisu czytelnego albo zawierającego imię i nazwisko, niespełnienie takiego warunku naraża gwaranta na zarzut, że wypłacił środki bez podstawy.

Formalizm nie może być grą na czas

Rygorystyczna kontrola nie daje gwarantowi prawa do celowego przeciągania postępowania. Jeżeli dostrzega braki, powinien poinformować o nich beneficjenta niezwłocznie. Zgłoszenie zastrzeżeń dopiero wtedy, gdy nie można już poprawić żądania przed wygaśnięciem gwarancji, może zostać uznane za nadużycie prawa przez samego gwaranta.

Szybka kontrola formalna i jasna komunikacja służą więc nie tylko prawidłowej likwidacji konkretnej sprawy. Budują również wiarygodność wystawcy zabezpieczenia. Ma to znaczenie rynkowe, ponieważ beneficjent często musi zaakceptować gwaranta wybranego przez zleceniodawcę.

Nadużycie gwarancji pozostaje wyjątkiem

Odmowa wypłaty z powodu nadużycia gwarancji jest dopuszczalna jedynie wtedy, gdy nadużycie ma charakter oczywisty. Może chodzić o sytuację, w której stosunek podstawowy faktycznie nie istnieje, wykonanie świadczenia stało się niemożliwe z przyczyn niezawinionych albo żądanie wynika ze zmowy beneficjenta i zleceniodawcy.

Ciężar dowodu spoczywa jednak na gwarancie. Sąd Najwyższy w wyroku z 2 marca 2023 r. w sprawie II CSKP 905/22 podkreślił, że sam konflikt między stronami kontraktu nie wystarcza do odmowy. Przeciwnie, gwarancja na pierwsze żądanie ma zapewnić beneficjentowi środki właśnie wtedy, gdy strony nie są zgodne.

Jeżeli likwidator musi długo rozważać, czy nadużycie jest oczywiste, najczęściej oznacza to, że takie nie jest. Wówczas gwarant powinien wrócić do treści dokumentu i odpowiedzieć na podstawowe pytanie: czy beneficjent dochował formalnych warunków wypłaty.

Kluczowe wnioski

  • Gwarant nie powinien przejmować sporu wynikającego z kontraktu pomiędzy zleceniodawcą a beneficjentem.
  • Podstawową linią obrony jest rzetelna kontrola formalna żądania wypłaty.
  • Wykryte braki należy komunikować niezwłocznie, aby kontrola nie została uznana za grę na czas.
  • Zarzut nadużycia gwarancji powinien być stosowany wyłącznie w sytuacjach skrajnych i możliwych do jednoznacznego udowodnienia.

Adam Tula
adwokat, Senior Associate w Lawspective