U nas to niemożliwe, przecież mamy procedury AML

0
1179

W artykule „Jak pierze się pieniądze w pośrednictwie ubezpieczeniowym”, opublikowanym na str. 18 „Gazety Ubezpieczeniowej” nr 29 z 20 lipca 2026 r., opisałem, w jaki sposób sektor pośrednictwa może zostać wykorzystany do legalizowania środków pochodzących z przestępstwa. Tekst wywołał w branży gorącą dyskusję. I bardzo dobrze.

O sprawach trudnych, skomplikowanych i bezprecedensowych trzeba rozmawiać bez pudru, zamiast chować głowę w piasek.

W komentarzach zauważyłem jednak niebezpieczną tendencję. To niemal pobożne przekonanie, że procedury przeciwdziałania praniu pieniędzy, ankiety „poznaj swojego klienta”, wewnętrzne polityki oraz nadzór Komisji Nadzoru Finansowego całkowicie eliminują ryzyko prania pieniędzy w ubezpieczeniach.

– Dawno nie czytałem większych bzdur – stwierdził jeden z rozmówców, funkcjonujący na rynku jako uznany autorytet prawny, opierając swoją ocenę przede wszystkim na argumentach proceduralnych.

Spróbujmy więc sprawdzić, jak takie zabezpieczenia mogą wyglądać z perspektywy dobrze zorganizowanej grupy przestępczej.

Eksperyment myślowy z drugiej strony rynku

Wciel się w rolę szefa organizacji przestępczej. Dysponujesz kilkunastoma milionami złotych w nielegalnej gotówce i szukasz bezpiecznej metody zamiany ich w legalny, opodatkowany kapitał znajdujący się na rachunku bankowym. Jakie masz możliwości i dlaczego ubezpieczenia korporacyjne mogą się okazać szczególnie atrakcyjne?

Zanim zainwestujesz własny kapitał, analizujesz ofertę grup wyspecjalizowanych w usługach prania pieniędzy, określanych jako Professional Money Laundering Networks. Tradycyjne pranie pieniędzy jest kosztem operacyjnym. Trzeba zaakceptować utratę części kapitału, aby pozostała kwota zyskała pozory legalności.

TABELA 1. Koszty i specyfika rynkowych metod prania pieniędzy

MetodaŚrednia prowizjaRealia operacyjne i ryzyko wykrycia
Słupy finansowe1–5%Metoda tania, lecz obarczona dużym ryzykiem. Transakcje mogą zostać szybko wykryte przez systemy bankowe.
Pranie oparte na handlu międzynarodowym8–15%Fikcyjny lub zawyżony handel wymagający rozbudowanej logistyki towarowej i dokumentowej.
Kantory pozagiełdowe i kryptowaluty5–20%Szybka wymiana środków, ale także wysoka zmienność oraz coraz dokładniejsze monitorowanie transakcji.
Dedykowana pralnia B2B10–30%Skomplikowana sieć fikcyjnych spółek, wymagająca przekazania części kontroli podmiotom zewnętrznym.
Darknet i ransomware40–70%Środki pochodzące z przestępstw bezpośrednio ściganych przez agencje międzynarodowe.

Z punktu widzenia przestępcy usługi zewnętrzne są drogie, wymagają oddania znacznej części środków i zwiększają ryzyko wykrycia. Alternatywą może być zbudowanie własnej, formalnie legalnej infrastruktury działającej na rynku ubezpieczeniowym.

Podstawowy model oparty na ubezpieczeniach flotowych

Zakładasz spółkę brokerską lub agencję. Nie wpłacasz jednak nielegalnej gotówki na jej rachunek, ponieważ taka operacja mogłaby natychmiast wywołać alert w systemach przeciwdziałania praniu pieniędzy.

Zamiast tego zdobywasz budżety ubezpieczeniowe dużych przedsiębiorstw. Docierasz do dyrektora finansowego, osoby zarządzającej flotą albo członka zarządu firmy transportowej czy produkcyjnej. W zamian za przekierowanie portfela ubezpieczeń do wskazanego pośrednika oferujesz prywatną korzyść wypłacaną w gotówce.

Klient opłaca składkę legalnym przelewem ze swojego budżetu. Następnie zakład ubezpieczeń przekazuje brokerowi oficjalną prowizję. W systemie finansowym pojawiają się wyłącznie przelewy pochodzące od legalnie działających przedsiębiorstw i instytucji finansowych.

TABELA 2. Podstawowy model finansowy dla flot komunikacyjnych

PozycjaWskaźnikWartość i rola w modelu
Składka klienta korporacyjnego100% wartości polisy1 000 000 zł przekazane legalnym przelewem do zakładu ubezpieczeń
Oficjalna prowizja brokera18% składki180 000 zł przekazane przez zakład ubezpieczeń
Koszty biura i systemów informatycznych15% przychodu prowizyjnego27 000 zł realnych kosztów działalności
Wynagrodzenia agentów20% przychodu prowizyjnego36 000 zł legalnych, opodatkowanych wynagrodzeń
Podatek dochodowy CIT9% dochodu10 530 zł
Dywidenda netto dla właścicieli59,15% przychodu prowizyjnego106 470 zł
Łączny kapitał uzyskany przez grupę79,15% przychodu142 470 zł w postaci pensji i dywidendy

W tym wariancie nieuczciwy pracownik klienta otrzymuje 108 000 zł w gotówce, co odpowiada 60% wartości prowizji. Jednocześnie właściciel spółki wypłaca sobie 106 470 zł dywidendy, a kolejne 36 000 zł trafia do wskazanych osób w formie legalnych wynagrodzeń. Według przyjętych założeń koszt zamiany gotówki na oficjalne środki wynosi ok. 1,4%.

Produkty o wyższej marży i podział biznesu

Model ma dwa podstawowe ograniczenia. Pierwszym jest wysokość prowizji. Drugim pozostaje próg przychodów, po którego przekroczeniu spółka traci możliwość korzystania z preferencyjnej stawki CIT.

Dlatego kolejnym etapem może być wprowadzenie produktów specjalistycznych, takich jak ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej przewoźnika z prowizją 20–24%, cargo z prowizją 22–25% oraz ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej członków władz spółek, czyli D&O, z prowizją 20–24%. Średnia prowizja w portfelu wzrasta wówczas do ok. 20%.

Drugim rozwiązaniem staje się podział działalności pomiędzy kilka spółek. Mogą specjalizować się w różnych produktach albo działać na odrębnych obszarach geograficznych. Każdy podmiot utrzymuje przychody poniżej limitu przewidzianego dla małego podatnika, a wspólne koszty rozliczane są przez centralę usługową.

Formalnie rynek widzi kilka odrębnych, rozwijających się przedsiębiorstw. Faktycznie mogą pozostawać pod kontrolą tej samej grupy.

Dojrzały ekosystem pośrednictwa

W pełni rozwinięty model nie ogranicza się już do działalności brokerskiej. Powstaje zintegrowana grupa, która przejmuje kolejne elementy ubezpieczeniowego łańcucha wartości.

Pierwszym ogniwem jest multiagencja zajmująca się czynnościami technicznymi, w tym wystawianiem i administracją polis. Za tę obsługę może otrzymywać dodatkową prowizję inkasowo-administracyjną.

Drugim elementem jest osobna spółka prowadząca działalność brokera reasekuracyjnego. Utworzenie kolejnego podmiotu umożliwia uzyskanie dodatkowego przychodu z pośrednictwa w transferze ryzyka między zakładem ubezpieczeń a reasekuratorem.

Trzecim ogniwem może być coverholder albo managing general agent, czyli podmiot działający na podstawie pełnomocnictwa zagranicznego ubezpieczyciela. Taka organizacja może wyceniać ryzyko, wystawiać polisy i pobierać składki w granicach udzielonych uprawnień.

Tabela 3. Architektura grupy i przepływ przychodów

OgniwoRola operacyjnaUdział w marży
Coverholder lub broker B2BPozyskanie i obsługa polis korporacyjnych18% składki
MultiagencjaObsługa techniczna i administracja polisdodatkowe 2% składki
Broker reasekuracyjnyPośrednictwo w reasekuracji części portfelaokoło 4% składki
Skonsolidowany przychód grupyŁączny strumień prowizyjny24% składki

W takim układzie przychód pozostaje w grupie na kilku etapach procesu. To zasadniczo zmienia ekonomikę całego przedsięwzięcia.

Model, który nie tylko się finansuje

Przy portfelu korporacyjnym o wartości 10 mln zł składki podstawowa prowizja w wysokości 18% wynosi 1,8 mln zł. Opłata za obsługę polis zwiększa przychód o 200 tys. zł, a prowizja reasekuracyjna o kolejne 400 tys. zł. Łączny przychód grupy sięga więc 2,4 mln zł.

TABELA 4. Skonsolidowany bilans finansowy

PozycjaWskaźnikWartość
Prowizja podstawowa18% składki1 800 000 zł
Opłata za obsługę polis2% składki200 000 zł
Prowizja reasekuracyjna4% składki400 000 zł
Łączny przychód grupy24% składki2 400 000 zł
Koszty biur i systemów informatycznych15% przychodu360 000 zł
Wynagrodzenia agentów20% przychodu480 000 zł
Podatek CIT9% dochodu140 400 zł
Dywidenda netto dla właścicieli59,15% przychodu1 419 600 zł
Gotówka przeznaczona na korzyści dla osób decyzyjnych70% prowizji podstawowej1 260 000 zł
Nadwyżka z operacjiróżnica między dywidendą a wydaną gotówką159 600 zł

Przy przyjętych założeniach grupa wydaje 1,26 mln zł w nielegalnej gotówce. Otrzymuje natomiast 1,42 mln zł legalnej dywidendy oraz 480 tys. zł opodatkowanych wynagrodzeń. Mechanizm nie powoduje więc utraty 20–30% kapitału, jak w przypadku tradycyjnych metod. Może nawet generować dodatkową nadwyżkę.

Dlaczego procedury mogą tego nie zauważyć

Eksperyment pokazuje, że wykorzystanie pośrednika ubezpieczeniowego do legalizowania środków może być nie tylko możliwe, lecz także ekonomicznie opłacalne. Równie istotna jest niewielka widoczność takiego schematu dla klasycznych procedur przeciwdziałania praniu pieniędzy. W systemie bankowym nie pojawia się gotówka wpłacana przez organizację przestępczą. Banki rejestrują przede wszystkim przelewy od przedsiębiorstw, zakładów ubezpieczeń i innych instytucji finansowych. Administracja skarbowa widzi spółki osiągające wysoką rentowność i płacące należne podatki. Ubezpieczyciele obserwują natomiast szybko rozwijającą się grupę pośredników, która zapewnia im znaczny przypis składki.

Praktycznie jedyną metodą na wykrycie opisanego schematu jest uzyskanie informacji o przestępstwie bazowym i postawienie trudnego pytania o źródło gotówki, która posłużyła do uruchomienia analizowanego procederu.

Przestrzeganie procedur nie może się sprowadzać do wypełniania ankiet, sprawdzania list sankcyjnych i potwierdzania, że dokumentacja formalnie się zgadza. Takie działania są potrzebne, ale mogą być bezradne wobec modelu, w którym nielegalny kapitał nie wpływa bezpośrednio do instytucji finansowej.

Jeżeli branża chce skutecznie chronić rynek przed wykorzystaniem przez zorganizowaną przestępczość, musi analizować nie tylko dokumenty, lecz także ekonomiczny sens transakcji, nietypowe poziomy prowizji, powiązania między podmiotami, gwałtowne przesunięcia portfeli oraz potencjalne relacje korupcyjne na styku biznesu i pośrednictwa.

Korupcja często stanowi element szerszego łańcucha przepływu gotówki. Właśnie dlatego w każdym przypadku, gdy pojawiają się wiarygodne informacje o wykorzystaniu gotówki do celów korupcyjnych, należy natychmiast reagować i dzielić się spostrzeżeniami z powołanymi do tego celu instytucjami, do czego w interesie wszystkich uczestników rynku gorąco zachęcam.

Łukasz Wawrzeńczyk
prezes Grupy Profika


Od redakcji. Artykuł ma charakter eksperymentu myślowego i przedstawia autorską analizę hipotetycznych mechanizmów oraz ryzyk. Opisane scenariusze nie odnoszą się do konkretnych osób, podmiotów ani zdarzeń i nie przesądzają, że takie praktyki występują na rynku. Tekst nie ma charakteru instruktażowego. Jego celem jest zwrócenie uwagi na możliwe podatności systemu oraz zainicjowanie dyskusji o skuteczności mechanizmów przeciwdziałania praniu pieniędzy. Poglądy i wnioski przedstawione w artykule są stanowiskiem autora.