W pierwszej połowie 2025 r. firmy działające w Polsce były celem 6% wykrytych na świecie ataków ransomware, podczas gdy cyberubezpieczenie ma zaledwie 1–2% polskich przedsiębiorstw. Prezesi ERGO Hestii i ERGO International, Artur Borowiński i Theo Kokkalas, wskazują, że skuteczna ochrona łączy aktywne działania prewencyjne, ochronę ubezpieczeniową oraz dostęp do specjalistów, którzy mogą pomóc przedsiębiorcom opanować kryzys po ataku.
Polski rynek cyberubezpieczeń jest szacowany na 70–100 mln zł, co odpowiada około 0,13% rynku światowego. Skala ochrony pozostaje więc niewspółmierna do zagrożenia.
Szczególnie narażone są małe i średnie przedsiębiorstwa. Stanowią 99,8% wszystkich firm w Polsce, odpowiadają za około 46,6% PKB i zatrudniają 6,9 mln osób. Często jednak dysponują mniejszymi zasobami na zabezpieczenia, szkolenia i zarządzanie kryzysowe.
– Obecny poziom ochrony nie odzwierciedla skali zagrożenia. Wiele firm nadal uważa, że cyberatak przydarzy się komuś innemu. To niebezpieczne założenie. Przestępcy niekoniecznie polują na duże, znane marki. Szukają słabych zabezpieczeń, nieaktualnych systemów i źle chronionych danych. Mała firma może więc bardzo szybko stać się łatwym celem – mówi Artur Borowiński, prezes Grupy ERGO Hestia.
Największym kosztem może być przestój
Przedsiębiorcy często utożsamiają skutki cyberataku przede wszystkim z koniecznością naprawy systemów informatycznych. Tymczasem od 40 do 60% kosztów typowego incydentu w małej firmie mogą stanowić przerwa w działalności i utracone przychody.
Brak dostępu do zamówień, płatności, systemów produkcyjnych lub danych klientów może szybko zagrozić płynności przedsiębiorstwa. Dlatego o jego odporności decydują nie tylko zabezpieczenia, ale również możliwość odtworzenia danych i wznowienia kluczowych procesów.
– Cyberubezpieczenie nie jest wyłącznie produktem finansowym. Jego rola jest znacznie szersza. Po ataku firma potrzebuje nie tylko pieniędzy. Potrzebuje również informatyków śledczych, prawników i specjalistów ds. zarządzania kryzysowego. Potrzebuje szybkich decyzji oraz szybkiego i skutecznego powrotu do działalności – podkreśla Theo Kokkalas, prezes zarządu ERGO International AG odpowiedzialny za zarządzanie międzynarodowym portfelem działalności ERGO Group.
Ochrona może obejmować skutki przerwy w działalności, koszty odtworzenia danych oraz odpowiedzialność wobec osób trzecich. Istotnym elementem są również usługi dodatkowe, takie jak informatyka śledcza, pomoc prawna, wsparcie komunikacyjne oraz pomoc w kontaktach z instytucjami publicznymi. W przypadku wycieku danych może to oznaczać wsparcie w przygotowaniu zgłoszenia do Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Globalna wiedza i lokalna ochrona
ERGO Hestia korzysta ze wspólnej wiedzy eksperckiej ERGO Group i Munich Re. ERGO Group działa na ponad 20 rynkach i analizuje rozwój cyberzagrożeń w różnych częściach świata. ERGO ma około 10% udziału w niemieckim rynku cyberubezpieczeń. Munich Re wnosi natomiast kompetencje w zakresie modelowania ryzyka, reasekuracji i kumulacji szkód.
Wiedza grupy jest wykorzystywana przy ocenie zagrożeń, konstruowaniu produktów i organizowaniu pomocy po incydencie. Pozwala również śledzić nowe metody działania cyberprzestępców oraz możliwe konsekwencje ataków dla całych łańcuchów dostaw.
Polisa i zabezpieczenia muszą iść w parze
Przed zawarciem umowy ubezpieczyciel sprawdza podstawowe zabezpieczenia przedsiębiorstwa. Ocenie podlegają m.in. kopie zapasowe, oprogramowanie antywirusowe, uwierzytelnianie wieloskładnikowe oraz sposób zarządzania systemami i danymi.
– Taki audyt można porównać do sprawdzenia zamków przed ubezpieczeniem mieszkania. Nie chodzi o stworzenie bariery nie do przejścia. Chcemy pokazać przedsiębiorcom, które zabezpieczenia są niezbędne. Ubezpieczenie i prewencja muszą iść w parze – mówi Artur Borowiński.
Szacowany koszt ochrony dla małej lub średniej firmy może wynosić od 1,5 tys. do 3 tys. zł rocznie. Ostateczna składka zależy od profilu działalności przedsiębiorstwa, zakresu ochrony oraz wyniku oceny ryzyka.
Raport dla brokerów i przedsiębiorców
Analizę rynku rozwija raport „nieODPORNI <2026>”. Jego pierwsza odsłona miała premierę podczas XXVIII Kongresu Brokerów w Mikołajkach i została przekazana partnerom biznesowym ERGO Hestii. Kolejna część, „nieODPORNI <2026> – Anatomia cyberataku”, ukazała się w sierpniu.
Materiał przedstawia sytuację polskich firm oraz przebieg incydentu cybernetycznego. Ma wspierać brokerów i agentów w rozmowach z klientami. Pośrednicy mogą pomóc przedsiębiorcom ocenić poziom narażenia, przygotować się do audytu i dobrać odpowiedni zakres ochrony.
– Brokerzy i agenci są najbliżej przedsiębiorców, dlatego mają ogromną rolę do odegrania w budowaniu świadomości. Mogą rozpocząć rozmowę od prostych pytań: które systemy są kluczowe dla działalności firmy, ile dni przestoju jest ona w stanie wytrzymać i kto będzie podejmował decyzje w pierwszych godzinach po ataku. Dopiero później przychodzi czas na rozmowę o sumie ubezpieczenia i składce – podsumowuje Artur Borowiński.
(AW)







