Rynek urósł głównie dzięki ubezpieczeniom życiowym

0
780

W pierwszej połowie 2026 roku zakłady ubezpieczeń zebrały 47,3 mld zł składek brutto, o 7,1% więcej niż dwanaście miesięcy wcześniej. Wzrost sektora napędzały przede wszystkim ubezpieczenia życiowe. Coraz wyraźniejszym problemem staje się sytuacja w segmencie komunikacyjnym. Składki z OC i AC rosły znacznie wolniej niż wartość szkód, a na dodatek mocno spadł wynik techniczny w drugiej z grup.

– Wyniki rynku ubezpieczeniowego pokazują, że sektor pozostaje na ścieżce szybkiego wzrostu, a jego fundamenty są silne, mimo zmiennego otoczenia gospodarczego i presji kosztowej obserwowanej w części segmentów. Jednocześnie ubezpieczyciele pozostają jednym z istotnych filarów stabilności finansowej – powiedział Adam Uszpolewicz, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Podczas śniadania prasowego PIU 26 sierpnia szef PIU przyznał, że chciałby, aby na koniec 2026 r. przypis składki całego rynku osiągnął poziom 100 mld zł. W jego ocenie bardziej prawdopodobny jest jednak rezultat nieco poniżej tego progu. Dla porównania, w 2025 r. rynek zebrał 90 mld zł składki.

W pierwszym półroczu ubezpieczyciele wypłacili 27,6 mld zł odszkodowań i świadczeń, o 5,3% więcej niż przed rokiem. Wynik finansowy sektora wyniósł 8,7 mld zł, co oznacza wzrost o 5%, natomiast wynik techniczny sięgnął 4,3 mld zł i zwiększył się o 1,2%.

Zakłady ulokowały 115,4 mld zł w obligacjach i innych papierach o stałej kwocie dochodu oraz 22 mld zł w akcjach spółek notowanych na GPW i innych papierach o zmiennej kwocie dochodu. Zapłaciły również 1,3 mld zł podatku dochodowego, o 12,9% więcej niż rok wcześniej.

„Życiówka” przyspiesza

Przypis składki brutto w dziale I wyniósł 13,61 mld zł i był o 12,5% wyższy niż w analogicznym okresie 2025 r. (12,09 mld zł). Szczególnie mocno, o 60,6%, zwiększyła się sprzedaż produktów ze składką jednorazową. W przypadku umów ze składką regularną wzrost wyniósł 7,2%.

– W ubezpieczeniach na życie utrzymany został trend wzrostu. To kolejny kwartał odbicia po okresie dostosowania rynku do zmian regulacyjnych. W II kwartale 2026 roku wzrost był w dużej mierze napędzany sprzedażą polis indywidualnych ze składką jednorazową, szczególnie w kanale bancassurance, co pokazuje, że klienci ponownie chętniej korzystają z tego kanału dystrybucji. Mocne odbicie bancassurance potwierdza również, że pozostaje on ważnym elementem rynku i skutecznie odpowiada na zmieniające się potrzeby klientów. Pozytywnie oceniamy także rozwój ubezpieczeń zdrowotnych i chorobowych, które wyraźnie zyskują na znaczeniu wraz ze wzrostem świadomości klientów i oczekiwań dotyczących dostępności ochrony zdrowotnej. Z perspektywy sektora kluczowe będzie teraz utrzymanie jakości tego wzrostu i dalsze budowanie rentowności – tak aby rosnąca składka przekładała się na trwałą wartość dla klientów, ubezpieczycieli i całego rynku – dodał Piotr Wrzesiński, wiceprezes zarządu PIU.

Na koniec czerwca prawie 26 mln osób posiadało ubezpieczenie na życie. Ponad 57% było objętych ochroną grupową. Liczba osób ubezpieczonych w tej formule zwiększyła się o 2%, a przypis składki o ponad 4%. Liczba polis indywidualnych od kilku lat pozostaje stabilna i na koniec drugiego kwartału wynosiła 11 mln szt.

Ubezpieczyciele życiowi wypłacili 9,1 mld zł świadczeń, o 4,4% więcej niż przed rokiem. Zysk netto działu I zwiększył się o 3,2%, do 2,2 mld zł, a wynik techniczny o 7,3%, do 2,5 mld zł. Aktywa wzrosły o 9,4%, do 97,3 mld zł.

„Komunikacja” pod coraz większą presją

W dziale II przypis zwiększył się o 5%, do 33,7 mld zł. W OC posiadaczy pojazdów mechanicznych ubezpieczyciele zebrali 9,7 mld zł, o 3,1% więcej niż przed rokiem. Przypis z autocasco wzrósł o 1,7%, do 7,5 mld zł.

Średnia składka w OC wyniosła 548 zł i pozostała na poziomie sprzed roku. W AC spadła natomiast o 4,5%, do 1605 zł.

Jednocześnie rosła liczba ubezpieczeń. Na koniec czerwca aktywnych było 17,7 mln polis OC, o 527 tys. (3%) więcej niż rok wcześniej. Liczba umów AC zwiększyła się z kolei o 280 tys. (6,4%), do 4,7 mln szt. Udział pojazdów objętych autocasco wzrósł o 0,8 pkt proc., do 26,2%.

Problemem pozostaje coraz większa rozbieżność między dynamiką składek i kosztami szkód. Odszkodowania z OC komunikacyjnego wzrosły o 7,6%, do 6,7 mld zł, a średnia szkoda o 4,9%, do 12,2 tys. zł. Częstość szkód pozostała na poziomie około 3%.

Jeszcze mocniej wzrosły wypłaty z AC, o 11,5%, do 5 mld zł. Średnia wartość szkody zwiększyła się o 4,3%, do 10 985 zł, przy nieznacznym spadku częstości do 6,54%.

Mocny spadek w AC

Wynik techniczny ubezpieczeń komunikacyjnych wyniósł po pierwszym półroczu 158 mln zł. W OC wzrósł o 42%, do 62 mln zł, natomiast w AC załamał się o 80%, do 96 mln zł.

Adam Uszpolewicz i Piotr Wrzesiński nie wykluczyli, że na koniec roku łączny wynik techniczny w „komunikacji” może spaść poniżej zera.

Prezes PIU zwrócił uwagę, że sytuacja, w której ceny polis nie nadążają za rosnącą wartością szkód, nie może utrzymywać się w dłuższej perspektywie. Jednocześnie gwałtowna korekta stawek mogłaby wywołać negatywną reakcję klientów, podobnie jak podczas podwyżek na rynku OC w latach 2015–2016.

Mniej wypłat z ubezpieczeń katastroficznych

W grupach 8 i 9, obejmujących szkody spowodowane żywiołami oraz pozostałe szkody rzeczowe, przypis wzrósł o 4,4%, do 6,8 mld zł. Wypłaty zmniejszyły się natomiast o 9,2%, do 2,7 mld zł. Piotr Wrzesiński przyznał jednak, że w dalszej części roku rynkowi zapewne nie uda się utrzymać niskiego poziomu szkodowości, jaki przypadł mu w udziale w pierwszym półroczu.

Z raportu PIU wynika ponadto, że w I półroczu rynek non-life zanotował również istotne wzrosty w takich grupach, jak ubezpieczenia choroby (15% r/r) oraz assistance (11,7% r/r). Ponadprzeciętny wzrost zanotowała także reasekuracja czynna (15,2% r/r).

W całym dziale II wynik techniczny obniżył się o 6,4%, do 1,8 mld zł, natomiast zysk netto wzrósł o 0,3 mld zł, do 6,5 mld zł.

W pierwszym półroczu zawarto 41,8 mln umów ubezpieczeń majątkowych i pozostałych osobowych, o 5% więcej niż rok wcześniej. Na koniec czerwca aktywnych było 63,9 mln polis, obejmujących 203,8 mln ryzyk. Zakłady zlikwidowały w tym okresie 5,6 mln szkód. Zakłady z działu II wypłaciły 18,55 mld zł odszkodowań i świadczeń, o 5,8% więcej niż przed rokiem.

Zapytany przez „Gazetę Ubezpieczeniową” o ewentualne przełamanie obserwowanej od kilku kwartałów stagnacji w majątkowych ubezpieczeniach korporacyjnych, Adam Uszpolewicz ujawnił, że w rozmowach z przedstawicielami rynku słyszał o spadku stawek. Ma on wynikać ze zwiększonej pojemności w reasekuracji i nieodczuwalnego wpływu zdarzeń katastroficznych na majątek firmowy. Na tej podstawie można wnioskować, że w sektorze korpo nie doszło do zmiany trendu.

Natomiast jeśli chodzi o perspektywy przełamania obserwowanej od kilku kwartałów stagnacji w majątkowych ubezpieczeniach korporacyjnych, Adam Uszpolewicz przyznał, że według przedstawicieli części zakładów w tym obszarze mamy do czynienia ze spadkiem stawek. Ma temu sprzyjać większa pojemność reasekuracyjna oraz brak istotnego wpływu zdarzeń katastroficznych na szkodowość w majątku przedsiębiorstw. Sygnały te sugerują, że w segmencie korpo na razie trudno mówić o odwróceniu dotychczasowego trendu, choć sam prezes określił je mianem „dowodów anegdotycznych”.

PIU szuka trzeciego członka zarządu

Podczas prezentacji wyników Adam Uszpolewicz poinformował również, że Izba prowadzi rekrutację trzeciego członka zarządu. Nowa osoba ma odpowiadać za obszar ubezpieczeń majątkowych.

Adam Uszpolewicz kieruje PIU od maja 2026 r., kiedy zastąpił Jana Grzegorza Prądzyńskiego. Drugim członkiem zarządu jest wiceprezes Piotr Wrzesiński.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl