Zwrot składek za ubezpieczenie do nieważnego kredytu frankowego nie może naruszać zasady proporcjonalności

0
509

16 kwietnia 2026 roku rzeczniczka generalna Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Tamara Ćapeta wskazała w opinii, że prawo UE nie wymaga, by po stwierdzeniu nieważności umowy tzw. kredytu frankowego bank zwrócił składki za ubezpieczenie ryzyk konsumenta – podał stooq.pl za PAP Biznes.

Opinia została wydana w związku z pytaniem prejudycjalnym polskiego sądu. Dotyczyło ono nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w kontekście prawa konsumentów do żądania zwrotu płatności dokonanych z tytułu polis ubezpieczeniowych związanych z umową kredytu hipotecznego.

Powołując się na dyrektywę 93/13/EWG, rzeczniczka stwierdziła, że nie stoi ona na przeszkodzie temu, by obowiązek zwrotu obciążał bank tylko co do równowartości kosztów ubezpieczenia jego ryzyka, takich jak ubezpieczenie niskiego wkładu własnego i ubezpieczenie pomostowe, które stanowiły zabezpieczenie spłaty kredytu. Tamara Ćapeta stwierdziła też w opinii, że ta dyrektywa nie sprzeciwia się też temu, by bank nie miał obowiązku zwracać konsumentce kosztów ubezpieczenia jej ryzyka, takich jak ubezpieczenie nieruchomości i ubezpieczenie na życie.

W komunikacie TSUE podkreślił, że zdaniem rzeczniczki generalnej co do zasady uwzględnienie roszczeń o zwrot płatności z tytułu wszystkich czterech rodzajów polis nie podważyłoby ani celu przywrócenia konsumentki do sytuacji sprzed zawarcia unieważnionej umowy, ani odstraszającego skutku zamierzonego przez dyrektywę 93/13/EWG.

„Tym niemniej rozwiązanie takie mogłoby wykraczać poza to, co konieczne do osiągnięcia obu tych celów. Ocena spełnienia kryterium proporcjonalności jest jednak zadaniem sądu krajowego. W ramach tej oceny sąd krajowy powinien wziąć pod uwagę m.in. to, że sporne ubezpieczenie na życie i ubezpieczenie nieruchomości były realnie świadczoną usługą, z której konsumentka faktycznie korzystała (przysługiwała jej ciągła ochrona ubezpieczeniowa)” – zaznaczono.

Dodano, że zapłacone składki stanowiły wynagrodzenie za tę usługę.

„W takiej sytuacji ich zwrot wykraczałby poza zwykłe przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałaby się konsumentka, gdyby nieuczciwy warunek umowy nie istniał; w efekcie zapewniłoby to jej bezpłatną ochronę ubezpieczeniową bez żadnych kosztów osobistych” – podkreślono.

(AM, źródło: stooq.pl, PAP Biznes)