Polska Izba Ubezpieczeń opublikowała raport „Świadomość ubezpieczeniowa Polaków 2026 – wiedza, postawy i doświadczenia”, opracowany pod patronatem Uniwersytetu Warszawskiego. Pokazuje on, co Polacy wiedzą i myślą o ubezpieczeniach, w jaki sposób podejmują decyzje dotyczące ochrony ubezpieczeniowej oraz dlaczego w Polsce nadal utrzymuje się znacząca luka ubezpieczeniowa. Z dokumentu bazującego na rezultatach badania opinii publicznej wynika m.in., że ankietowani zaniżają ryzyko wystąpienia u siebie niepożądanych zdarzeń.
– Inicjując ten projekt, chcieliśmy zrozumieć paradoks, który od lat towarzyszy polskiemu rynkowi ubezpieczeniowemu: dlaczego, mimo że większość Polaków uważa ubezpieczenia za sensowne i potrzebne, tak wielu z nich pozostaje niedoubezpieczonych? Wyniki naszego badania pokazują, że jednym z największych wyzwań rynku ubezpieczeniowego pozostaje sposób postrzegania ryzyka przez Polaków. Respondenci konsekwentnie oceniają ryzyko osobistego doświadczenia nieprzyjemnych zdarzeń niżej niż ryzyko innych osób – zarówno w kontekście wypadków drogowych, jak i nagłych zdarzeń zdrowotnych czy problemów podczas podróży. Ten mechanizm psychologiczny nierealistycznego optymizmu osłabia motywację do zabezpieczania siebie i swoich bliskich, nawet wtedy, gdy świadomość zagrożeń jest wysoka – tłumaczy Adam Uszpolewicz, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.
Dr hab. Katarzyna Sekścińska, prof. UW, wyjaśniając, co osłabia motywacje do zakupu ubezpieczeń, wskazuje, że z jednej strony Polakom towarzyszy nierealistyczny optymizm, z drugiej – poziom świadomości i wiedzy ubezpieczeniowej jest ograniczony.
– Obraz ubezpieczeń kształtują w dużej mierze uproszczenia. 38% Polaków wie tyle, ile przypadkiem usłyszy i nie weryfikuje wiedzy. 37% postrzega temat ubezpieczeń jako nudny, 33% jako trudny, a tym, co nudne i trudne, a do tego jeszcze nie jest pilne – jak właśnie w przekonaniu Polaków ubezpieczenia – nie chcą się oni zajmować. Co ważne, odbiorcy nie tyle cierpią na brak informacji, ile na ich nadmiar, złożoność oraz nieatrakcyjną formę przekazu – wskazuje ekspertka.
Konsekwentne zaniżanie własnego ryzyka
Respondenci uważają, że są narażeni na ryzyko w mniejszym stopniu niż „przeciętny człowiek”. Zjawisko to wystąpiło we wszystkich badanych kategoriach zdarzeń, a jego efekt był najsilniejszy tam, gdzie wierzymy we własną kompetencję, ostrożność i kontrolę nad sytuacją. Przykładowo, ryzyko spowodowania wypadku drogowego respondenci oceniali u siebie na 12%, podczas gdy w przypadku innych osób już na 19%. Podobna różnica pojawia się przy nagłym zachorowaniu podczas wakacji (11% vs 19%) oraz wypadku w trakcie wyjazdu (12% vs 19%).
Według autorów raportu wyniki wskazują na występowanie klasycznego efektu nierealistycznego optymizmu – mechanizmu psychologicznego polegającego na przekonaniu, że negatywne zdarzenia częściej dotykają innych niż nas samych. To on w istotny sposób osłabia motywację do zakupu ubezpieczenia, przyczyniając się tym samym do utrzymywania luki ubezpieczeniowej.
Istotny wpływ rodzinnych nawyków
43% badanych zapamiętało, że w ich domu rodzinnym ubezpieczano mieszkanie lub dom, a 33% – że samochód. Polisa na życie pojawia się we wspomnieniach 31% badanych, a ubezpieczenia zdrowotne i turystyczne u 15–16%. Równocześnie 36% respondentów nie wyniosło żadnych doświadczeń ubezpieczeniowych z domu.
Z badania wynika, że jeśli rodzice ubezpieczali mieszkanie czy dom, to statystycznie istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo, że również ich dzieci wykupią polisę mieszkaniową. I odwrotnie. Doświadczenia z domu rodzinnego przekładają się też na traktowanie ubezpieczeń bardziej jako ochrony majątku, a nie zabezpieczenia osobistego.
– Barierą w szerokim rozumieniu korzyści z ubezpieczeń na życie jest zbyt mało sytuacji w naszym otoczeniu, w których mówi się o tym, że ktoś otrzymuje świadczenie z polisy, dzięki czemu osoby bliskie mają środki na utrzymanie i normalne życie po stracie. Dlatego ubezpieczenie na życie wciąż bardziej kojarzy się z koniecznością płacenia składek niż z wysokim świadczeniem, które otrzymały konkretne osoby z kręgu rodziny czy przyjaciół. Jako ubezpieczyciele powinniśmy śmielej nagłaśniać pozytywne przykłady: kiedy ubezpieczenie się przydało, kiedy przyniosło komuś realną wartość czy wręcz uratowało przyszłość rodziny po stracie osoby bliskiej – komentuje wyniki raportu Monika Krztuk, dyrektorka Departamentu Indywidualnych Ubezpieczeń na Życie Allianz Polska. – Sens ubezpieczeń trzeba pokazywać dzieciom od najmłodszych lat, poprzez zabawę, przykład i gry planszowe. W rozmowach z dziećmi, w domu i szkole należy traktować ubezpieczenia jako normalny element życia, jako coś, co daje rodzinie bezpieczeństwo. Można by dołożyć do Monopoly, albo do Minecrafta element „ubezpieczenie”. Tracisz jakiś przedmiot, ale dzięki „ubezpieczeniu” dostajesz ten przedmiot z powrotem. Tracisz serduszko, ale dzięki „ubezpieczeniu” masz możliwość dalszej gry. Tego rodzaju pomysły, interaktywne i osadzone w środowisku dzieci i młodzieży, to szansa, aby przyspieszyć budowę świadomości ubezpieczeniowej. Raport wskazuje, że generacja Z wykazuje najwyższą otwartość na nowe technologie i kanały cyfrowe w ubezpieczeniach – to pokolenie, które najłatwiej „złapać” przez gry, aplikacje i interaktywne formaty – dodaje.
Aktywne poszukiwanie wiedzy należy do rzadkości
Większość badanych sięga po informacje dotyczące ubezpieczeń dopiero w momencie, gdy są im potrzebne. 53% respondentów przyznało, że nie interesuje się tym tematem na co dzień, ale doczyta, jeśli coś zwróci ich uwagę. Wśród 9% tych, którzy poszukują wiedzy, 45% robi to samodzielnie, 37% pyta agenta lub doradcę ubezpieczeniowego, a 16% rodziny i znajomych.
Myślenie o ubezpieczeniu jak o lokacie, a nie jak o gaśnicy
40% respondentów uważa, że w ramach odszkodowania nie otrzyma kwoty zapłaconej w składkach. Z kolei 26% traktuje rezygnację z polisy jako formę zaoszczędzenia pieniędzy, a 22% twierdzi wprost, że ubezpieczenia się nie opłacają, bo szkody zdarzają się rzadko. Zdaniem autorów raportu te wyniki pokazują, że znaczna część badanych traktuje polisę jak lokatę i liczy na finansowy zysk, podczas gdy powinna ona być traktowana bardziej jak gaśnica, kupowana do auta na wypadek pożaru.
Stereotypy o ubezpieczeniach
53% ankietowanych uważa, że ubezpieczenia są częściej potrzebne osobom mniej zamożnym. Z kolei 20% sądzi odwrotnie, że to produkt dla zamożnych, którzy mają najwięcej do stracenia. 27% twierdzi, że polisy kupują „osoby ostrożne i bojaźliwe”, co nadaje decyzji o zakupie wymiar wartościujący, a nie racjonalny. 22% widzi ubezpieczenia jako produkt dla starszych, a 19% uważa, że młodzi nie potrzebują żadnego ubezpieczenia.
Brak wiedzy na temat OC
Z badania wynika, że ankietowani mylą produkty ubezpieczeniowe, w tym zwłaszcza AC pojazdu z OC posiadacza pojazdu mechanicznego (OC ppm.). Jedynie 41% badanych prawidłowo stwierdziło, że po spowodowaniu stłuczki naprawę ich auta pokrywa polisa AC. 38% myli OC z AC i sądzi, że odszkodowanie może uzyskać z obowiązkowej polisy. Natomiast 30% twierdzi, że żadne ubezpieczenie nie pokryje takiej sytuacji.
Interesującym zjawiskiem jest rozbieżność między wiedzą deklarowaną a jej faktycznym poziomem. Choć ok. 50% respondentów (w zależności od rodzaju ubezpieczenia) ocenia swoją wiedzę jako „umiarkowaną”, to wielu nie rozumie podstawowych mechanizmów. Tylko 42% wskazuje zależność między sumą ubezpieczenia a składką, ledwie 38% rozumie wpływ ryzyka na cenę i jedynie 41% poprawnie identyfikuje, że ubezpieczenie nie zmniejsza ryzyka, a jedynie jego skutki finansowe.
– Rezygnacja z ubezpieczeń jest konsekwencją kombinacji różnych czynników: niedoszacowania ryzyka, ograniczeń finansowych oraz barier poznawczych i psychologicznych, takich jak brak wiedzy, niska percepcja potrzeby czy unikanie konfrontacji z ryzykiem, do tego dochodzi również brak zaufania do ubezpieczycieli. W przypadku ubezpieczeń zdrowotnych i turystycznych dodatkowo istotny jest wpływ doświadczeń z systemu publicznego (NFZ, karta EKUZ) oraz subiektywne poczucie bezpieczeństwa podczas krótkich podróży czy w rutynowych sytuacjach – podsumowuje Katarzyna Sekścińska.
Polisy na życie z wysokim poziomem satysfakcji
Spośród osób zgłaszających szkodę z polisy na życie aż 83% pozytywnie ocenia decyzję ubezpieczyciela. To zdecydowanie najwyższy wynik wśród wszystkich rodzajów produktów ochronnych. Autorzy raportu tłumaczą, że w osiągnięciu tego wyniku pomaga specyfika polis życiowych, które w przeciwieństwie do majątkowych nie rekompensują utraconego mienia, lecz stanowią wsparcie finansowe dla bliskich. Dlatego każda wypłata jest postrzegana jako konkretna korzyść dla rodziny, co sprawia, że proces likwidacji szkody budzi bardziej pozytywne emocje i wzmacnia zaufanie do branży. W ubezpieczeniach turystycznych pozytywnych ocen jest 51%, w mieszkaniowych 48%.
Mapa ubezpieczonego Polaka
Z badania wynika, że najpopularniejszym dobrowolnym ubezpieczeniem jest AC pojazdu – jego posiadanie deklaruje 81% badanych, tj. 89% posiadaczy aut. Posiadanie ubezpieczenia mieszkania deklaruje 70% respondentów (77% mieszkańców). 65% twierdzi, że posiada polisę na życie, w połowie indywidualną (53% z tej grupy ma indywidualną, 47% grupową w pracy). Ubezpieczenie zdrowotne (45%) częściej wynika z benefitu pracowniczego (27%) niż samodzielnego zakupu (18%).
Autorzy raportu zauważają, że deklarowany poziom posiadania polis dobrowolnych jest wysoki, aczkolwiek niekiedy wynika on z obowiązków lub warunków instytucjonalnych (np. kredytów, zatrudnienia). Dodatkowo część badanych mogła mylić OC ppm. z dobrowolnym AC pojazdu. W rezultacie doprowadziło to do zawyżenia deklaracji dotyczących autocasco – 81% wskazań – podczas gdy w przypadku OC ppm. odsetek ten wyniósł jedynie 47%.
Polisa na życie = na śmierć?
61% badanych prawidłowo kojarzy ubezpieczenie na życie z wypłatą po śmierci ubezpieczonego. Już tylko 49% wskazuje polisę życiową z NNW jako źródło świadczenia po wypadku. Z kolei 30% poprawnie wskazuje – jako źródło wypłaty – polisę na życie w razie zachorowania na nowotwór. Jednocześnie 38% uznaje, że w tym przypadku zadziała ubezpieczenie zdrowotne.
Niewielu wie, że młody klient płaci mniej za polisę na życie
Co piąty badany ma świadomość, że im młodszy ubezpieczony, tym przy innych czynnikach niezmiennych, niższa jest składka na polisę życiową. 39% uważa, że ubezpieczenia są ogólnie drogie. Gdy pada pytanie o konkretne produkty, odsetek ten spada, bo już np. indywidualne ubezpieczenie na życie za drogie uznaje tylko 25%, a grupowe (w pracy) – zaledwie 9%.
Brak znajomości skrótu OWU
Jedynie 32% badanych deklaruje, że wie, co oznacza skrót OWU. 37% nigdy się z tym pojęciem nie zetknęło, kolejne 32% jedynie kojarzy tę nazwę. Gdy jednak w badaniu pokazać definicję, prawidłowo rozpoznaje ją już 59%.
Jakościowa bariera w nauce o ubezpieczeniach
Według 37% respondentów temat ubezpieczeń jest po prostu nudny. Identyczny odsetek skarży się na zbyt trudny język materiałów informujących o ubezpieczeniach. 36% badanych gubi się w nadmiarze informacji, 35% uważa materiały za zbyt obszerne, a 33% twierdzi, że cały temat jest za trudny. Autorzy raportu wskazują, że takie odpowiedzi sugerują, iż badanym nie brakuje informacji o ubezpieczeniach, lecz jest ich nadmiar, są złożone, a na dodatek przekazywane w nieatrakcyjnej formie.
– Raport trafnie identyfikuje, że bariera nie leży w braku informacji, lecz w ich nadmiarze i złożoności, a wynika to również z języka branżowego oraz form przekazu, które często są skomplikowane ze względu na regulacje prawne. Tymczasem klienci preferują krótkie i przystępne, pisemne lub wizualne treści i ubezpieczyciele nie powinni ustawać w wysiłkach, żeby wyjaśniać, na czym polega ubezpieczenia i jakie daje korzyści – zgadza się Krzysztof Michałek, menedżer ds. ubezpieczeń komunikacyjnych Allianz Polska.
Badani wolą czytać o ubezpieczeniach, niż o nich słuchać
52% respondentów wskazuje tekst jako najatrakcyjniejszą formę komunikacji o ubezpieczeniach. Artykuł zajmuje pierwsze miejsce wśród konkretnych form przekazu (38%), dwukrotnie wyprzedzając rolkę (19%). Najsłabiej wypadają podcast (11%) i webinar (9%) – formaty wymagające najwięcej czasu i koncentracji.
O raporcie
Raport został przygotowany przez Polską Izbę Ubezpieczeń we współpracy z prof. Katarzyną Sekścińską, pod patronatem Uniwersytetu Warszawskiego. Kluczowym celem opracowania jest identyfikacja barier poznawczych, emocjonalnych i informacyjnych, które odpowiadają za utrzymującą się w Polsce lukę ubezpieczeniową.
Raport opiera się na badaniu przeprowadzonym w lutym 2026 r. metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1143 dorosłych, pracujących Polaków. Próba była zróżnicowana pod względem płci, wykształcenia, miejsca zamieszkania, sytuacji rodzinnej i finansowej. Badanie przeprowadzono na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna.
Cały raport jest dostępny TUTAJ.
Artur Makowiecki
news@gu.com.pl








