Sollers Consulting: AI wzmacnia obecność w underwritingu

0
102

Z danych zebranych przez Sollers Consulting wynika, że już czterech na dziesięciu ubezpieczycieli korzysta z AI w underwritingu. Automatyzacja tego obszaru szybko staje się strategicznym priorytetem na wszystkich głównych rynkach. W ocenie Sollers ta zmiana stanowi punkt zwrotny dla funkcji dotychczas pozostającej w tyle za likwidacją szkód oraz dystrybucją pod względem cyfryzacji, która już teraz zmienia strukturę zatrudnienia w branży. Udział stanowisk IT wymagających wiedzy z zakresu oceny i akceptacji ryzyka podwoił się w 2025 roku i rośnie szybciej niż jakakolwiek inna specjalizacja.

W analizie Sollers przeprowadzonej na dziesięciu rynkach (Niemcy, Szwajcaria, Francja, Wielka Brytania, USA, Kanada, Finlandia, Szwecja, Dania, Belgia) zidentyfikowano 126 aktywnych przypadków zastosowania AI w ubezpieczeniach, z czego 13 dotyczy bezpośrednio underwritingu. Choć liczba ta pozostaje niewielka w porównaniu z funkcją likwidacji szkód, dynamika wzrostu jest wyraźna.

Segment korpo liderem rozwoju

Dotychczas najbardziej widoczny postęp odnotowano w ubezpieczeniach korporacyjnych. W tym segmencie 20% zakładów wykorzystuje AI do triażu napływających zgłoszeń oraz ekstrakcji danych z nieustrukturyzowanych dokumentów.

– Underwriting był ostatnią główną funkcją poddaną cyfryzacji i tempo zmian gwałtownie przyspiesza – mówi Jakub Śliwiński, Head of Underwriting Sollers. – Obserwujemy już, jak AI wspiera triaż zgłoszeń i pomaga underwriterom generować oferty szybciej i bardziej spójnie w standardowych liniach produktowych. Rozszerzenie tego na bardziej złożone, niskoseryjne ryzyka zajmie kolejny rok do dwóch lat, ponieważ najpierw należy zbudować fundamenty danych – dodaje.

Globalne rynki napędzają zwrot ku technologiom underwritingowym

Wpływ AI na underwriting pozostaje na razie nierównomierny. Koncentruje się przede wszystkim na przyjmowaniu zgłoszeń i przetwarzaniu dokumentów, z mniejszym oddziaływaniem na wycenę i selekcję ryzyka. W ocenie Sollers te proporcje prawdopodobnie zmienią się, gdy ubezpieczyciele rozszerzą inicjatywy cyfryzacyjne i wdrożą platformy underwritingowe ściślej integrujące modele wyceny z interfejsami użytkownika. Skalowanie sztucznej inteligencji poza obszar przyjmowania zgłoszeń wymaga jednak gruntownej przebudowy architektury IT i procesów biznesowych, a także starannego zarządzania zmianą, w miarę jak AI w coraz większym stopniu staje się integralną częścią codziennej pracy underwriterów.

Zdaniem ekspertów Sollers rozsądnym priorytetem krótkoterminowym jest agregacja i analiza portfela. Uzyskanie widoczności portfeli złożonych z licznych niestandardowych umów w czasie zbliżonym do rzeczywistego to wyzwanie, z którym AI radzi sobie wyjątkowo dobrze. Zyskuje to na znaczeniu z perspektywy regulatorów, a jednocześnie uwalnia zasoby underwriterów bez ingerowania w podstawową selekcję ryzyka.

Autorzy analiz zwracają uwagę, że w miarę, jak adopcja technologii z zakresu oceny i akceptacji ryzyka przyspiesza, widoczne stają się różnice regionalne.

London market ugruntował pozycję globalnego lidera: ubezpieczyciele odchodzą od procesów opartych na arkuszach kalkulacyjnych i wdrażają elastyczne platformy wyceny zintegrowane z systemami underwritingowymi.

W Australii fala fuzji i przejęć wymusiła modernizację wyceny i underwritingu; co najmniej jeden duży ubezpieczyciel rozpoczął pełną cyfryzację underwritingu korporacyjnego.

Ubezpieczyciele z Ameryki Północnej stopniowo rozszerzają zastosowanie AI z linii detalicznych na złożone ryzyka komercyjne.

W Wielkiej Brytanii (na rynku detalicznym i korporacyjnym), a także we Francji i w krajach skandynawskich, uwaga skupia się na integracji danych i interoperacyjności – czyli fundamentach umożliwiających automatyzację.

Polska i region Europy Środkowo-Wschodniej najszybciej przechodzą z fazy pilotażu do gotowości produkcyjnej, szczególnie w zakresie przetwarzania dokumentów metodą OCR i automatycznego prescreeningu w underwritingu.

(AM, źródło: Sollers)