AI i OZE przyniosą ubezpieczycielom 200 mld dolarów składki?

0
231

Inwestycje w centra danych dla sztucznej inteligencji i odnawialne źródła energii mogą wygenerować około 200 mld dol. składek z ubezpieczeń komercyjnych w latach 2026–2030. Wraz ze wzrostem wartości infrastruktury rośnie koncentracja ryzyka, a głównym ograniczeniem dla podaży ochrony może być nie kapitał, lecz zdolność rynku do oceny i dywersyfikacji coraz większych i silniej powiązanych ekspozycji – ostrzega Swiss Re Institute.

Według raportu sigma „Time to build: Expanding the frontier of insurability for the capex super-cycle” sama infrastruktura OZE może przynieść około 111 mld dol. skumulowanej składki do 2030 r., a centra danych AI około 91 mld dol. Łącznie odpowiada to około 12% prognozowanej w tym okresie globalnej składki z komercyjnych ubezpieczeń majątkowych. Swiss Re ocenia, że będzie to w zdecydowanej większości nowy biznes wynikający z obecnej fali inwestycji, a nie wzrost wartości istniejących ekspozycji związany z inflacją lub rozwojem gospodarczym.

Biliony dolarów trafiają do infrastruktury

W 2026 r. globalne inwestycje energetyczne mają sięgnąć 3,4 bln dol. Około 2,2 bln dol. przypadnie na OZE, energetykę jądrową, sieci, magazyny energii, paliwa niskoemisyjne, efektywność energetyczną i elektryfikację. Jednocześnie pięciu największych amerykańskich hyperscalerów ma przeznaczyć około 800 mld dol. na inwestycje związane z AI, a globalne nakłady na centra danych mogą przekroczyć 1 bln dol.

Autorzy raportu wskazują, że dla ubezpieczycieli oznacza to wzrost popytu na ochronę w całym cyklu życia inwestycji. W fazie budowy znaczenie będą miały przede wszystkim ubezpieczenia techniczne, odpowiedzialności cywilnej oraz ryzyka związane z łańcuchem dostaw i finansowaniem. Po uruchomieniu infrastruktury ciężar przesunie się w stronę ubezpieczeń majątkowych, BI i odpowiedzialności. To właśnie faza operacyjna ma tworzyć większy i trwalszy rynek.

Jeden kampus może być wart 50 mld dolarów

Eksperci Swiss Re Institute zwracają uwagę, że skala inwestycji zmienia jednocześnie charakter ekspozycji. Wartość odtworzeniowa pojedynczego kampusu centrum danych AI może dochodzić do 50 mld dol. Problemem jest nie tylko wielkość pojedynczego obiektu, ale również geograficzna koncentracja infrastruktury oraz jej zależność od energii, telekomunikacji, chłodzenia i wyspecjalizowanych dostawców.

Ponad 40% obecnej i planowanej mocy amerykańskich centrów danych znajduje się w Teksasie i Wirginii. Jednocześnie około 88% fabryk półprzewodników na Tajwanie działa na obszarach o ekstremalnym lub bardzo wysokim ryzyku sejsmicznym. Zakłócenie może więc uderzyć nie tylko w bezpośrednio dotknięty obiekt, lecz także przenieść się przez sieci energetyczne, cyfrowe i łańcuchy dostaw na wielu ubezpieczonych oraz kilka linii biznesowych.

Kapitał jest dostępny, trudniej ocenić ryzyko

Swiss Re Institute uważa, że główną barierą dla rozwoju tego rynku nie będzie brak kapitału ubezpieczeniowego i reasekuracyjnego. Większym wyzwaniem jest możliwość wiarygodnego oszacowania maksymalnej szkody, korelacji ekspozycji i prawdopodobieństwa strat w przypadku infrastruktury, dla której historia szkodowa jest jeszcze ograniczona.

Znaczenia nabierają więc inżynieria ryzyka, dane operacyjne, modelowanie akumulacji oraz odpowiednia konstrukcja programów ubezpieczeniowych. Przy największych projektach potrzebne będzie także dzielenie ekspozycji między ubezpieczycieli, reasekuratorów i rynki kapitałowe. Swiss Re wskazuje m.in. na programy oparte na realistycznym PML zamiast pełnej wartości odtworzeniowej oraz warstwowe lokowanie ryzyka.

Dla rynku oznacza to, że boom inwestycyjny może być źródłem znaczącego wzrostu składki, ale nie przełoży się automatycznie na równie dużą podaż ochrony. Im większa koncentracja wartości w pojedynczych lokalizacjach i wspólnej infrastrukturze, tym ważniejsze będą kompetencje techniczne, kontrola kumulacji oraz możliwość rozproszenia największych ekspozycji.

(AM, źródło: Swiss Re)