Z analizy Allianz Trade wynika, że ceny surowców przemysłowych ulegają wahaniom od czasu eskalacji napięć handlowych w kwietniu 2025 r., ponieważ inwestujący w kontrakty na nie spodziewają się osłabienia popytu, także w kontekście zakłóceń podaży. Ogólnie rzecz biorąc, poziom globalnej produkcji przemysłowej wynikający z cen metali (miedzi i rudy żelaza) sugeruje, że produkcja przemysłowa „powinna” być o 2% do 10% niższa od obecnego poziomu.
Historycznie ceny metali przemysłowych były dobrym prognostykiem globalnej produkcji przemysłowej, choć jak wskazują eksperci Allianz Trade, należy pamiętać, że od 2021 r. ceny rudy żelaza i produkcja przemysłowa wydają się być bardziej rozbieżne.
– Polska w scenariuszu zwiększenia samowystarczalności surowcowej UE zajmuje istotne miejsce, gdy chodzi o miedź. Najgłośniejszym problemem są co prawda obecnie metale ziem rzadkich, ale…. w dłuższej perspektywie i na nie przyjdzie zapewne czas – m.in. po licie czy uranie, których wydobycie w Europie będzie zwiększane. Przetwarzanie rzadkich metali – jako odpadu towarzyszącego rafinacji i wytapianiu tych bardziej powszechnych metali, w tym miedź (m.in. german) może rozwinąć się dzięki innowacyjności europejskich (w tym polskich) firm oraz funduszom unijnym. Jak na razie liczyć trzeba na polepszenie relacji UE z Chinami, co powinno zapewnić ich bieżące dostawy, a także deeskalując wojnę handlową, pozytywnie wpłynąć na produkcję przemysłową i popyt na polską miedź. Za jakiś czas możemy mieć konkurencję w jej wydobyciu w Europie, przy obecnych cenach zamierzają w nie zainwestować m.in. Niemcy – uważa Sławomir Bąk, członek zarządu Allianz Trade w Polsce ds. oceny ryzyka
Ogólnie rzecz biorąc, obecne ceny metali sugerują, że produkcja przemysłowa „powinna” być o 2% do 10% niższa niż obecny poziom. Allianz Trade spodziewa się niewielkiego wzrostu cen metali nieszlachetnych, o +3% w perspektywie całego 2025 r., a globalna produkcja przemysłowa powinna spowolnić do +2% r/r (w porównaniu z +3% w 2024 r.).
(AM, źródło: Multi AN)







