Bain & Company: Dobra koniunktura nie rozwiązuje strukturalnych problemów ubezpieczycieli

0
534

Globalny przypis składki wzrósł w 2025 r. do szacowanych 7,1 bln dolarów, z 6,7 bln dol. rok wcześniej, a rentowność ubezpieczycieli wyraźnie się poprawiła. Bain & Company ocenia jednak, że utrzymanie wzrostu będzie wymagało rozwiązania trzech problemów: ograniczonej dostępności ochrony, słabych efektów inwestycji technologicznych oraz nasilającej się konkurencji w poszczególnych ogniwach ubezpieczeniowego łańcucha wartości.

W ciągu 15 lat światowy rynek ubezpieczeń niemal podwoił wartość. W 2010 r. globalny przypis wynosił 3,6 bln dol. Bain & Company prognozuje, że w kolejnych latach tempo wzrostu składek będzie wyższe niż średnio w poprzedniej dekadzie we wszystkich regionach poza Ameryką Południową oraz we wszystkich głównych segmentach: majątkowych i osobowych (P&C), ubezpieczeniach na życie i zdrowotnych.

W 2025 r. szczególnie poprawiła się rentowność sektora P&C. Pomogły w tym wcześniejsze podwyżki stawek oraz relatywnie niewielkie straty katastroficzne. Według Bain & Company dobre wyniki nie oznaczają jednak, że branża uporała się z problemami, które będą decydowały o jej długoterminowej konkurencyjności.

Ochrona wciąż poza zasięgiem części klientów

Na wielu kluczowych rynkach penetracja ubezpieczeń pozostaje niska lub znajduje się pod presją. W P&C wieloletnie podwyżki stawek pogorszyły dostępność cenową ubezpieczeń nieruchomości i samochodów. W segmencie życiowym barierami są natomiast m.in. rosnąca złożoność produktów i koncentracja profesjonalnego doradztwa na zamożniejszych klientach.

Największe luki ochronne Bain & Company dostrzega w zdrowiu, ryzyku śmiertelności, katastrofach naturalnych i cyberbezpieczeństwie. Są one jednocześnie potencjalnym źródłem wzrostu, jeżeli branża będzie potrafiła zaoferować prostszą i bardziej dostępną cenowo ochronę.

Problem ma również polski wymiar. Jak wynika z opublikowanego w czerwcu raportu PIU, mimo deklarowanego wysokiego poziomu posiadania części dobrowolnych polis, w Polsce nadal utrzymuje się istotna luka ubezpieczeniowa. Autorzy wskazują m.in. na niedoszacowywanie prawdopodobieństwa niepożądanych zdarzeń przez klientów. Więcej na ten temat w publikacji „GU” „PIU: Uproszczenia i stereotypowe postrzeganie ubezpieczeń sprawiają, że luka ubezpieczeniowa ma się dobrze”.

– Obecna dobra koniunktura to pozytywny sygnał dla branży, ale sama w sobie nie gwarantuje długoterminowego sukcesu. O przewadze konkurencyjnej będzie decydowała zdolność do obniżania kosztu ryzyka poprzez skuteczniejsze zapobieganie szkodom, lepsze wykorzystanie sztucznej inteligencji, większą efektywność operacyjną oraz bardziej efektywne zarządzanie kapitałem – mówi Marta Szostak, Associate Partner Bain & Company.

Technologia na razie nie przyniosła przełomu kosztowego

Drugim wyzwaniem jest produktywność. W ciągu dekady wartość składki przypisanej z ubezpieczeń bezpośrednich podwoiła się, podczas gdy wskaźnik kosztów działalności obniżył się zaledwie o 1 pkt proc. Od 2022 r. 30 największych ubezpieczycieli w Ameryce Północnej i Europie ograniczyło natomiast rekrutację o blisko 50%.

Bain & Company ocenia, że samo ograniczanie zatrudnienia nie wystarczy do trwałego zwiększenia produktywności. Branża inwestuje w dane, automatyzację i sztuczną inteligencję, ale nakłady te nie przełożyły się jeszcze na wyraźną poprawę efektywności w skali sektora.

Podobne wnioski przyniósł tegoroczny raport Capgemini Research Institute. Według niego około 10% ubezpieczycieli P&C skutecznie skaluje AI, 42% nie mierzy efektów wdrożeń żadnymi wskaźnikami, a 60% pozostaje na etapie eksploracji lub proof of concept. „GU” pisała o tym w materiale „Sama obecność AI w zakładzie majątkowym nie wystarcza, by przełożyć inwestycje na realną przewagę”.

Prewencja może obniżyć koszty szkód o 10–20%

Zdaniem Bain % Company odpowiedzią na problemy z dostępnością ochrony i rentownością powinno być obniżanie kosztu ryzyka, a nie wyłącznie jego coraz dokładniejsza wycena. Raport wskazuje cztery obszary tworzenia przewagi: likwidację szkód, dystrybucję, efektywność operacyjną oraz zarządzanie kapitałem.

Szczególny potencjał ma prewencja. Automatyczne systemy hamowania w pojazdach, inteligentne zabezpieczenia budynków, instalacje przeciwpożarowe, konstrukcje odporniejsze na ekstremalne zjawiska pogodowe czy urządzenia monitorujące zdrowie mogą według Bain & Company zmniejszać koszty szkód o 10–20%.

AI może z kolei wspierać doradców przy konstruowaniu ofert, pomagać klientom w wyborze bardziej złożonych produktów, automatyzować procesy administracyjne i usprawniać likwidację szkód.

Specjalizacja zmienia układ sił

Zmienia się również struktura ubezpieczeniowego łańcucha wartości. Coraz więcej podmiotów koncentruje się na wybranych funkcjach, takich jak dystrybucja, obsługa klienta, technologia czy zarządzanie kapitałem.

Przykładem jest reasekuracja. W latach 2019–2024 przypis w tym segmencie, z uwzględnieniem sidecarów i papierów wartościowych powiązanych z ubezpieczeniami, wzrósł o 28%, podczas gdy cały rynek ubezpieczeniowy zwiększył się o 24%. Według Bain & Company oznacza to rosnącą presję na tradycyjnych ubezpieczycieli ze strony wyspecjalizowanych podmiotów przejmujących poszczególne, atrakcyjne ekonomicznie elementy łańcucha wartości.

W efekcie bardzo dobre wyniki finansowe mogą dawać branży czas i kapitał na zmiany, ale nie zastąpią tych zmian. Długoterminowa przewaga będzie zależała nie tylko od umiejętności właściwego wyceniania ryzyka, lecz także od zdolności do jego ograniczania, obniżania kosztów obsługi oraz rozszerzania ochrony na ryzyka, które dziś pozostają w znacznej części nieubezpieczone.

 (AM, źródło: Grayling, gu.com.pl)