Blog - Strona 26 z 1791 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 26

Pogodowa ruletka w rolnictwie

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez agencję Fieldstat na zlecenie Warty potwierdzają, że anomalie pogodowe stały się największym wyzwaniem dla rodzimej wsi. Aż połowa rolników wskazuje je jako swoje główne zmartwienie w nadchodzącym sezonie. W odpowiedzi na te alarmujące dane Warta w swojej ofercie ubezpieczeń rolnych stawia na elastyczność i unikatowe w skali rynku rozszerzenia.

Według badań 67% rolników uważa, że zima 2025/2026 spowodowała lub spowoduje realne straty w ich uprawach. Skala problemu jest uderzająca, gdy zestawimy ją z danymi z ostatnich dwóch lat, kiedy to straty pogodowe deklarowało jedynie 21% badanych.

Lęk przed pogodą nie kończy się jednak wraz z nadejściem wiosny. Rolnicy z obawą patrzą w kalendarz, wskazując na konkretne zagrożenia.

Dodatkowo, sektor agro zmaga się z presją ekonomiczną. Niemal połowa rolników (47%) wskazuje na rosnące koszty paliwa, energii oraz logistyki, a 46% obawia się drastycznego wzrostu cen środków ochrony upraw.

Luka w ochronie polskich gospodarstw

Mimo tak szerokiego katalogu ryzyk, stopień przygotowania gospodarstw budzi uzasadnione obawy ekspertów. Połowa rolników ocenia swoją gotowość do radzenia sobie ze stratami jako zaledwie „średnią”, a co czwarty przyznaje wprost, że czuje się raczej lub zupełnie nieprzygotowany na nadchodzące wyzwania. Dane te znajdują odzwierciedlenie w statystykach ubezpieczeniowych – zaledwie 35% respondentów zadeklarowało objęcie swoich upraw ochroną. (W podsumowaniu wniosków o dopłaty bezpośrednie i obszarowe 2025 Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa co 4. rolnik nie ubezpieczył upraw).

– Tegoroczna zima dobitnie udowodniła, że pogoda wciąż potrafi nas zaskakiwać i to pod wieloma względami. W dobie tak dużej zmienności klimatycznej samo obowiązkowe ubezpieczenie to często za mało. Aby realnie chronić swój warsztat pracy, rolnicy powinni stawiać na kompleksowe rozwiązania – komentuje Joanna Chudzik, ekspertka ubezpieczeń upraw w Warcie.

Ubezpieczenie dopasowane do potrzeb

W odpowiedzi na rosnące wyzwania oferta Warta Uprawy została zaprojektowana z myślą o maksymalnej elastyczności. Rezygnacja ze sztywnych pakietów pozwala rolnikom na samodzielne decydowanie o zakresie ochrony dla każdej uprawy z osobna w ramach jednej polisy. Pozwala to na precyzyjne dopasowanie ubezpieczenia do specyfiki konkretnego pola i realnego poziomu ryzyka.

Podstawowy zakres ochrony, poza obligatoryjnym ryzykiem gradu, obejmuje kluczowe zdarzenia: przymrozki wiosenne, ogień, powódź oraz pakiet pięciu ryzyk (deszcz nawalny, huragan, piorun, lawina, obsunięcie się ziemi) wraz z zastoiskami wodnymi. Wysokość składki jest przygotowywana indywidualnie, uwzględniając lokalizację i rodzaj upraw.

Unikatowe przewagi: finansowa płynność po szkodzie

Warta wprowadziła rozwiązania, które realnie wpływają na sytuację finansową gospodarstwa po wystąpieniu szkody, wyróżniając ofertę na tle konkurencji.

  • Niska franszyza integralna (6%) – dla zbóż, buraków cukrowych, roślin strączkowych, ziemniaków i kukurydzy odszkodowanie wypłacane jest już przy niewielkich ubytkach w plonie.
  • Brak karencji na deszcz nawalny – ochrona aktywuje się już następnego dnia po podpisaniu umowy.
  • Ubezpieczenie plonu w transporcie – jako jedyny ubezpieczyciel na rynku Warta chroni plon główny na trasie między polem, magazynem a skupem.
  • Transparentne rozliczenia – przy wyliczaniu odszkodowania bazuje się na cenie uprawy zapisanej w polisie, bez potrącania tzw. zaoszczędzonych kosztów zbioru.

Dodatkowo, rolnicy mogą rozszerzyć ochronę o obniżenie wskaźnika polaryzacji w burakach cukrowych, co bezpośrednio przekłada się na wysokość wypłacanych świadczeń.

Start sprzedaży wiosennych ubezpieczeń w Warcie rozpoczął się 23 marca. W obliczu nieprzewidywalnego sezonu 2026 profesjonalne doradztwo i kompleksowa polisa stają się kluczowymi elementami strategicznego zarządzania każdym gospodarstwem rolnym.

O badaniu

Badanie zostało zrealizowane przez agencję badawczą Fieldstat na zlecenie TUiR Warta w lutym 2026 r. na grupie 700 polskich rolników.


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Farm Innovations rusza ze sprzedażą ubezpieczeń dla koni

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Spółka Farm Innovations ogłosiła rozpoczęcie współpracy z Generali TU, obejmującej sprzedaż ubezpieczeń dla koni. Spółka będzie działać w formule Managing General Agent (MGA), dzięki czemu będzie posiadać wyłączność na oferowany produkt ochronny.

 – Uruchomienie sprzedaży ubezpieczeń dla koni to dla nas naturalne rozszerzenie dotychczasowego modelu biznesowego, który łączy technologię identyfikacji i monitoringu dobrostanu zwierząt z produktami finansowymi. Segment ubezpieczeń koni jest rynkiem wymagającym, ale jednocześnie o dużym potencjale wzrostu, ze względu na wysoką wartość jednostkową zwierząt oraz ograniczoną dostępność nowoczesnych produktów ubezpieczeniowych – powiedział Paweł Karpeta, dyrektor ds. rozwoju Farm Innovations.

„Od początku działalności spółka oznakowała już ponad 100 tys. koni w Polsce. To właśnie ta skala oraz dostęp do danych o tych zwierzętach pozwalają nam konsekwentnie rozwijać kolejne rozwiązania w obszarze bezpieczeństwa zwierząt” – czytamy w komunikacie Farm Innovations.

Od momentu podpisania umowy ramowej do 15 kwietnia 2026 r. spółka prowadziła prace organizacyjne mające na celu uzyskanie pełnej gotowości do operacyjnego rozpoczęcia sprzedaży. W ich ramach zostały zrealizowane m.in. wymagane egzaminy, szkolenia produktowe, uzyskano niezbędne uprawnienia oraz dostępy do systemów transakcyjnych Generali. 14 kwietnia 2026 roku we Wrocławiu zespół sprzedażowy Farm Innovations ukończył szkolenie stacjonarne dotyczące szczegółowych parametrów produktów ubezpieczeniowych dla zwierząt.

Spółka podkreśliła, że uruchomienie linii ubezpieczeń dla koni stanowi realizację jednego z kluczowych kamieni milowych strategii jej rozwoju. Zakłada ona rozwój technologii cyfrowych, systemów identyfikacji oraz programów ubezpieczeniowych dla zwierząt, tworząc zintegrowany ekosystem usług dla sektora zwierząt towarzyszących (psy, koty), hodowlanych (bydło) i koni. Strategia firmy zakłada wejście na rynek identyfikacji i ubezpieczeń zwierząt towarzyszących poprzez rozwój sieci sprzedaży oraz wdrożenie trzech programów ubezpieczeniowych, tj. psów i kotów (ubezpieczeniowy partner nie jest na razie znany), koni (z Generali) oraz bydła mlecznego (z TUW PZUW) w formule MGA.

(AM, źródło: Farm Innovations, LinkedIn, gu.com.pl)

Silver is the new gold. O wyzwaniach ubezpieczeń dla pewnej grupy klientów

0
Anna Pstrągowska

W ostatnich latach branża ubezpieczeniowa coraz mocniej przesuwa się w stronę sprzedaży opartej na skalowaniu – leadach, porównywarkach i działaniach online. To naturalny kierunek, który pozwala szybciej docierać do klientów i optymalizować wyniki.

W praktyce jednak taki model premiuje określony typ odbiorcy – osoby młodsze, które szybciej podejmują decyzje i łatwiej przechodzą przez uproszczony proces zakupowy. W efekcie to właśnie oni stają się najbardziej „widocznym” klientem w komunikacji i działaniach sprzedażowych.

Równolegle istnieje jednak ogromny segment klientów 50+, który – mimo swojej wartości – rzadko jest traktowany jako główny kierunek rozwoju.

Kim są silversi – i dlaczego nie pasują do stereotypów?

Silversi to nie „seniorzy” w tradycyjnym rozumieniu. To osoby, które są w zupełnie innym miejscu życia, niż przez lata zakładały stereotypy.

Podczas jednej z konferencji marketingowych zwrócono uwagę na pokolenie YOLD („Young Olds”) – ludzi w wieku 50–65 lat, którzy są aktywni zawodowo, korzystają z technologii, podróżują i podejmują nowe wyzwania, także biznesowe.

To osoby, które nie czują się „starsze”. Czują się doświadczone, a to doświadczenie bezpośrednio wpływa na sposób podejmowania decyzji.

Skala, której nie można ignorować

Ten segment trudno nazwać niszą. Osoby 50+ w Polsce to ok. 14,2 mln ludzi, a ich miesięczne wydatki sięgają 17,8 mld zł. Dodatkowo aż 79% z nich kupuje online, a miliony aktywnie korzystają z mediów społecznościowych.

To oznacza jedno: to nie jest grupa wykluczona cyfrowo – tylko grupa, która przez lata była źle rozumiana.

Z perspektywy biznesowej to klienci, którzy posiadają majątek, mają stabilność finansową i podejmują decyzje bardziej świadomie.

Co jeszcze wyróżnia klientów 50+?

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt – etap życia, w którym znajdują się silversi.

To moment, w którym wiele spraw jest już uporządkowanych, ale pojawiają się nowe potrzeby. Dzieci są dorosłe, zobowiązania w dużej mierze spłacone, a klient zaczyna patrzeć na swoje decyzje finansowe bardziej długoterminowo.

Pojawiają się konkretne pytania:

  • jak zabezpieczyć majątek, który budowałem przez lata?
  • co stanie się z bliskimi, jeśli mnie zabraknie?
  • czy wszystko mam dobrze poukładane?

To nie są decyzje impulsywne. To decyzje przemyślane. Z perspektywy agenta oznacza to jedno – taka rozmowa wygląda inaczej niż standardowa sprzedaż.

Nie chodzi tylko o ofertę. Chodzi o pomoc w podjęciu dobrej decyzji i właśnie dlatego silversi dobrze reagują na doradztwo. Nie szukają najtańszej opcji. Szukają pewności.

Jak są traktowani przez marketerów?

Mimo swojej skali silversi rzadko są głównym bohaterem komunikacji marketingowej – również w branży ubezpieczeniowej.

Dominują kampanie skierowane do młodszych: „pierwsze mieszkanie”, „pierwsza firma”, start życia zawodowego…

To naturalne – te grupy łatwiej pozyskać w modelu online, ale oznacza to też, że segment 50+ pozostaje w tle: jest obecny w portfelach, ale rzadko komunikacja marketingowa jest kierowana bezpośrednio do tej grupy wiekowej.

Dlaczego to tak ważne właśnie dla ubezpieczeń?

Ubezpieczenia to nie tylko produkt „na start”. To rozwiązanie na całe życie. Klient 50+ bardzo często ma jedną lub więcej nieruchomości, prowadzi lub prowadził działalność, myśli o zabezpieczeniu bliskich i majątku.

To naturalnie otwiera rozmowę nie o jednej polisie, ale o całym portfelu: majątek, życie, zdrowie, odpowiedzialność w życiu prywatnym, polisy z elementem oszczędnościowym lub inwestycyjnym.

To klient, który patrzy szerzej niż cena. Zamiast pytać, „ile kosztuje?”, częściej pyta: „co się stanie, jeśli coś pójdzie nie tak?”. To oznacza większą świadomość decyzji i oczekiwanie realnego doradztwa.

Jak pracować z klientem 50+?

Zmienia się nie tylko klient, ale też sposób pracy. W praktyce dobrze działa zadawanie pytań zamiast prezentowania gotowej oferty, odwoływanie się do realnych sytuacji („co, jeśli…?”), tłumaczenie konsekwencji, nie tylko zakresu, oraz spokojna rozmowa zamiast presji sprzedażowej.

To klient, który nie potrzebuje pośpiechu. Potrzebuje zrozumienia i zaufania. A to oznacza, że agent przestaje konkurować ceną i zaczyna budować wartość.

Co to oznacza dla agenta?

Model oparty na leadach uczy jednego: liczy się tempo. Szybciej wysłać ofertę. Szybciej zamknąć sprzedaż. Szybciej przejść dalej. Tyle że taki model buduje sprzedaż, ale nie zawsze buduje portfel.

Klient, który kupuje szybko, częściej odchodzi i wraca tylko po cenę. Klient 50+ działa inaczej – potrzebuje czasu, ale kiedy zaufa, zostaje na lata i buduje relację. To zupełnie inny poziom biznesu.

Gdzie w tym wszystkim miejsce dla ASF Premium?

To podejście wpisuje się w filozofię ASF Premium. Wychodzimy z założenia, że ubezpieczenia to nie jednorazowy produkt, tylko usługa świadczona przez lata.

Dlatego wspieramy agentów w budowaniu relacji, rozwijaniu kompetencji doradczych i pracy opartej na wartości, nie tylko sprzedaży. W takim modelu segment silversów pokazuje swój pełny potencjał.

Podsumowując…

Silversi to jedna z największych i wciąż niedostatecznie wykorzystywanych przez marketerów grup klientów. Mają realną siłę nabywczą, potrzebę ubezpieczania i podejmują świadome decyzje.

Największa wartość często nie leży tam, gdzie jest najwięcej leadów, tylko tam, gdzie jest najwięcej relacji.

Anna Pstrągowska
kierowniczka ds. komunikacji i marketingu

Ubezpieczenia komunikacyjne mtu24.pl w Banku Pocztowym

0
Źródło zdjęcia: Bank Pocztowy

Bank Pocztowy rozszerza swój portfel o polisy komunikacyjne mtu24.pl – marki ERGO Hestii. Klienci banku mogą skorzystać już z nowej oferty ubezpieczeń dostępnej we wszystkich placówkach instytucji. To kolejny krok w rozwoju usług pozabankowych Banku Pocztowego.

Obecnie ubezpieczenia komunikacyjne mtu24.pl dostępne są we wszystkich placówkach Banku Pocztowego, a w kolejnych etapach planowane jest rozszerzenie dystrybucji o jego infolinię.

– Rozwijanie oferty ubezpieczeniowej pozwala nam na budowanie kompleksowej oferty dla klientów detalicznych. Dzięki współpracy z mtu24.pl odpowiadamy na potrzeby klientów w zakresie ubezpieczeń komunikacyjnych, oferując sprawdzone rozwiązania od renomowanego partnera. Budujemy w ten sposób realną wartość dla klientów poprzez dostęp na terenie całej Polski, w ramach Grupy Poczta Polska, do prostych rozwiązań finansowych i ubezpieczeniowych – mówi Aleksandra Rulewska, zastępczyni dyrektora Departamentu Produktów i Doświadczeń Klientów Detalicznych Banku Pocztowego.

– Współpraca z Bankiem Pocztowym to dla nas ważny krok w rozwoju dystrybucji ubezpieczeń komunikacyjnych pod marką mtu24.pl. Dzięki szerokiej sieci placówek banku możemy zapewnić klientom dostęp do naszych rozwiązań w wygodny i bezpośredni sposób. ERGO Hestia od lat stawia na prostotę i jakość obsługi, dlatego cieszymy się, że produkt mtu24.pl wzbogaca ofertę banku i będzie wspierał jego klientów w codziennych potrzebach – mówi Anna Witkowska, zastępczyni dyrektora Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich STU ERGO Hestia.

Nowa oferta uzupełnia portfolio produktów ochronnych dostępnych już w Banku Pocztowym. W placówkach banku klienci mogą skorzystać z oferty AGRO Ubezpieczenia, obejmującej m.in. ubezpieczenia domu i mieszkania, turystyczne oraz rolne.

Z kolei w kanałach zdalnych dostępne są polisy TUiR Allianz, w tym komunikacyjne, mieszkaniowe, turystyczne oraz szkolne. Bank oferuje także ubezpieczenia powiązane z kredytami gotówkowymi, dostarczane przez Pocztowe TUnŻ oraz AGRO Ubezpieczenia.

(AM, źródło: itbc)

Bartosz Grześkowiak zrezygnował z zasiadania w radzie nadzorczej Pekao

0
Bartosz Grześkowiak

15 kwietnia 2026 r. Bartosz Grześkowiak złożył rezygnację z pełnienia funkcji wiceprzewodniczącego rady nadzorczej Banku Pekao oraz z członkostwa w RN ze skutkiem na koniec dnia – podał bank.

W komunikacie Pekao S.A. poinformował, że rezygnacja nie zawiera informacji o jej przyczynach. Faktycznie jest jednak konsekwencją tego, że Bartosz Grześkowiak nie znalazł się w zarządzie PZU SA (z ramienia którego był delegowany do RN banku) nowej kadencji.

Bartosz Grześkowiak od początku kariery zawodowej jest związany z branżą ubezpieczeniową, a ściślej – z sektorem korpo. W latach 2005–2011 pracował dla UNIQA. Od 2011 r. działał w Warcie. W 2018 r. dołączył do Grupy MAK. Od 27 marca 2024 r. do 14 kwietnia 2026 r. był członkiem zarządu PZU SA.

(AM, źródło: Pekao, gu.com.pl)

Kadrowe przetasowania w Vienna Insurance Group

0
Źródło zdjęcia: Canva

14 kwietnia odbyły się posiedzenia rad nadzorczych Vienna Insurance Group, Wiener Städtische Versicherung i DONAU Versicherung. Podczas ich obrad podjęto szereg decyzji personalnych dotyczących obsady zarządów wspomnianych firm.

W związku z ekspansją VIG jej zarząd został poszerzony z 7 do 8 osób. W jego skład weszły Judit Havasi i Sonja Raus, dwie dyrektorki wyższego szczebla. Gerhard Lahner, dyrektor operacyjny grupy, został mianowany drugim zastępcą CEO VIG. Nowi członkowie zarządu zostali powołani na kadencję trwającą do 30 czerwca 2031 r. Mandaty Hartwiga Lögera, Petera Höfingera, Liane Hirner, Gábora Lehela i Christopha Ratha również zostały przedłużone do tej daty. 

Z kolei Harald Riener, dotychczasowy członek zarządu VIG, pod koniec czerwca 2026 r. przejdzie do DONAU Versicherung, gdzie zastąpi Judit Havasi na stanowisku prezesa.

Od dnia 1 lipca 2026 r. skład zarządu VIG będzie przedstawiał się następująco: Hartwig Löger (dyrektor generalny), Peter Höfinger (pierwszy zastępca dyrektora generalnego), Gerhard Lahner (drugi zastępca dyrektora generalnego), Judit Havasi, Liane Hirner, Gábor Lehel, Christoph Rath, Sonja Raus.

Natomiast Manuel Schalk, dyrektor działu prawnego Wiener Städtische i DONAU Versicherung, dołączy do zarządu pierwszej z firm, gdzie zastąpi Sonję Raus.

Od dnia 1 lipca 2026 r. skład zarządu Wiener Städtische będzie przedstawiał się następująco: Ralph Müller (dyrektor generalny), Sonja Brandtmayer (zastępczyni dyrektora generalnego), Roland Gröll, Manuel Schalk, Gerald Weber, Doris Wendler.

Od dnia 1 lipca 2026 r. skład zarządu DONAU będzie przedstawiał się następująco: Harald Riener (dyrektor generalny), Edeltraud Fichtenbauer, Roland Gröll, Wolfgang Petschko, Franz Zeiler.

(AM, źródło: VIG)

Munich Re i ERGO o najważniejszych trendach technologicznych w ubezpieczeniach

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

15 kwietnia 2026 roku Munich Re i ERGO opublikowały raport „Tech Trend Radar 2026”. Jest to zwięzły przegląd globalnych trendów technologicznych, które będą kształtować branżę ubezpieczeniową w nadchodzących latach.

W tegorocznym raporcie zidentyfikowano około 25 trendów w obszarach „Dane i sztuczna inteligencja”, „Zdrowy człowiek”, „Cyber i kryptowaluty” oraz „Redefinicja branż”. W tej sferze znalazły się technologie o największym potencjale trwałego wpływu na ocenę ryzyka, odporność operacyjną i strategiczne decyzje firm ubezpieczeniowych. Należą do nich „agenci AI”, „inżynieria oprogramowania wspomagana sztuczną inteligencją” czy „modele świata” w dziedzinie sztucznej inteligencji, nowe cyfrowe rozwiązania zdrowotne, koncepcja „cyfrowego układu odpornościowego” w cyberbezpieczeństwie, a także „autonomiczna mobilność” czy „robotyka humanoidalna” – trendy, które zmienią krajobraz ryzyka jako całość. Raport pomaga zrozumieć kluczowe czynniki technologiczne napędzające branżę ubezpieczeniową i przełożyć ich ekonomiczne implikacje na konkretne decyzje.

– Dla ubezpieczycieli wykorzystanie nowych technologii zawsze oznacza równowagę między szansami a ryzykiem – i właśnie tu pojawia się „Tech Trend Radar” – mówi Martin Thormählen, Starszy Menedżer Programu ds. Technologii w Grupie Munich Re. – Tegoroczna edycja, opracowana przez ponad 30 ekspertów z naszej grupy, pokazuje, gdzie zmiany technologiczne są już rzeczywistością i jaki kurs należy teraz obrać w branży ubezpieczeniowej. W końcu nadchodzące lata będą charakteryzować się nie tyle zupełnie nowymi technologiami, co transformacją niezbędną do efektywnego wykorzystania istniejących technologii. „Tech Trend Radar” nie jest zatem prognozą, lecz ustrukturyzowaną analizą, która pomaga ubezpieczycielom aktywnie i odpowiedzialnie kształtować tę zmianę – z ludźmi w centrum uwagi – dodaje.

– AI już teraz przynosi ubezpieczycielom znaczną wartość dodaną. Obecnie koncentrujemy się na dalszym, konsekwentnym i zorientowanym na wartość rozszerzaniu jej wykorzystania w całym łańcuchu wartości – od rozwoju produktu przez ocenę ryzyka i rozpatrywanie roszczeń aż po obsługę klienta. Przynosi to korzyści zarówno klientom, jak i pracownikom oraz samym firmom, wzmacniając ich efektywność operacyjną i odporność w perspektywie długoterminowej – dodaje Daniel Grothues, Główny Architekt ds. Ubezpieczeń Podstawowych ERGO Group AG.

W najnowszym wydaniu „Tech Trend Radar” Munich Re i ERGO koncentrują się również na dwóch tematach specjalnych. „Modernizacja komputerów mainframe” rzuca światło na to, jak ubezpieczyciele mogą stopniowo przekształcać swoje sprawdzone systemy bazowe w nowoczesne, elastyczne środowisko IT. Jest to istotne dla integracji aplikacji cyfrowych, poprawy jakości obsługi klienta i redukcji ryzyka operacyjnego. Z kolei „Cyberataki na technologie operacyjne” omawia rosnące ryzyko cyberataków na sieciowe systemy sterowania i przemysłowe, które mogą zagrozić procesom biznesowym, zasobom materialnym, a w przypadku infrastruktury krytycznej – całym regionom lub branżom.

Najnowsza wersja raportu jest już dostępna na stronie Tech Trend Radar 2026.

(AM, źródło: ERGO)

Warta najlepiej oceniana w obsłudze klientów

0
Rafał Stankiewicz

Warta po raz 9. osiągnęła najlepszy wynik wśród ubezpieczycieli, bazując na sprawozdaniu Rzecznika Finansowego za 2025 rok. Wskaźnik opiera się na relacji liczby spraw zgłaszanych do Rzecznika do udziału rynkowego. Im lepszy wynik, tym rzadziej klienci muszą szukać pomocy poza firmą.

Warta podkreśla, że udaje się jej utrzymać tak dobry rezultat mimo dynamicznego wzrostu działalności. Ubezpieczyciel zaznaczył, że obsługuje coraz więcej klientów i spraw, a mimo to zachowuje wysoką jakość obsługi.

– W 2025 roku wypłaciliśmy 6,3 mld zł odszkodowań w ubezpieczeniach majątkowych i ponad 1 mld zł świadczeń w ubezpieczeniach na życie. To pokazuje skalę naszej działalności. Dlatego tym bardziej doceniamy wynik ze sprawozdania Rzecznika Finansowego, który potwierdza jakość obsługi klienta – mówi Rafał Stankiewicz, wiceprezes zarządu Warty.

(AM, źródło: Warta)

Brak jednolitego stanowiska w kwestii zwrotu składki za polisę do kredytu frankowego

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Wzięcie kredytu hipotecznego wiąże się m.in. z zakupem ubezpieczenia nieruchomości albo polisy na życie. W przypadku kredytów frankowych istnieją wątpliwości, czy przy rozliczeniu kredytobiorcy z bankiem do potrącenia powinno się przyjmować składki ubezpieczeniowe. Sytuację komplikuje brak jednolitego orzecznictwa w tej kwestii – informuje prawo.pl.

Zdaniem Damiana Nartowskiego, radcy prawnego, partnera w kancelarii WN Legal Wątrobiński Nartowski, w takim zakresie należy przyjmować wszystkie kwoty, które były nienależnie świadczone przez konsumenta na rzecz banku – czyli również ubezpieczeń, o ile środki z tego tytułu trafiały do banku. Z kolei Dawid Woźniak, adwokat w Bącal i Wspólnicy Kancelaria Prawna, uważa, że w kwestii składek wszystko zależy od decyzji sądu. Wiele zależy również od konstrukcji danego ubezpieczenia przewidzianego daną umową kredytową.

Natomiast Wojciech Wandzel, adwokat, lider praktyki bankowej w kancelarii KKG Legal, stoi na stanowisku, że składka na ubezpieczenie nieruchomości od pożaru i innych tego typu zdarzeń nie powinna podlegać zwrotowi. Ekspert wskazuje, że w tym zakresie kredytobiorca skorzystał z ochrony ubezpieczeniowej udzielonej przez podmiot trzeci – zakład, któremu składka była przekazana. Tym samym nie był i nie jest zubożony.

Więcej:

prawo.pl z 16 kwietnia, Regina Skibińska „Frankowicze nie zawsze uwzględnią w potrąceniu składkę ubezpieczeniową”

(AM, źródło: prawo.pl)

Branża ubezpieczeniowa gotowa na przyspieszenie strategicznych inwestycji w Polsce

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Sektor ubezpieczeniowy to jeden z głównych inwestorów instytucjonalnych w Polsce. Jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, w 2025 r. zakłady ulokowały 111,5 mld zł w obligacjach i innych papierach o stałej kwocie dochodu oraz ponad 20 mld zł w udziałach, akcjach i papierach o zmiennej kwocie. Ubezpieczyciele zapowiadają, że są gotowi na wzrost zaangażowania kapitału w strategiczne inwestycje energetyczne, infrastrukturalne i technologiczne. Ich rola będzie kluczowa także ze względu na konieczność zabezpieczenia ryzyka związanego z tymi inwestycjami.

– Jako sektor ubezpieczeniowy jesteśmy gotowi na przyspieszenie długoterminowych inwestycji w Polsce. Występujemy w dwóch rolach: jako ubezpieczyciel projektów inwestycyjnych i jako inwestor długoterminowy – mówi agencji Newseria Piotr Wrzesiński, wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń. – Branża to 130 mld zł, część z tych środków możemy przeznaczyć na inwestycje o długoterminowym charakterze, przede wszystkim inwestycje infrastrukturalne – dodaje.

Inwestycje infrastrukturalne i energetyczne, strategiczne z punktu widzenia bezpieczeństwa, odporności i gospodarki państwa, takie jak np. budowa morskich farm wiatrowych na Bałtyku czy pierwszej elektrowni jądrowej, to wielomiliardowe projekty, o dużym stopniu złożoności, zarówno od strony technologicznej, jak i logistycznej czy operacyjnej, wymagające zaangażowania wielu podmiotów. Ubezpieczyciele zyskują więc na znaczeniu jako podmioty zapewniające ochronę dla nowych, coraz bardziej złożonych i kapitałochłonnych rodzajów ryzyka.

– Sektor ubezpieczeniowy jest niezbędny przy długoterminowych inwestycjach przede wszystkim jako strona zabezpieczająca ryzyko. Inwestycje infrastrukturalne nie są możliwe bez ubezpieczeń i zabezpieczenia ryzyka – wskazywał Piotr Wrzesiński podczas Banking & Insurance Forum.

Jak niedawno podkreślał Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU, prowadzone projekty infrastrukturalne i energetyczne będą oznaczać dla zakładów ubezpieczeniowych m.in. szanse na rozwój ubezpieczeń konstrukcyjno-budowlanych, OC, transportowych oraz gwarancji ubezpieczeniowych. Rozwój projektu pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej wiąże się z kolei z pracami nad konstrukcją tzw. poolu jądrowego.

– Już dzisiaj bierzemy udział w tych rozmowach. Sektor ubezpieczeniowy rozmawia o poolu ubezpieczeniowym, który jest niezbędnym elementem takiej inwestycji – podkreśla wiceprezes PIU.

Jak wskazuje, pool to jeden z obszarów, który będzie wymagać zmian w prawie i który hamuje dziś większe zaangażowanie sektora w rozwój tych inwestycji.

– Z jednej strony są bariery regulacyjne, wymagane zmiany prawne. Przykładem tego jest już wspomniany pool jądrowy. Do funkcjonowania takiego rozwiązania będą potrzebne zmiany ustawowe, nad którymi też jako sektor pracujemy – wskazuje Piotr Wrzesiński. – Drugą ważną rzeczą jest brak długoterminowych instrumentów, w które sektor ubezpieczeniowy mógłby w miarę łatwy sposób inwestować – dodaje.

(AM, źródło: Newseria)

22,720FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie