Rzecznik Finansowy zaleca ostrożność przy cesji wierzytelności w ubezpieczeniach. W ocenie RzF często wiąże się ona z różnymi ryzykami. Wśród ekspertów rynkowych zdania są podzielone: część z nich uważa, że przeniesienie roszczenia zapewnia korzyści poszkodowanym, inni z kolei wskazują na niebezpieczeństwa związane z tą czynnością – podaje prawo.pl.
Mateusz Leśniewski z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Łebek, Madej i Wspólnicy sp.k. uważa, że np. w przypadku roszczenia z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych sprawcy w związku ze szkodą majątkową najdogodniejszym rozwiązaniem dla poszkodowanego będzie cesja na rzecz warsztatu naprawczego. Ten ostatni samodzielnie rozliczy się z ubezpieczycielem sprawcy, a właściciel auta nie musi angażować własnych pieniędzy ani toczyć sporu z zakładem o wysokość kosztów naprawy. Podobnie jest w przypadku najmu pojazdu zastępczego na czas naprawy.
Z kolei dr Kamil Szpyt, radca prawny prowadzący własną kancelarię, jest zdania, że cesja może być praktycznym rozwiązaniem dla tych, którzy nie mają możliwości lub kompetencji do samodzielnego prowadzenia sporu. Zawarcie umowy cesji powoduje przeniesienie prawa do dochodzenia roszczenia na inny podmiot, który praktycznie „od ręki” wypłaca pieniądze cedentowi. Szybka wypłata zwykle wiąże się jednak z rezygnacją z części należnego odszkodowania. Niekiedy bardzo dużej.
Według Artura Dziekańskiego, rzecznika Polskiej Izby Ubezpieczeń, firmy odszkodowawcze coraz częściej skupują wierzytelności po rażąco zaniżonych cenach. Tym samym szybka wypłata pieniędzy odbywa się kosztem pełnej kompensacji szkody, do której poszkodowany ma prawo.
Więcej:
prawo.pl z 23 maja, Regina Skibińska „Cesja roszczenia wobec ubezpieczyciela – uwaga na ryzyka”
(AM, źródło: prawo.pl)







