Coface: W I kwartale nastąpił spadek liczby niewypłacalnych firm w Polsce

0
215

W I kwartale 2026 roku po raz pierwszy od czasów przedpandemicznych zanotowano spadek liczby niewypłacalnych firm w Polsce. Eksperci ostrzegają jednak, że może być to jedynie rezultat chwilowej stabilizacji, a w nadchodzących miesiącach czeka nas powrót presji finansowej spowodowanej wpływem czynników makroekonomicznych i geopolitycznych – wskazuje Coface w raporcie na temat niewypłacalności.

Analitycy ubezpieczyciela zauważają, że w ostatnich latach na liczbę niewypłacalnych firm w Polsce silnie wpływał rosnący udział postępowań restrukturyzacyjnych. Dziś jednak tempo wzrostu zaczyna wyhamowywać. Jeśli ten trend utrzyma się również w kolejnych kwartałach, na sytuację przedsiębiorstw coraz większy wpływ będą miały takie czynniki, jak inflacja, stopy procentowe czy ceny surowców, a także kwestie geopolityczne – w tym sytuacja na Bliskim Wschodzie.

– Skutki zablokowania cieśniny Ormuz mogą odczuć nie tylko rynki ropy naftowej i gazu, ale także wiele innych sektorów zależnych od dostępu m.in. do nawozów, aluminium czy siarki – mówi dr Mateusz Dadej, główny ekonomista Coface w Polsce i Regionie Europy Środkowej i Wschodniej.

Niewypłacalności w budownictwie nadal rosną

W I kw. tego roku niewypłacalność ogłosiło 1288 przedsiębiorstw, o 10,1% mniej niż 12 miesięcy wcześniej. Branżą, w której problemy z płynnością miało najwięcej firm, pozostają usługi (379 przedsiębiorstw, 29% całej liczby niewypłacalności), jednak to budownictwo, jako jedyne z głównych sektorów zanotowało dalszy wzrost liczby niewypłacalności – 13,1% r/r. Jak wskazują eksperci Coface, od 2022 roku, czyli od początku zacieśniania polityki monetarnej, budownictwo systematycznie zwiększa swój udział w niewypłacalnościach. W 2026 roku problem z płynnością finansową miało 259 firm z tej branży, co stanowi ok. 20% całej liczby niewypłacalności.

Największy, bo sięgający 36% r/r spadek liczby niewypłacalnych firm zaobserwowano z kolei w transporcie. Należy jednak zauważyć, że trwający szok paliwowy może sprawić, iż poprawa w tej branży jest jedynie chwilowa. Podobna sytuacja ma miejsce w rolnictwie. Wprawdzie w I kw. niewypłacalność spadła tutaj o 25%, ale ekonomiści spodziewają się, że w nadchodzących miesiącach sektor ten znajdzie się pod dużą presją spowodowaną silnym wzrostem cen nawozów.

Eksperci Coface spodziewają się wzrostu niewypłacalności w kolejnych miesiącach. Istotnym czynnikiem będzie więc sytuacja na Bliskim Wschodzie.

Choć nie wiadomo, jak długo potrwa blokada cieśniny Ormuz, jedno jest absolutnie pewne – każdy kolejny dzień zwiększa skalę negatywnych konsekwencji gospodarczych – mówi dr Mateusz Dadej. – Surowce, do których dostęp został ograniczony, są kluczowe dla funkcjonowania wielu sektorów gospodarki. Energia, produkty ropopochodne, nawozy oraz aluminium stanowią fundament działalności licznych branż, dlatego wzrost ich cen nieuchronnie przełoży się na strukturę kosztów przedsiębiorstw, stopniowo podnosząc presję kosztową w całej gospodarce. Z perspektywy gospodarstw domowych rosnące ceny paliw – częściowo amortyzowane przez interwencje – oznaczają konieczność ograniczenia wydatków na inne dobra i usługi, w dużej mierze wytwarzane przez krajową gospodarkę – dodaje.

Sektor przedsiębiorstw utrzymuje obecnie historycznie wysoki poziom płynności, co może mu umożliwić relatywnie długie przetrwanie trudności rynkowych. Dlatego eksperci oczekują, że stopniowy wzrost liczby niewypłacalności rozpocznie się dopiero w późniejszych kwartałach 2026 roku, gdy polskie firmy zaczną tracić swój margines płynności.

(AM, źródło: Coface)