Ryzyko wycenione w Polsce coraz częściej materializuje się we Włoszech. To nie metafora, lecz codzienność rynku ubezpieczeń komunikacyjnych – również my w Direct ubezpieczenia mierzymy się z tym problemem.
Tak wygląda tzw. proceder włoski. Umowy OC zawierane są najczęściej w kanałach zdalnych, przy wykorzystaniu fałszywych tożsamości lub skradzionych danych, zaś pojazdy użytkowane są we Włoszech, głównie w regionie Kampanii, w tym w Neapolu, gdzie warunki ruchu i poziom szkodowości istotnie odbiegają od założeń przyjmowanych w polskich taryfach.
Skala zjawiska nie jest marginalna. Straty rynku mogą sięgać nawet setek milionów złotych, a ich konsekwencje mają charakter systemowy. Wysoka szkodowość w tym regionie Półwyspu Apenińskiego w połączeniu z nieadekwatnie skalkulowaną składką prowadzi do zaburzenia równowagi portfela i przenoszenia kosztów na uczciwych klientów.
Prawidłowa ocena ryzyka
Istotą problemu nie jest sama sprzedaż internetowa ani transgraniczny charakter ruchu drogowego, lecz asymetria informacji pomiędzy deklaracjami składanymi przy zawarciu umowy a rzeczywistym profilem ryzyka. OC komunikacyjne opiera się na założeniu, że miejsce użytkowania pojazdu ma kluczowe znaczenie dla prawidłowej oceny ryzyka. Gdy m.in. to założenie zostaje naruszone, skutki odczuje każdy z nas chociażby w postaci rosnących składek. W modelu sprzedaży zdalnej kluczowe znaczenie ma wiarygodność danych wejściowych. Gdy dane te są zmanipulowane, nawet najbardziej precyzyjne modele taryfikacyjne tracą swoją skuteczność.
Z naszej perspektywy nadużycia należy identyfikować nie tylko poprzez analizę pojedynczych polis, lecz niezbędna jest szersza perspektywa. Umowy spełniają wymogi formalne i na pierwszy rzut oka nie odbiegają od standardu. Dopiero analiza danych w większej skali – wolumenów, powtarzalnych schematów i charakterystycznych zachowań pozwala dostrzec skalę zjawiska. Dlatego reakcja musi mieć charakter systemowy i opierać się na ciągłym doskonaleniu narzędzi analitycznych.
Jakie remedium?
Przeciwdziałanie temu procederowi wymaga współpracy underwritingowej, analitycznej i operacyjnej oraz integracji danych zewnętrznych z wiedzą ekspercką. To proces wymagający stałej adaptacji, ponieważ schematy działania szybko ewoluują. Reakcja rynku ma więc charakter następczy i musi nadążać za zmieniającymi się wzorcami nadużyć.
W Direct ubezpieczenia wzmacniamy mechanizmy oceny ryzyka w kanałach dystrybucyjnych, identyfikujemy nietypowe konfiguracje i anomalie w profilu klienta oraz rozwijamy analizy statystyczne i behawioralne. Coraz większą rolę odgrywa również efektywne wykorzystanie dostępnych źródeł danych, w tym informacji gromadzonych przez UFG. W tych działaniach wspiera nas partner technologiczny – Unext.
„Proceder włoski” pokazuje, jak istotna w ubezpieczeniach jest jakość danych, spójność procesów i konsekwentne zarządzanie ryzykiem w środowisku cyfrowym. To wyzwanie, które wymaga współpracy całego rynku, ale też codziennej czujności i odpowiedzialności po stronie każdego ubezpieczyciela.
Wiesław Kędziorski
specjalista ds. sądowych i prawnych Direct ubezpieczenia








