Ewolucja w ubezpieczeniach szkolnych trwa

0
746

Kolejne wakacje powoli się kończą, a więc jak co roku rozpoczyna się sezon ubezpieczeń szkolnych. Potocznie wszyscy mówimy o „NNW szkolnym”, choć w rzeczywistości ochrona nie ogranicza się wyłącznie do czasu pobytu dziecka w placówce oświatowej.

Dziś standardem na rynku jest ochrona działająca 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, także poza szkołą i podczas pobytu za granicą. Tak skonstruowane jest również ubezpieczenie NAJbezpieczniejSI, które chroni dziecko m.in. w domu, w podróży, na wycieczce, podczas zajęć sportowych czy zabawy na podwórku.

I tu pierwsza refleksja: mam wrażenie, że w zeszłym roku pisałem dokładnie to samo. Czy to oznacza, że w zakresie ubezpieczeń szkolnych nic się nie zmienia, a rynek pozostaje tak samo powtarzalny? Że nasze oczekiwania i potrzeby również są niezmienne? Nie do końca. Ale po kolei.

Sezonowość powoli traci na znaczeniu

Ostatnie dni sierpnia, wrzesień i październik to nadal główny sezon akcji szkolnej. Analizując rozkład sprzedaży, widać jednak wyraźnie, że NNW szkolne staje się ubezpieczeniem kupowanym przez cały rok.

Jesień pozostanie naturalnym momentem takiej decyzji: dziecko rozpoczyna rok szkolny, kupujemy zeszyty, książki, wybieramy zajęcia dodatkowe i kupujemy ubezpieczenie. Coraz częściej robimy to jednak także przed wakacjami, feriami, wyjazdem czy dłuższym weekendem.

Zmienia się również dystrybucja. NNW szkolne można kupić nie tylko u tradycyjnego agenta. O takie rozwiązania dla swoich klientów pytają brokerzy, ale również firmy oferujące pozornie niepowiązane usługi.

Ubezpieczenie indywidualne zyskuje na znaczeniu

Utrzymuje się także trend odchodzenia od formy grupowej na rzecz ubezpieczenia indywidualnego. Polisy grupowe dla całej klasy czy szkoły nadal stanowią zauważalną część sprzedaży, jednak coraz wyraźniej rośnie znaczenie polis wybieranych indywidualnie.

Powodów jest kilka: większa świadomość rodziców, zmieniające się podejście placówek oświatowych oraz coraz większa swoboda w wyborze momentu i sposobu zakupu polisy. Moim zdaniem ten kierunek będzie rozwijał się również w kolejnych latach.

Skoro zmieniają się nasze nawyki i sposób zakupu, pojawia się pytanie: co z samą ofertą? Na ile zmienia się zakres ubezpieczenia?

Prosty produkt, coraz szerszy zakres

NNW szkolne miało być prostym, rocznym ubezpieczeniem obejmującym przede wszystkim następstwa nieszczęśliwych wypadków. Z czasem lista ryzyk rozszerzała się o zdarzenia chorobowe, pobyt w szpitalu i kolejne świadczenia. Dziś ochrona może obejmować nawet zwrot kosztu wycieczki, jeśli dziecko z powodu choroby lub wypadku nie może w niej uczestniczyć.

Ubezpieczenie szkolne daje więc znacznie więcej niż klasycznie rozumianą ochronę na wypadek zdarzenia w szkole. Jego zakres dopasowuje się do tego, jak żyjemy i jak zmienia się nasza świadomość.

Cofnijmy się o 30 lat. Dzieci po lekcjach biegały po podwórku z kluczem na szyi, a na wycieczkę szkolną jechały z przysłowiowym katarem. Nikt nie myślał wtedy o zabezpieczeniu kosztów wyjazdu, z którego dziecko nie mogło skorzystać.

Dziś wiemy, że możemy chronić się przed finansowymi konsekwencjami wielu zdarzeń. Pojawiły się też zupełnie nowe zagrożenia, choćby te związane z hejtem w sieci. Świat się zmienił, a wraz z nim zmienia się oferta NNW szkolnego.

Co zmienia się w SIGNAL IDUNA

W tegorocznej ofercie SIGNAL IDUNA rozszerzyliśmy katalog jednostek chorobowych z 7 do 20, poszerzyliśmy tabelę uszczerbkową, uprościliśmy definicje oraz podnieśliśmy wysokość świadczeń.

Istotnym elementem jest także OC w życiu prywatnym z sumą ubezpieczenia do 100 000 zł. Ochroną mogą zostać objęte dzieci już od 6. miesiąca życia, a ryzyko to jest zawarte w cenie ubezpieczenia, bez konieczności opłacania dodatkowej składki.

To ważny kierunek rozwoju, ponieważ współczesne NNW szkolne coraz częściej odpowiada nie tylko na skutki wypadków czy chorób, lecz także na sytuacje, w których dziecko nieumyślnie wyrządzi szkodę innej osobie.

Suma ubezpieczenia ma znaczenie

Oferta się zmienia, ale ryzyko pozostaje. Dlatego przy wyborze polisy nadal kluczowa jest relacja między składką, zakresem ochrony a wysokością możliwego świadczenia.

W dni nauki szkolnej dochodzi średnio do 58 wypadków dziennie. Najwięcej zdarzeń ma miejsce podczas zajęć wychowania fizycznego, następnie na przerwach, podczas innych zajęć edukacyjnych i pozalekcyjnych oraz w czasie wycieczek. Najczęstsze urazy to złamania, skręcenia, zwichnięcia i różnego rodzaju rany. Najwięcej zdarzeń dotyczy dzieci w wieku od 8 do 14 lat.

Do tego dochodzą wypadki poza szkołą: w domu, podczas uprawiania sportu, jazdy na rowerze czy hulajnodze. Tych zdarzeń nie da się całkowicie uniknąć.

Dlatego przy wyborze ubezpieczenia nie powinniśmy kierować się wyłącznie ceną. Wysokość składki ma realny wpływ na zakres ochrony, sumy ubezpieczenia i wysokość potencjalnych świadczeń. Tańsza polisa może okazać się finalnie bardzo droga, jeśli wypłacone świadczenie nie wystarczy na pokrycie kosztów leczenia, rehabilitacji lub innych następstw zdarzenia.

Świadomy wybór oznacza więc nie tylko sprawdzenie, jakie ryzyka znajdują się w zakresie, lecz także na jaką kwotę zostały ubezpieczone, jakie limity przewidziano i jakie świadczenie rzeczywiście może zostać wypłacone. Sama długa lista ryzyk nie daje jeszcze odpowiedzi na pytanie, czy ochrona będzie wystarczająca.

NNW szkolne nadal ewoluuje wraz z naszym stylem życia, nowymi zagrożeniami i rosnącą świadomością rodziców. Niezmienna pozostaje jednak najważniejsza zasada: najlepsza polisa to taka, która zapewnia realną ochronę, choć wszyscy życzylibyśmy sobie, aby nigdy nie trzeba było z niej korzystać.

Wojciech Soliński
dyrektor Biura Sprzedaży Agencyjnej