Gdy podróż kończy się przed wyjazdem

0
1135

Najbardziej frustrująca podróż to ta, która nie dochodzi do skutku z przyczyn osobistych, choć została już opłacona. Podróżny ma zaplanowany urlop, zarezerwowaną imprezę turystyczną, bilety lotnicze i dokonał wpłaty za rezerwację.

Tuż przed wymarzonym wyjazdem przychodzi nagłe zachorowanie, wypadek osoby bliskiej, wezwanie do sądu, pilny obowiązek administracyjny lub szkoda w mieniu, wymagająca naszej obecności. Walizka zostaje nierozpakowana, a pieniądze często przepadają zgodnie z warunkami rezerwacji.

Właśnie na takie sytuacje odpowiada ubezpieczenie Koszty Rezygnacji Europa Ubezpieczenia. Produkt zabezpiecza podróżnych przed utratą środków wydanych na wyjazd, jeśli z przyczyn losowych, zdrowotnych lub administracyjnych nie mogą odbyć zaplanowanej podróży albo muszą wrócić z niej wcześniej. Ochrona obejmuje zarówno wyjazdy zagraniczne, jak i krajowe, a zwrot kosztów może wynieść do 45 000 zł na osobę.

To ważne, bo współczesne podróżowanie coraz rzadziej jest prostą rezerwacją tygodniowego pobytu nad morzem. Klienci kupują wyjazdy z dużym wyprzedzeniem, łączą bilety, noclegi, atrakcje, rejsy, wycieczki objazdowe i inne usługi dodatkowe. Im bardziej złożona podróż, tym większa potencjalna strata, jeśli trzeba z niej zrezygnować.

Nie każda odwołana podróż oznacza to samo

Ubezpieczenie kosztów rezygnacji nie jest polisą od każdego rozczarowania wakacyjnego. Kluczowe jest rozróżnienie dwóch sytuacji. Jeśli wyjazd odwołuje organizator, przewoźnik albo usługodawca, klient powinien dochodzić swoich praw u podmiotu odpowiedzialnego za realizację usługi. Inaczej wygląda sytuacja, gdy klient, z powodu osobistego zdarzenia wskazanego w warunkach ubezpieczenia, nie może wyjechać albo musi wrócić wcześniej.

Jeżeli nie możemy wyjechać z powodów związanych z naszym życiem, zdrowiem czy sytuacją osób bliskich, które nie uczestniczą w wyjeździe, a musimy się nimi opiekować, bardzo istotną ochronę dają polisy od kosztów rezygnacji z wyjazdu turystycznego – mówi Katarzyna Szepczyńska, dyrektorka Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Turystycznych Europa Ubezpieczenia.

To istota tego produktu. Nie chodzi tylko o chorobę samego podróżnego. Powodem rezygnacji może być również zdarzenie dotyczące osoby bliskiej, która nie jest współuczestnikiem podróży, ale nagle wymaga opieki. W praktyce często właśnie takie sytuacje zatrzymują klienta w domu.

Dwa warianty i szerszy katalog zdarzeń

Europa Ubezpieczenia oferuje produkt w dwóch wariantach: 100% oraz 100% Max. Wariant 100% obejmuje 23 określone zdarzenia, a wariant 100% Max rozszerza katalog do 37 powodów rezygnacji lub przerwania podróży.

W podstawowym wariancie ochrona obejmuje między innymi odmowę wejścia na pokład samolotu z powodu objawów choroby zakaźnej, wezwanie na rozprawę separacyjną czy nagłe wezwanie na policję lub do innej instytucji państwowej.

W wariancie 100% Max katalog jest szerszy i obejmuje między innymi konieczność opieki nad osobą bliską po nagłym zachorowaniu lub wypadku, wezwanie do rozpoczęcia służby wojskowej, reakcję alergiczną po szczepieniu, nagłe zachorowanie lub wypadek psa albo kota, trwałe uszkodzenie protezy, kontrolę urzędową, udział w procedurze oddania szpiku czy kradzież środków z konta bankowego. W wariancie rozszerzonym zwiększono też poziom ochrony przy zmianie rezerwacji, gdzie limit świadczenia wynosi do 2000 zł.

Ten katalog dobrze pokazuje, jak zmieniło się myślenie o ryzyku podróżnym. Rezygnacja z wyjazdu nie jest już wyłącznie historią o nagłej chorobie klienta. Coraz częściej dotyczy rodziny, obowiązków formalnych, opieki, zdrowia zwierząt domowych i sytuacji finansowych, które mogą przekreślić nawet najlepiej zaplanowany urlop.

Produkt bliżej realnego życia

Najciekawsze w nowej odsłonie ubezpieczenia jest wyjście poza najbardziej oczywiste scenariusze. Choroba psa lub kota, kradzież pieniędzy z konta, konieczność udziału w procedurze oddania szpiku czy kontrola urzędowa brzmią mniej „wakacyjnie” niż zgubiony bagaż, ale mogą mieć znacznie poważniejsze skutki. Mogą sprawić, że klient nie pojedzie wcale.

Najistotniejsze powody rezygnacji to oczywiście nagłe zachorowania oraz nagłe zdarzenia związane ze zdrowiem naszym, współuczestników podróży lub osób bliskich, które nie uczestniczą w wyjeździe, a którymi musimy się zaopiekować. Poszerzyliśmy jednak znacząco katalog zdarzeń związanych z ryzykami anulacji podróży, rozumiejąc potrzeby klientów – podkreśla Katarzyna Szepczyńska.

To przesunięcie jest istotne rynkowo. Klient nie żyje w oderwaniu od zobowiązań rodzinnych, zawodowych i formalnych. Gdy planuje i rezerwuje podróż, nie może przewidzieć nagłych perturbacji życiowych. Ubezpieczenie kosztów rezygnacji chroni okoliczności, które mogą uniemożliwić skorzystanie z wykupionego wyjazdu.

Trzeba kupić na czas

Ubezpieczenie kosztów rezygnacji ma jedną praktyczną cechę, o której trzeba mówić jasno: nie jest produktem do kupienia w chwili, gdy problem już się pojawił. Ochrona ma sens wtedy, gdy zostanie zawarta odpowiednio wcześnie, czyli przy planowaniu podróży.

Jeżeli do rozpoczęcia podróży jest więcej niż 30 dni, polisę Europa można kupić w dniu zawarcia umowy podróży oraz do 28. dnia przed jej rozpoczęciem. Jeżeli do wyjazdu pozostało od 8 do 30 dni, klient ma na zakup kolejne 3 dni. Jeżeli do podróży zostało od 1 do 7 dni, ubezpieczenie można zawrzeć wyłącznie w dniu zawarcia umowy podróży.

To oznacza, że tej decyzji nie warto odkładać. Klient, który przypomina sobie o ochronie tydzień przed wylotem, może mieć już ograniczone możliwości. W przypadku kosztów rezygnacji moment zakupu wyjazdu jest ściśle powiązany z możliwością zawarcia polisy kosztów rezygnacji

Nie dodatek, lecz ochrona wpłaconych pieniędzy

Ubezpieczenie kosztów rezygnacji bywa traktowane jako dodatek do podróży. W praktyce jest czymś bardziej konkretnym: ochroną pieniędzy, które klient już wydał albo wkrótce będzie musiał zapłacić. Im wyższa wartość wyjazdu, im bardziej bezzwrotne warunki rezerwacji i im bardziej złożona sytuacja rodzinna lub zawodowa klienta, tym większe znaczenie ma ta ochrona.

Nowy produkt Europa Ubezpieczenia dobrze wpisuje się w moment, w którym podróżni są bardziej świadomi niepewności, ale nadal potrzebują prostego wyjaśnienia, przed czym dokładnie chroni polisa. Bo nie chodzi o to, żeby zakładać najgorsze. Chodzi o to, żeby wymarzony wyjazd, nawet jeśli się nie odbędzie, nie zamienił się w pełnowartościową stratę finansową.