Krytyczna sytuacja na Bliskim Wschodzie spowodowała, że tysiące turystów utknęły w Dubaju, Omanie, Katarze, Tajlandii czy innych krajach. Zdaniem Pawła Skotnickiego, eksperta ubezpieczeniowego i doradcy gospodarczego, przewodniczącego polskiego oddziału stowarzyszenia MDRT Million Dollar Round Table, do łask mogą więc wrócić polisy na wypadek wojny.
– Polisy turystyczne cieszą się dużym zainteresowaniem. Szacuje się, że robi to około 80% turystów. Problem w tym, że nie wszyscy sprawdzają, co tak naprawdę gwarantuje nam taka podstawowa polisa. Tutaj ważne jest, żeby sprawdzić, czy zagwarantowana jest akcja ratunkowa, akcja poszukiwawcza, transport medyczny, awaryjny powrót do Polski – mówi Paweł Skotnicki.
Dodaje, że w wielu przypadkach dokupowanie klauzul ekstraordynaryjnych zapewnia jeszcze większe bezpieczeństwo. Tak jest w przypadku np. sportów ekstremalnych zimą albo wyjazdu na teren, który może być objęty działaniami wojennymi.
– Klauzula wojenna była oferowana przez agentów ubezpieczeniowych od lat, ale nie była przesadnie popularna. Ta klauzula kłóci się z teoretycznym dobrostanem turystycznym, bo przecież nie jedziemy na wakacje w miejsce, które jest niebezpieczne. Moje doświadczenie pokazuje, że taka klauzula cieszyła się zainteresowaniem, gdy ktoś musiał wyjechać w celach zawodowych na tereny potencjalnie niebezpieczne. Turyści takimi produktami zainteresowani byli niezwykle rzadko, a w przypadku sytuacji na Bliskim Wschodzie przydatna byłaby ona bardzo. Dodajmy jeszcze, że klauzula wojenna nie jest tania – mówi Paweł Skotnicki.
Ekspert przyznaje, że ostatnie dni były bardzo pracowite dla agentów ubezpieczeniowych i biur podróży, bo powroty z wielu krajów na świecie były utrudnione, a od agentów oczekiwano szybkich działań i gwarancji bezpieczeństwa i komfortu dla turystów. W większości przypadków udało się jednak uniknąć paniki i trudnych sytuacji.
– Utrudniony czy przedłużony powrót z kraju, którego komunikacja jest zablokowana przez działania wojenne, wiąże się z koniecznością reakcji ze strony ubezpieczycieli. W przypadku działań na Bliskim Wschodzie większość agencji wydało oświadczenie, że zabezpieczenie klientów zostanie przedłużone do czasu zakończenia wyjazdu. Mamy informacje, że niektóre powroty do Europy przedłużyły się o nawet 3–4 dni – dodaje Paweł Skotnicki.
Jakie kierunki w tym momencie są narażone na komplikacje w przypadku powrotów do Polski? – Obserwujmy rekomendacje MSZ i pod tym kątem dobierajmy kształt i skalę polisy turystycznej. Odradzam jednak wyjazdy w miejsca, które są potencjalnie niebezpieczne. To jest kwestia spokoju podczas wyjazdu i spokoju podczas powrotu – dodaje ekspert.
(AM, źródło: PR Proogres)







