Na wyjazd spakuj spokój! Polisa turystyczna najistotniejszą częścią bagażu

0
1411

Lato to czas, kiedy Polacy gremialnie decydują się na zasłużony wypoczynek, często w egzotycznych miejscach na całym świecie. Jednak podróże – zarówno bliższe, jak i dalsze – niosą ze sobą specyficzne ryzyka. Szczególnie że coraz więcej Polaków decyduje się na aktywne formy spędzania czasu. Dlatego tak ważne jest posiadanie ubezpieczenia turystycznego.

Zadaniem agentów ubezpieczeniowych jest budowanie wśród klientów świadomości i dobranie takich produktów ubezpieczeniowych, które zagwarantują realną pomoc w awaryjnych sytuacjach.

Po miesiącach wytężonej pracy zaplanowany urlop to dla wielu osób upragniona nagroda. Dlatego coraz więcej ludzi wybiera takie kierunki, jak kraje Azji Południowo-Wschodniej (Tajlandia, Wietnam czy Indonezja), a także Karaiby czy Amerykę Południową. Dużą popularnością cieszą się również wyjazdy do Stanów Zjednoczonych oraz Australii.

Dodatkowo, żeby urlop był czymś wyjątkowym, zamiast zwykłego „leżenia pod palmą” Polacy często wybierają aktywny wypoczynek, czyli np. nurkowanie, trekking czy wspinaczkę górską. Wszystko to brzmi bajkowo. Happy end tej bajki zależy jednak w znacznym stopniu od przezorności samych podróżnych.

Wypadki nie biorą wolnego

Jak wiadomo, konkretne przykłady działają najlepiej na wyobraźnię. Poniżej przedstawiam najciekawsze przypadki z ostatnich miesięcy, kiedy pomogliśmy naszym klientom. Przedstawione historie mają wiele punktów wspólnych. Najważniejszym jednak jest ten, że w każdym z nich osoba poszkodowana miała zapewnioną pomoc oraz nie musiała pokrywać poniesionych w związku z tym kosztów. Zajął się tym Allianz Partners, któremu zaufali ubezpieczyciele, pośrednicy lub biura podróży.

  • Indie

Nawet najbardziej urokliwa destynacja urlopowa czy oferta spędzenia czasu nie daje ochrony przed nieszczęśliwymi zdarzeniami. Przekonała się o tym pewna 64-latka, która podczas pobytu w Indiach przewróciła się podczas spaceru. Skutki były bardzo dotkliwe, bo doszło do złamania obojczyka, kości promieniowej oraz kości udowej – każde złamanie z przemieszczeniem. Poszkodowana została zoperowana w szpitalu w Indiach, w którym spędziła sześć dni. Koszt operacji oraz hospitalizacji wyniósł niemal 100 tys. zł, a jej transport wraz z mężem do Polski – dodatkowe 37 tys. zł.

  • Nepal

Inny wypadek był udziałem 45-latka podczas wyprawy górskiej w Nepalu, kiedy nasz klient odmroził sobie stopy. Z wysokości niemal 6,5 tys. m n.p.m. został ewakuowany śmigłowcem do szpitala, gdzie spędził cztery dni. Koszt interwencji z wykorzystaniem helikoptera wyniósł 35 tys. zł, hospitalizacji – ponad 12,5 tys. zł, a powrót do kraju – 15 tys. zł.

  • Boliwia/Peru

Na dużej wysokości doszło również do innego zdarzenia – tym razem w Ameryce Południowej. U 67-latki, która wybrała się na wycieczkę do Boliwii i Peru, po przylocie do tego drugiego kraju, na skutek choroby wysokościowej, nasiliły się objawy zapalenia płuc, które dało się zauważyć już w Boliwii. Doszło do niewydolności oddechowej i w efekcie konieczna okazała się jej ewakuacja do położonego najniżej nad poziomem morza szpitala. Koszt lotu sanitarnego wyniósł 60 tys. zł, hospitalizacja w dwóch placówkach kosztowała ok. 74 tys. zł. Powrót z wyjazdu do Polski kosztował zaś 23 tys. zł. 

  • Grecja

U mężczyzny 58-letniego przebywającego w Grecji doszło do zaostrzenia choroby przewlekłej, na skutek czego w stanie krytycznym trafił do szpitala w Atenach z krwawieniem z przewodu pokarmowego. Nie miał przy sobie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. W tym wypadku same przeloty – do szpitala w Atenach, a następnie do Polski, w asyście medyków – kosztowały ok. 40 tys. zł, a sumaryczny koszt leczenia szpitalnego nie jest jeszcze znany.

Odpowiedni zakres i sumy ubezpieczenia

Najbardziej oczywistą konsekwencją braku ubezpieczenia turystycznego jest ryzyko poniesienia ogromnych kosztów pomocy medycznej. Nawet drobny uraz czy choroba mogą oznaczać wydatki liczone w dziesiątkach tysięcy złotych. Bez odpowiedniego ubezpieczenia podróżny musi pokryć je z własnej kieszeni, co może prowadzić do poważnych problemów finansowych.

Ponadto bez ubezpieczenia nawet samo uzyskanie pomocy medycznej za granicą może być trudne. W wielu krajach placówki medyczne wymagają przedpłaty za usługi, co może być problematyczne w sytuacji nagłej.

Kolejnym ważnym aspektem jest transport medyczny, w tym ewentualny powrót do kraju w przypadku poważnej choroby lub wypadku. Koszty takiego transportu mogą sięgać dziesiątek tysięcy złotych, a bez ubezpieczenia turystycznego rodzina chorego zostaje z tym problemem sama. Dlatego kluczowy jest odpowiednio dobrany zakres ubezpieczenia.

W przypadku odleglejszych, ale popularnych wśród Polek i Polaków destynacji, takich jak USA, Kanada, Meksyk czy Japonia, rekomendowana jest zawsze najwyższa możliwa suma ubezpieczenia. Przypadki, w których suma ubezpieczenia była niewystarczająca, nadal zdarzają się zdecydowanie zbyt często – co roku rejestrujemy kilkanaście zgłoszeń, kiedy limit jest zbyt niski, aby pokryć wszystkie koszty leczenia wynikające z wypadku. 

Aspekty pozamedyczne

Warto pamiętać – i zwracać na to uwagę klientom – że zdarzenia losowe, jakie mogą dotyczyć podróży, nie obejmują jedynie obszaru życia i zdrowia. Rachunek za sam wyjazd może opiewać na pokaźną kwotę. Stąd warto pomyśleć o ubezpieczeniu na wypadek jego odwołania.

Podróżny sam także może stać się źródłem wypadku dla innych, np. podczas uprawiania sportów. W takiej sytuacji przed finansowymi konsekwencjami pozwoli mu uchronić się ubezpieczenie OC w życiu prywatnym.

Z kolei długa podróż, szczególnie z przesiadkami, sprzyja zagubieniu lub kradzieży bagażu – warto więc, aby on także był ubezpieczony.

APK dla ubezpieczeń turystycznych to podstawa

Przygotowanie odpowiedniego pakietu ubezpieczeniowego dla osoby udającej się w podróż powinno stanowić proces, w czasie którego odpowie ona na kilka istotnych pytań. Obejmują one takie aspekty, jak sposób spędzania czasu na wyjeździe, plany sportowe, stan zdrowia, w tym choroby przewlekłe, zamiar podjęcia pracy itp. Tylko w ten sposób nasz klient będzie mógł uzyskać odpowiednią ochronę.

Nie istnieje bowiem nic takiego, jak uniwersalne ubezpieczenie podróżne. Każde powinno zostać dopasowane do indywidualnych potrzeb i oczekiwań klienta. Szczególnie że te ciągle wzrastają. Dziś ubezpieczony oczekuje nie tylko pokrycia kosztów, ale realnego wsparcia w załatwianiu formalności i organizowaniu potrzebnej mu pomocy.

Piotr Chomaniuk
kierownik ds. rozwoju rynku w Allianz Partners