Konferencja, na której mówi się o testamencie, zdrowiu psychicznym i apteczkach, mogłaby brzmieć jak żart z branżowej codzienności. A jednak w Józefowie UNIQA udowodniła, że tylko w ubezpieczeniach można połączyć rozmowę o życiu i śmierci z analizą OWU, wzrostem składki i refleksją o sztucznej inteligencji.
Spotkanie Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Grupowych 21 października przyciągnęło brokerów z całego kraju. W agendzie znalazły się tematy strategiczne, produktowe i praktyczne – od wyników finansowych po warsztaty z zarządzania zespołem w sytuacji stresowej.
Nowe otwarcie w grupówkach
Konferencję rozpoczął Artur Skiba, dyrektor Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Grupowych UNIQA, zapowiadając ważne zmiany w produktach i dokumentacji ubezpieczeniowej.
– Chcemy, by nowe ogólne warunki ubezpieczenia były prostsze, bardziej zrozumiałe i dostosowane do realnych oczekiwań pracowników. Grupówka powinna być jasna nie tylko dla działu HR, ale także dla każdego ubezpieczonego – powiedział.
Jak dodał, na 2026 r. zaplanowano gruntowne odświeżenie OWU oraz dalszy rozwój produktów zdrowotnych realizowanych wspólnie ze spółką Telemedi. To krok w stronę oferty, która łączy ochronę finansową z faktycznym dostępem do usług medycznych.
14% wzrostu i jeden cel
O sytuacji spółki i planach na kolejne lata mówił Adam Łoziak, członek zarządu UNIQA w Polsce.
– Po I półroczu 2025 r. osiągnęliśmy wzrost składki o 14% przy czteroprocentowym wzroście rynku. To dowód, że strategia przyjęta po fuzji działa. Chcemy rozwijać się odpowiedzialnie – łącząc wzrost z rentownością i partnerską współpracą z brokerami – podkreślił.
Adam Łoziak poinformował również, że sprzedaż ubezpieczeń korporacyjnych i grupowych została połączona w jeden obszar.
– Naturalne jest, by patrzeć na klienta całościowo, a nie jako na dwa osobne podmioty. Taka organizacja procesów ułatwia współpracę z firmami i pozwala lepiej odpowiadać na ich potrzeby – dodał.
Z perspektywy brokerów to zmiana, która upraszcza komunikację i skraca ścieżkę decyzyjną.
Employee Benefits w erze AI
O globalnych trendach w obszarze benefitów pracowniczych mówił Andreas Stock, dyrektor ds. rozwoju rynków UNIQA International.
– Sztuczna inteligencja skraca proces odkrywania leków z 12 lat do 18 miesięcy. Ale technologia to tylko narzędzie. Ubezpieczenia zdrowotne przyszłości nie będą dotyczyć wyłącznie choroby, lecz wspierania dobrostanu, zanim problem się pojawi – podkreślił.
Zwrócił uwagę, że inwestycje w zdrowie mają wymierny efekt ekonomiczny.
– Każde jedno euro zainwestowane w działania prozdrowotne zwraca się trzykrotnie. To nie jest hasło, to rachunek ekonomiczny – powiedział.
Andreas Stock wskazał też na rosnące znaczenie zdrowia psychicznego i wellbeing pracowników jako kluczowych elementów strategii firm. Dla brokerów oznacza to nową rolę – doradcy nie tylko w zakresie ochrony, ale i prewencji.
Cegiełki i czerwona teczka
Druga część konferencji należała do Wiolety Pławszewskiej, menedżerki ds. rozwoju sieci sprzedaży UNIQA. Jej wystąpienie dotyczyło nowej odsłony ubezpieczeń w formule „cegiełek”, które UNIQA wprowadziła na rynek osiem lat temu.
– W pakiecie „Wypadkowym” oferujemy 100 tys. zł za uszczerbek na zdrowiu i nawet 1 mln zł w przypadku śmierci w następstwie nieszczęśliwego wypadku komunikacyjnego przy pracy. Z kolei pakiet „Moje Życie i Zdrowie” zapewnia m.in. świadczenie w wysokości 300 tys. zł w przypadku śmierci w następstwie zawału serca i udaru mózgu, a katalogi poważnych zachorowań obejmują łącznie sto jednostek chorobowych. Pakiet „Zdrowie Dziecka” chroni zaś wszystkie dzieci w rodzinie, w jednej składce. Dajemy ubezpieczonym możliwość rozszerzenia ochrony w ramach tych pakietów bez karencji i ankiet medycznych – wyjaśniła.
Nowe warianty VIP rozszerzają zakres ochrony i zwiększają sumy ubezpieczenia, zachowując prostą konstrukcję. Wioleta Pławszewska zachęcała też uczestników, by wspierali klientów w tworzeniu „Czerwonej teczki” – zestawu dokumentów, w którym można przechowywać najważniejsze informacje, w tym polisy i upoważnienia dla bliskich.
– To nie produkt, ale narzędzie ułatwiające życie rodzinie w najtrudniejszym momencie – podkreśliła.
Do historii „cegiełek” odniósł się także Artur Skiba.
– Gdy wprowadzaliśmy je po raz pierwszy, rynek był sceptyczny. Dziś to standard. Towarzystwo, które chce się liczyć w grupówkach, musi je mieć. Ale żeby ten model działał, trzeba stale go rozwijać – powiedział.
Zaufanie i szybkie decyzje
Ostatni głos należał do Marcina Striczka, ratownika górskiego GOPR. Jego wystąpienie o pracy w trudnych warunkach stało się metaforą całej branży. – Na Babiej Górze nie ma znaczenia doświadczenie ani stanowisko. Liczy się tylko to, czy potrafisz podać rękę. W ubezpieczeniach jest podobnie – pomagamy wtedy, gdy ktoś właśnie spada – powiedział.
Ratownik zwrócił też uwagę, że w górach ważne jest przygotowanie z wyprzedzeniem i umiejętność szybkiego reagowania na zmieniające się warunki. – Czasem o uratowaniu czyjegoś życia decyduje jedna szybka decyzja – dodał.
Po jego wystąpieniu uczestnicy wzięli udział w warsztatach z pierwszej pomocy i zarządzania zespołem w sytuacji stresowej.
Wnioski z Józefowa
Konferencja UNIQA w Józefowie pokazała, że ubezpieczenia grupowe przechodzą fazę dojrzewania. Z dyskusji o tabelach świadczeń rynek przesuwa się w stronę prostoty, zdrowia i realnej prewencji. UNIQA łączy strategię, produkt i człowieka w spójny model, w którym – tak jak w górach – o sukcesie decyduje przygotowanie i szybka reakcja, gdy przychodzi moment próby.
– Wszyscy w tej sali gramy do jednej bramki. Jeśli robimy to dobrze, wzrost przychodzi sam – podsumował Artur Skiba.
– Nie planujemy rewolucji. Chcemy po prostu robić ubezpieczenia w sposób, który ma sens – dla klientów, partnerów i dla nas samych – dodał Adam Łoziak.
Aleksandra E. Wysocka










