Pośrednik brokerowi agentem

0
929

Jeżeli chcesz się czegoś o sobie dowiedzieć, wpisz w wyszukiwarkę nazwę firmy, z którą współpracujesz, i dopisz „opinie”. W dzisiejszym świecie to jedno słowo niszczy wszystko. Pozwól, Drogi Czytelniku, że się przedstawię – zgodnie z opinią.

Jestem Marcin Szmidtke. Współpracuję z piramidą finansową. Taką sektą trochę. Na co dzień chodzę po ludziach albo po domach. Tu zdania są podzielone. Mam do tego zresztą specjalne metalowe korki, a moje koleżanki ostre szpilki. Klientom staram się wcisnąć któryś ze swoich produktów. Co więcej, zamiast wyliczać składki na ubezpieczenia samochodu jak człowiek, rozmawiam z ludźmi o zabezpieczeniu finansowym rodziny i firmy. O jakichś testamentach, prawie dziedziczenia i zachowkach, z czego nie mam ani złotówki. Jestem więc nawiedzony.

Zadajmy sobie pytanie, dlaczego ludzie w ogóle poświęcają swój czas i energię na pisanie takich rzeczy w sieci? Bo się boją. Boją się mnie jako konkurencji oraz boją się zmian, które zachodzą na rynku finansowym, więc starają się zachować swój status quo. Ale czy ja naprawdę jestem konkurencją dla dobrego agenta?

Osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś przyjdzie do mojego klienta i przekona go do swoich usług ofertą tańszą o kilka złotych. Z pewnymi osobami czy instytucjami mam tak mocne i trwałe relacje, że wiem, kiedy mają urodziny dzieci moich klientów. Pomagałem im w procesie realizacji odszkodowania. Pomagałem zabezpieczyć rodzinę, firmę i czasem odnajdywałem duże oszczędności w posiadanych kredytach. Każdego mojego nowego klienta najpierw pytam, kto się zajmuje jego finansami i co wykazała jego analiza potrzeb. Jak myślisz, jak zwykle brzmi odpowiedź?

Jaka analiza…?

Skoro klient przez kilka–kilkanaście lat jest obsługiwany w zakresie produktów finansowych przez kogoś, to dlaczego nie wie? Skoro kupuje ubezpieczenia i inne produkty finansowe, to musi mieć jakiegoś opiekuna. To dlaczego on nie wie?

Ile wynosi twoja luka emerytalna? W jaki sposób zabezpieczasz swoją rodzinę? Czy twoja działalność jest wielopokoleniowa? W jaki sposób zapewniasz dzieciom start w dorosłe życie? Czy poprzez testament ty decydujesz, kto dostanie twój majątek po śmierci, czy decyduje ustawodawca? Skoro ty nie masz poukładanych tych tematów, nie dziw się, że ludzie „nie chcą życia”.

Rynek się konsoliduje. Nasza rola coraz mniej polega na wyliczaniu składek, a coraz więcej na profesjonalnym doradztwie. Do tego już mamy kalkulatory, a zaraz zajmie się tym sztuczna inteligencja, która zrobi to szybciej i wydajniej od nas. Wszystko się zmienia, więc i my musimy się zmieniać.

Pełen spokój

Pisząc to, jestem pewny o swoją pracę i pozycję na rynku, chociaż jeżeli rzeczywiście zadbasz teraz o swoje zabezpieczenie finansowe i zaczniesz rozmawiać o tym ze swoimi klientami, teoretycznie będę miał mniej klientów. W praktyce jednak wiem, że tak się nie stanie.

Po pierwsze, wszyscy jesteśmy hedonistami – na 95% i tak tego nie zrobisz. A jeżeli jesteś w tych 5% i włożysz energię w swój rozwój i przejdziesz tę ciężką pracę, to zamiast pisać negatywne posty o swojej konkurencji, będziesz krzewić wiedzę na temat ubezpieczeń. Ludzie będą bardziej wyedukowani i sami częściej zgłoszą się po polisę.

Marcin Szmidtke

marcin.szmidtke@ovb.com.pl