Prywatne L4 w Leadenhall Insurance. Historie samozatrudnionych, którzy utracili dochód

0
1708

Ubezpieczenie od utraty dochodu pomaga specjalistom różnych dziedzin przetrwać trudne miesiące bez przychodów ze swojego zawodu. Mikroprzedsiębiorca po zawale, chirurg z udarem mózgu, programista leczony onkologicznie – poniżej kilkanaście przykładów szkód zgłoszonych w Leadenhall Insurance. W ich ramach wypłacaliśmy klientom dziesiątki i setki tysięcy złotych.

W Leadenhall Insurance ubezpieczenie od utraty dochodu zabezpiecza przychody samozatrudnionych, przedsiębiorców i specjalistów na kontraktach B2B. Gdy wypadek lub choroba uniemożliwią pracę, ubezpieczony otrzymuje co miesiąc do 80% swoich przychodów. Zainteresowanie tym produktem rośnie z dwucyfrową prędkością. W 2025 r. liczba sprzedanych przez nas polis od utraty dochodu zwiększyła się o 13% r/r, a przypis składki wzrósł o 27%.

Dla osób na B2B ubezpieczenie od utraty dochodu to często jedyna sensowna alternatywa dla świadczeń z ZUS-u – w optymistycznym scenariuszu one ledwo przekraczają 3 tys. zł miesięcznie, a na tzw. małym ZUS-ie nie sięgają nawet 1 tys. zł. To mocny, ale niejedyny argument prosprzedażowy. 

Jakość ubezpieczenia świetnie pokazuje też dobra likwidacja szkód. W naszym portfelu łatwo znajdujemy przykłady bardzo wysokich wypłat, sięgających np. 500 tys. zł. Tak jak w przypadkach trwałej całkowitej niezdolności do pracy, która stopniowo pozbawiała możliwości opieki nad pacjentami m.in. radiologa z chorobą Parkinsona czy chirurga naczyniowego ze stwardnieniem zanikowym bocznym.

Z chorobami i wypadkami o tej lub mniejszej skali finansowych konsekwencji mierzymy się dzień w dzień. Warto znać te przypadki i posługiwać się nimi w rozmowach sprzedażowych.

Lekarze ubezpieczają się najczęściej. Jak tracą dochód?

Lekarze stanowią ok. 35% wszystkich specjalistów, którzy korzystają z naszych produktów od utraty dochodu i NNW. Praca w branży medycznej wymaga pełnej sprawności umysłowej i fizycznej, a poważny uraz lub choroba przekreślają możliwość operowania, diagnozowania czy dyżurowania. Dla tej grupy zawodowej mamy produkt Leadenhall Medica, który poza standardową ochroną od utraty dochodu obejmuje też branżowe ryzyka: zakażenie wirusem HIV i wirusowym zapaleniem wątroby typu B i C.

Wypłaty są skorelowane z przychodami, a przegląd zdarzeń świetnie pokazuje, z jakimi problemami zdrowotnymi zgłaszają się do nas lekarze. Na przykład chirurgowi przez 2 lata wypłacaliśmy 8 tys. zł miesięcznie w związku z udarem niedokrwiennym mózgu (łącznie otrzymał 192 tys. zł). Lekarz z zatrzymanym krążeniem w czasie dyżuru w szpitalu i ubytkami neurologicznymi otrzymywał 15 tys. zł miesięcznie, a stomatolożka z zespołem de Quervaina, którą ból dłoni wyłączył z pracy na 4 miesiące, łącznie 40 tys. zł.

PRZYKŁADY SZKÓD Z UBEZPIECZENIA LEADENHALL MEDICA
SpecjalizacjaPrzyczyna szkodyŁączna wypłata
AnestezjologNowotwór śluzowy otrzewnej360 000 zł
Chirurg plastycznyUraz po uderzeniu przez konia250 500 zł
OrtopedaZawał serca130 667 zł
DentystaZwichnięcie stawu łokciowego po wypadku84 197 zł
DermatologZawał mózgu z rozwarstwieniem tętnicy kręgowej73 000 zł
Chirurg dziecięcyUraz skrętny kolana – uszkodzenie MCL II59 000 zł
InternistaZakrzepowe zapalenie żył55 173 zł

W każdej branży można stracić dochód…

Przykłady z branży medycznej nie wyczerpują katalogu zdarzeń, które zgłaszają klienci. Ochrony szukają przeróżne profesje. Polisa od utraty dochodu cieszy się dużą popularnością w sektorze IT. Z produktu korzystają też m.in. księgowi, kurierzy, budowlańcy, mechanicy i przedstawiciele branży beauty. Poziom zarobków nie ma znaczenia – choroby i wypadki mogą dotknąć każdego, więc każdy może się ubezpieczyć.

Tak jak księgowy, który zachorował na półpasiec, co wyłączyło go z pracy na kilka miesięcy. Otrzymał łącznie 36,6 tys. zł z ubezpieczenia. Czy programista, który nie mógł zarabiać w związku z operacją nowotworu i rekonwalescencją po zabiegu (wypłata: 35,5 tys. zł). A także kierownik budowy, który złamał podudzie i przeszedł dwie operacje – gdy dochodził do zdrowia, otrzymywał 6,5 tys. zł miesięcznie. Ubezpieczają się także agenci ubezpieczeniowi. Jeden z nich upadł podczas jazdy na nartach i uderzył głową w stok – ponad 6 tygodni przerwy w pracy przełożyło się na 18,7 tys. zł świadczenia z polisy.

Wspólny mianownik tych historii: nagłe zdarzenie pozbawia samozatrudnionego możliwości zarabiania, a świadczenie z ubezpieczenia daje mu finansowy komfort w okresie leczenia.

Jak działa ubezpieczenie od utraty dochodu w Leadenhall Insurance?

Z ubezpieczenia mogą korzystać osoby w wieku od 16 do 65 lat (w wersji rozszerzonej do 70 lat). Ochrona działa na całym świecie, 24 godziny na dobę. Składka wynosi ok. 1,5% rocznych przychodów. Polisa obejmuje całkowitą niezdolność do pracy w swoim zawodzie – okresową i trwałą.

Przy okresowej niezdolności ubezpieczony otrzymuje co miesiąc do 80% średnich przychodów (bierzemy pod uwagę zarobki z 12 miesięcy przed zakupem polisy). Maksymalny okres wypłaty to 24 miesiące. Okres wyczekiwania wynosi 14 dni przy wypadku i 21 dni przy chorobie. Ubezpieczony może przy zakupie polisy zdecydować się skorzystać z warunkowego okresu wyczekiwania i otrzymać świadczenie za cały czas choroby, jeśli niezdolność przekroczy 30 dni. Hospitalizacja przez cały okres wyczekiwania znosi go całkowicie.

Przy trwałej niezdolności do pracy wypłacamy jednorazowe świadczenie – nawet 10-krotność rocznych przychodów (maks. 10 mln zł).

Ze sprzedażowego punktu widzenia jedną z najważniejszych kwestii jest to, że definicja niezdolności do pracy odnosi się do zawodu wskazanego w polisie, a nie do jakiejkolwiek pracy. Ubezpieczony, który przekwalifikuje się w czasie choroby, nie traci prawa do świadczenia! To mocny argument w rozmowie z klientem, który obawia się, że ochrona „nie zadziała”.

Zachęcamy do aktywnego proponowania klientom naszego ubezpieczenia od utraty dochodu. Za niewielką część dochodów zapewnią sobie w ten sposób świadczenie na poziomie nawet kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. To prawdziwe wsparcie budżetu klientów w trudnym czasie bez dochodów. Warto na przykładach uświadamiać to klientom.

Renata Kudła-Rajca
dyrektorka sprzedaży w Leadenhall Insurance