Kiedyś tylko grad, teraz pełen zakres

0
1446

Spójrz w prognozę pogody. To pierwsze zadanie, o którym warto pamiętać, gdy rozpoczyna się przygotowanie kilku wariantów ubezpieczenia dla rolnika zainteresowanego ochroną swoich upraw.

Przez dekady wydawało się, że można przewidzieć rodzaj ryzyka występującego w danym regionie. Dziś to już prehistoria. Ostatnie kilka lat wywróciło do góry nogami listę zagrożeń czyhających na rolników. 

AGRO Ubezpieczenia w podsumowaniu szkód zgłoszonych w uprawach w latach 2018–2025 podają następujące dane. 

33% zgłoszeń dotyczyło ryzyka gradu;  

32% zgłoszeń dotyczyło ryzyka przymrozków wiosennych; 

19% zgłoszeń dotyczyło ryzyka deszczu nawalnego; 

8% zgłoszeń dotyczyło ryzyka ujemnych skutków przezimowania. 

Kolejne występujące ryzyka to huragan, susza, ogień, piorun, powódź, stres termiczny oraz osuwanie się ziemi. Stanowią one 8% wszystkich zgłoszonych szkód.

Z najświeższych danych AGRO Ubezpieczeń wynika, że zagrożeń dla rolników jest coraz więcej. Najbardziej niepokoi informacja, że kolejne zjawiska pogodowe pojawiają się na terenach, na których do tej pory nie występowały albo pojawiały się incydentalnie.

– Wszystkie dotychczasowe reguły, zasady i prawdy, którymi mógł kierować się rolnik przy analizie zagrożeń dla posiadanych przez niego upraw, należy odłożyć na półkę. Zdecydowanie powiększa się obszar występowania na przykład suszy. Jeszcze w latach 90. to ryzyko występowało co kilka lat w niektórych regionach. Teraz zmienia się wręcz w zdarzenie pewne na wielu obszarach. Podobnie jest z gwałtownymi burzami i towarzyszącym im gradobiciem. Z powodu zmian klimatycznych taka pogoda staje się codziennością w całej Polsce – mówi Paweł Komin, regionalny dyrektor sprzedaży z województwa małopolskiego. 

Wzrost zdarzeń wywołanych zjawiskami atmosferycznymi potwierdzają dane straży pożarnej, zauważa Paweł Komin:

– Jako strażak ochotnik mogę powiedzieć, że gdy zaczynałem służbę z końcem lat 90., to do usuwania skutków gwałtownych burz, huraganów, powodzi czy deszczy nawalnych byliśmy dysponowani kilka razy w roku. Teraz – kilkadziesiąt razy. 

Coraz groźniejsza pogoda

Z danych AGRO Ubezpieczeń wynika, że rok do roku w niektórych regionach liczba szkód rośnie nawet o 30%. Są one powodowane różnymi zjawiskami opisanymi na początku tego artykułu.

Od pięciu lat AGRO Ubezpieczenia zauważają wzrost liczby szkód zgłaszanych z ryzyka przymrozków. W 2024 r. najwięcej szkód wywołało gradobicie i deszcze nawalne. W 2025 r. były to przymrozki wiosenne.

Różnorodność zjawisk pogodowych wpływa na zmianę podejścia świadomych rolników do zakresów ochrony. Gdy tworzył się rynek ubezpieczeń upraw, dominowała wśród właścicieli gospodarstw chęć objęcia ochroną jedynie „od ryzyka gradu”. Najczęściej ubezpieczali oni minimalny wymagany ustawowo obszar, czyli 50% posiadanego areału. Obecnie rolnicy zdecydowanie chętniej ubezpieczają całość swoich upraw. Ochoczo wybierają szerszą ochronę obowiązkową oraz dokupują ryzyka dobrowolne. To ważny dowód zmiany podejścia do ubezpieczeń, mimo że składka za ryzyka dobrowolne jest w całości opłacana przez rolnika.

– AGRO Ubezpieczenia jako jedyne towarzystwo w tej części Europy oferują dobrowolną ochronę od wszystkich ryzyk pogodowych, jako uzupełnienie ryzyk dotowanych. Kompleksowy zakres wpływa na komfort prowadzenia działalności rolnej. Gospodarz przed zgłoszeniem szkody nie musi weryfikować ryzyka odpowiedzialnego za zniszczenia powstałe na jego polu. Jeśli to ryzyko nie jest wyłączone, a straty osiągnęły minimalny poziom zawarty w umowie – są podstawy do wypłaty odszkodowania – mówi Przemysław Saltarski, wiceprezes AGRO Ubezpieczeń.

Za przykład warto podać szkody w uprawach spowodowane deszczem i wiatrem. Przy ochronie uzupełnionej o wszystkie ryzyka pogodowe nie ma znaczenia siła wiatru – nie musi on być huraganem. Nieistotna jest też wielkość opadów – AGRO Ubezpieczenia odpowiadają za szkody wywołane nie tylko deszczem nawalnym.

Ochrona „od pola do stołu”

– Zauważamy wzrost zainteresowania naszą ofertą nazywaną potocznie ochroną „od pola do stołu”. Duży odsetek wystawianych przez pośredników ubezpieczeniowych polis obejmuje dwa dodatkowe ryzyka dostępne dla rolnika niezależnie od wybranego przez niego pakietu. Właściciele gospodarstw coraz częściej zaczynają traktować ubezpieczenie upraw nie jako koszt, a jako inwestycję w bezpieczeństwo finansowe – dodaje Przemysław Saltarski.

Bezpieczeństwo plonów „od pola do stołu” zapewniają opcje: ochrony transportu zebranych płodów rolnych do miejsca magazynowania lub skupu oraz ochrony zebranego plonu głównego na terenie gospodarstwa.

– Nasz system sprzedaży ubezpieczeń upraw zbiera pozytywne opinie wśród agentów w terenie. Jesteśmy chwaleni za produkt Bezpieczne Uprawy. Jest on łatwy, przejrzysty, czytelny i pozwala na szybką kalkulację ubezpieczenia w kilku wariantach. W najbliższych latach spodziewam się dalszego wzrostu znaczenia danych w ocenie ryzyka – zarówno meteorologicznych, jak i satelitarnych. Możemy również oczekiwać większej segmentacji produktów oraz rozwoju ubezpieczeń upraw o ryzyka dodatkowe – mówi Paweł Komin.

Ryzyko pożaru: 1 zł/ha

Zmiany klimatu powodują coraz częstsze pożary pól. AGRO Ubezpieczenia oferują ochronę od ryzyka ognia dla każdej uprawy. Ochrona obejmuje skutki pożaru niezależnie od przyczyny jego powstania, co jest dużym wyróżnikiem oferty tego polskiego towarzystwa na tle innych firm. W przypadku zbóż i rzepaku rolnik zapłaci 1 złoty za hektar.

– Duże znaczenie mają też dopłaty ze Skarbu Państwa. Pokrywają one nawet do 65% składki, co znacząco zwiększa dostępność ochrony upraw. Przy wyborze AGRO Ubezpieczeń składkę za polisę można nazwać idealnym stosunkiem ceny do zakresu ochrony. Jesteśmy dumni, że w taki sposób możemy służyć rolnikowi i, mówiąc szerzej, przyczyniać się do zapewnienia bezpieczeństwa żywieniowego Polski – podsumowuje Przemysław Saltarski.

Sezon sprzedaży ubezpieczeń upraw rozpoczął się pod koniec marca. AGRO Ubezpieczenia są przygotowane na wzrost zainteresowania, zachęcają jednak do szybkiego finalizowania umów ubezpieczeniowych.