Saltus Ubezpieczenia: Brak dbałości o panele PV może odbić się na wysokości odszkodowania

0
353

W upale moduły fotowoltaiczne nagrzewają się do 60–70°C, a w miejscach usterek, tzw. hot spotach, temperatura sięga kilkuset stopni – to jedna z głównych przyczyn pożaru instalacji. Staranny montaż, coroczny przegląd i termowizja bywają warunkiem ochrony. Ich brak zwiększa ryzyko pożaru i może obniżyć odszkodowanie – przypomina Saltus Ubezpieczenia.

– Panele PV potrzebują słońca do funkcjonowania, ale bardzo źle znoszą upały. Doświadczenia rynku ubezpieczeniowego pokazują, że właściciele fotowoltaiki często nie dbają o nią we właściwy sposób, a nierzadko nawet nie wiedzą, że mocno nagrzana instalacja zwiększa ryzyko pożaru. To grozi podwójnymi konsekwencjami – oznacza większe prawdopodobieństwo szkody, ale też potencjalne kłopoty z uzyskaniem odszkodowania. Dlatego coraz więcej ubezpieczycieli zwraca uwagę na prawidłową konserwację i eksploatację urządzeń, uzależniając od tego nie tylko cenę, ale i samą możliwość zawarcia ubezpieczenia – mówi Grzegorz Templin, menedżer Oceny Technicznej Ryzyka Saltus Ubezpieczenia.

Wiele usterek powstaje już przy montażu

Usterki często wynikają z błędu popełnionego podczas zakładania instalacji. Z doświadczeń rynku niemieckiego wynika, że ponad jedna trzecia awarii elektrowni PV przypada na pierwszy rok pracy, a w większości odpowiadają za nie pomyłki montażowe – od zarysowań i obić w transporcie po błędny dobór wtyków czy zbyt mocne dokręcenie śrub. OWU instalacji fotowoltaicznej wymieniają błędy montażu, które mogą ograniczyć ochronę. Towarzystwo może obniżyć lub odmówić wsparcia za szkody wynikające m.in. z:

  • łączenia elementów szybkozłączami różnych typów i różnych producentów w obrębie jednego połączenia,
  • układania kabli bezpośrednio na palnym poszyciu dachu, zamiast w metalowych kanałach prowadzonych nad poszyciem,
  • złego umiejscowienia modułów, które sprzyja powstawaniu hot spotów i pomija architekturę zabezpieczeń przeciwpożarowych.

Przez cały okres trwania polisy firma powinna też posiadać ważną umowę serwisową, a jej zmiany zgłaszać ubezpieczycielowi. Brak zgodności z zaleceniami producenta i zakładu najczęściej kończy się obniżeniem odszkodowania po szkodzie.

– Coroczny przegląd stanu technicznego elektrowni, ważna umowa serwisowa i badanie termowizyjne – to trzy elementy, które w połączeniu z ubezpieczeniem dają przedsiębiorcy poczucie spokoju. Te same czynności bywają też warunkiem ochrony zapisanym w umowie ubezpieczenia, a ich pominięcie może skutkować obniżeniem odszkodowania po pożarze. Działa to też w drugą stronę – firmy, które robią audyty cyklicznie i usuwają wykryte zagrożenia, mają mniej szkód i z reguły otrzymują korzystniejsze warunki ubezpieczenia – dodaje Grzegorz Templin.

(AM, źródło: Brandscope)