Ubezpieczenia jako element zarządzania ryzykiem w niestabilnym otoczeniu

0
422

22 kwietnia, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, odbyła się debata poświęcona ubezpieczeniom korporacyjnym, której partnerem była Polska Izba Ubezpieczeń. W dyskusji uczestniczyli przedstawiciele rynku, środowiska naukowego oraz organizacji branżowych, w tym prezes zarządu PIU Jan Grzegorz Prądzyński

Uczestnicy panelu zgodzili się, że współczesne otoczenie gospodarcze charakteryzuje się wysoką zmiennością oraz nakładaniem się różnych kategorii ryzyk. Czynniki geopolityczne i klimatyczne sprawiają, że ryzyko przestaje mieć charakter incydentalny, a staje się stałym elementem prowadzenia działalności gospodarczej.  

– Procesy demograficzne stanowią istotne wyzwanie, przede wszystkim ze względu na postępujące starzenie się społeczeństwa. Równie ważne są zmiany klimatyczne, które bezpośrednio wpływają na działalność przedsiębiorstw oraz ofertę ubezpieczeniową. Pojawiają się także nowe zagrożenia, w tym wojny i konflikty zbrojne. Sytuacja geopolityczna przekłada się wprost na sektor ubezpieczeń, a funkcjonowanie firm w niestabilnym otoczeniu utrudnia zarówno ocenę ryzyka, jak i przygotowanie oferty. Dodatkowo tempo zmian pozostaje bardzo wysokie, co potęguje poczucie niepewności – podkreślił Jan Grzegorz Prądzyński. 

Jan Grzegorz Prądzyński

Konsekwencją tego jest zmiana roli ubezpieczeń w przedsiębiorstwach. Coraz częściej są one postrzegane jako element systemu zarządzania ryzykiem, a nie tylko instrument finansowy zapewniający ochronę. Zakres i warunki ochrony są w większym stopniu powiązane z poziomem przygotowania firm do identyfikacji i ograniczania ryzyk. 

Eksperci zwrócili uwagę, że w Polsce ubezpieczenia wciąż bywają traktowane jako koszt działalności, i często wynikają z wymogów instytucji finansowych czy kontrahentów. Konieczna jest jednak zmiana na podejście strategiczne, w którym ubezpieczenie stanowi jeden z elementów zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie.  

– Zjawisko luki ubezpieczeniowej dotyczy także przedsiębiorstw, które dążąc do obniżenia składki świadomie zaniżają wartość swojego majątku, narażając się tym samym na niewystarczający zakres ochrony – zwracał uwagę Jan Grzegorz Prądzyński. 

W trakcie debaty wskazano również na znaczenie działań prewencyjnych. Brak systemowego podejścia do bezpieczeństwa, w tym ignorowanie sygnałów ostrzegawczych, może zwiększać skalę szkód. Doświadczenia rynkowe pokazują, że bardziej zaawansowane procesy zarządzania ryzykiem są najczęściej stosowane w dużych, międzynarodowych lub regulowanych podmiotach. 

Uczestnicy panelu podkreślili także, że sektor ubezpieczeniowy rozwija narzędzia wspierające analizę ryzyka, w tym modele oparte na danych oraz rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję. Pozwalają one na lepszą ocenę ekspozycji oraz dopasowanie zakresu ochrony do specyfiki działalności przedsiębiorstw.  

– Technologia dynamicznie zmienia sektor. Cyfryzacja obejmuje coraz szerszy zakres procesów, a dodatkowo branża stoi u progu transformacji związanej z elektromobilnością – mówił prezes PIU. 

Wnioski z debaty wskazują, że zarówno przedsiębiorstwa, jak i rynek ubezpieczeniowy dostosowują się do zmieniających się warunków funkcjonowania gospodarki, a znaczenie ubezpieczeń jako elementu zarządzania ryzykiem będzie w kolejnych latach systematycznie rosło. 

(AM, źródło: PIU)