Paul Mardo, autor inicjatywy prawodozapomnienia.pl, skierował petycję do ministra finansów Andrzeja Domańskiego oraz prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasza Chróstnego. Apeluje, aby wdrażana do polskiego prawa dyrektywa 2023/2225, czyli CCD II, nie ograniczała prawa do bycia zapomnianym wyłącznie do ubezpieczeń zabezpieczających kredyt konsumencki. Jego zdaniem regulacja powinna objąć cały rynek ubezpieczeń na życie i zdrowotnych.
Polska ma czas na transpozycję dyrektywy do 20 listopada 2026 r., a prace nad projektem ustawy wciąż trwają.
– Skoro i tak trzeba dokończyć to zadanie, warto zrobić to dobrze: nie ograniczać się do wąskiego minimum wymaganego literą przepisu, tylko objąć ochroną cały rynek ubezpieczeń na życie i zdrowotnych, a nie tylko sprzedaż powiązaną z kredytem – podkreśla Paul Mardo.
Ten sam klient, dwa sposoby oceny
Autor petycji wskazuje na możliwą niespójność: osoba po zakończonym leczeniu onkologicznym mogłaby skorzystać z prawa do zapomnienia przy polisie powiązanej z kredytem, ale nadal musiałaby ujawniać historię choroby przy zakupie samodzielnego ubezpieczenia na życie lub zdrowotnego.
– Dziś ten sam człowiek, w tym samym banku, może być traktowany jak zdrowy przy kredycie, ale jak pacjent onkologiczny przy zwykłym ubezpieczeniu na życie kupowanym osobno. Ryzyko ubezpieczeniowe jest porównywalne, a skutki dla klienta zupełnie inne – wskazuje autor petycji.
Problemem są także ankiety medyczne, które przed zawarciem umowy ubezpieczenia często obejmują historię leczenia nawet z ostatnich 20 lat oraz pytania o badania diagnostyczne i kontrolne. W praktyce osoba odpowiedzialnie stosująca się do zaleceń lekarzy może nadal pozostawać dla ubezpieczyciela pacjentem onkologicznym.
– Im bardziej odpowiedzialny pacjent, tym dłużej może pozostawać z tego powodu karany przy zakupie ochrony. Każde kolejne badanie kontrolne może w praktyce resetować licznik lat wstecz w ankiecie medycznej – mówi Paul Mardo.
Poza wąskim zakresem bancassurance
Według autora petycji ograniczenie prawa do zapomnienia do ubezpieczeń związanych z kredytem obejmie tylko niewielką część problemu. Wielu ozdrowieńców onkologicznych szuka ochrony w indywidualnych polisach życiowych, zdrowotnych, od poważnego zachorowania czy niezdolności do pracy, niezależnie od tego, czy zaciągają kredyt.
– Ograniczenie prawa do zapomnienia wyłącznie do ubezpieczeń powiązanych z kredytem konsumenckim rozwiązuje tylko wąski wycinek problemu. Większość ozdrowieńców onkologicznych potrzebuje ochrony niezależnie od tego, czy akurat bierze kredyt – zaznacza Paul Mardo.
W petycji przywołano przykłady Belgii i Włoch, które rozszerzyły prawo do zapomnienia na wszystkie ubezpieczenia na życie i od niezdolności do pracy. Włochy objęły nim także zatrudnienie oraz procedury adopcyjne.
– Prawo unijne nie stoi na przeszkodzie. Dyrektywa 2023/2225 wyznacza ramy dla kredytów, ale nie zakazuje państwom członkowskim wprowadzenia szerszej ochrony w innych obszarach – wskazuje autor inicjatywy.
Trzy przykłady z praktyki
W materiałach towarzyszących petycji opisano trzy zanonimizowane przypadki pokazujące wpływ historii onkologicznej na dostęp do ochrony.
Pierwszy dotyczy klientki ponad 12 lat po leczeniu raka piersi. Przy zawieraniu ubezpieczenia na życie musiała dołączyć pełną dokumentację medyczną. Umowa została zawarta, ale w zakresie poważnego zachorowania wyłączono odpowiedzialność za ryzyko nawrotu nowotworu piersi.
Drugi przykład to klient ponad 10 lat po wyleczeniu raka odbytu. W podstawowej umowie na wypadek zgonu otrzymał zwyżkę składki o 350%. Nie mógł też wykupić umów dodatkowych na wypadek poważnego zachorowania ani niezdolności do pracy.
Trzecia historia dotyczy klientki, u której dwa lata temu rozpoznano raka piersi. Po zakończeniu leczenia zgłosiła roszczenie z posiadanej polisy. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty, ponieważ 20 lat wcześniej kobieta chorowała na inny nowotwór złośliwy, a OWU obejmowały wyłącznie pierwszorazowe rozpoznanie nowotworu złośliwego w życiu.
– Trzy przypadki pokazują trzy mechanizmy tego samego problemu: ankietę medyczną przy zakupie nowej polisy, zwyżkę składki i brak dostępu do umów dodatkowych oraz odmowę wypłaty świadczenia z już posiadanej umowy. We wszystkich tych sytuacjach przeszłość onkologiczna, nawet zamknięta wiele lat temu, nadal decyduje o dostępie do ochrony ubezpieczeniowej – podsumowuje Paul Mardo.
Szersza debata
Prawo do zapomnienia onkologicznego jest już przedmiotem dyskusji publicznej. W kwietniu pięć instytucji: Rzecznik Finansowy, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Pacjenta, Narodowy Instytut Onkologii oraz Polskie Towarzystwo Onkologiczne skierowało do UOKiK wspólne stanowisko w sprawie prokonsumenckiej regulacji tego prawa w projekcie ustawy o kredycie konsumenckim. Zaproponowano w nim, aby po pięciu latach od zakończenia leczenia onkologicznego choroba nie była przeszkodą w uzyskaniu ochrony ubezpieczeniowej stanowiącej zabezpieczenie kredytu.
W czerwcu prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wskazał na potrzebę regulacji zapewniających pacjentom onkologicznym skuteczne prawo do bycia zapomnianym. Polska Izba Ubezpieczeń opowiedziała się natomiast za piętnastoletnim okresem oczekiwania.
Petycja Paula Mardo przesuwa akcent z samej długości tego okresu na zakres regulacji. Autor postuluje, aby projekt ustawy o kredycie konsumenckim stał się punktem wyjścia do szerszej reformy ubezpieczeń na życie i zdrowotnych.
Nie tylko formularz
Serwis prawodozapomnienia.pl zawiera petycję, ale także interaktywny symulator ankiety medycznej, który pokazuje, jak regularne badania kontrolne po leczeniu onkologicznym mogą wpływać na ocenę klienta w typowej ankiecie ubezpieczeniowej. Zestawia też model polski z rozwiązaniami włoskimi i belgijskimi.
Na stronie są również artykuły wyjaśniające tło prawne, blog śledzący prace legislacyjne, newsletter oraz sekcja komentarzy dla osób, które chcą opisać własne doświadczenia.
– Zależało mi, żeby strona była realnym źródłem wiedzy o problemie, a nie tylko miejscem zbierania podpisów – mówi Paul Mardo.
Petycja jest dostępna tutaj.
(AW)







