Silny popyt wewnętrzny, stabilny handel międzynarodowy dzięki takim sektorom jak przemysł maszynowy czy farmaceutyczny oraz rozkręcanie się niezbędnych inwestycji – to panorama możliwości dla polskich eksporterów na dużym, bliskim i pewnym rynku włoskim. Dlatego ekonomiści Allianz Trade rekomendują polskim przedsiębiorcom bliższe poznanie możliwości relacji z włoskim biznesem.
– Pomiędzy Włochami a Polską można zauważyć sporo podobieństw w strefie makroekonomicznej i na poziomie przedsiębiorstw. We Włoszech widzimy efekty, które chcemy osiągnąć w Polsce – przyspieszenie wzrostu dzięki funduszom z KPO, m.in. dzięki zwiększeniu inwestycji. Wyzwania też są podobne: transformacja infrastruktury energetycznej, stabilizacja zadłużenia i koszt jego obsługi, zwiększenie innowacyjności i wydajności pracy, braki na rynku pracy – tłumaczy Sławomir Bąk, dyrektor zarządzający ds. oceny ryzyka, likwidacji szkód i windykacji w oddziale Allianz Trade w Polsce. – Mimo tych wyzwań Włochy są skuteczne w stabilizacji i rozwoju gospodarki: fundusze unijne otrzymało wiele krajów, nie wszystkie wykorzystały je z tak dobrym skutkiem jak Włosi. Warto korzystać nie tylko z włoskiego przykładu, ale też z efektów wzrostu we Włoszech – dodaje.
Ekspert zwraca uwagę, że Włochy osiągnęły poziom sprzed pandemii, dlatego też warto tam eksportować na rynek wewnętrzny, jak i kooperować z włoskimi eksporterami (m.in. przemysł maszynowy czy metalowy), warto też przyjrzeć się włoskim projektom inwestycyjnym.
– Mówiąc o włoskich inwestycjach, polscy dostawcy mają już na tym polu osiągnięcia: prawdziwe sukcesy w sprzedaży za ostatnie dwa lata odnosi największy producent autobusów w Polsce (co warte podkreślenia – także dzięki najnowszym technologiom, takim jak napęd wodorowy i elektryczny). Stabilną pozycję we Włoszech mają też wszyscy trzej polscy producenci taboru kolejowego, realizując dotychczasowe zamówienia i walcząc o kolejne. Czas na polskich dostawców z sektora energetyki, infrastruktury kolejowej i innych dóbr inwestycyjnych, bo warto być we Włoszech nie tylko krótkoterminowo, ale też w dłuższej perspektywie. Wykorzystanie potencjału tego dużego rynku unijnego jest proste, tanie i szybkie – w porównaniu z eksportem do bardziej odległych krajów. Tymczasem w ubiegłym roku obserwowaliśmy pewne spowolnienie dynamiki polskiego eksportu do Włoch (dane wstępne), podczas gdy od 2022 roku rósł on rokrocznie w tempie dwucyfrowym. – podsumowuje Sławomir Bąk.
Eksperci Allianz Trade ostrzegają jednak, że dobra kondycja włoskiej gospodarki nie oznacza, że wszystko musi pójść idealnie. Dlatego radzą, aby zawsze zabezpieczać transakcje oraz pamiętać o włoskiej specyfice w odzyskiwaniu należności.
Ubezpieczyciel przypomina, że włoskie przedsiębiorstwa charakteryzują się słabą dyscypliną płatniczą, a średni okres spłaty należności (DSO) przeciąga się nadmiernie, mimo że lokalne przepisy dotyczące opóźnień w płatnościach są bardziej restrykcyjne niż obligatoryjne wspólne regulacje UE. Prawdziwym wyzwaniem mogą okazać się opóźnienia proceduralne i wysokie koszty egzekwowania orzeczeń sądowych. W związku z tym wszczęcie postępowania sądowego bez uprzedniego ustalenia przedprocesowej strategii windykacyjnej jest błędem.
W przypadku niewypłacalnych dłużników wprowadzono narzędzia przedupadłościowe, takie jak Composizione Negoziata della Crisi (obowiązujące od lipca 2022 r., zmienione w 2024 r.). Likwidacja (upadłość) nadal pozostaje jednak domyślną drogą postępowania, co pozostawia niespłaconym wierzycielom ograniczone, by nie rzec – dość iluzoryczne możliwości odzyskania należności na tej drodze.
(AM, źródło: Multi AN)







