Emerytura nie zaczyna się po sześćdziesiątce

0
457

Bezpieczeństwo finansowe w wieku emerytalnym jest efektem decyzji podejmowanych na długo przed zakończeniem aktywności zawodowej. Wydłuża się życie oraz zmienia się rzeczywistość ekonomiczna i społeczna.

Dzisiaj kwestia emerytury i zgromadzenia odpowiednich oszczędności staje się jednym z kluczowych tematów, szczególnie dla osób po 50. roku życia.

Okres przedemerytalny to moment, w którym zagadnienie bezpieczeństwa finansowego po zakończeniu pracy zawodowej nabiera szczególnego znaczenia. Refleksja nad przyszłą emeryturą przychodzi wraz z wiekiem, dlatego zupełnie inaczej podchodzi do tego, skądinąd bardzo poważnego, tematu osoba młoda, dopiero wchodząca na rynek pracy, a inaczej ktoś w wieku ok. 50 lat.

Młodzi ludzie, którzy już na początku kariery zawodowej zdecydują się odkładać środki na przyszłość, mają dużo czasu na osiągnięcie tego celu. Sprzyja im w tym rynek kapitałowy, oferujący możliwości długoterminowego inwestowania, np. w akcje. A jak wygląda sytuacja osób, którym do zakończenia aktywności zawodowej pozostało kilkanaście lat?

Raport „Przygotowanie do starości. Polacy w wieku przedemerytalnym o swojej przyszłości” pokazuje m.in., w jaki sposób Polacy zbliżający się do emerytury podchodzą do kwestii finansów, które będą determinować jakość ich życia po zakończeniu pracy. Dane są niepokojące. O ile w 2020 r. na jednego emeryta przypadały 2,5 osoby ubezpieczone, o tyle w 2060 r. wskaźnik ten może spaść do zaledwie 1,3.

W konsekwencji stopa zastąpienia – czyli relacja średniej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia – może w 2060 r. wynieść jedynie ok. 25%. Oznacza to konieczność nie tylko samodzielnego gromadzenia dodatkowych oszczędności, lecz także rozważenia dłuższej aktywności zawodowej. Każdy dodatkowy rok pracy może bowiem zwiększyć przyszłą emeryturę nawet o 10–15%.

Ponad połowa osób, którym do emerytury zostało dziesięć lub mniej lat odkłada pieniądze. Jednak czy robią to w sposób efektywny? Tutaj już widać bowiem przywiązanie do bardziej tradycyjnych sposobów oszczędzania oraz przechowywania pieniędzy.

Aż 68% badanych Polaków w wieku przedemerytalnym trzyma oszczędności na koncie lub lokacie bankowej. Posiadanie akcji deklaruje jedynie 2%, a obligacji skarbowych 3%, niewiele osób wskazuje także na korzystanie z produktów „emerytalnych”, chociaż od wielu lat są one już dostępne dla szerokiej grupy klientów. Na IKZE pieniądze trzyma 14%, na IKE 16,1%, w ramach PPK 10,3%, a PPE 11,3%.

Co czwarty badany w ogóle nie odkłada z myślą o własnej emeryturze. Tłumaczą to przede wszystkim brakiem wolnych środków lub wiekiem niesprzyjającym już oszczędzaniu, ale także brakiem takiej potrzeby czy przekonaniem, że w czasie emerytury będą mogli liczyć na pomoc najbliższych, np. dzieci.

Warto jednak zastanowić się, jak zmienić takie podejście. Nawet rozpoczynając oszczędzanie w wieku 40 czy 50 lat, można zgromadzić kapitał, który – choć nie będzie bardzo duży – może znacząco poprawić komfort życia na emeryturze. Dlatego w myśl zasady „lepiej późno niż wcale” warto podejmować działania zmierzające do ograniczenia przyszłej luki emerytalnej. Kluczowe jest przy tym korzystanie z narzędzi umożliwiających efektywne zarządzanie oszczędnościami. Takie rozwiązania są dostępne na rynku, co oznacza, że nie trzeba ograniczać się wyłącznie do lokat bankowych.

Grzegorz Piotrowski

gpiotrowski@o2.pl