Inflacja szkodowa dołuje niemiecką „komunikację”

0
515

Drugi rok z rzędu niemieccy ubezpieczyciele komunikacyjni będą prawdopodobnie wydawać znacznie więcej pieniędzy, niż zarabiają. Powodem są rosnące od lat ceny części zamiennych i wysokie stawki godzinowe w warsztatach samochodowych – uważa Niemieckie Stowarzyszenie Ubezpieczycieli (GDV). 

Oczekuje się, że niemieccy ubezpieczyciele komunikacyjni poniosą w tym roku stratę w wysokości do dwóch miliardów euro. – Według naszych aktualnych prognoz dochód ze składek wzrośnie do około 33,6 mld euro, ale ubezpieczyciele będą musieli wydać od 34,9 do 35,6 mld euro na roszczenia i administrację – powiedział dyrektor zarządzający GDV Jörg Asmussen. W ubiegłym roku zakłady zanotowały stratę przekraczającą poziom 3 mld euro.

Powodem słabych danych są rosnące od lat koszty napraw. – Zarówno części zamienne, jak i praca w warsztatach samochodowych stają się coraz droższe. Oczekuje się, że w tym roku średnia wartość szkody z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wyniesie około 4 tys. euro. Jeszcze w 2014 r. było to 2,5 tys. euro – zaznaczył Jörg Asmussen.

Niemiecki organ regulacyjny ds. ubezpieczeń BaFin oczekuje, że ubezpieczyciele komunikacyjni odpowiednio uwzględnią inflację szkodową przy obliczaniu składek.

(AM, źródło: GDV)