Jak zmiany klimatyczne i ekstremalne zjawiska pogodowe wpływają na branżę ubezpieczeniową

0
555

Rosnąca liczba ekstremalnych zjawisk pogodowych w Polsce – przede wszystkim gradobić i gwałtownych nawałnic – stawia przed sektorem ubezpieczeniowym nowe wyzwania aktuarialne, kapitałowe oraz edukacyjne. Jak pokazało życie, powódź to tylko kwestia czasu i niestety coraz częściej powtarza się w naszym klimacie.

W ostatniej dekadzie zauważalny jest wzrost częstotliwości intensywnych opadów gradu i silnych wiatrów, co przekłada się na dynamiczny wzrost wypłacanych odszkodowań, konieczność elastycznego dopasowania rezerw oraz rewizję strategii inwestycyjnych zakładów ubezpieczeń. Jednocześnie rośnie znaczenie świadomego działania właścicieli budynków i praktyk prewencyjnych.

Wzrost częstotliwości gradobić i gwałtownych nawałnic

W ostatnich latach Polska doświadczyła rekordowej liczby dni z silnymi opadami gradu i niszczycielskimi wichurami, szczególnie w sezonie letnim. Dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wskazują, że od 2015 do 2024 odnotowano średnio o 35% więcej zjawisk gradobicia niż w latach 2005–2014. W regionach centralnej i południowo-zachodniej Polski liczba nawałnic wzrosła w tym samym okresie o ok. 28%.

Intensywność tych zjawisk – mierzoną średnim rozmiarem brył gradu i prędkością porywów wiatru – szacuje się na wzrost o 10–20%.

Wartość wypłacanych odszkodowań

Korelacja, czyli miara określająca siłę i kierunek zależności między nasileniem ekstremalnych zjawisk a wielkością wypłat ubezpieczeniowych, jest bezsporna. W 2023 r. całkowita wartość odszkodowań za szkody komunikacyjne i majątkowe spowodowane przez grad i nawałnice osiągnęła rekordowe 1,2 mld zł, co stanowi wzrost o 45% w porównaniu z 2018 r.

Średnia wartość pojedynczej szkody majątkowej z tytułu uderzenia gradu wzrosła z 4,5 tys. zł do 6,8 tys. zł, natomiast szkody komunikacyjne związane z nawałnicami – z 7,2 tys. zł do 10,5 tys. zł.

Dopasowanie rezerw techniczno-ubezpieczeniowych

Zakłady ubezpieczeń, reagując na rosnącą zmienność ryzyka, wprowadzają bardziej konserwatywne podejście do rezerw. Zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego, od 2022 r. wiele towarzystw podniosło wskaźnik bezpieczeństwa rezerw o 5–8 pkt. proc.

W praktyce oznacza to większe środki przeznaczane na rezerwy szkodowe, co wpływa na obniżenie wskaźnika wypłacalności (Solvency II), ale z drugiej strony zwiększa stabilność finansową w sytuacjach skokowego wzrostu liczby szkód. Kluczowym wyzwaniem pozostaje zachowanie równowagi między płynnością rezerw a efektywnym lokowaniem kapitału.

Strategie inwestycyjne w obliczu zmiennego klimatu

Zmiany klimatyczne wymuszają rewizję strategii inwestycyjnych portfeli ubezpieczeniowych. Coraz częściej zakłady wykazują rosnące zainteresowanie obligacjami powiązanymi z inicjatywami „zielonymi”, czyli działaniami wspierającymi ochronę środowiska i zrównoważonego rozwoju, oraz instrumentami zabezpieczającymi przed ryzykiem katastroficznym (CAT bonds).

Według dostępnych źródeł Polska branża ubezpieczeniowa zwiększyła zaangażowanie w fundusze ESG do ok. 20% w 2024 r. Jednocześnie wzrosła popularność reasekuracji ryzyka pogodowego u zagranicznych partnerów, co częściowo łagodzi wpływ dużych szkód na krajowe rezerwy.

Świadomość właścicieli budynków oraz praktyka prewencji

Kluczowym elementem ograniczania kosztów szkód jest rozwijanie świadomości właścicieli nieruchomości i inwestycje w prewencję. Aby ograniczyć skutki gradobicia i gwałtownych nawałnic, właściciele domów jednorodzinnych mogą wdrożyć różne stosowane rozwiązania. Należą do nich m.in.:

Zabezpieczenia okien i przeszkleń

  • montaż rolet zewnętrznych z wytrzymałych materiałów – chronią przed uderzeniami gradu i odłamkami gałęzi,
  • systemy okien przeciwuderzeniowych (okna o klasie odporności na grad) z wzmocnionym szkłem lub wielowarstwowymi szybami,
  • naklejanie na szyby folii antywłamaniowych lub ochronnych – minimalizuje ryzyko rozbicia i rozrzucenia odłamków szkła;

Ochrona dachu i rynien

  • wzmocnienie pokrycia dachowego – stosowanie odpornych na uderzenia membran dachowych, blachodachówek o podwyższonej wytrzymałości,
  • zabezpieczenie okapów i rynien siatkami lub osłonami chroniącymi przed zablokowaniem systemu odprowadzania wody przez gałęzie czy uszkodzenia mechaniczne;

Systemy alarmowe i wczesnego ostrzegania

  • instalacja czujników meteorologicznych (np. pomiar prędkości wiatru, monitor gradobicia) z automatycznym powiadomieniem mieszkańców na smartfon,
  • integracja z lokalnymi systemami SMS lub aplikacjami pogodowymi wysyłającymi alerty o zbliżających się nawałnicach;

Usytuowanie elementów wokół budynku

  • utrzymanie bezpiecznej odległości i stabilności drzew oraz konarów – regularne przycinanie gałęzi mogących złamać się pod wpływem silnego wiatru,
  • unikanie składowania luźnych przedmiotów (meble ogrodowe, donice, narzędzia) na zewnątrz bez zabezpieczenia – przenoszenie ich do garażu lub przymocowanie linkami;

Wzmocnienie konstrukcji budynku

  • instalacja stalowych lub aluminiowych belek wzmacniających newralgiczne elementy budynku (np. nad dużymi przeszkleniami),
  • zastosowanie tynków i elewacji o zwiększonej odporności mechanicznej na uderzenia;

Konserwacja i regularna kontrola

  • okresowe sprawdzanie stanu pokrycia dachowego, rur spustowych i uszczelek okiennych oraz natychmiastowe usuwanie drobnych usterek,
  • przeglądy każdej wiosny i jesieni, z uwzględnieniem sezonu burzowego, by wykryć i naprawić elementy narażone na uszkodzenia.

I oczywiście najważniejszym elementem powinno być dobrze skrojone ubezpieczenie, które będzie zawierało realną sumę ubezpieczenia mienia (budynku i wyposażenia) jak również szeroki zakres ochrony.

Adaptacja branży ubezpieczeniowej do zmieniającego się klimatu to nie tylko konieczność ekonomiczna, lecz także społeczna odpowiedzialność. Tylko dzięki skoordynowanym działaniom technologicznym, finansowym i edukacyjnym możliwe będzie skuteczne zarządzanie ryzykiem i ochrona mienia obywateli.

dr Piotr Okrasa
dyrektor Zespołu Ubezpieczeń Komunikacyjnych
RENOMIA Sp. z o.o. / Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu