Początek sezonu narciarskiego to moment, w którym wiele osób zaczyna planować pierwsze zimowe wyjazdy – zarówno na europejskie stoki, jak i w cieplejsze regiony świata. Pogoda bywa jednak kapryśna, kontuzje zdarzają się nawet doświadczonym narciarzom, a koszty leczenia za granicą potrafią być ogromne. Dlatego w zimowych wyjazdach kluczową rolę odgrywa dobrze dobrana polisa.
W „Generali z myślą o podróży” znajduje się m.in. transport medyczny o wartości do 10 mln zł, pokrycie kosztów kontynuacji leczenia po powrocie do kraju, szeroki zakres usług assistance oraz ochrona sprzętu sportowego.
Rosnąca popularność zimowych wyjazdów sprawia, że Polacy coraz częściej oczekują od ubezpieczenia nie tylko standardowej ochrony, ale także realnego wsparcia w nieprzewidzianych sytuacjach. Dane Generali potwierdzają, że najczęściej wybieranymi kierunkami pozostają Włochy, Austria, Francja, Szwajcaria i Słowacja, a także – co istotne z punktu widzenia kosztów leczenia – egzotyczne destynacje, takie jak Tajlandia, Wietnam, Indonezja, Kenia, Dominikana czy Wyspy Kanaryjskie.
Różnorodność kierunków przekłada się na zróżnicowany poziom ryzyka, dlatego warto zwracać uwagę na konieczność dostosowania zakresu i sum ubezpieczenia do specyfiki podróży.
Nieprzewidziane sytuacje
Dobrze dobrana polisa to przede wszystkim szybka reakcja w sytuacji nagłego zdarzenia. W warunkach zimowych tempo udzielenia pomocy ma szczególne znaczenie – wiele kurortów działa we współpracy z prywatnymi placówkami medycznymi, a w szczycie sezonu pomoc jest często udzielana odpłatnie. Transport helikopterem, przewóz karetką, a niekiedy konieczność transportu medycznego – air ambulance oznaczają wydatki sięgające dziesiątek tysięcy euro. W takich sytuacjach suma kosztów leczenia musi być wystarczająco wysoka, a ochrona powinna obejmować także kontynuację leczenia po powrocie do kraju. W tym miejscu warto również podkreślić, że w Generali ochrona obowiązuje nawet wtedy, gdy do zdarzenia dojdzie po symbolicznym kieliszku prosecco.
Zimowe podróże to także nieprzewidziane przeszkody związane z pogodą. W ostatnich latach coraz częściej dochodzi do nagłych odwilży, zamknięć tras narciarskich, a nawet okresowych utrudnień związanych z ryzykiem lawinowym. Dlatego w Generali dostępny jest pakiet usług assistance, w ramach którego klienci mogą liczyć na zwrot kosztów niewykorzystanego karnetu lub wypożyczonego sprzętu, a także na zakwaterowanie w sytuacji odcięcia ośrodka narciarskiego przez lawinę. To szczególnie ważne dla rodzin, które na zimowe wyjazdy wydają znaczące kwoty i chcą mieć pewność, że w razie niekorzystnych warunków pogodowych choć część kosztów zostanie zrekompensowana.
Rośnie zainteresowanie także ochroną kosztów rezygnacji. W sezonie zimowym, gdy wyjazdy rodzinne rezerwowane są z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, nawet jedno nagłe zachorowanie może oznaczać stratę kilku tysięcy złotych. Generali oferuje zwrot do 100% poniesionych i niezwróconych przez organizatora kosztów – do 30 tys. zł na osobę – bez franszyz i z szerokim katalogiem uzasadnionych przyczyn rezygnacji.
Istotnym obszarem jest także ubezpieczenie sprzętu sportowego. Uszkodzenie nart, deski snowboardowej potrafi skutecznie popsuć wyjazd – zwłaszcza jeśli korzysta się z własnego, wysokiej klasy sprzętu. Ochrona Generali minimalizuje koszty takich zdarzeń i pozwala na wypożyczenie zastępczego ekwipunku.
Kolejnym elementem, na który warto zwracać uwagę, jest wysokość sum ubezpieczenia. Klienci, którzy wybierają europejskie stoki, najczęściej decydują się na wartości rzędu 500–800 tys. zł, jednak w przypadku Stanów Zjednoczonych, Meksyku czy Azji kwoty te często przekraczają 1 mln zł, a nawet 2 mln zł, gdyż doba pobytu w szpitalu może kosztować nawet 130 tys. zł. W „Generali z myślą o podróży” dostępne są wysokie, sięgające nawet 5 mln zł sumy ubezpieczenia zarówno dla kosztów leczenia, jak i dla usług assistance. Dzięki temu ubezpieczeni nie muszą się obawiać, że odległy transport medyczny pomniejszy środki przeznaczone na hospitalizację.
Podczas zimowego wyjazdu, przy planowanej aktywności na stoku – narciarstwie, snowboardzie czy jeździe poza trasami – warto rozszerzyć ochronę polisy. Rozszerzenie obejmuje sporty zimowe oraz aktywności zaliczane do sportów wysokiego ryzyka. Dla wielu narciarzy i snowboardzistów to jeden z najważniejszych elementów polisy, szczególnie gdy planują jazdę freeride’ową, udział w zajęciach szkółek sportowych lub wyjścia z przewodnikiem.
Ochrona dopasowana do warunków
Zimowe podróże ewoluują – Polacy nie ograniczają się jedynie do klasycznych wyjazdów narciarskich. Coraz częściej wybierają tropikalne kierunki. Wyjazdy do ciepłych krajów oznaczają kontakt z zupełnie innymi zagrożeniami zdrowotnymi niż te znane z Europy. Wysoka wilgotność, odmienne patogeny, a do tego często słabsza dostępność usług medycznych sprawiają, że nawet drobna dolegliwość może szybko przerodzić się w kosztowny problem.
Odpowiednio dobrana polisa podróżna, obejmująca ryzyka charakterystyczne dla regionów tropikalnych – od chorób pasożytniczych, przez infekcje pokarmowe, po konieczność transportu medycznego na duże odległości – daje realne zabezpieczenie w sytuacjach, których nie sposób przewidzieć przed wyjazdem.
W dynamicznie zmieniających się warunkach turystycznych dobrze dobrana polisa przestaje być jedynie dodatkiem do wyjazdu. Staje się integralnym elementem podróży, zapewnia realne bezpieczeństwo, ochronę zdrowia, sprzętu i kosztów oraz spokój, który pozwala w pełni cieszyć się zimowym wypoczynkiem – niezależnie od kierunku i rodzaju aktywności.
Grażyna Bilik
menedżerka ds. rozwoju ubezpieczeń osobowych
Damian Oleszczuk
menedżer produktu










