Klient kupuje składkę, ale potrzebuje stabilności

0
417

Nikolaus Frei, członek Rady Dyrektorów Euroins Insurance Group, opowiada o końcu wzrostu na skróty, powrocie do dyscypliny underwritingowej i o tym, dlaczego Polska jest jednym z najciekawszych rynków ubezpieczeniowych w Europie.

Aleksandra E. Wysocka: – W Europie Środkowo-Wschodniej ubezpieczyciele coraz częściej mówią o rentowności, a coraz rzadziej o zdobywaniu udziałów za wszelką cenę. Czy tani wzrost właśnie się kończy?

Nikolaus Frei: – Zdecydowanie widać zmianę w całym regionie. Czas agresywnych wojen cenowych i budowania skali samą niską składką powoli przechodzi do historii. Długotrwała presja inflacyjna na koszty szkód, droższa praca, wyższe ceny części zamiennych oraz usług medycznych sprawiły, że dyscyplina underwritingowa nie jest już kwestią wyboru. Stała się warunkiem bezpiecznego prowadzenia biznesu.

W Euroins patrzymy na to jasno: zdrową ekspansję można budować tylko wtedy, gdy pod spodem jest rentowność i dobre zarządzanie ryzykiem. To, co dzieje się dziś w naszej części Europy, jest oznaką dojrzewania sektora. Firmy odchodzą od rywalizacji wyłącznie ceną i coraz mocniej stawiają na precyzyjną ocenę ryzyka, sprawność operacyjną oraz narzędzia cyfrowe.

Branża zaczyna rozumieć, że stabilność nie jest nudnym pojęciem z raportu finansowego. Dla klienta oznacza coś bardzo konkretnego: pewność, że w trudnym momencie ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie terminowo i bez nerwowego szukania wymówek. To właśnie buduje zaufanie.

Gdzie dziś Euroins rozwija się najszybciej, a co najmocniej hamuje ekspansję?

– Grupa Euroins pozostaje jednym z ważnych niezależnych graczy w Europie Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Obecnie Polska i Grecja są naszymi największymi oraz najszybciej rosnącymi rynkami poza Bułgarią, czyli krajem macierzystym grupy. Nad Wisłą szczególnie wyraźnie widzimy mocną dynamikę sprzedaży i aktywnie zwiększamy swoją obecność. Barier oczywiście nie brakuje. Pierwsza to regulacje i kwestie operacyjne. Działanie w kilku krajach Unii Europejskiej oznacza funkcjonowanie w różnych środowiskach prawnych i nadzorczych. To wymaga elastyczności, dobrej organizacji oraz umiejętności szybkiego dostosowania się do lokalnych warunków.

Drugim wyzwaniem są koszty szkód. To dziś jeden z najtrudniejszych tematów w naszej części kontynentu. Trzeba utrzymać atrakcyjne ceny dla klientów, a jednocześnie mierzyć się z coraz droższymi naprawami, częściami, usługami i odszkodowaniami. Szczególnie mocno widać to w OC komunikacyjnym, gdzie duże znaczenie mają zarówno trendy orzecznicze, jak i rosnące rachunki za likwidację szkód.

Trzecia bariera to tempo cyfryzacji. Sama technologia nie jest już problemem. Prawdziwe pytanie brzmi: jak prędko istniejące systemy, procesy i kanały sprzedaży potrafią nadążyć za klientem, który chce załatwić sprawę szybko, prosto i online.

Co sprawia, że Polska jest dla Was tak ważna?

– Polska jest jednym z najciekawszych rynków ubezpieczeniowych w Europie. Po pierwsze, to kraj bardzo konkurencyjny, dojrzały i świetnie zorganizowany dystrybucyjnie. Multiagencje i brokerzy odgrywają tu ogromną rolę, a jednocześnie są profesjonalnymi, wymagającymi partnerami. To oznacza, że ubezpieczyciel musi mieć nie tylko dobrą ofertę cenową, ale też sprawne zaplecze cyfrowe. Jeżeli interfejs albo API są wolne, nieintuicyjne lub utrudniają pracę agentowi, trudno skutecznie walczyć o sprzedaż.

Po drugie, mimo wysokiego poziomu rozwoju, nadal widać duży potencjał poza komunikacją. Dotyczy to zwłaszcza ubezpieczeń majątkowych, turystycznych i zdrowotnych, szczególnie jeśli porównamy Polskę z Europą Zachodnią. Proces doganiania bardziej rozwiniętych krajów jeszcze się nie zakończył, a to daje przestrzeń do dalszej dywersyfikacji portfela.

Właśnie dlatego Euroins dalej wzmacnia swoją pozycję w Polsce. Chcemy poszerzać portfolio i oferować lokalnym klientom produkty dobre jakościowo, konkurencyjne i dopasowane do ich potrzeb. Obecnie pracujemy także nad utworzeniem w Polsce pełnoprawnego oddziału.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Nikolaus Frei jest członkiem Rady Dyrektorów Euroins Insurance Group od 30 sierpnia 2024 r. Pełni funkcję dyrektora nominowanego przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, będący akcjonariuszem EIG. Ukończył studia inżynierskie na Politechnice Federalnej w Lozannie w Szwajcarii oraz studia Master of Business Administration w INSEAD we Francji. Ma bogate doświadczenie w branży ubezpieczeniowej i doradczej. Zajmował najwyższe stanowiska menedżerskie, w tym funkcje CEO, w wiodących grupach ubezpieczeniowych w Europie i na Bliskim Wschodzie.