Z danych AGRO Ubezpieczenia wynika, że liczba szkód zgłaszanych z polis Agrocasco wzrosła o 76% pomiędzy 2024 a 2025 r. Ich powodem są nie tylko kradzieże ciągników i kombajnów, ale także specjalistycznej elektroniki, m.in. anten GPS i monitorów nawigacyjnych. Do kosztownej szkody może doprowadzić także awaria – np. kamień wciągnięty przez kombajn lub tzw. złota kolba, czyli metalowy element celowo pozostawiony na polu.
Atrakcyjnym i łatwiej dostępnym łupem stają się dla złodziei już niekoniecznie całe ciągniki, ale ich elementy, m.in. anteny GPS oraz monitory nawigacyjne, które można stosunkowo szybko wymontować. Skalę problemu pokazuje sprawa opisana przez policję w marcu 2026 r. Z maszyn rolniczych w powiecie nowotomyskim skradziono pięć nadajników GPS oraz trzy monitory nawigacyjne. Łączna wartość strat przekroczyła 340 tys. zł. AGRO Ubezpieczenia również zauważa ten problem.
– Dla profesjonalnego gospodarstwa ciągnik za 800 tys. zł lub kombajn za 2 mln zł nie jest już kosztem, lecz kluczowym narzędziem produkcyjnym. To nie tylko silnik i podzespoły mechaniczne, ale także specjalistyczna elektronika. Utrata anteny GPS może unieruchomić maszynę w najważniejszym momencie sezonu. Dlatego przy wyborze ochrony warto sprawdzić, czy polisa obejmuje także kradzież wyposażenia pojazdu – mówi Urszula Pakuła-Glińska, dyrektorka zarządzająca Pionem Produktu i Sprzedaży AGRO Ubezpieczenia. Ekspertka zwraca uwagę, że pomiędzy 2024 a 2025 r. liczba szkód zgłaszanych z polis Agrocasco w jej firmie wzrosła o 76%.
– Najwyższe szkody wypłacaliśmy za kombajn rolniczy: 250 tys. zł. W trakcie prac polowych zahaczył o słup energetyczny i uległ uszkodzeniu. Inny przykład dotyczy sieczkarni polowej, do której w trakcie prac polowych przedostał się kamień. Uszkodzeniu uległy noże, walce zgniatające i stolnica, a wypłata wyniosła 195 tys. zł – podaje Maciej Żyłka, dyrektor Departamentu Świadczeń i Odszkodowań AGRO Ubezpieczenia.
Kosztowna „złota kolba”
Coraz głośniej jest również o tzw. złotych kolbach. To metalowe przedmioty, np. pręty, śruby albo fragmenty łańcuchów, celowo umieszczane na polach kukurydzy. Po wciągnięciu przez sieczkarnię mogą uszkodzić kosztowne podzespoły maszyny, a także stworzyć zagrożenie dla operatora. Koszt naprawy może wynieść od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych.
– W przypadku drogich maszyn rolniczych sytuacja jest często zero-jedynkowa. Jeśli rolnik ma odpowiednią ochronę, sprzęt może szybko wrócić do pracy. Jeśli ryzykuje i nie ma ubezpieczenia, koszt naprawy może zachwiać płynnością gospodarstwa lub firmy. Kilkudniowy przestój może oznaczać wysokie straty – mówi Urszula Pakuła-Glińska.
Czerwiec kluczowym miesiącem dla Agrocasco
Temat ochrony maszyn rolniczych jest szczególnie aktualny w czerwcu. Według danych AGRO Ubezpieczeń właśnie w tym miesiącu rolnicy zawierają 40% wszystkich podpisywanych w ciągu roku umów. Łącznie na okres od czerwca do sierpnia przypada 80% takich polis.
– W sezonie liczy się każdy dzień. Rolnik nie może pozwolić sobie na utratę okna pogodowego, dlatego zależy mu na możliwie szybkim przebiegu likwidacji szkody. Średni czas zamknięcia szkody wynosi u nas około 20 dni, a w prostszych przypadkach możemy szybciej uruchomić naprawę dzięki uproszczonej ścieżce – mówi Urszula Pakuła-Glińska.
(AM, źródło: Brandscope)







