W pierwszym kwartale 2026 r. globalne stawki ubezpieczeń korporacyjnych spadły średnio o 5%. Skala obniżki była o jeden punkt procentowy niższa od odnotowanej w ostatnich trzech miesiącach poprzedniego roku. Oznacza to, że okres styczeń–marzec 2026 r. był siódmym z rzędu kwartałem spadku cen polis dla firm na całym świecie – taki wniosek płynie z najnowszego raportu „Global Insurance Market Index” autorstwa Marsh.
Według autorów opracowania spadek stawek w pierwszych trzech miesiącach 2026 r. był nadal napędzany wzrostem dostępności rynku oraz rosnącą konkurencją wśród ubezpieczycieli w większości kluczowych linii produktowych.
Wszystkie regiony świata z obniżkami stawek
Spadki wskaźników składek odnotowano we wszystkich analizowanych obszarach geograficznych. Największe miały miejsce w regionach Pacyfiku oraz Indii, Bliskiego Wschodu i Afryki (IMEA) – odpowiednio o 12% i 10%.
Stawki ubezpieczeń majątkowych spadły globalnie o 9%, powtarzając trend z ostatniego kwartału 2025 r. Dwucyfrowe obniżki odnotowano w pięciu regionach: PAC (14%), LAC (12%) oraz po 10% w USA, Wielkiej Brytanii i IMEA. W OC miał miejsce wzrost o 3% na poziomie globalnym (4% w IV kw. 2025 r.). Była to zasługa drugiego z rzędu 9% skoku w USA, gdzie podwyżki wciąż napędza utrzymująca się wysoka szkodowość. W pozostałych regionach ceny spadły.
Stawki ubezpieczeń finansowych i profesjonalnych obniżyły się o 5% (4% w poprzednim kwartale). Spadki odnotowano we wszystkich regionach – od 8% w Wielkiej Brytanii i 7% w regionach Pacyfiku i Azji, po 2% w USA. Z kolei w ubezpieczeniach cybernetycznych stawki poszły w dół o 5% (7%). Największe obniżki odnotowano w regionie IMEA (14%).
– Choć konflikt na Bliskim Wschodzie jest bacznie obserwowany pod kątem ewentualnego wpływu na rynki ubezpieczeniowe, oczekuje się, że obecne warunki konkurencyjne utrzymają się, ponieważ rentowność ubezpieczycieli pozostaje wysoka. Dotyczy to w szczególności linii takich jak ubezpieczenia majątkowe, wspieranych korzystnymi warunkami reasekuracji i znaczną dostępnością rynku. W obliczu szerokiej niepewności gospodarczej i presji inflacyjnej klienci mają możliwość optymalizacji struktur programów, zwiększenia limitów lub dostosowania udziałów własnych, aby w nadchodzącym roku zwiększyć stabilność swoich programów – skomentował John Donnelly, prezes Global Placement Marsh Risk.
Obniżki stałym elementem polskiego krajobrazu
Zdaniem Marcina Zimowskiego, dyrektora w Pionie Klientów Strategicznych Marsh, spadki cen wydają się być już dobrze zadomowione również na polskim rynku ubezpieczeń majątkowych. Ekspert zaznacza, że w przypadku podmiotów o dobrym przebiegu szkodowym i dużej otwartości na współprace w zakresie poprawy jakości ryzyka spadki stawek mogą osiągać nawet wyższe wartości, niż średni dla Europy poziom 8%.
– Brak bardzo dużych, masowych szkód na rynku powoduje, że zasadniczo próżno obecnie szukać linii ubezpieczeniowych, które nie są dotknięte spadkami. Coraz częściej też ubezpieczyciele decydują się przedstawić ofertę na ryzyka, którymi do tej pory zdawali się nie być zainteresowani. To dodatkowo wzmaga, pozytywną dla naszych klientów, konkurencję – tłumaczy Marcin Zimowski.
Dobre perspektywy ubezpieczeń commercial crime i EPL
Małgorzata Splett-Kulik, szefowa Praktyki FINPRO i Cyber w Regionie CEE Marsh, podkreśla, że w liniach ubezpieczeń finansowych i cyber polscy klienci wciąż mogą korzystać z konkurencyjnych warunków rynkowych we współpracy z lokalnymi i zagranicznymi rynkami. Wyjątek stanowią indywidualni klienci lub sektory, gdzie Marsh odnotował zdarzenia szkodowe – zwykle zapłacą oni za ochronę więcej niż rok temu.
– Dla linii D&O będą to np. niektóre spółki Skarbu Państwa, a dla linii cyber klienci, którzy odnotowali zdarzenia cybernetyczne, lub tacy, których dojrzałość cybernetyczna nie jest na wystarczającym poziomie (m.in. brane jest tu pod uwagę tzw. 12 metod kontroli ryzyka). Abstrahując od cen, spodziewam się wzrostu popularności dwóch produktów z linii finansowych – mam na myśli ubezpieczenie od ryzyk sprzeniewierzeń dla klientów komercyjnych (commercial crime) i tzw. ubezpieczenie Employment Practices Liability (z tytułu naruszenia praw pracowniczych) – wskazuje Małgorzata Splett-Kulik. – Dla pierwszego rozwiązania motorem wzrostu powinny być bardzo znaczące szkody, które zdarzyły się ostatnio w Europie, oraz zwiększone ryzyko e-crime i social engineering, które jedynie częściowo możemy objąć ochroną w polisach cyber. Uszczelnienie programów klientów w zakresie ryzyka EPL związane jest z przygotowaniem polskich firm na drugą fazę implementacji dyrektywy UE o przejrzystości wynagrodzeń. Może ono odbywać się poprzez wprowadzenie dodatkowego zakresu do ochrony D&O (roszczenia do spółki) lub poprzez uplasowanie oddzielnej polisy EPL. Apetyt na przedmiotowe ryzyko wyraził już jeden z czołowych polskich ubezpieczyciel financial lines, który swoją ofertę w zakresie EPL wprowadził w kwietniu – dodaje.
Wartość odszkodowań jednak spada?
Marcin Olczak, dyrektor Departamentu Ryzyk Kredytowych Marsh Polska, zauważa, że zarówno na rynku globalnym, jak i lokalnym można zaobserwować agresywne kwotacje ubezpieczycieli – spadki stawek sięgające nawet ponad 20% – przy jednoczesnym wzroście liczby niewypłacalności.
– Trend ten utrzymuje się od kilku kwartałów i jak dotąd nie widać zmiany w podejściu ubezpieczycieli. Nasze obserwacje i analiza portfela przeczą jednocześnie danym zaprezentowanym przez Polską Izbę Ubezpieczeń. Według danych za 2025 rok średni poziom stawek rok do roku pozostaje praktycznie bez zmian, przy jednoczesnym spadku wartości odszkodowań. Jak widać, realia biznesowe odbiegają od tabelek i raportów – podsumowuje ekspert.
Artur Makowiecki
news@gu.com.pl







