Mężczyzno, nie zwlekaj z ubezpieczeniem

0
98

Jeśli wierzyć statystykom, a te przecież trudno jest zakwestionować, mężczyźni dość niechętnie poddają się badaniom profilaktycznym, nawet tym, które są w całości finansowane przez NFZ. Głupio trochę i nierozsądnie, wszak nie płacą.

Często słyszę, że ubezpieczenia są za drogie, opieka medyczna za droga – trzeba duże kwoty pieniędzy wysupłać na prywatną opiekę, bo „państwowa” wymaga czasu i cierpliwości, a nie zawsze można czekać, profilaktyka i diagnostyka też za droga. Często są to wymówki, brednie i niechciejstwo, zwykłe lenistwo. Co drogie, to drogie, terminy oczekiwania na wizyty u lekarza specjalisty często wołają o pomstę do nieba. Bądźmy jednak w zgodzie z prawdą – nie do wszystkich specjalistów. Uproszczone też zostały procedury do wielu specjalności, które obecnie nie wymagają skierowania od lekarza POZ.

Gdy jednak podstawowa profilaktyka jest za darmo, taniej być już nie może. Może jeszcze darmowy transport medyczny na sąsiednią ulicę do placówki, w której pobiorą krew, zbadają ciśnienie, obmierzą, obważą, a i urobek nocny w postaci moczu i kału przyjmą bez szemrania?

Człowiek mężczyzna kupiłby nawet i ubezpieczenia na życie, zdrowotne, bo od dawna o tym myśli. I tak bije się z tymi prześladowczymi myślami, co mu spać nie dają. Nie podjął jeszcze decyzji, bo praca, dzieci, dom, pilne rzeczy do załatwienia. Jeden, drugi i trzeci agent już przetestowany. Różne rozwiązania ochronne proponowali, ale trudno się zdecydować, trudno porównać poszczególne propozycje, bo wymagają wiedzy specjalistycznej z zakresu ubezpieczeń, a te opasłe warunki ogólne ubezpieczenia… Nie do przejścia przecież. A w przypadku podjęcia decyzji na tak i tak mnie wykołują, gdy wystąpi zdarzenie. Tyle się przecież o tym pisze w internetach, nawet telewizja czasami opublikuje jakiś reportaż o wykołowanym przez ubezpieczyciela. A ta cena! Kto jest w stanie dzisiaj płacić takie pieniądze za ubezpieczenie? Trzeba poczekać, jeszcze ze zdrowiem nie jest tak źle, może ceny spadną, bo konkurencja przecież wśród ubezpieczycieli coraz bardziej się zaostrza. Walczą między sobą jak Lidl i Biedronka. Zatem „jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy”.

Tymczasem statystyki zdrowotne i statystyki umieralności dla mężczyzn wskazują jednoznacznie, że częściej chorują na poważne choroby i częściej umierają, również za ich przyczyną. Statystyki pokazują również, że mężczyźni rzadziej niż kobiety korzystają z łatwo dostępnych badań profilaktycznych, często deklarując przy tym, że ich stan zdrowia jest co najmniej dobry. Postawa macho zobowiązuje.

Mężczyźni w Polsce żyją o prawie 1,5 roku krócej niż kobiety, bez względu na to, czy są patriotami, czy też na takie miano nie zasługują, i jakoś im to nie przeszkadza. Wciąż rządzi reguła, co ma być, to będzie. Nie wypada już powoływać się na średnią cenę paczki papierosów i flaszkę lub dwie chmielowego napoju, bo te należą się po pracy. Takie męskie prawo. I wara z porównaniem tego wydatku dziennego z ceną składki ubezpieczeniowej. Piwo i papieros – przyjemność, składka ubezpieczeniowa – ból dojmujący.

Mężczyzno Polaku, skorzystaj z bezpłatnego badania profilaktycznego, przecież płacisz za nie w formie składki zdrowotnej. Możesz dowiedzieć się, że zgodnie z przekonaniem jesteś zdrów jak ryba. Może dowiesz się, że konieczne jest powtórzenie jakiegoś badania. Może dostaniesz skierowanie do specjalisty i kartę DiLO.

Najczęstszymi przyczynami śmierci mężczyzn są choroby układu krążenia (zawały, choroby naczyń mózgowych) oraz nowotwory złośliwe. W grupie osób w wieku 15–44 lat są to samobójstwa. Nie ma powodu pogarszać tej statystyki. A ubezpieczenie? Kosztuje. Kosztuje w zależności od twojego wieku, stanu zdrowia (jeśli jest) i oczekiwań. Dziś możesz je jeszcze wykupić, jutro może już być za późno.

Sławomir Dąblewski

dablewski@gmail.com