Naucz się planowania sukcesji

0
951

Jednodniowe szkolenie może wyjaśnić zasady działania testamentu, fundacji rodzinnej albo ubezpieczenia. Nie przygotuje jednak doradcy do prowadzenia złożonego procesu, w którym spotykają się prawo, podatki, finanse, biznes i relacje rodzinne. Tę lukę mają wypełnić studia podyplomowe „Praktyka planowania sukcesji” w Akademii Leona Koźmińskiego, realizowane z udziałem partnera kierunku, ERGO Hestii.

Co kilka lat rynek otrzymuje nowe rozwiązanie, które ma uporządkować problemy związane z przekazywaniem majątku. Najpierw był zapis windykacyjny, później zarząd sukcesyjny, a obecnie wiele dyskusji skupia się wokół fundacji rodzinnej.

Każde z tych narzędzi może być przydatne, ale żadne nie jest uniwersalną odpowiedzią. Skuteczny plan sukcesji wymaga spojrzenia nie tylko na przepisy, ale także na sytuację rodzinną, przyszłość przedsiębiorstwa i finanse osób, których ten proces dotyczy.

Klient nie przychodzi do doradcy z gotowym planem sukcesji. Często zaczyna od pytania o polisę, ale za tym pytaniem kryją się kwestie własności, relacji rodzinnych, przyszłości firmy i finansowego bezpieczeństwa najbliższych – tłumaczy Anna Ralcewicz, dyrektorka Obszaru Szkoleń i Doskonalenia Dystrybucji ERGO Hestii. – Rolą profesjonalnego doradcy jest rozpoznać szerszy kontekst, wiedzieć, gdzie kończą się jego kompetencje i umieć pracować z innymi ekspertami. Tego właśnie chcemy uczyć wspólnie z Akademią Leona Koźmińskiego – podkreśla.

Nie tylko dla właściciela dużej firmy

Myślenie o sukcesji wyłącznie przez pryzmat dużych przedsiębiorstw rodzinnych mocno zawęża temat. Dotyczy on również właściciela niewielkiej działalności gospodarczej, osoby pracującej na etacie, posiadacza nieruchomości czy rodziny spłacającej kredyt.

Skala majątku może być różna, ale pytanie pozostaje podobne: co się z nim stanie w razie śmierci osoby, która dziś podejmuje kluczowe decyzje albo zapewnia rodzinie bezpieczeństwo finansowe?

Pierwszym krokiem nie powinien być wybór konkretnego narzędzia prawnego lub finansowego. Najpierw trzeba dobrze rozpoznać sytuację. Co rzeczywiście wchodzi w skład majątku? Które aktywa są obciążone? Jakie są potrzeby i możliwości członków rodziny? Czy następcy chcą i potrafią przejąć firmę? Jak zabezpieczyć najbliższych i zapewnić przedsiębiorstwu płynność w okresie zmiany?

Równie istotnym zagadnieniem jest sama sukcesja rodzinna, bo przecież znaczna część społeczeństwa nie zalicza się do grona przedsiębiorców. Czy w związku z tym przyszłość majątku i rodziny jest mniej istotna? Czy ryzyko konfliktu, paraliżu decyzyjnego, nadzoru sądu rodzinnego czy przebiegu dziedziczenia (np. w relacji nieformalnej) nie są problemami równie istotnymi do rozwiązania?

Dopiero odpowiedzi na te pytania pozwalają świadomie dobrać rozwiązania prawne, podatkowe, finansowe i ubezpieczeniowe. Sukcesja firmowa i rodzinna nie są bowiem oddzielnymi procesami. Powinny tworzyć jeden plan, w którym decyzje dotyczące przedsiębiorstwa uwzględniają sytuację rodziny, a ustalenia rodzinne nie zagrażają ciągłości biznesu.

Nie potrzeba jednego geniusza, ale zespołu ekspertów

Skutecznego planu sukcesji nie przygotuje jedna osoba. Potrzebna jest współpraca prawnika, doradcy podatkowego, finansowego i ubezpieczeniowego, a niekiedy również specjalisty od zarządzania, mediatora lub psychologa. Każdy odpowiada za inną część procesu, ale proponowane rozwiązania muszą się wzajemnie uzupełniać – mówi Paweł Miszkurka, kierownik studiów i prezes kancelarii prawnej LTF. – Dlatego właśnie wykładowcy reprezentują różne specjalizacje, od ekspertów naszej kancelarii i ERGO Hestii, aż po mediatorów.

Rola doradcy ubezpieczeniowego jest w tym zespole szczególna. Odpowiednio zaprojektowane zabezpieczenie może pomóc zapewnić płynność rodzinie i firmie w okresie przejściowym, a także umożliwić rozliczenia między spadkobiercami bez konieczności pochopnej sprzedaży majątku. Doradca musi jednak rozumieć, w jakim otoczeniu prawnym, podatkowym i rodzinnym ma zadziałać proponowane rozwiązanie. Sama znajomość produktu to za mało.

Profesjonalizm nie polega przy tym na próbie zastępowania prawnika czy doradcy podatkowego. Przeciwnie, ważną kompetencją jest umiejętność rozpoznania granic własnej odpowiedzialności, zadania klientowi właściwych pytań oraz włączenia do rozmowy odpowiednich specjalistów.

Wiedza, której nie da się zamknąć w jednym webinarze

Na rynku można znaleźć szkolenia poświęcone sukcesji, testamentom, fundacjom rodzinnym czy ubezpieczeniom na życie. Są ważnym narzędziem do pracy z wykorzystaniem planowania sukcesji, ale nie zastąpią całościowego przygotowania do udziału w procesie sukcesyjnym. Ten wymaga połączenia wielu dziedzin i umiejętności zastosowania wiedzy w konkretnych, często bardzo złożonych sytuacjach.

Odpowiedzią na tę potrzebę są studia podyplomowe „Praktyka planowania sukcesji” w Akademii Leona Koźmińskiego. Program obejmuje prawo, podatki, finanse i psychologię. Jest adresowany między innymi do doradców finansowych i ubezpieczeniowych, prawników, księgowych, doradców podatkowych oraz menedżerów zarządzających. Zajęcia prowadzą praktycy, a istotną częścią nauki jest praca na autentycznych problemach i studiach przypadków. Program przewiduje również wspólną sesję wyjazdową w siedzibie partnera kierunku, ERGO Hestii.

Zaangażowanie sopockiego ubezpieczyciela nie sprowadza się więc do patronatu nad nazwą kierunku. Firma wnosi do programu perspektywę rynku ubezpieczeniowego oraz doświadczenie w rozwijaniu kompetencji doradców. To naturalne uzupełnienie wiedzy prawnej i podatkowej, ponieważ nawet najlepiej opracowany plan wymaga odpowiedzi na bardzo praktyczne pytanie: z czego zostanie sfinansowany?

Od sprzedawcy produktu do partnera klienta

Dla pośrednika wiedza o sukcesji może być realnym rozszerzeniem kompetencji. Pozwala przejść od rozmowy o pojedynczej polisie do rozmowy o majątku, rodzinie, firmie i ciągłości działania. Nie oznacza to, że doradca powinien samodzielnie prowadzić cały proces. Powinien natomiast rozumieć jego logikę, dostrzegać ryzyka i wiedzieć, kiedy zaprosić do współpracy innych ekspertów.

Studia „Praktyka planowania sukcesji” przygotowują właśnie do takiej roli. Nie uczą promowania jednego, modnego rozwiązania. Uczą diagnozy, współpracy i dobierania narzędzi do rzeczywistej sytuacji klienta. Bo w sukcesji nie wygrywa rozwiązanie najbardziej skomplikowane ani najgłośniej promowane. Wygrywa plan, który odpowiada na potrzeby konkretnej rodziny lub firmy i zostaje wdrożony, zanim będzie za późno.