Po ekstremalnych upałach załamanie pogody spowodowane przez niż Bernadette dotarło do Polski. Synoptycy ostrzegają przed silnymi wichurami i nawalnymi opadami deszczu. Eksperci Rzecznika Finansowego radzą, co robić po przejściu ekstremalnych zjawisk atmosferycznych i jak skutecznie dochodzić odszkodowania.
Prewencja
W czasie gwałtownych zjawisk pogodowych priorytetem zawsze powinno być bezpieczeństwo ludzi. Dopiero po ustąpieniu bezpośredniego ich zagrożenia należy podejmować działania, które mają na celu ograniczenie rozmiaru szkody w majątku.
W zależności od sytuacji działania prewencyjno-ratownicze mogą polegać m.in. na:
- wyłączeniu instalacji elektrycznej i gazowej,
- zabezpieczeniu dachu, np. plandeką, przed dalszym przeciekaniem,
- odpompowaniu wody,
- rozpoczęciu osuszania pomieszczeń,
- przeniesieniu rzeczy w bezpieczne miejsce.
Ci, którzy mają wykupione assistance, mogą skorzystać z szybkiej pomocy organizacyjnej i technicznej w ratowaniu i zabezpieczaniu mienia. Należy jednak zwrócić uwagę na limity sum, do jakich świadczona jest pomoc.
– Ponosząc koszty materiałowe i organizacyjne przy ratowaniu mienia, warto zebrać i zabezpieczyć rachunki lub faktury za poniesione wydatki. Będą one potem podstawą do refundacji tych kosztów w ramach odszkodowania wypłaconego przez ubezpieczyciela po szkodzie – mówi Marek Kurowski, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego.
Jeżeli w wyniku podtopienia czy powodzi doszło do zalania pojazdu, nie należy próbować uruchamiać silnika. Może to doprowadzić do zwiększenia rozmiaru szkody i utrudnić uzyskanie pełnego odszkodowania z AC. Najbezpieczniej jest skontaktować się z ubezpieczycielem i postępować zgodnie z jego wskazówkami do czasu przeprowadzenia oględzin.
– Ubezpieczony ma obowiązek podejmować rozsądne działania zmierzające do ograniczenia rozmiaru szkody. Warto pamiętać, że koszty takich działań ratunkowych i zabezpieczających co do zasady powinny zostać zwrócone przez ubezpieczyciela, dlatego należy zachowywać rachunki za poniesione wydatki – wskazuje Marek Kurowski.
Po szkodzie
Szkodę należy zgłosić ubezpieczycielowi bez zbędnej zwłoki, zgodnie z procedurą wskazaną w umowie lub OWU. Po ustąpieniu bezpośredniego zagrożenia należy możliwie szybko udokumentować skutki zdarzenia. Warto wykonać zdjęcia i nagrania pokazujące zarówno ogólny zakres zniszczeń, jak i poszczególne uszkodzone elementy wyposażenia czy konstrukcji budynku.
– Z przystąpieniem do usuwania skutków zalania i napraw nie trzeba czekać do pojawienia się rzeczoznawcy przysłanego przez ubezpieczyciela. Zwlekanie z podjęciem tych działań aż do chwili pojawienia się przedstawiciela ubezpieczyciela jest często niecelowe, gdyż może prowadzić do zwiększenia się rozmiaru szkody, a zasadą jest staranie o minimalizację szkody – wyjaśnia Marek Kurowski.
W wielu wypadkach kilka dni po zgłoszeniu szkody poszkodowany może dostać przelew od ubezpieczyciela. Może to być kwota bezsporna, którą zakłady wypłacają jak najszybciej, bez czekania na oszacowanie pełnych rozmiarów szkody.
– Poprzednie lata pokazały, że poszkodowani często są zaniepokojeni, że te otrzymane pieniądze to całość odszkodowania i dzwonią zaniepokojeni do Rzecznika Finansowego. Tymczasem to są środki na pokrycie najpilniejszych wydatków, a nie ostateczna rekompensata – mówi Marek Kurowski.
Należy zachować faktury i rachunki za zakup materiałów zabezpieczających, osuszanie pomieszczeń, odpompowanie wody lub inne działania ratunkowe. Są one niezbędne do zwrotu poniesionych kosztów.
(AM, źródło: RzF)







