Właściciele małych i średnich firm w Polsce coraz częściej mówią, że nie boją się pracy, lecz niespodziewanych kosztów. Taki obraz wyłania się z badania Mapa ryzyka polskich przedsiębiorców, przeprowadzonego przez Polską Izbę Ubezpieczeń i agencję SW Research w listopadzie i grudniu 2024 r.
Wyniki opublikowane w styczniu 2025 r. pokazują, że przedsiębiorcy żyją w stanie permanentnej niepewności – obawiają się nie tylko zmian gospodarczych, ale też choroby, braku płynności czy błędnych decyzji kontrahentów. Dla wielu z nich ubezpieczenia stały się jednym z nielicznych elementów, które dają poczucie stabilności.
Koszty, które spędzają sen z powiek
Największe obawy dotyczą stabilności finansowej firm. Aż 66% przedsiębiorców wskazuje na wzrost cen paliw jako zagrożenie, a 63% na rosnące ceny energii. Te same czynniki są uznawane za najbardziej prawdopodobne ryzyka w najbliższej przyszłości. Co czwarty badany obawia się utraty zaufania klientów lub kontrahentów z powodu problemów z płynnością finansową.
Na tym tle coraz większego znaczenia nabierają narzędzia wspierające płynność – 48% respondentów pozytywnie ocenia faktoring, 45% kredyt kupiecki, a 43% deklaruje, że nie wyobraża sobie prowadzenia firmy bez ubezpieczenia kredytu kupieckiego. To wyraźny sygnał, że świadomość zarządzania ryzykiem finansowym wśród polskich przedsiębiorców rośnie, a rola ubezpieczeń przestaje ograniczać się do naprawy szkód. Coraz częściej staje się elementem aktywnego zarządzania biznesem.
Kiedy zdrowie staje się czynnikiem ryzyka
Drugim silnym obszarem obaw są kwestie zdrowotne i osobowe. 56% przedsiębiorców boi się śmierci wspólnika, 46% – poważnego wypadku, a 35% – długotrwałej choroby. Jedna trzecia obawia się choroby kluczowego pracownika. Widać więc, że troska o zdrowie staje się także troską o ciągłość firmy.
Jak zauważył Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, komentując wyniki badań na stronie PIU, przedsiębiorcy postrzegają choroby i wypadki jako wyjątkowo dotkliwe zdarzenia, nawet jeśli uznają je za mało prawdopodobne. 48% przyznaje, że w razie ciężkiej choroby zabrakłoby im środków na leczenie, a 53% uznaje prywatną opiekę zdrowotną za potrzebne zabezpieczenie pracowników. Co trzeci przedsiębiorca korzysta już z prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego, a równie wielu deklaruje, że chętnie objęłoby polisą swoich pracowników, gdyby istniały zachęty podatkowe.
Płynność – najczęstsze źródło niepokoju
Ryzyko utraty płynności finansowej pozostaje jednym z największych lęków sektora MŚP. 35% przedsiębiorców boi się, że może ją stracić, a jedna trzecia uważa to ryzyko za prawdopodobne. 36% wskazuje niewypłacalność kontrahentów jako zagrożenie, a połowa przyznaje, że brak terminowych płatności od kluczowych klientów mógłby zmusić ich do zamknięcia działalności.
Co piąta firma przyznaje, że może działać na stracie przez najbliższy rok, a 29% ma zabezpieczenie finansowe jedynie na kilka miesięcy. To realne ryzyko, które często ujawnia się dopiero w rozmowach z agentami ubezpieczeniowymi. Właśnie tam przedsiębiorcy dowiadują się, że polisa może być nie tylko „parasolką na czarną godzinę”, lecz także narzędziem stabilizacji przepływów i ochrony kapitału.
Majątek, dane i klimat
Wśród ryzyk materialnych na czele listy znalazły się awarie kluczowego sprzętu (41%), uszkodzenia samochodu firmowego (38%) oraz kradzieże (36%). 30% firm obawia się dłuższej przerwy w działalności spowodowanej pożarem lub innym zdarzeniem losowym.
Niepokój budzą także zagrożenia cyfrowe. 36% przedsiębiorców wskazuje na ryzyko utraty danych, 35% na cyberataki, a 34% na wyciek informacji wrażliwych. Co ciekawe, najbardziej prawdopodobnym zdarzeniem w ocenie badanych jest próba wymuszenia pieniędzy – wskazało tak 35% respondentów.
Z roku na rok rośnie także świadomość klimatyczna. 43% przedsiębiorców obawia się suszy lub ulewnego deszczu, a połowa uważa te zjawiska za realne zagrożenie. Jednocześnie 55% wciąż uważa, że ich osobiście problem ten nie dotyczy. Komentując wyniki badań, Jan Grzegorz Prądzyński zwrócił uwagę, że takie podejście może prowadzić do niedoubezpieczenia majątku i lekceważenia skutków zmian pogodowych, które coraz częściej dotykają polskie firmy.
Ubezpieczenia w strategii przedsiębiorstw – i w rękach pośredników
Ponad dwie trzecie badanych (69%) uznaje ubezpieczenia za kluczowy element strategii zabezpieczenia działalności. Najbardziej przydatne są obowiązkowe OC komunikacyjne (84%), dobrowolne autocasco (73%) oraz ubezpieczenia mienia (79%).
Problem polega na tym, że deklaracje nie zawsze idą w parze z praktyką. Tylko 31% przedsiębiorców ubezpiecza maszyny i urządzenia, a 29% – sprzęt elektroniczny. 53% uwzględnia w sumach ubezpieczenia rosnące koszty materiałów, ale aż 44% wciąż opiera się na wartości księgowej brutto, co w przypadku szkody oznacza realną stratę.
Tu swoją rolę odgrywają pośrednicy ubezpieczeniowi. To oni tłumaczą, dlaczego wartość odtworzeniowa jest właściwą podstawą ochrony, a klauzula inflacyjna – nie fanaberią, lecz zabezpieczeniem przed zaniżoną wypłatą. To także agenci najczęściej zauważają luki w polisach firmowych i proponują rozwiązania dopasowane do charakteru działalności. Dla przedsiębiorców, którzy sami muszą być jednocześnie właścicielami, księgowymi i menedżerami, taka rozmowa bywa kluczowym momentem decyzji o realnym zabezpieczeniu biznesu.
Jak podkreślił Jan Grzegorz Prądzyński w komentarzu na stronie PIU, polscy przedsiębiorcy coraz lepiej rozumieją potrzebę ubezpieczenia ryzyk, ale nie zawsze wiedzą, jak to zrobić właściwie. Niedoubezpieczenie pozostaje jednym z największych problemów sektora MŚP, a właśnie pośrednicy mogą tę lukę skutecznie wypełnić – wiedzą, doświadczeniem i zdolnością przekładania liczb na konkretne scenariusze biznesowe.








