Teleporady potrzebne w systemie opieki zdrowotnej, choć nie w każdej sytuacji

0
128

Co 12 dorosła osoba ocenia, że jej stan zdrowia pogorszył się w czasie pandemii, a 3 na 10 osób znalazło się w sytuacji, gdy zamiast wizyty w poradni zaproponowano im teleporadę – wynika z badania ankietowego przeprowadzonego przez Fundację My Pacjenci.

Badanie ankietowe Fundacji My Pacjenci i niezależnego zespołu ekspertów zdrowia Continue Curatio odpowiada m.in. na pytania, czy obserwujemy poprawę dostępności świadczeń w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) i ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS). Responedntow pytano również, czy w podstawowej opiece respektowane są przepisy uzależniające przeprowadzenie teleporady od decyzji pacjenta.

Badanie zostało przeprowadzone po zmianie zasad korzystania z teleporady w podstawowej opiece zdrowotnej. Od 16 marca br. lekarz nie może odmówić bezpośredniej wizyty, jeśli doszło do pogorszenia stanu zdrowia u pacjenta z chorobą przewlekłą, podejrzewa się chorobę nowotworową, chodzi o pomocą dla dziecka do 6 roku życia albo jest to pierwsza wizyta pacjenta u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Obowiązuje zasada, że to pacjent decyduje, czy w wyżej wymienionych sytuacjach chce odbyć wizytę bezpośrednią, czy też zgadza się na teleporadę.

Na pytanie, czy przepisy dotyczące teleporad są respektowane, twierdząco odpowiedziało 43,6 proc. ankietowanych, przeciwnego zdania była prawie 1/4 badanych, jednoznacznej opinii na ten temat nie ma 31,9 proc. respondentów.

Z kolei 3 na 10 badanych znalazło się w sytuacji, gdy ich prośba o bezpośrednią wizytę u lekarza POZ została odrzucona i zaproponowano im możliwość odbycia konsultacji telefonicznej z lekarzem (31,0 proc.). Niemal połowa tych respondentów podała, że powodem odmowy było uznanie, że ich sytuacja zdrowotna nie wymaga konsultacji lekarskiej (49,0 proc.), część (26,1 proc.) jako powód odmowy podała fakt, że przychodnia nie prowadzi wizyt tradycyjnych lub prowadzi ich niewiele, powodem okazywał się też brak lekarza dostępnego na wizytę tradycyjną (15,5 proc.), w pozostałych przypadkach (9.1 proc.) ankietowani nie podali przyczyny.

Jak leczono w pandemii?

Z bezpośrednich konsultacji lekarskich lekarza POZ od początku pandemii skorzystało ponad 1/3 badanych (37,6 proc.), a niemal połowa z konsultacji z lekarzem specjalistą (47,9 proc.). Zarówno z konsultacji z lekarzem POZ, jak i specjalisty respondenci korzystali średnio 3 razy w ciągu badanego okresu czasu, najczęściej były to 2 konsultacje.

Z porady specjalisty w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS) lub w szpitalu od początku pandemii Covid-19 skorzystała ponad połowa badanych (55,1 proc.), a 3 na 10 ankietowanych skorzystało z pomocy specjalisty w formie teleporady (31,1 proc.). Natomiast z badań diagnostycznych zleconych przez lekarza AOS (np. cytologia, mammografia, badanie krwi, badanie moczu, badanie prostaty) korzystało 56,3 proc. ankietowanych. Respondenci, którzy od początku pandemii uzyskali (lub ktoś z ich bliskich) skierowanie na okresowe badania profilaktyczne lub kontrolne byli też pytani o to, czy takie badania diagnostyczne mogli wykonać w terminie. Twierdząco odpowiedziało 85,6 proc. ankietowanych, przecząco 14,4 proc. Oznacza to jednak, że terminowo badań diagnostycznych nie wykonano u 374 tysięcy Polaków.

Jak Polacy oceniają swoje zdrowie po pandemii?

Ponad 2/3 ankietowanych (68,0 proc.) oceniło, że ich stan zdrowia nie pogorszył się w skutek pandemii ze względu na brak dostępu do opieki specjalistycznej, zabiegu i/lub badań medycznych. Pogorszenie stanu zdrowia odnotował natomiast co 12. badany (8,3 proc.).

– Mam duże wątpliwości, czy lekarz konsultując przez telefon, może ocenić czy pacjent potrzebuje wizyty bezpośredniej czy nie – komentuje prof. Leszek Czupryniak. Dodaje, żeteleporada u pacjenta pierwszorazowego jest czym innym niż ta u pacjenta, który ze względu na chorobę przewlekłą znajduje się już na stale pod opieką lekarza. – Takie zróżnicowanie teleporad jest potrzebne, z tym, że doradzanie na odległość pacjentowi, którego znamy jest bardzo pozytywnym rozwiązaniem i teleporada powinna z nami zostać. To dzisiaj jest oczywistym wnioskiem, ale jeszcze 2–3 lata temu większość lekarzy kategorycznie twierdziła, że teleporady nie są dobrym rozwiązaniem, a NFZ nawet nie dopuszczał wypisania recepty na odległość – podsumowuje.

Więcej: rynekzdrowia.pl z 12 sierpnia, Piotr Wróbel, „Teleporady. Utrudniły czy ułatwiły życie pacjentom?”:

https://www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Telaporady-Utrudn….

(KS, źródło: rynekzdrowia.pl)