Za błędy w organizacji wesela wedding planner odpowiada swoim majątkiem

0
391

Przeciętne wesele kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych, a za błędy w jego organizacji organizator odpowiada własnym majątkiem. Przed konsekwencjami błędów chroni wedding plannerów oraz inne profesje obsługujące wesele zawodowa polisa OC – przypominają eksperci Leadenhall Insurance

– Wedding planner odpowiada wobec pary młodej za nienależyte wykonanie umowy. Mówi o tym art. 471 kodeksu cywilnego, a w przypadku błędu podwykonawcy, któremu powierzył wykonanie usługi – art. 474. To znaczy, że jeśli sala została wynajęta innej parze lub zespół został nieprawidłowo zarezerwowany, para młoda może domagać się pokrycia kosztów, które poniosła, żeby naprawić sytuację. Mowa o realnych, dodatkowych wydatkach – na przykład o ekspresowym wynajmie dużo kosztowniejszej sali na krótko przed ślubem czy o droższym zastępstwie w ostatniej chwili – wskazuje Renata Kostek, regionalna dyrektorka sprzedaży Leadenhall Insurance.

Zwraca też uwagę, że lista profesji zarabiających na organizacji wesel jest długa i nie ogranicza się do konsultantów ślubnych. To również fotografowie, kamerzyści, DJ-e, zespoły muzyczne, projektanci sukien, styliści fryzur i makijażyści, florystki. Każda z tych grup może popełnić błąd, który skończy się finansowym roszczeniem. I każda z nich – jeśli nie chce odpowiadać własnym majątkiem – wykupuje ubezpieczenie OC zawodowe.

Eksperci Leadenhall Insurance wskazują sytuacje, które mogą kończyć się roszczeniami wobec firm organizujących i obsługujących wesele.

  • Rezerwacja sali bez umowy i zaliczki. Wedding planner rezerwuje termin telefonicznie w szczycie sezonu, bez podpisanej umowy i bez wpłaty. Kilka dni przed ślubem okazuje się, że sala została wynajęta innej parze. Para młoda dochodzi różnicy kosztów poniesionych w związku z ekspresową organizacji zastępczego miejsca.
  • Podwójna rezerwacja kluczowego dostawcy. Ten sam zespół muzyczny albo fotograf przez nieuwagę rezerwują ten sam termin dwóm parom. Klienci ponoszą dodatkowe koszty znalezienia zastępstwa w ostatniej chwili.
  • Niezamówienie zaplanowanej usługi. Organizator zapomina zarezerwować transport gości albo potwierdzić catering na poprawiny. Para musi zamówić zastępstwo w ostatniej chwili, zwykle drożej niż przy rezerwacji z wyprzedzeniem. Różnica w cenie i dodatkowe koszty obciążają wedding plannera.

– Typowa szkoda w branży ślubnej to nie zniszczona suknia czy stłuczona zastawa. To czysta strata finansowa – kwota, którą para młoda musiała wydać dodatkowo, bo organizator coś przeoczył lub źle skoordynował. I właśnie konsekwencje finansowe takich sytuacji, a nie szkody na osobie i mieniu, można ubezpieczyć w ramach polisy OC zawodowej. Ubezpieczyciel przejmuje na siebie roszczenie wobec nierzetelnego wykonawcy usługi – wyjaśnia Renata Kostek. – Dla wedding plannera czy fotografa ubezpieczenie OC zawodowe nie jest ochroną „na wszelki wypadek”. Tak jak w przypadku innych biznesów, to narzędzie, które realnie zmienia ekonomię prowadzenia działalności. Pojedynczy błąd przy kontrakcie wartym kilkadziesiąt tysięcy złotych potrafi pochłonąć zysk z całego sezonu – podsumowuje.

(AM, źródło: Brandscope)