AI nie gryzie, sprawdź, jak ci może pomóc

0
1582

Sztuczna inteligencja przestała być tematem konferencyjnych debat. Coraz częściej wchodzi do codziennej pracy agentów, brokerów, underwriterów, likwidatorów szkód i działów marketingu. Dlatego książka Kingi Sroki-Giepardy Marketing przyszłości. Co zrobić, żeby sztuczna inteligencja była dla Ciebie zawodowym wsparciem, a nie zagrożeniem może zainteresować nie tylko marketerów.

Autorka nie straszy rewolucją AI i nie obiecuje cudów. Pokazuje, jak działają popularne narzędzia, do czego można je wykorzystać i gdzie kończą się ich możliwości. To podejście szczególnie cenne w branży ubezpieczeniowej, gdzie wokół sztucznej inteligencji narosło już wiele oczekiwań, a także obaw. Jeszcze niedawno pytanie brzmiało: czy AI zmieni rynek ubezpieczeń? Dziś bardziej aktualne jest inne: jak mądrze z niej korzystać?

Największa wartość książki to jej praktyczny charakter. Kinga Sroka-Gieparda omawia narzędzia takie jak: ChatGPT, Claude, Gemini czy Llama, pokazując ich zastosowanie w tworzeniu treści, analizie dokumentów, automatyzacji pracy i organizacji wiedzy. Agent ubezpieczeniowy szybko odnajdzie tu własne scenariusze: przygotowanie komunikacji do klientów, porządkowanie notatek ze spotkań, tworzenie materiałów edukacyjnych czy wstępną analizę zapisów OWU.

Ważne, że autorka nie traktuje AI jak magicznej różdżki. Konsekwentnie przypomina, że sztuczna inteligencja pozostaje narzędziem, a odpowiedzialność za jakość, zgodność z prawem i relację z klientem nadal spoczywa na człowieku. W ubezpieczeniach to rozróżnienie ma zasadnicze znaczenie. Klient nie kupuje wyłącznie informacji. Kupuje bezpieczeństwo, zaufanie i poczucie, że ktoś bierze odpowiedzialność za rekomendację.

Dlatego Marketing przyszłości warto czytać szerzej niż jako poradnik dla marketingowców. To książka o nowych kompetencjach zawodowych, które będą coraz bardziej potrzebne także w sprzedaży, obsłudze klienta i zarządzaniu zespołami. Największym zagrożeniem nie jest sama sztuczna inteligencja, lecz bezrefleksyjne korzystanie z niej albo udawanie, że temat nas nie dotyczy.