W październiku otwarte fundusze emerytowane zyskały średnio 7,7%, a wartość ich aktywów na koniec miesiąca wyniosła 192 mld zł – wynika z najnowszego podsumowanie miesiąca na rynku OFE autorstwa portalu Analizy.pl oraz Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.
W minionym miesiącu najlepsze wyniki osiągnęły OFE Pocztylion, Generali OFE oraz Nationale-Nederlanden OFE (odpowiednio 8,4%, 8,3% oraz 8,1%). Wynik równy średniej uzyskał jeszcze Allianz Polska OFE, najsłabiej wypadł natomiast OFE PZU „Złota Jesień”, który odnotował wzrost o 6,8%.
W październiku aktywa OFE wzrosły o 7,5%, do niemal 192 mld zł, czyli o 13,4 mld złotych. Z jednej strony to rezultat mocno dodatniego wyniku zarządzania, który wyniósł 13,84 mld zł. Pomniejszyły go przepływy między OFE a ZUS. W wyniku tzw. suwaka z funduszy do Zakładu popłynęło 633,7 mln zł. W drugą stronę trafiły jedynie niespełna 292 mln zł
– Po dwóch słabszych miesiącach wynikających z korekt, w październiku OFE uzyskały bardzo korzystne wyniki i odnotowały zysk w wysokości 7,7%. Z tym wynikiem w krótkim okresie koresponduje długoterminowy wynik funduszy emerytalnych – średnia ważona stopa zwrotu z 3 lat podawana przez KNF za okres od 30.09.2020 r. do 29.09.2023 r., która wyniosła 48,979%. Oba wyniki można uznać za bardzo dobre. Warto jednak pamiętać, że trwała zdolność rynków kapitałowych do przynoszenia korzystnych stóp zwrotu wymaga długofalowej, strategicznej dbałości o gospodarkę i rynek kapitałowy, a także odpowiedniej edukacji publicznej w zakresie finansów osobistych. W czasie kolejnej kadencji parlamentu będziemy starali się jak najlepiej wspierać decydentów w realizacji tych zadań – komentuje Małgorzata Rusewicz, prezeska IGTE.
TFI PZU uruchomiło dwa kolejne fundusze wpisujące się w nurt zrównoważonego inwestowania. Pierwszy koncentruje się na akcjach spółek, których działalność przyczynia się do realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju (SDGs), w tym przeciwdziałania zmianom klimatu i ich skutkom. Drugi zaś przede wszystkim na obligacjach emitowanych w celu finansowania projektów realizujących cele środowiskowe lub społeczne.
Oba fundusze są zgodne z art. 8 SFDR, co oznacza, że poprzez realizowaną politykę inwestycyjną promują aspekty środowiskowe i społeczne. I chociaż ich celem inwestycyjnym nie jest „zrównoważona inwestycja” w rozumieniu art. 9 Rozporządzenia SFDR, to tego typu inwestycje stanowią minimum 50% wartości aktywów netto funduszy.
PZU Akcji Odpowiedzialnego Rozwoju inwestuje przede wszystkim w akcje spółek, których działalność wpisuje się w co najmniej jeden z siedemnastu Celów Zrównoważonego Rozwoju przyjętych przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ang. Sustainable Development Goals, w skrócie SDGs). Skupiają się one wokół 5 obszarów: ludzie, planeta, dobrobyt, pokój, partnerstwo.
– Inwestowanie przez pryzmat celów zrównoważonego rozwoju to tzw. inwestowanie tematyczne, którego efektem ma być pozytywny wpływ na świat. Wierzymy, że długofalowe kierowanie strumienia kapitału w kierunku przedsiębiorstw i państw, które działają w zgodzie z tą wizją, ma szanse zmienić naszą planetę, a jednocześnie przynieść zysk tym, którzy w tę globalną transformację zainwestowali – mówi Piotr Dmuchowski, wiceprezes zarządu TFI PZU.
PZU Obligacji Odpowiedzialnego Rozwoju inwestuje co najmniej 50% aktywów w zielone obligacje i listy zastawne (ang. green bonds), obligacje społeczne (ang. social bonds), a także obligacje zrównoważonego rozwoju (ang. sustainability bonds).
Zarówno PZU Akcji Odpowiedzialnego Rozwoju, jak i PZU Obligacji Odpowiedzialnego Rozwoju stosują wykluczenia oparte na kryteriach ESG. Produkty powstały z przekształcenia dotychczasowych funduszy: PZU Akcji Rynków Rozwiniętych oraz PZU Dłużny Aktywny.
W dniach 18 i 19 października w Warszawie odbyła się międzynarodowa konferencja dotycząca zarządzania bezpieczeństwem procesowym (Process Safety Management, PSM). Organizatorem tego znaczącego wydarzenia było PZU Lab, partnerem strategicznym AON, a wśród patronów medialnych znalazła się „Gazeta Ubezpieczeniowa”.
W wydarzeniu wzięło udział ponad 120 ekspertów, w tym liczna reprezentacja największych zakładów petrochemicznych, energetycznych i rafineryjnych działających w Polsce, a także brokerzy, reasekuratorzy i osoby odpowiedzialne za zarządzanie ryzykiem.
– Wierzymy, że rolą ubezpieczyciela jest nie tylko wypłacanie odszkodowań, ale także aktywne wspieranie klientów w zarządzaniu ryzykiem, co wpływa na ograniczenie liczby i rozmiaru szkód. Wyrazem tej idei w kontekście klientów korporacyjnych było powołanie PZU Lab, najpierw jako projektu, a potem osobnej spółki. Bardzo się cieszę, że wspólnie możemy inicjować wydarzenia takie jak dzisiejsza konferencja – powiedział Jakub Sajkowski, dyrektor zarządzający ds. klienta korporacyjnego w PZU.
– Wspomagamy naszych klientów poprzez zapewnienie ochrony ubezpieczeniowej, ale również wychodzimy dalej, zapewniając porady i rozwiązania, które dają naszym klientom jasność i pewność podejmowania lepszych decyzji w celu ochrony i rozwoju ich działalności. Wprowadzenie i sprawne zarządzanie bezpieczeństwem procesowym przekłada się nie tylko na mniejszą liczbę szkód, większe bezpieczeństwo ludzi, utrzymanie dochodu dla firm poprzez ciągłość działania, ale również poprawę ryzyka, jakie dany zakład reprezentuje dla TU. Naszym celem jest zapewnienie, aby każdy klient AON podejmował lepsze decyzje na podstawie informacji i lepszych rekomendacji, również dotyczących poprawy ryzyka – wyjaśniła Edyta Bugalska, Account Executive Director w AON.
– Aż tak duże zainteresowanie konferencją było dla nas zaskoczeniem. Trzykrotnie musieliśmy zmieniać salę, bo pierwotna idea niewielkiego warsztatu eksperckiego szybko się rozrosła, wskazując na potrzebę dyskusji i pogłębiania wiedzy dotyczącej zarządzania bezpieczeństwem. Na pewno przyczyniło się do tego znakomite międzynarodowe grono prelegentów, z Ianem Traversem na czele – dodał Dariusz Gołębiewski, prezes PZU Lab. Podkreślił również, jak ważnym elementem misji PZU Lab jest budowa kultury bezpieczeństwa w przemyśle.
Ian Travers ma ponad 25 lat doświadczenia w zakresie regulacji przemysłu chemicznego oraz branż o dużym ryzyku, a także w badaniach poważnych incydentów w celu ustalenia ich przyczyn. Jest ekspertem w zarządzaniu bezpieczeństwem procesu oraz tworzeniu i wdrażaniu kluczowych wskaźników wydajności (KPI) dla branż o dużym ryzyku. Otrzymał Medal Franklina Instytutu Inżynierów Chemicznych za wybitny wkład w bezpieczeństwo procesu. Od 2015 r., pracując w sektorze prywatnym, współpracował z firmami z sektora energetycznego, chemicznego i paliwowego, aby poprawić zarządzanie ryzykiem i integralnością urządzeń. Praca ta pomogła tym przedsiębiorstwom skupić się na najważniejszych i najbardziej podatnych aspektach ich systemów zarządzania ryzykiem, zapewniając, że środki podejmowane w celu zapobieżenia poważnym incydentom przynoszą zamierzone rezultaty. Ian współpracował również blisko z Bankiem Światowym w ramach programów reform ekonomicznych i regulacyjnych, mających na celu modernizację regulacji ryzyka przemysłowego i zawodowego w krajach, takich jak Mołdawia, Kamerun i Grecja.
Jako prelegent Ian Travers dał się poznać w trakcie październikowej konferencji jako charyzmatyczny popularyzator nie tylko teorii, ale przede wszystkim praktyki zarządzania bezpieczeństwem procesowym, który dzieląc się anegdotami ze swojej kilkudziesięcioletniej praktyki, wskazywał na najczęstsze przyczyny wypadków i niebezpiecznych zdarzeń w branżach wysokiego ryzyka oraz uczył, w jaki sposób skutecznie im zapobiegać. Wielokrotnie podkreślał, że tak naprawdę bezpieczeństwo to nie anonimowe procedury czy nowoczesne technologie, ale przede wszystkim ludzie. Ludzkie błędy, przeoczenia, skłonność do omijania procedur to największe wyzwanie w tworzeniu skutecznych systemów zapewniających bezpieczeństwo w zakładach produkcyjnych.
To warto wiedzieć o zarządzaniu bezpieczeństwem procesowym
Będący tematem konferencji Standard Zarządzania Bezpieczeństwem Procesowym (Process Safety Management, PSM) to zbiór zasad i praktyk stosowanych w przemyśle chemicznym i przetwórczym w celu zapewnienia bezpieczeństwa operacyjnego i ochrony przed awariami, które mogą prowadzić do poważnych wypadków przemysłowych, wycieków substancji niebezpiecznych lub eksplozji.
PSM jest szczególnie istotny w zakładach przemysłowych, gdzie stosowane są procesy chemiczne, które mogą być zagrożeniem dla pracowników, środowiska i społeczności wokół zakładu. Standard ten obejmuje wiele elementów, takich jak identyfikacja zagrożeń, zarządzanie zmianami, szkolenia pracowników, kontrola procesów, zarządzanie awariami i inne. Celem PSM jest minimalizacja ryzyka wypadków, zapobieganie awariom i ochrona pracowników oraz środowiska.
Standard PSM jest najbardziej rozpowszechniony w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest uregulowany przez Federalną Administrację Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (Occupational Safety and Health Administration, OSHA) i jest wymagany dla zakładów przemysłowych pracujących z niebezpiecznymi substancjami chemicznymi. PSM może również być stosowany jako dobra praktyka w innych krajach i branżach, gdzie bezpieczeństwo procesów jest kluczowe.
– PSM jest stosowane przez firmy z branż wysokiego ryzyka również w Polsce, ale nie na wystarczającym poziomie i nie wszystkie elementy PSM są wprowadzane. Zbyt często poprzestaje się na dostosowaniu PSM do litery prawa, a rozmawiając z inżynierami pracującymi na całym świecie, zajmującymi się oceną ryzyka w TU dla branży petrochemicznej, rafineryjnej czy szeroko rozumianej „Energy”, słyszymy, że prawo jest 10–15 lat za najlepszymi praktykami inżynierskimi. Powinniśmy uczyć się na błędach innych, a nie swoich – to mniej kosztowne, dzięki korzystaniu z najlepszych wzorców wypracowanych już przez innych i niewymyślaniu koła od nowa – jak podkreślili na konferencji Ian Travers z firmy Ian Travers Ltd czy Alastair Bird z AON UK – powiedziała Edyta Bugalska z AON.
Bezpieczeństwo procesowe w energetyce jądrowej
Najwięcej emocji w trakcie dwudniowej konferencji wzbudziła prelekcja Richarda Craiga z AON pt. „Zarządzanie bezpieczeństwem procesowym w energetyce jądrowej”. Ekspert jest związany z AON od 2016 r., początkowo jako inżynier ds. ryzyka energetycznego, obecnie jako dyrektor ds. inżynierii zasobów naturalnych.
W kontekście energetyki jądrowej zarządzanie bezpieczeństwem procesowym (PSM) odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu nie tylko efektywności, ale przede wszystkim bezpieczeństwa funkcjonowania elektrowni. Energetyka jądrowa wiąże się z unikalnymi wyzwaniami związanymi z kontrolą procesów nuklearnych, a także z koniecznością minimalizacji ryzyka awarii i wycieków radioaktywnych substancji.
Zarządzanie bezpieczeństwem procesowym w energetyce jądrowej obejmuje ściśle określone procedury, rygorystyczne przepisy oraz stałą kontrolę procesów technologicznych. Personel pracujący przy elektrowniach jądrowych musi być szczególnie wysoce wykwalifikowany i przeszkolony, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie systemów, a także szybką i skuteczną reakcję w przypadku awarii. PSM w energetyce jądrowej to także stała ocena i doskonalenie procedur, aby dostosować je do najnowszych standardów bezpieczeństwa.
Coraz więcej gospodarek na całym świecie zwraca się w kierunku energetyki jądrowej, poszukując bardziej ekologicznych źródeł pozyskiwania energii niż tradycyjne paliwa kopalne, takie jak węgiel czy ropa naftowa. W kontekście narastających problemów związanych ze zmianami klimatycznymi i potrzeby ograniczenia emisji gazów cieplarnianych energetyka jądrowa staje się atrakcyjną alternatywą. Elektrownie jądrowe generują ogromne ilości energii, nie emitując przy tym dużych ilości dwutlenku węgla ani innych szkodliwych substancji do atmosfery. To sprawia, że są one uważane za jedno z najbardziej ekologicznych źródeł energii dostępnych obecnie na rynku.
Podsumowanie
Konferencja o zarządzaniu bezpieczeństwem procesowym okazała się sukcesem frekwencyjnym i merytorycznym.
– Najważniejsze, że rozpoczęliśmy dyskusję o potrzebie zmian i podniesieniu poziomu bezpieczeństwa procesowego w zakładach wysokiego ryzyka. Pokazaliśmy, że to nie jest skomplikowane. Zobaczyliśmy, że jest ogromna potrzeba takich bardzo merytorycznych dyskusji w tym temacie i najpiękniejszym komplementem dla nas był fakt, kiedy goście konferencji pytali o kolejne spotkanie.
Wypowiedź prof. Markowskiego mówiącego o tym, że wprowadzi elementy, o których mówiliśmy na konferencji u siebie na Uniwersytecie, również świadczy bardzo dobrze o poziomie konferencji. Myślę, że wspólnie z kolegami i koleżankami z PZU Lab możemy sobie gratulować sukcesu. Podziękowania z mojej strony dla Przemka Kuzaka, z którym wspólnie opracowywaliśmy część merytoryczną – podsumowała Edyta Bugalska z AON.
– Za nami dwa dni wysoce merytorycznych prelekcji i obrad, które, mam nadzieję, przyczynią się do zwiększenia poziomu bezpieczeństwa i wzmocnieniu kultury sprzyjającej bezpieczeństwu. Jest to szczególnie ważne w branżach wysokiego ryzyka. Tym bardziej się cieszę, że tak wielu przedstawicieli tego sektora zdecydowało się wziąć udział w naszej konferencji – skonkludował Dariusz Gołębiewski, prezes PZU Lab.
Nietrudno odgadnąć, że zbliżający się rok przyniesie nam raczej wzrost kosztów funkcjonowania czy też może dopasowywania i urealniania cen usług do zmieniających się cen energii.
Rok 2023 jak i 2022 przyniosły wzrosty cen energii i pozostałych niezbędnych materiałów potrzebnych do funkcjonowania warsztatów blacharsko-lakierniczych.
W naszej sieci naprawczej widoczne stały się trudności z utrzymaniem rentowności tych zakładów, które nie inwestowały w odpowiednie narzędzia ani nie interesowały się szeroko pojętą energochłonnością swoich przedsiębiorstw. Tak czy inaczej, ostatnie zawirowania, do jakich doszło na płaszczyźnie makroekonomicznej, były nie do przewidzenia i z pewnością nie byliśmy przygotowani na problemy, z jakimi przyszło nam się już mierzyć w konsekwencji na poziomie mikroekonomicznym.
Pewne zjawiska, które uwypuklą wzrost kosztów pomimo oczekiwanego spowolnienia tempa inflacji, będą dosyć dużym zaskoczeniem, z którym trzeba się będzie zmierzyć. Takim wyzwaniem dla dużej części zakładów w sieci naprawczej będą kończące się wieloletnie umowy na dostarczenie energii. Koniec takiej umowy zawartej w 2019 r. zawierającej gwarancję ceny spowoduje urealnienie stawek dopiero w 2024 r. Oczywiste jest, że taka zmiana, często sięgająca ponad 300%, nie może pozostać bez wpływu na ceny oferowanych usług.
Zmiany cen usług i właściwa ich kalkulacja zapewne staną się przewodnim tematem, ale też nie zdominują zmian, jakie funduje nam rynek w ostatnim czasie. Przeplatającym się tematem w zakresie napraw jest dostępność części zamiennych, a przyszły rok nie przyniesie nam rewolucji w tym zakresie i będziemy się borykali z rosnącymi cenami, długimi okresami dostaw części czy też ich całkowitym brakiem.
Mimo wyzwań, jakie stają przed nami, nie możemy zapomnieć o pozytywnych trendach w kwestii spadającej liczby wypadków, co przekłada się naturalnie na mniejszą liczbę napraw, a na ten trend też ma wpływ coraz nowszy park samochodowy w naszym kraju i co za tym idzie, fakt, że poruszamy się coraz bezpieczniejszymi samochodami.
Optymistycznym scenariuszem na rok 2024 byłaby szeroko pojęta stabilizacja na każdym z poziomów funkcjonowania warsztatu i pewne obszary, miejmy nadzieję, takie będą. Tej stabilizacji życzę wszystkim i sobie również, bo łatwiej moglibyśmy zaplanować najbliższą przyszłość i moglibyśmy się skupić na strategicznym planowaniu, a nie gaszeniu pożarów, do czego zmuszały nas ostatnie lata.
Grzegorz Czekiel dyrektor zarządzający i członek zarządu Innovation Group Poland
InterRisk ponownie wsparło działania Kaszubskiego Klubu Honorowego Krwiodawcy. W wyniku akcji zorganizowanej 21 października w Połchowie udało się zebrać blisko 13 litrów krwi.
Poboru krwi dokonywali pracownicy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku w specjalnie przystosowanym autobusie. W sumie udało się zebrać 13 litrów, a jeden z uczestników przekroczył tego dnia próg 40 litrów krwi oddanych w swoim życiu.
Na miejscu pojawił się także Dariusz Gintowt, dyrektor oddziału InterRisk w Gdańsku, który oddał krew i przywiózł prezenty dla krwiodawców.
– Pomimo deszczowej pogody, nie zabrakło ochotników, którzy zdecydowali się oddać swoją krew. Również i ja postanowiłem wesprzeć tę szczytną akcję. Cieszę, się, że osiągnęliśmy wspaniały wynik. Nasza firma przekazała firmowe upominki dla dawców oraz współfinansowaliśmy wydruk Legitymacji Honorowego Krwiodawcy, które były wręczane w trakcie poboru krwi w Połchowie – powiedział Dariusz Gintowt.
Legitymacje potwierdzają m.in. przynależność do klubu, zawierają informacje o grupie i ilości oddanej krwi i dokumentują bieżące donacje. W trakcie kolejnych akcji pobrań legitymacje będą wręczane kolejnym uczestnikom akcji.
InterRisk corocznie uczestniczy w wielu akcjach społecznych, a jednym z głównych projektów jest #Ultrakrew, w którym wspiera polskie krwiodawstwo. W 2022 roku firma zakupiła dwa samochody wraz z wyposażeniem do przewozu krwi. Spółka przekazała także dziesiątki tysięcy złotych darowizn dla fundacji i stowarzyszeń wspierających osoby chore i potrzebujące.
Ceny ubezpieczeń na świecie wzrosły o 3% w trzecim kwartale 2023 r., pozostając na tym samym poziomie co w drugim – wynika z najnowszego raportu raportu stawkowego Marsh Global Insurance Market Index Q3 2023. Okres 1 lipca–30 września był 24. kwartałem z rzędu, w którym odnotowano wzrost stawek.
W III kwartale ceny we wszystkich regionach kształtowały się na podobnym poziomie, co było spowodowane kontynuacją tendencji spadkowej w liniach finansowych i profesjonalnych oraz niewielkim spadkiem cen na rynku ubezpieczeń cyber. Jednocześnie odnotowano wzrost stawek w ubezpieczeniach majątkowych, szczególnie w Stanach Zjednoczonych (średnio o 14%).
Tam, podobnie jak w poprzednich dwóch kwartałach, ceny wzrosły średnio o 4%, a w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach o 10% (8% w II kw.). W Europie stawki poszły w górę o 4% (-1 pp. kw/kw), a w Azji pozostały bez zmian.
Z raportu wynika, że ceny polis majątkowych na świecie wzrosły średnio o 7%, wobec 10% w II kwartale. Jednocześnie stawki OC poszły w górę o 3%, pozostając na tym samym poziomie co w poprzednich trzech kwartałach.
Trendy spadkowe
Piąty kwartał z rzędu Marsh obserwuje spadek cen w liniach finansowych i profesjonalnych. W wyniku dalszych obniżek i zwiększonej pojemności, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, gdzie stawki spadły średnio o 6%, w porównaniu do 8% poprzednim kwartale. Ceny polis cybernetycznych spadły o 2%, wobec wzrostu o 1% w II kw. Jest to pierwszy kwartał, w którym odnotowano spadek od drugiej połowy 2018 roku.
Ubezpieczyciele w większości regionów nadal obawiają się wpływu inflacji na wartość aktywów i koszty odszkodowań przy odnowieniach polis.
– Po latach wzrostów nawet niewielki spadek stawek w liniach cybernetycznych jest miłą odmianą dla klientów oraz nagrodą dla wysiłków, jakie ponieśli, aby poprawić swoją odporność na cyberzagrożenia. Z drugiej strony rynek ubezpieczeń majątkowych, szczególnie w przypadku ryzyk katastroficznych, wciąż pozostaje wymagającym obszarem, na którym koncentrujemy nasze działania w relacjach z klientami. W niepewnym środowisku geopolitycznym i gospodarczym, staramy się zagwarantować różne opcje ograniczania ryzyka, które mają zapewnić wsparcie w zarządzaniu ryzykiem, budowaniu większej odporności organizacyjnej czy uzyskaniu lepszej oceny przez ubezpieczycieli przy odnowieniach polis – komentuje wyniki Pat Donnelly, President Marsh Specialty and Global Placement.
Polska perspektywa
Blanka Kuzdro-Chodor, dyrektorka Działu Klienta Strategicznego Marsh Polska, zwraca uwagę, że w ubezpieczeniach majątkowych nie widać oznak wyhamowania wzrostu stawek, który obserwuje się od co najmniej 2 lat i który wynosi średnio około 15–20%. – Obecnie głównym czynnikiem decydującym o wzrostach stawek jest rosnący koszt likwidacji szkód. Poza wzrostem stawek coraz bardziej odczuwalny jest brak wystarczającej pojemności rynku, podyktowany m.in. wzrostem sum ubezpieczenia związanych z ich aktualizacją i urealnieniem do sytuacji rynkowej – podkreśla ekspertka.
Paweł Wojskowicz, dyrektor ds. Obsługi Klienta w Dziale Ubezpieczeń Finansowych i Profesjonalnych Marsh Polska, wskazuje z kolei, że już od półtora roku na zagranicznych rynkach D&O mamy do czynienia z miękkim rynkiem. – „Miękkość” tę widać najbardziej na rynku londyńskim, który charakteryzuje się wciąż bardzo wysoką konkurencyjnością cenową. Rynek D&O w Polsce ma jednak własną ścieżkę. Odnowienia najczęściej wiążą się ze wzrostami składek, które w ostatnim kwartale w większości wahają się w okolicach +10% r/r. W statystyce tej brakuje jednak spółek z udziałem Skarbu Państwa, których polisy wyceniane są zauważalnie drożej. Inflacja oraz wywołany nią wzrost kosztów likwidacji są wskazywane jako główny czynnik kosztotwórczy. Argument ten jest coraz mniej aktualny i jeśli renegocjowane traktaty reasekuracyjne (odnawiające się z końcem 2023) będą wsparte tak konkurencyjną pojemnością, jak ta dostępna na Zachodzie, możemy spodziewać się ciekawego roku 2024 na polskim rynku D&O – przewiduje.
Stabilnie w cyber
– Od początku tego roku obserwujemy stabilizację dynamicznych zmian cen w polisach cyber. Śledzimy te oczekiwania rynku ubezpieczeniowego w zakresie minimalnych wymogów w obszarze budowanej odporności cybernetycznej. Nadal ocena i wycena ryzyka są bardzo indywidualne, jednak zwiększenie pojemności, pojawienie się nowych rynków oraz „odrobiona praca domowa” w zakresie cyberbezpieczeństwa przez wiele podmiotów poszukujących ochrony powodują większe zainteresowanie ryzykiem generując konkurencję – wskazuje Anna Pluta, Liderka Praktyki Cybernetycznej Marsh Polska. – W wybranych przypadkach czynnik konkurencji pozytywnie wpływa na ostateczną cenę tego ubezpieczenia. Nie oznacza to jednak, że składka ubezpieczeniowa w tym produkcie wraca do poziomów sprzed pandemii Covid-19. Ceny lokalne, dla dobrej jakości ryzyka, stabilizują się – dając szanse na negocjacje warunków przy zawieraniu umowy ubezpieczenia. Ubezpieczyciele w Polsce nadal jednak trzymają się sztywnych wymogów dotyczących standardów zabezpieczeń i wymagają stosowania ich przez poszukujących ochrony cyber. Utrwalenie choćby nieznacznych tendencji spadkowych, wobec historycznych wysokich wzrostów składek, jest mocno wyczekiwane przez klientów – dodaje.
– Mimo że w ubezpieczeniach należności handlowych widoczne jest wyhamowywanie spadku stawek ubezpieczeniowych, nie pokusimy się o stwierdzenie, że doszło do zmiany trendu. W dalszym ciągu mamy do czynienia z rynkiem ubezpieczającego (wysoka ekspozycja oraz relatywnie niskie stawki przy rosnącej szkodowości). Z kolei realizują się na pewno wcześniejsze nasze przewidywania dotyczące selekcji na etapie składania ofert – obok stawek dumpingowych są i takie przetargi, gdzie stawki i warunki są restrykcyjne. O ile wcześniej pytanie nie brzmiało „czy”, tylko „kiedy będziemy mieli do czynienia z rynkiem ubezpieczyciela”, to teraz pokusiłbym się o pytanie czy duża konkurencja wśród ubezpieczycieli należności handlowych pozwoli na przeczekanie kłopotów w gospodarce. I o ile warunki, w tym kosztowe, nie powinny podlegać dużym negatywnym fluktuacjom, to z pewnością już w zakresie oceny ryzyka (limitów) należy się spodziewać coraz bardziej restrykcyjnego podejścia – podsumowuje Marcin Olczak, dyrektor Departamentu Ryzyk Kredytowych Marsh Polska.
„Częściowym sukcesem” określiło Insurance Europe przedstawiony przez Komisję Europejską projekt rozporządzenia w sprawie do danych finansowych (Regulation of Framework for Financial Data Access, FIDA). W swoim stanowisku w ramach konsultacji KE organizacja przedstawiła swoje stanowisko, w którym określono, w jaki sposób ulepszyć wniosek i zapewnić jego spójność z innymi przepisami UE.
Zdaniem Insurance Europe wniosek w sprawie otwartego finansowania, którego celem jest ustanowienie unijnych ram zarządzania danymi biznesowymi i osobowymi w sektorze usług finansowych, może „pozytywnie wpłynąć zarówno na konsumentów, jak i ubezpieczycieli”, jednak „koszty społeczno-ekonomiczne nie odpowiadają korzyściom płynącym z propozycji”.
Podejście wieloetapowe zamiast skoku na głęboką wodę
W opublikowanym 6 listopada stanowisku Insurance Europe wyraziło zaniepokojenie faktem, że wniosek ma tak szeroki zakres. Zdaniem organizacji właściwsze jest przyjęcie podejścia etapowego, które uwzględnia konkretne zastosowania w celu sprawdzenia, gdzie mogą wystąpić wyraźne korzyści dla konsumentów. Insurance Europe uważa ponadto, że we wniosku nie jest jasne, czy określone kategorie wrażliwych danych osobowych na mocy RODO będą objęte obowiązkami w zakresie udostępniania. Ubezpieczyciele przetwarzają różne rodzaje danych osobowych, takie jak medyczne/zdrowotne oraz dotyczące ewentualnych oszustw, które nie powinny wchodzić w zakres FIDA. Zdaniem organizacji ubezpieczyciele nie powinni być zobowiązani do udostępniania tajemnic handlowych, wrażliwych informacji biznesowych ani danych zastrzeżonych, które wygenerowali.
Insurance Europe z zadowoleniem przyjęła natomiast podejście, które ma na celu zapewnienie sprawiedliwego i równego dostępu do danych w oparciu o prawdziwie równe warunki działania. Zwraca uwagę na pewne obszary, w których we wniosku nie zachowano prawdziwie równych warunków działania lub w których powoduje to pewne niespójności z ustawą o danych.
Zbyt krótki termin na wdrożenia
Insurance Europe podkreśliła też swoje rozczarowanie faktem, że ramy FIDA nie uwzględniają wartości dodanej, jaką jest umożliwienie międzysektorowej wymiany danych dla instytucji finansowych. Ponadto zdaniem firmy 18-miesięczny harmonogram rozwoju operacyjnego systemów udostępniania danych finansowych nie jest zbyt realistyczny i może okazać się niezwykle trudny na wielu rynkach, zwłaszcza biorąc pod uwagę proponowany szeroki zakres.
Jaki pomysł na telematykę ma Wiener? O tym w podcaście #RozmowyBezAsekuracji mówi Wojciech Gałczyński, dyrektor Biura Sprzedaży Ubezpieczeń Detalicznych w firmie Wiener. Rozmawia Aleksandra Wysocka.
Dowiesz się:
Czym jest aplikacja Wiener Drive?
Co klient może zyskać, korzystając z aplikacji?
Jakie są korzyści dla agenta, który rekomenduje Wiener Drive?
Konferencja PZU Lab, CUK Ubezpieczenia, nowości produktowe Agro Ubezpieczenia TUW, innowacja Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, Fundacja UNIQA oraz Mariusz Kurowski – tak przedstawia się lista wyróżnień w najnowszej odsłonie cyklicznego rankingu „Gazety Ubezpieczeniowej”.
WYDARZENIE MIESIĄCA
Międzynarodowa konferencja szkoleniowa dotycząca systemu zarządzania bezpieczeństwem procesowym, zorganizowana przez PZU Lab we współpracy PZU SA oraz Aon Polska – za stworzenie płaszczyzny wymiany doświadczeń, wspierającej osoby zajmujące się tematyką zarządzania bezpieczeństwem procesowym, interesującą tematykę spotkania, zaproszenie wybitnych ekspertów z zakresu PSM oraz sukces frekwencyjny.
MULTIAGENCJA MIESIĄCA
CUK Ubezpieczenia – za wdrożenie kolejnego programu kompetencyjnego dla agentów ubezpieczeniowych pod nazwą „CUK i Partnerzy”, mającego na celu pogłębianie wzajemnych relacji i rozwijanie umiejętności pośredników oraz rozszerzenie oferty produktowej o kolejną propozycję z linii Bezpieczni z CUK – ubezpieczenie na życie dla kredytobiorców, opracowane we współpracy z Compensą Życie.
OFERTA PRODUKTOWA MIESIĄCA
Nowe propozycje dla producentów rolnych opracowane przez Agro Ubezpieczenia TUW – w uznaniu dla oferty zapewniającej rolnikom możliwość ubezpieczenia budynków według wartości odtworzeniowej, dzięki czemu odszkodowanie w szkodach częściowych będzie liczone według wartości nowej, bez potrącenia zużycia technicznego, oraz dostęp do świadczeń z zakresu assistance medycznego, domowego oraz rowerowego.
INNOWACJA MIESIĄCA
Rozszerzenie przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zakresu danych przekazywanych ubezpieczycielom o dodatkowe informacje z notatek policyjnych, np. o ofiarach, uprawnieniach do kierowania czy trzeźwości – w uznaniu dla przedsięwzięcia, które umożliwi zakładom ubezpieczeń szybszą weryfikację szkód komunikacyjnych oraz przyspieszenie wypłat odszkodowań, a także skuteczniejszą walkę z przestępczością ubezpieczeniową.
INICJATYWA MIESIĄCA
Powołanie Fundacji UNIQA – w uznaniu dla inicjatywy, która będzie wspierać aktywność społeczną UNIQA w Polsce oraz podejmie działania odpowiadające na potrzeby młodych osób, takie jak aktywne przeciwdziałanie hejtowi w internecie poprzez edukację w zakresie tego zjawiska oraz promocję zdrowia psychicznego.
CZŁOWIEK MIESIĄCA
Mariusz Kurowski – za awans na stanowisko prezesa zarządu Benefii, będący potwierdzeniem wiedzy, doświadczenia i umiejętności menedżera związanego z firmą od dwudziestu lat.
Unilink porozumiał się w zakresie zakupu 100% udziałów LGK/Viviamo. Od tego momentu agencja wchodzi w skład grupy.
– Misją Unilink jest konsekwentne budowanie najlepszej i największej multiagencji w kraju. Najlepszej jakością oferty i serwisu dla agentów ubezpieczeniowych oraz solidnością i wiarygodnością dla towarzystw ubezpieczeniowych. Wierzymy, że połączenie dynamiki, wiedzy i zgromadzonego doświadczenia Unilink i LGK/Viviamo znacząco przybliża nas do tego celu. Połączenie sił i wybranie tego, co najlepsze w obydwu firmach, jest szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy rynek towarzystw ubezpieczeń konsoliduje się, na agentów jest przerzucane coraz więcej obowiązków, a o klientów coraz częściej musimy konkurować z alternatywnymi kanałami sprzedaży i podmiotami z innych branż – powiedziała Aleksandra Friedel, prezeska zarządu Unilink.
Lubuska Grupa Kapitałowa utworzona w 2001 roku jest jedną z największych w Polsce grup skupiających pośredników ubezpieczeniowych, działających na terenie całego kraju. W ciągu pierwszych 10 lat firma nawiązała współpracę z ponad 4000 agentami w całej Polsce. Od 2013 roku działa również pod marką Viviamo, którą oznakowanych jest 111 biur w dziesięciu województwach. LGK i Viviamo oferuje ubezpieczenia dla klientów indywidualnych: komunikacyjne, majątkowe, zdrowotne, turystyczne i na życie, a także ubezpieczenia dla firm.
– Każda firma na pewnym etapie rozwoju musi podjąć decyzję o tym, czy satysfakcjonuje ją obecna pozycja rynkowa, czy też chce dokonać przełomowego wzrostu. Jako LGK/Viviamo uznaliśmy, że dążąc do perfekcji w ofercie i wsparciu dla współpracujących z nami agentów ubezpieczeniowych i chcąc sprostać wyzwaniom zmieniającego się rynku, dołączenie do Grupy Unilink, która jest liderem nie tylko w Polsce, ale i całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej, jest najlepszym rozwiązaniem. Wierzymy, że dzięki dalszej wytężonej pracy nad poszerzaniem naszej oferty dla agentów ubezpieczeniowych i podnoszeniem jakości naszego serwisu uda nam się osiągnąć wiele wspólnych sukcesów. Jednocześnie miło nam jest poinformować, że nową prezeską zarządu spółek Viviamo i LGK zostanie Laura Byczkowska, znana wszystkim doskonale wieloletnia członkini zarządu i udziałowczyni obydwu agencji – dodał Jarosław Łoń, założyciel oraz prezes zarządu LGK/Viviamo.
Informujemy, że w celu zapewnienia jak najlepszej obsługi nasza strona korzysta z ciasteczek (plików cookies). Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Jednocześnie przypominamy, że w każdej chwili masz możliwość zmiany ustawień plików cookies. OK
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.