Integracja skończona, teraz zaczyna się prawdziwa gra

0
1509

Rozmowa z Anną Włodarczyk-Moczkowską, prezeską zarządu Compensy

Aleksandra E. Wysocka: – Na czym opiera się strategia Compensy na lata 2026–2028?

Anna Włodarczyk-Moczkowska: – Na trzech jasno zdefiniowanych obszarach. Po pierwsze, na rentownym wzroście – chcemy rosnąć tam, gdzie ma to ekonomiczne uzasadnienie, a nie wszędzie. Po drugie, na smartyzacji, czyli upraszczaniu procesów i organizacji poprzez automatyzację oraz wykorzystanie technologii, w tym AI. Po trzecie, na dyscyplinie zysku i stabilności finansowej, bo tylko one dają przestrzeń do długofalowego rozwoju i wypłaty dywidendy.

Jak te filary przekładają się na konkretne cele liczbowe?

– W ciągu trzech lat planujemy zwiększyć przypis składki o ponad 1 mld zł względem poziomu 4,2 mld zł na koniec 2025 r. Długoterminowo celujemy w ok. 8% udziału w rynku ubezpieczeń majątkowych. W ubezpieczeniach korporacyjnych naszym celem jest wejście do pierwszej trójki rynku.

To bardzo ambitne cele. Z jakiego punktu startujecie?

– Z bardzo dobrego. Compensa jest dziś w swojej najlepszej kondycji. W ubiegłym roku przypis składki wzrósł o 7,6% i po raz pierwszy przekroczył 4 mld zł, a wynik finansowy poprawiliśmy niemal trzykrotnie. Mamy też bardzo solidne wskaźniki wypłacalności.

Co równie ważne, zakończyliśmy proces integracji z Wienerem i działamy jako jedna, spójna organizacja – bez podziałów na część „zieloną” i „pomarańczową”.

Przejdźmy do komunikacji, która na rynku stała się polem minowym. Jak wpisuje się ona w filar rentownego wzrostu?

– Ubezpieczenia komunikacyjne są dziś wyzwaniem dla całego rynku. Nas interesuje wyłącznie wzrost, który jest rentowny – nie budujemy skali kosztem wyniku. Tym bardziej że mamy za sobą żmudny, ale z pozytywnym wynikiem proces sanacji portfela komunikacyjnego. W 2024 r. świadomie zrezygnowaliśmy z jego części, która generowała trwałe straty. Następnie przebudowaliśmy taryfy, zarówno w segmencie indywidualnym, jak i flotowym, w tym leasingowym, oraz zainwestowaliśmy w nowoczesne narzędzia pricingowe, które pozwalają nam dziś znacznie lepiej kalkulować ryzyko.

Dlaczego leasingi były tak krytycznym obszarem?

– Leasing był jednym z segmentów, które najmocniej odczuły sanację portfela komunikacyjnego. To był obszar wymagający uporządkowania i doinwestowania. Dziś chcemy odbudować tam naszą pozycję, ale już na zupełnie innych zasadach: zdrowych i rentownych. W tym celu wprowadziliśmy nową, dynamiczną taryfę leasingową, którą obecnie skutecznie implementujemy u naszych partnerów.

A kanał dealerski, z którego wielu ubezpieczycieli dziś się wycofuje?

– My się z niego nie wycofujemy. Wręcz przeciwnie – widzimy w nim potencjał do dalszego rozwoju. Równolegle do strategii Compensy przygotowaliśmy nową strategię dla Benefii, która specjalizuje się w tym kanale. To będzie dla nas nowe otwarcie w tym segmencie.

Jaką rolę docelowo pełnią poszczególne brandy?

– Tu nie ma zaskoczenia: Compensa jest i będzie naszą marką podstawową. Wiener pozostanie w naszym portfolio jako marka wspierająca w segmencie indywidualnych ubezpieczeń komunikacyjnych, głównie w kanale agencyjnym, co może ucieszyć współpracujących z nami pośredników – fanów Wienera. Z kolei Beesafe będzie naszą marką w kanałach zdalnych.

Jak wygląda dziś porządkowanie portfela produktowego?

– Jesteśmy w trakcie procesu ujednolicania oferty produktowej. W ubiegłym roku wprowadziliśmy do oferty nowe ubezpieczenia turystyczne i szkolne. Oba produkty zostały bardzo dobrze przyjęte przez agentów, co widać w dynamice sprzedaży.

W tym roku będziemy kontynuować ten proces i oddamy w ręce agentów nowe ubezpieczenia dla klientów MŚP. Pracujemy także nad nowym produktem komunikacyjnym.

A nowe nisze?

– Chcemy wskazywać rynkowi nowe kierunki rozwoju i nie bać się innowacji. Potrafimy bardzo sprawnie przejść od ciekawego pomysłu do realnego produktu. Dobrym przykładem jest ubezpieczenie OC dla operatorów dronów. Produkt dronowy wprowadziliśmy jako jeden z pierwszych podmiotów na rynku, a w momencie, gdy stał się obowiązkowy, sprawnie dostosowaliśmy go do nowych wymogów prawnych, co przełożyło się na sprzedaż.

Dlaczego zdrowie zajmuje tak ważne miejsce w strategii?

– Bo widzimy tam realny potencjał wzrostu. W tym celu wspólnie z InterRiskiem powołaliśmy spółkę VIG Zdrowie, która już dziś świadczy usługi telemedyczne. Jej oferta będzie stopniowo rozszerzana o nowe obszary. Naszym atutem jest także sieć ok. 3,5 tys. współpracujących z nami placówek medycznych oraz dobrze przygotowane produkty.

Połowa agentów ocenia, że oferta zdrowotna Compensy jest najlepsza na rynku. To solidne fundamenty wzrostu biznesu w tym segmencie.

Jak ambitne są cele sprzedażowe w zdrowiu?

– Zakładamy co najmniej dwukrotne zwiększenie sprzedaży w krótkim czasie.

Skąd przekonanie, że top 3 w ubezpieczeniach korporacyjnych jest realne?

– Dzięki połączeniu z Wienerem, zwiększeniu naszej skali i pojemności możemy pozyskiwać większe i bardziej złożone programy ubezpieczeniowe. Współpracujemy aktywnie z ok. 860 brokerami, co daje nam realny dostęp do całego rynku korporacyjnego. Jesteśmy także obecni we wszystkich liniach biznesowych, a segment pozakomunikacyjny bardzo mocno urósł w 2025 r. Wykorzystujemy również sztuczną inteligencję do zwiększania efektywności pracy naszych underwriterów.

Co faktycznie zmieniło się w codziennej pracy underwriterów?

– Kluczową zmianą było wdrożenie Asystenta AI. To narzędzie znacząco skraca pracę z dokumentami. Underwriterzy mogą obsługiwać więcej zapytań, szybciej przechodzić przez analizę i sprawniej przygotowywać wyceny. Ma to realne przełożenie na sprzedaż, bo dzięki sztucznej inteligencji jesteśmy w stanie odpowiadać na większą liczbę zapytań brokerskich. Dzięki temu pozyskujemy więcej biznesu, w szczególności od mniejszych pośredników.

Jaki sygnał wysyłacie dziś do kanału agencyjnego?

– Agenci byli, są i będą naszymi kluczowymi partnerami w biznesie. Mamy doświadczenie, wspaniały zespół regionalnych menedżerów i wielką determinację, by Compensa była najlepszym wyborem dla agentów.

Współpracujemy z sukcesem z agencjami ogólnopolskimi i lokalnymi. Tu nic się nie zmienia, poza ulepszaniem i wzbogacaniem naszego warsztatu w tej współpracy.

Naszym flagowym projektem na rok 2026 jest Klub Gambit. Zapowiedzieliśmy jego powstanie we wrześniu ubiegłego roku, a od stycznia dołączyło do niego pierwszych 100 pośredników. Jednocześnie ruszył nabór do kolejnej edycji w 2027 r.

To program dla agentów lokalnych, którzy dzięki niemu mogą mocniej związać swój biznes z Compensą jako stabilnym i wiarygodnym partnerem. Widzimy, że rynek rozwija się dziś w dwóch prędkościach: dużych organizacji i bardzo silnych agencji lokalnych. Chcemy te drugie realnie wspierać, także w obszarze zarządzania i rozwoju biznesu.

Jak przy takiej liczbie różnych inicjatyw utrzymujecie kontrolę?

– To zasługa jasno przypisanej odpowiedzialności. Za każdy projekt, system i inicjatywę odpowiada konkretna osoba, co pozwala nam na bieżąco kontrolować postępy. Dzięki temu eliminujemy „szare strefy” bez właścicieli biznesowych. Przy skali działalności, którą osiągnęliśmy, ma to fundamentalne znaczenie – pozwala zachować sprawność i efektywność organizacji.

Gdzie Pani chce zobaczyć Compensę za trzy lata?

– W TOP4 polskich firm majątkowych. Jako firmę, która rośnie w sposób uporządkowany, stabilny i rentowny. Która nie goni za każdą złotówką składki, ale buduje wartość dla wszystkich interesariuszy. Która jest wiarygodnym partnerem dla klientów, agentów i brokerów. Jako organizację, która potrafi skutecznie łączyć nowoczesne technologie z wartościami i odpowiedzialnością biznesową.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka