Blog - Strona 1381 z 1707 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 1381

Assistance zyskuje na znaczeniu w czasach pandemii

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

W ciągu roku liczba posiadaczy ubezpieczenia assistance zwiększyła się o ponad połowę. Absolutna większość z tych, którzy skorzystali z usług oferowanych w ramach tego typu ochrony, była zadowolona z udzielonej im pomocy – takie wnioski płyną z dziesiątej edycji  Ogólnopolskiego Badania Assistance

Z odpowiedzi ankietowanych wynika, że już 43% z nich posiada assistance.

– Od 25 lat pomagamy klientom i budujemy świadomość assistance w Polsce. Od początku naszej działalności obserwujemy, że wraz z rozwojem naszej oferty i zdobywaniem zaufania klientów, popularność usług assistance rosła. Przez ostatnie 10 lat widzimy szczególnie dużą dynamikę tego wzrostu, w konsekwencji obecnie ponad 50% więcej osób posiada assistance, niż to miało miejsce 10 lat temu. Rozwiązania assistance stały się powszechne i co najważniejsze, poziom satysfakcji klientów jest regularnie na poziomie ok. 95 %, poziomie nieosiągalnym dla innych rodzajów ubezpieczeń i usług – mówi Ryszard Grzelak, prezes Europ Assistance Polska.

Co trzeci posiadacz assistance korzysta z tych usług

Najwięcej uczestników badania zadeklarowało posiadanie assistance samochodowego (91% wskazań). O dwa punkty procentowe wzrosła liczba osób, która posiadają assistance domowy (23%), a o cztery – assistance medyczny  (19%). Z kolei assistance podróżny pozostało na poziomie 12%.

Assistance kojarzone jest głównie z pomocą drogową (78%). Jednak coraz więcej osób kojarzy assistance z innymi formami wsparcia, np. z pomocą w nagłych sytuacjach (34%), z pomocą podczas podróży (31%) czy z opieką medyczną (20%).

36% ankietowanych posiadających assistance przyznaje, że korzysta w praktyce z tych usług. Dla porównania autorzy badania przypomnieli, że 10 lat wcześniej z assistance korzystała co piąta osoba. Co najmniej raz w roku z pomocy korzysta 43% posiadaczy tego typu usług. Najwięcej osób korzysta z assistance samochodowego (83%), pomocy medycznej (11%) i pomocy w domu (11%).

Wzrost popularności usług w czasie pandemii

Zaobserwować można także wpływ pandemii na sposób i rodzaj wykorzystywanego assistance. Więcej czasu spędzonego w domu miało przełożenie na wzrost wykorzystania usług home assistance. Ankietowani częściej, niż w roku poprzednim wskazywali, że korzystali z pomocy specjalisty w domu – 23% respondentów, o 10 p.p. więcej niż przed rokiem przyznało, iż korzysta z takiej usługi kilka razy w roku.

– Zeszły rok był bardzo specyficzny. Zdecydowanie więcej czasu spędzaliśmy w swoich mieszkaniach i domach, co przełożyło się na częstsze wykorzystywanie assistance domowego. Bardziej intensywna eksploatacja sprzętów skutkowała częstszymi awariami. Assistance domowy konsekwentnie z roku na rok staje się jeszcze bardziej popularny. To lubiany przez naszych klientów produkt i dający realną pomoc, gdy najbardziej tego potrzebują – mówi Ryszard Grzelak.

Skutki pandemii zaobserwować można także w wynikach dotyczących assistance medycznego. 51% ankietowanych przyznało, że korzystała z formy tele/wideokonsultacji medycznej. W stosunku do poprzedniego roku oznacza to wzrost o 34 p.p. Widać również wzrost otwartości i akceptacji, zdalnej formy pomocy lekarskiej. 80% osób przyznaje, że skorzystałoby z możliwości wideokonsultacji lekarskiej – to o 16 p.p. więcej niż w zeszłym roku.

– Wyniki te dobrze oddają otwartość społeczeństwa na nowe technologie w zakresie świadczonych usług medycznych. Pandemia szybko zweryfikowała oczekiwania i możliwości. Z dnia na dzień okazało się, że wideo- czy telekonsultacja lekarska to aktualnie najbardziej powszechna i często jedyna możliwość uzyskania pomocy medycznej. Wyniki te mają odzwierciedlenie również w naszych statystykach, gdzie w 2020 roku zanotowaliśmy znaczny wzrost wykorzystania zdalnej metody kontaktu z lekarzem w stosunku do roku poprzedniego – dodaje Ryszard Grzelak.

Autorzy badania podkreślili, że poziom satysfakcji z otrzymanej usługi w tegorocznej edycji badania osiągnął historycznie najwyższy wynik. 96% respondentów, którzy skorzystali z assistance, wyraziło zadowolenie z otrzymanej pomocy. Zdaniem 51% badanych usługi regularnie zyskują na znaczeniu i są jeszcze bardziej przydatne właśnie w okresie pandemii.

Assistance medyczny coraz bardziej ceniony

Pomimo że wciąż najbardziej użyteczną usługą pozostaje assistance samochodowy (85%), badani częściej dostrzegają zalety assistance medycznego (54%) i assistance podróżnego (47%). W stosunku do zeszłorocznych wyników wzrosło również znaczenie assistance domowego (21%).

Wśród ankietowanych występują również preferencje co do określonego rodzaju świadczeń ze względu na płeć. Kobiety częściej niż mężczyźni za najbardziej użyteczny uważają assistance medyczny – odpowiednio 60% i 47%, podróżny – 48% i 46% oraz pomoc w domu (wizytę hydraulika i ślusarza) – 23% i 18%. Z kolei mężczyźni częściej niż kobiety wybierają assistance samochodowy – odpowiednio 90% i 81%.

O badaniu:

X Ogólnopolskie Badanie Assistance przeprowadzono w styczniu 2021 roku przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Europ Assistance Polska. OBA to najbardziej kompleksowe, największe i najdłużej prowadzone (od 2009 r.) badanie rynku assistance w Polsce.

AM, news@gu.home.pl

(źródło: Europ Assistance Polska)

PZU wypłaca odszkodowania BLIKIEM

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Wypłata odszkodowania na numer telefonu, nawet jeszcze w trakcie rozmowy telefonicznej z pracownikiem lub kilka sekund po jej zakończeniu – takie nowe rozwiązanie testuje PZU. Dotychczasowe wyniki pilotażu usługi pokazują, że została ona dobrze przyjęta: wartość wypłaconych odszkodowań kanałem BLIK w pierwszych dniach testów przekroczyła 100 tys. zł.

– Płatności na numer telefonu są najszybszą możliwą formą rozliczenia i chcemy to wykorzystać również w obszarze obsługi szkód i świadczeń. Wyobraźmy sobie sytuację wystąpienia zjawisk atmosferycznych o charakterze katastroficznym, które często skutkują uszkodzeniami domów, mieszkań czy samochodów naszych klientów. Bardzo szybka dostępność środków pozwoli klientom natychmiast podejmować niezbędne działania – mówi Grzegorz Goluch, dyrektor zarządzający ds. obsługi szkód i świadczeń PZU.

Nowa usługa została wprowadzona we współpracy z Pekao SA oraz platformą płatności elektronicznych BLIK.

– Uruchomienie płatności BLIK dla klientów MŚP i korporacyjnych jest odpowiedzią na zmieniający się charakter transakcji bezgotówkowych, ograniczających się do minimum formalności i realizowanych w czasie rzeczywistym. Dzięki temu przelewy błyskawiczne z miesiąca na miesiąc zyskują na popularności. Zauważamy ten trend i dlatego wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów. Dzięki współpracy z PZU SA wiemy już, że jest to właściwy kierunek  – podkreśla Magdalena Zmitrowicz, wiceprezes zarządu Pekao SA, nadzorująca Pion Bankowości Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

Pilotaż wypłaty odszkodowania na numer telefonu rozpoczął się na początku lutego. Przez najbliższe kilka miesięcy wybrana grupa pracowników będzie w trakcie kontaktu telefonicznego z klientami proponować wypłatę odszkodowania przy użyciu błyskawicznego przelewu. W planach PZU jest badanie zainteresowania klientów płatnościami w tej formie, a także możliwości wykorzystania rozwiązania w kolejnych rodzajach szkód i spraw oraz procesach obsługowych.

Artur Makowiecki

news@gu.home.pl

Concordia już ubezpiecza od ryzyka suszy

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Od 1 marca Concordia Polska-Grupa Generali rozpoczęła sprzedaż polis od ryzyka suszy. Z oferty mogą skorzystać klienci zakładu, którzy ubezpieczyli swoje uprawy od innych ryzyk w sezonie jesiennym 2020 roku.

Do programu kwalifikują się polisy, w których na każdym polu przynajmniej jedna działka była określona zgodnie z Geoportalem, oraz umowy ubezpieczenia, gdzie ochroną było objęte przynajmniej jedno pole o łącznej powierzchni nie mniejszej niż 5 ha.

Rolnicy mogą ubezpieczyć od ryzyka suszy wyłącznie zboża ozime na działkach o powierzchni przekraczającej 5 ha. W OWU występuje franszyza redukcyjna w wysokości 25% sumy ubezpieczenia.

– Jako firma, która od ponad 20 lat ubezpiecza polskich rolników i jest liderem na tym rynku, chcemy być dla naszych klientów partnerem w zarządzaniu ryzykiem w gospodarstwie rolnym. Dlatego już trzeci rok z rzędu, jako jedna z nielicznych firm ubezpieczeniowych, dajemy naszym klientom możliwość zabezpieczenia upraw przed suszą – wyjaśnia Krzysztof Mrówka, dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych Concordii Polska-Grupa Generali.

Ubezpieczenie od ryzyka suszy jest objęte dopłatą z budżetu państwa w wysokości do 65%. Będzie dostępne w ofercie do 31 marca.

(AM, źródło: Concordia Polska Grupa Generali)

Nie wstydźmy się, że ubezpieczenia to służba

0
Aleksandra E. Wysocka

Pani Olu, nie chcę, żeby to głupio zabrzmiało… – mówi do mnie po wywiadzie szef jednej z ogólnopolskich multiagencji. – Ale chcielibyśmy zrobić coś dobrego. Nie po to, żeby się lansować czy coś… po prostu szukamy pomysłu.

Lubię takie rozmowy i lubię ludzi, którzy szukają pomysłu, żeby zrobić coś dobrego! Wszystko wskazuje na to, że ośrodek dla dzieci i młodzieży po próbach samobójczych „Usłyszeć na czas” znajdzie kolejnych patronów.

Branża ubezpieczeniowa w dużej mierze opiera się na rozmowach na trudne tematy – choroby, śmierć, wypadki, pożary, utrata majątku – to codzienność ubezpieczeniowców.

Umiejętność rozmowy, a przede wszystkim słuchania, to podstawa skutecznej analizy potrzeb. I nie chodzi tu tylko o odfajkowanie ustawowego obowiązku, ale o zrozumienie, w jakiej sytuacji znajduje się siedząca przed nami osoba i jakiej ochrony może realnie w życiu potrzebować.

Technologia może zastąpić człowieka przy większości czynności, ale empatyczne słuchanie wciąż jeszcze przekracza jej możliwości. Czasem przekracza również ludzkie możliwości. Jesteśmy nauczeni branżowego „wymądrzania się”, a tymczasem warto rozważyć perspektywę służby ludziom i firmom.

Być może słowo „służba” brzmi niepokojąco. Masz prawo pomyśleć: „nie zamierzam być niczyim służącym”. Znajomy agent na pytanie, czym się zajmuje, odpowiada: „zabezpieczam rodziny na wypadek trudnych życiowych sytuacji”. Gdy przychodzą pierwsze świadczenia, szybko się okazuje, że ubezpieczenia to nie jakaś abstrakcja, ale przykładowo konkretna suma na leczenie nowotworu. Albo jej brak.

I nie ma nic wstydliwego w tym, że jako branża służymy ludziom i firmom w radzeniu sobie z tym, co trudne do przewidzenia. Nie tylko coś sprzedajemy, ale również służymy.

Aleksandra E. Wysocka

Czy agenci wyłączni mają przyszłość?

0
Rafał Ząbczyk

Rozmowa z Rafałem Ząbczykiem, dyrektorem regionalnym, oraz Bartłomiejem Całką, doradcą ubezpieczeniowym w Nationale-Nederlanden

Aleksandra E. Wysocka: – Jesteście przedstawicielami sieci wyłącznej Nationale-Nederlanden, więc porozmawiamy dziś o tej części rynku. Czy biznes agentów wyłącznych się rozwija, czy raczej powinni oni szukać nowej pracy i zakładać multiagencje?

Rafał Ząbczyk: – Z perspektywy Nationale-Nederlanden mogę powiedzieć, że zdecydowanie się rozwija. Nasza sieć wyłączna liczy obecnie półtora tysiąca agentów i chcemy, by w ciągu kolejnych miesięcy urosła o kolejnych dwustu.

Z badań, do których mamy dostęp, wynika, że 87% klientów ubezpieczeń na życie preferuje kontakt z doradcą. Podejmując decyzję długoterminową, chcą mieć pewność, że dokonują właściwego wyboru, że poprawnie wypełnili wszystkie niezbędne informacje i dokumenty, a w razie konieczności otrzymają pełne wsparcie.

Ale czy chcą, żeby przedstawić im oferty także od innych ubezpieczycieli?

Bartłomiej Całka: – Porównywanie ubezpieczeń, szczególnie w segmencie życiowym, nie jest prostym zadaniem. Pytanie brzmi: co właściwie porównujemy – cenę czy zakres? A może jakość obsługi? Tak naprawdę, gdy kupujemy polisę na życie, kupujemy bezpieczeństwo, czyli poniekąd również opiekuna polisy, którego telefon zawsze jest dla nas włączony.

Bartłomiej Całka

To jest bardzo ważna rzecz: fakt, że „kupujemy” tak naprawdę człowieka, który będzie naszym opiekunem. Wśród agentów wyłącznych wielu jest ludzi z misją. W jakich sytuacjach można poczuć, że to coś więcej niż zwykła praca?

B.C.: – Dla mnie takim punktem zwrotnym była wypłata świadczenia dla córki pewnego mojego klienta, która nie była nawet świadoma tego, że jest uposażona. Gdy się z nią skontaktowałem, poczułem się jak osoba z kręgu tych zaufanych, ktoś, kto dba o bezpieczeństwo klienta i jego ostatnią wolę. Takie sytuacje sprawiają, że rzeczywiście można poczuć tę misyjność.

Jestem przekonany, że wielu moich kolegów z Nationale-Nederlanden podchodzi do kontaktu z klientami bardzo osobiście i odczuwa to właśnie jako misję.

R.Z.: – Jeśli chodzi o naszą współpracę z doradcami, to jako firma zawsze podkreślamy, że nie tylko pierwsza sprzedaż jest ważna, ale również późniejsze sytuacje, kiedy już dochodzi do wypłaty. Ale też to, co się dzieje na etapie różnych zmian w ubezpieczeniu, bo to jest produkt, który się zmienia.

Czy agent wyłączny ma jakąś przewagę nad multiagentem?

R.Z.: – Za agentem wyłącznym stoi silna marka. Wyraźnie pokazał to poprzedni rok, kiedy pandemia doświadczyła wszystkich w biznesie. Nationale-Nederlanden starało się w tym czasie pomóc na poziomie biznesowym doradcom pracującym w sieci wyłącznej.

Poza tym warto podkreślić, że ktoś, kto dopiero rozpoczyna karierę jako sprzedawca, doradca czy agent ubezpieczeniowy, w sieci wyłącznej może łatwiej przejść do zarządzania zespołem, jeśli poczuje w pewnym momencie, że to jest coś, czym chce się zająć.

Czy pod kątem biznesowym rzeczywiście można się rozwijać jako agent wyłączny?

B.C.: – Na pewno. Ja zaczynałem jako specjalista od funduszy emerytalnych i po dwóch–trzech latach w tym obszarze zacząłem bardziej angażować się w sprzedaż polis na życie. W międzyczasie pojawiły się też ubezpieczenia majątkowe.

Nigdy nie chciałem być menedżerem. Zawsze lubiłem pracować na pierwszej linii frontu. A to nie tylko nawiązywanie kontaktu i sprzedaż. Jest jeszcze obsługa klienta, często niemierzalna w tabelkach czy raportach. To my, doradcy mamy tak naprawdę wpływ na to, czy klient zostanie w strukturach. To jest też kolejny argument za siecią wyłączną, bo uważam, że jest dużo łatwiej utrzymać w niej klienta, który utożsamia się z marką.

R.Z.: – W tej chwili doradca może mieć klientów w całej Polsce, bo z powodu pandemii przeszliśmy na pracę zdalną i kontakt z nimi również odbywa się online. Uruchomiliśmy proces w pełni zdalnej sprzedaży i za pomocą aplikacji można połączyć się z klientem z dowolnego miejsca. Ta struktura informatyczna, która to umożliwia, również stanowi atut agenta wyłącznego.

Czy rzeczywiście przejście na tryb cyfrowy sprawiło, że horyzonty agenta wyłącznego się poszerzyły? Czy na podstawie własnego doświadczenia możecie potwierdzić, że doradcy mają teraz klientów z innych części Polski niż te, w których operują?

B.C.: – Do niektórych klientów rzeczywiście łatwiej jest dotrzeć dzięki kanałom zdalnym, ale chciałbym podkreślić, że nadal istnieje grono ludzi, którzy mimo wszystko wolą tradycyjny kontakt z doradcą. Niektórych klientów nauczyłem wprawdzie kontaktu przez różne komunikatory, ale nie zmienia to faktu, że czekam, żeby wróciły czasy spotkań na żywo przy kawie. Takich relacji nie da się niczym zastąpić.

Oczywiście cyfryzacja zdecydowanie ułatwia nam życie, ale tradycyjne spotkania też mają sens i dla niektórych klientów taki kontakt liczy się przede wszystkim.

R.Z.: – Z badań wynika, że tylko 13% klientów chce dokonywać zakupów produktów ubezpieczeniowych wyłącznie online. I najczęściej chodzi o produkty proste, na przykład ubezpieczenia turystyczne.

Natomiast jeżeli mówimy o takim produkcie jak ubezpieczenie na życie, czyli konstruowanym na lata, to tutaj na każdym etapie 87% klientów chciałoby mieć kontakt z doradcą – albo rzeczywisty, przy kawie, albo przynajmniej przez komunikator. Klienci chcą mieć możliwość rozmowy z człowiekiem, który zna się na danym produkcie.

Jaki jest Waszym zdaniem idealny doradca ubezpieczeniowy?

R.Z.: – Na pewno musi być osobą przedsiębiorczą, posiadającą cele oraz marzenia, kimś, dla kogo po jakimś czasie ta praca może stać się pasją. Jednocześnie ważna jest chyba wspomniana już misyjność, chęć pomocy osobom w trudnych życiowych momentach.

Dołącza do nas teraz duża grupa osób, które nie miały wcześniej styczności z ubezpieczeniami, ale zajmowały się prowadzeniem różnych działalności gospodarczych, i w tych osobach widać właśnie żyłkę przedsiębiorczości, chęć rozwoju, zdobywania nowych klientów i po prostu zarabiania pieniędzy. Myślę, że Nationale-Nederlanden daje właśnie taką możliwość. Ponadto sieć wyłączna oferuje dobre szkolenia, dobrych menedżerów, którzy potrafią wprowadzić w ten nowy zawód.

B.C.: – Trzeba sobie powiedzieć, że doradca ubezpieczeniowy to nie jest praca etatowa, do jej wykonywania potrzebna jest inna mentalność. Praca od 8 do 16 jest raczej w tym zawodzie niespotykana, co ma również swoje plusy, bo jeżeli jesteś efektywny, możesz pracować na przykład trzy dni w tygodniu. Przynajmniej teoretycznie.

Poza pasją do ubezpieczeń i poczuciem misji trzeba również lubić ludzi. Nie można pracować w tej branży, nie spełniając tego warunku, bo przecież na dłuższą metę związujesz się z klientem na lata.

Trzeba też być bardzo elastycznym, bo na rynek wchodzi nowe pokolenie. Ci młodzi ludzie rzeczywiście chcą szukać dla siebie odpowiedniego doradcy w sieci, co nie zmienia faktu, że prędzej czy później będą chcieli go zobaczyć na żywo.

Nationale-Nederlanden jest korporacją nastawioną na zyski, a więc sieć wyłączna jest ważna, ale współpracujecie przecież z multiagentami i to okazuje się tańszym rozwiązaniem.

R.Z.: – Zależy nam na sieci wyłącznej, bo ona jest podstawą biznesu. Dzięki niej mamy pewność co do dobrej jakości obsługi klientów, dlatego bardzo dużo w tę sieć inwestujemy. Co więcej, jest to ważne także dla naszego akcjonariusza, Grupy NN, dla którego Polska jest jednym z kluczowych rynków, który chce dalej rozwijać.

My po prostu jako sieć sprzedaży chcemy się rozwijać, chcemy rosnąć i ten swój rozwój opieramy właśnie na sieci wyłącznej, do której jednak zapraszamy też agentów z multiagencji i nie tylko. Zachęcamy ich, żeby ze swoim doświadczeniem dołączyli do Nationale-Nederlanden, bo na pewno jesteśmy w stanie zaproponować im bardzo dobre warunki.

Stworzyliśmy specjalną ofertę dla doradców premium, profesjonalistów z doświadczeniem. Zachęcamy do zapoznania się ze szczegółami na naszej stronie internetowej przeznaczonej rozwojowi kariery. Tam transparentnie przedstawiamy całą naszą nową ofertę.

A jak to wygląda z punktu widzenia agenta wyłącznego?

B.C.: – Muszę szczerze powiedzieć, że nie znałem innego środowiska, kiedy 15 lat temu zaczynałem pracę doradcy ubezpieczeniowego. Atmosfera panująca w oddziale po prostu nie pozwalała mi odejść, zawsze miałem szczęście do ludzi, którzy mnie otaczali.

Nadal tak jest i dzisiaj, nawet jeśli na ogół pracuję z domu, to przychodzę do oddziału, żeby czasami po prostu napić się kawy. To środowisko mi odpowiada, ale przyznaję, że nie próbowałem pracy w multiagencji, więc nie wiem, jak tam jest pod tym względem.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

KUKE: Mniej niewypłacalności niż w grudniu, ale sytuacja daleka od ideału

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Z danych zgromadzonych przez Korporację Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych wynika, że styczeń był miesiącem, w którym liczba niewypłacalności była wyraźnie niższa niż w grudniu 2020 roku. Tomasz Ślagórski, wiceprezes KUKE, przekonuje jednak, aby nie wyciągać z tego faktu pochopnych wniosków. 

KUKE podała, że w styczniu miały miejsce 143 niewypłacalności. Taki rezultat był o 23,5% niższy niż w grudniu, ale też o 70,2% wyższy niż przed rokiem. W głównej mierze był to efekt zmian w zakresie liczby ogłoszonych restrukturyzacji. W styczniu miało miejsce 109 takich zdarzeń. Oznaczało to spadek o 24,8% w skali miesiąca i jednocześnie prawie trzykrotny wzrost (275,9%) w porównaniu z wynikiem ze stycznia 2020 r. Z kolei upadłość ogłosiły 34 firmy. Było to o 19% proc. mniej niż w grudniu i aż o 45,2% mniej niż w przed rokiem.

Suma niewypłacalności z ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się na koniec stycznia do kolejnego rekordowego poziomu 1394 zdarzeń. KUKE podkreśla, że to o 52 przypadki więcej (3,9%) niż miesiąc wcześniej.

– Styczeń przyniósł nieznaczne ograniczenie skali niewypłacalności firm w porównaniu z ostatnim miesiącem ubiegłego roku. Jednak w ujęciu kroczącym trend jest cały czas rosnący, stąd należy oczekiwać, że spadek liczby niewypłacalności w skali miesiąca jest przejściowy i stopniowo będzie ich przybywać – przede wszystkim restrukturyzacji. W ciągu ostatnich 12 miesięcy ogłoszono ich prawie 900 i stanowią one 64% wszystkich przypadków niewypłacalności, podczas gdy przed rokiem ten odsetek był o 20 pkt proc. niższy – komentuje Tomasz Ślagórski, wiceprezes KUKE.

Ekspert zdradza, że szerszy obraz, jaki wyłania się z analizy szkodowości w KUKE, nie skłania na razie do pesymizmu, ponieważ kontrahenci jej klientów wywiązują się na czas z zobowiązań finansowych i dotyczy to rynku krajowego oraz eksportu. Zastrzega jednocześnie, iż trzeba brać jednak pod uwagę, że w portfelu KUKE dominują przedsiębiorstwa przemysłowe i handlowe, a udział sektora usług najsilniej dotkniętego pandemią jest niewielki.

(AM, źródło: KUKE)

Raport Analiza AI ostrzeże przed potencjalną utratą klienta

0

Raport Analiza AI – taką nazwę nosi nowa funkcja wprowadzona przez firmę SentiOne, oparta na technologii sztucznej inteligencji. Dzięki wykorzystaniu zaawansowanego silnika przetwarzania języka naturalnego pozwala ona jej użytkownikom wygenerować raport pokazujący z wysoką dokładnością emocjonalnie nacechowane wypowiedzi internautów na temat oferowanych produktów czy usług, m.in. ubezpieczeń.

Dzięki wykorzystaniu zaawansowanego silnika przetwarzania języka naturalnego nowa funkcja wskazuje, jaki rodzaj emocji przejawiały osoby wypowiadające się na dany temat – radość, smutek, złość, rozczarowanie, a nawet sarkazm. Emocje te wybrano pod kątem adresatów usługi – osób zajmujących się komunikacją i działaniami wizerunkowymi. Są one również najłatwiejsze do rozpoznania dla algorytmów sztucznej inteligencji. SentiOne pracuje obecnie nad ich rozwojem i umiejętnością rozpoznawania kolejnych emocji.

Algorytmy informują również o kwestiach, które interesowały internautów najbardziej, ostrzegają o sytuacjach kryzysowych czy wskazują anomalie statystyczne. Po wskazaniu emocji wypowiedzi przydzielane są do jednej z trzech kategorii: nacechowane neutralnie, pozytywnie lub negatywnie. Dodatkowo algorytmy dzielą je na siedem kategorii semantycznych: opinia, doświadczenie klienta, sugestia, porada, reklama, hejt oraz potencjalny lead. W raporcie znajdują się również przykłady wzmianek z każdej kategorii. Według SentiOne, jedną z branż, w których sprawdzi się Raport Analiza AI, są ubezpieczenia.

(AM, źródło: Rocket Science)

ABI: Do 2,5 miliarda funtów roszczeń z tytułu Covid-19

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Członkowie Stowarzyszenia Brytyjskich Ubezpieczycieli (ABI) spodziewają się, że będą musieli zaspokoić do 2,5 miliarda funtów (GBP) roszczeń z tytułu szkód spowodowanych Covid-19 w 2020 r. Zdecydowaną większość z tej kwoty – 2 mld GBP – stanowić będą wypłaty z tytułu przerw w działalności.

Drugą pod względem wielkości pozycją będą wypłaty z tytułu roszczeń bezpośrednio związanych z Covid-19, w tym z ubezpieczeń na życie czy ubezpieczeń poważnych chorób. Tę pozycję oszacowano na 204 mln GBP. Natomiast 152 mln GBP zostaną wypłacone z tytułu roszczeń z ubezpieczeń turystycznych a 121 mln GBP – w ramach innych produktów, w tym ubezpieczeń imprez, wesel i OC.

ABI podkreśliło, że uregulowano już w całości 123 tys. roszczeń „covidowych”. W kolejnych 9 tys. dokonano częściowych płatności do połowy stycznia 2021 r. Łączna wartość wypłat sięgnęła 697 mln GBP.

(AM, źródło: ABI)

AXA: Integracja sprzyja wypłacalności

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Zysk netto AXA za 2020 r. wyniósł 3,16 mld euro i był o 18% niższy od 3,86 mld euro za 2019 r. Współczynnik łączony dla biznesu majątkowego AXA pogorszył się o 3,2 pp., do 99,5%, głównie wskutek roszczeń pandemicznych (+3,1 pp.) oraz większego obciążenia AXA XL kosztami katastrof naturalnych (+0,2 pp.). Po wyłączeniu 1,5 mld euro roszczeń z tytułu pandemii, całoroczny współczynnik łączony był stabilny, na poziomie 96,4%.

Zysk operacyjny grupy za 2020 r. wyniósł 4,3 mld euro i był o 34% niższy od 6,5 mld euro za 2019 r. Przychody brutto grupy w 2020 r. wyniosły 96,7 mld euro i spadły o 7% z poziomu 103,5 mld euro uzyskanego w 2019 r.

Współczynnik wypłacalności AXA na 31 grudnia 2020 r. wynosił 200% i był o 20 pkt. wyższy niż we wrześniu. Dyrektor generalny AXA Thomas Buberl wyjaśnił, że dzięki integracji AXA XL z wewnętrznym modelem grupy współczynnik wypłacalności uległ podwyższeniu o 13 pkt. Zarząd proponuje dywidendę 1,43 euro na akcję.

(AC, źródło: Insurance Journal)

Odc. 136 – Czy to już koniec sieci własnych?

0

Czy to już koniec sieci własnych? Czy agent podejmuje słuszną decyzję biznesową wiążąc się tylko z jednym ubezpieczycielem? Gośćmi podcastu ubezpieczeniowego #RozmowyBezAsekuracji są Rafał Ząbczyk – dyrektor regionalny i Bartłomiej Całka – doradca ubezpieczeniowy z Nationale Nederlanden.

Dowiecie się:

  • Dlaczego zakłady ubezpieczeń wciąż inwestują w sieci wyłączne?
  • Co jest najważniejsze z perspektywy klienta przy wyborze doradcy ubezpieczeniowego?
  • Jakie cechy powinien mieć agent ubezpieczeniowy, żeby odnosić trwałe sukcesy?

POBIERZ | SUBSKRYBUJ W iTUNES | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

22,314FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie