Blog - Strona 207 z 1797 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 207

Walka o prezesurę PZU SA na ostatniej prostej

0
Źródło zdjęcia: PZU

19 września radzie nadzorczej PZU SA nie udało się wybrać następcy Andrzeja Klesyka na fotelu prezesa spółki. Kolejną próbę organ podejmie 24 września. Na krótkiej liście jest pięć nazwisk – wynika z informacji XYZ.pl.

Według ustaleń serwisu jednym z kandydatów jest Maciej Szwarc, który we wcześniejszych konkursach przegrał z Klesykiem i Arturem Olechem. Od czerwca tego roku menedżer zasiada w radzie nadzorczej PZU SA. Jego kandydaturę popiera Cezary Stypułkowski, prezes Pekao SA, co może mieć znaczenie w kontekście planowanej transformacji Grupy PZU. O stanowisko prezesa walczyć ma też Sławomir Bilik, który do stycznia 2025 roku zasiadał w zarządzie PZU Życie. W finałowej rozgrywce znalazł się również Bogdan Benczak, obecny dyrektor zarządzający PZU ds. korporacyjnych i spółek zagranicznych. Według źródeł XYZ.Pl, to właśnie on był zdecydowanym faworytem do objęcia funkcji prezesa podczas posiedzenia RN w dniu 19 września, ale mimo poparcia grupy urzędników niższego szczebla Ministerstwa Aktywów Państwowych nie został jednak wybrany.

Informatorzy serwisu twierdzą, że rada rozpatrywała też kandydaturę Katarzyny Majewskiej, p.o. prezes PZU Życie. Na krótkiej liście kandydatów znalazła się także Elżbieta Hausner-Schoneich, aktualnie odpowiadająca w zarządzie PZU SA za ESG. W kontekście prezesury pada też nazwisko Andrzeja Jarczyka, obecnego prezesa TUW PZUW. Nie brał on udziału w konkursie, ale wedle jego regulaminu taka osoba też może zostać wybrana, o ile ma pozytywną opinię firmy head hunterskiej biorącej udział w procesie i jest kandydatem znanym w grupie. Menedżer spełnia oba warunki.

Według źródeł XYZ.pl nowy prezes prawdopodobnie będzie wybrany na trwającą już kadencję zarządu, która zakończy się nie później niż do 30 czerwca 2026 r. W obecnym konkursie wzięło też udział mniej osób niż w dwóch poprzednich. Zdaniem źródeł branżowych, to efekt nagłych odwołań Artura Olecha i Andrzeja Klesyka, co podważyło przekonanie o stabilności zarządzania.

XYZ.pl z 23 września, Piotr Sobolewski „PZU wybiera prezesa na dziewięć miesięcy, na krótkiej liście zostało 5 nazwisk. ‘Funkcja mocno straciła na atrakcyjności’”

(AM, źródło: XYZ.pl, gu.com.pl)

Rzecznik Finansowy: Jakie polisy przydadzą się studentom?

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

W związku ze zbliżającym się rozpoczęciem nowego roku akademickiego Rzecznik Finansowy opublikował poradnik zatytułowany „NNW dla studentów i inne ubezpieczenia dla młodzieży akademickiej”.

– Rozpoczęcie studiów to nie tylko nowy etap edukacji, ale także wiele życiowych wyzwań – większa samodzielność, przeprowadzka do innego miasta, najem mieszkania czy zagraniczne wyjazdy. Ubezpieczenie może stanowić realne wsparcie finansowe w sytuacjach trudnych do przewidzenia – od wypadków, przez choroby, po szkody wyrządzone osobom trzecim – mówi Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.

Ekspert dodaje, że wybór odpowiedniej polisy powinien być świadomą decyzją, dopasowaną do indywidualnych potrzeb studenta. Istotne, by przed wyborem ubezpieczenia poznać swoje prawa, obowiązki oraz potencjalne ryzyka.

– Dlatego nasi eksperci przygotowali poradnik w formie pytań i odpowiedzi (Q&A), który wyjaśnia studentom i ich rodzinom, jakie ubezpieczenia mogą być im potrzebne oraz na co zwracać uwagę przy wyborze polis – mówi Aleksander Daszewski.

Poradnik porusza najważniejsze kwestie związane z ochroną ubezpieczeniową studentów. Obejmuje m.in. zagadnienia dotyczące:

  • Ubezpieczeń NNW – kiedy warto je wykupić, jak dopasować zakres ochrony do indywidualnych potrzeb oraz na co zwrócić uwagę przy analizie ofert dostępnych na rynku. Jakie rozszerzenia ochrony warto rozważyć?
  • Ubezpieczeń dla studentów uprawiających sport, zarówno amatorsko, jak i profesjonalnie – w tym obowiązki klubów sportowych i związków, które wynikają z przepisów ustawy o sporcie.
  • Ubezpieczeń OC i mienia – szczególnie istotnych dla osób wynajmujących mieszkania czy tych, którzy mają wartościowy sprzęt elektroniczny.
  • Ubezpieczeń na czas wyjazdów edukacyjnych (stypendiów lub wymian) – np. zagranicznych w ramach programu Erasmus+, NAWA czy krajowego programu MOST, wraz z informacjami o dokumentach, takich jak Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego  czy legitymacja ISIC.

NNW dla studenta – na co zwrócić uwagę?

NNW nie jest obowiązkowe, ale może okazać się pomocne – szczególnie w razie urazów, pobytu w szpitalu czy kosztów leczenia i rehabilitacji po wypadku.

– Uczelnie często oferują zbiorowe polisy NNW, ale ich zakres bywa bardzo podstawowy. Student przy wyborze ubezpieczenia powinien sprawdzić, czy dana oferta odpowiada jego indywidualnym potrzebom. Dobrze wybrana polisa to nie tylko formalność – to realna pomoc. Na przykład dla studentów uprawiających sporty ważne będzie rozszerzenie ochrony o NNW sportowe i OC w życiu prywatnym – radzi Marta Chmielewska, ekspertka z Biura Rzecznika Finansowego. Podkreśla, żeby przy wyborze NNW zwrócić uwagę na:

  • Zakres ochrony – czy obejmuje tylko złamania i pobyt w szpitalu, czy także poważne choroby, operacje, rehabilitację? Czy ochrona ubezpieczeniowa obejmuje amatorskie bądź zawodowe uprawianie sportów?
  • Sumę ubezpieczenia – im wyższa, tym większe świadczenie w razie zdarzenia.
  • Wyłączenia – czy polisa obejmuje sporty ekstremalne, praktyki zawodowe, pracę fizyczną?

OC w życiu prywatnym

Dobrowolne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym chroni ubezpieczonego w sytuacjach, w których nieumyślnie wyrządzi on komuś szkodę – zarówno materialną jak i osobową – np. zniszczy cudze mienie lub spowoduje uszczerbek na zdrowiu. W wielu przypadkach poszkodowany ma prawo dochodzić odszkodowania, a brak ubezpieczenia oznacza konieczność samodzielnego pokrycia kosztów. To ubezpieczenie jest szczególnie ważne dla studentów, którzy wynajmują mieszkania czy korzystają z rowerów bądź hulajnóg.

– OC w życiu prywatnym to jedna z najważniejszych, a zarazem często pomijanych polis, która może uchronić przed bardzo poważnymi kosztami – np. w sytuacji, gdy student wynajmujący mieszkanie przypadkowo zaleje lokal sąsiada, zarysuje cudzy samochód na parkingu albo spowoduje wypadek, jadąc na rowerze czy hulajnodze. To ubezpieczenie daje realne wsparcie finansowe w codziennych, często nieprzewidywalnych sytuacjach  – wyjaśnia Magdalena Batko, ekspertka ubezpieczeniowa z Biura Rzecznika Finansowego. – OC to bardzo elastyczna polisa – można ją wykupić samodzielnie lub jako część szerszego pakietu, np. ubezpieczenia mieszkania lub ubezpieczenia mienia ruchomego. Warto ją mieć nie tylko ze względu na ochronę własnego majątku, ale też odpowiedzialność wobec innych – dodaje.

Dodatkowo, OC w życiu prywatnym często można połączyć z polisą chroniącą ruchomości domowe – sprzęt AGD, RTV, elektronikę, a także uzyskać dostęp do usług assistance (np. pomocy hydraulika, ślusarza, informatyka czy lekarza).

Ubezpieczenie sprzętu elektronicznego

Laptop, smartfon, tablet, konsola, aparat fotograficzny to dziś podstawowe narzędzia codziennego życia studenta. Niestety, są też one często narażone na zniszczenie, kradzież lub przypadkową utratę.

 – Sprzęt elektroniczny to często najbardziej wartościowy majątek studenta – warto go chronić. Ubezpieczenie laptopa czy telefonu to koszt rzędu kilkudziesięciu złotych rocznie, a może zwrócić się przy pierwszym nieszczęśliwym zdarzeniu – mówi Magdalena Batko.

Jaki zakres w ubezpieczeniu na czas wyjazdów edukacyjnych

Eksperci radzą również w poradniku, jak dobrze ubezpieczyć się na czas wyjazdu na stypendium czy wymianę studencką w Polsce czy za granicą. Zwłaszcza że w programach takich jak Erasmus+, CEEPUS, NAWA jest wymagane lub silnie rekomendowane  posiadanie odpowiednich ubezpieczeń.

– Ubezpieczenie zdrowotne i OC za granicą to nie formalność, ale realna potrzeba. W razie wypadku lub choroby odpowiednia polisa może uchronić studenta przed ogromnymi kosztami leczenia, transportu medycznego czy odpowiedzialności za szkody – wyjaśnia Marta Chmielewska.

Autorzy poradnika wskazują, że ubezpieczenie na studencki wyjazd edukacyjny powinno obejmować:

  • koszty leczenia i hospitalizacji,
  • NNW,
  • OC – np. za szkody w mieszkaniu czy w wyniku potrącenia pieszego,
  • utratę lub opóźnienie bagażu,
  • koszty transportu do kraju w razie ciężkiej choroby lub śmierci.

 – Wielu studentów zakłada, że podczas wyjazdu edukacyjnego w Europie wystarczającą ochronę zapewni EKUZ. Tymczasem nie pokrywa ona np. kosztów transportu medycznego do Polski czy prywatnych wizyt lekarskich. Dlatego warto mieć rozszerzone ubezpieczenie turystyczne – podkreśla Marta Chmielewska.

Autorzy poradnika dodają, że również w przypadku wyjazdu na studia na inną uczelnię w Polsce (np. w ramach krajowego programu MOST) warto rozważyć pakiet ubezpieczeń podróżnych. Szczególnie, jeśli student zmienia miejsce zamieszkania, korzysta z komunikacji miejskiej, wynajmuje lokal lub zabiera ze sobą drogi sprzęt. Zaznaczają na koniec, że studenci – jako osoby pełnoletnie – samodzielnie odpowiadają za dopełnianie formalności związanych z likwidacją szkody. Odpowiadają za kontakt z ubezpieczycielem, skompletowanie dowodów, złożenie dokumentów i dopilnowanie terminów.

(AM, źródło: Rzecznik Finansowy)

Ostatnie chwile na partycypację w dywidendzie w PZU SA

0
Źródło zdjęcia: Canva

W tym tygodniu przypada dzień dywidendy w PZU SA. Inwestorzy, którzy chcą być beneficjentami podziału zysku spółki, muszą podsiadać jej akcje najpóźniej na koniec sesji giełdowej we wtorek 23 września.

Zgodnie z artykułem 193 § 3 Kodeksu spółek handlowych dzień dywidendy wyznacza się w ciągu dwóch miesięcy od dnia powzięcia uchwały o podziale zysku. Odbywające się 25 czerwca 2025 r. Zwyczajne Walne Zgromadzenie PZU SA ustaliło dzień dywidendy na 25 września, a dzień jej wypłaty na 16 października obecnego roku. Uprawnionymi do dywidendy są posiadacze akcji spółki w jej dniu (tj. 25 września) lub ci, na rachunku których walory pojawiły się najpóźniej dwa dni robocze przed dniem dywidendy, zgodnie z obowiązująca na GPW zasadą T+2.

Decyzją Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia PZU SA podział zysku netto obejmuje około 3,88 mld zł z zysku za rok 2024 oraz ok. 1,08 mld zł przeniesione z kapitału zapasowego z zysku netto za rok 2023 r. Łącznie do podziału jest ok. 4,96 mld zł. Z tej kwoty 3,86 mld zł zostało przeznaczone na wypłatę dywidendy. Oznacza to, że na jedną akcję przypada 4,47 zł. Z kolei 8,54 mln zł trafiło na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych, a ok. 1,09 mld zł zasiliło kapitał zapasowy.

Podział zysku jest zgodny z polityką kapitałową i dywidendową Grupy PZU na lata 2025–2027, przyjętą 28 listopada 2024 r. oraz uwzględnia zalecenia zawarte w stanowisku Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie polityki dywidendowej w 2025 r. z 10 grudnia 2024 r.

(AM, źródło: Wolters Kluwer Polska, Strefa Inwestorów, gu.com.pl)

Nowe marki aut to nowe wyzwania

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Głównym czynnikiem kształtującym sytuację na polskim rynku motoryzacyjnym jest bez wątpienia bezprecedensowa ekspansja samochodów chińskich. Liczba pierwszych rejestracji marek kojarzonych z Państwem Środka osiągnęła w pierwszych siedmiu miesiącach 2025 r. poziom 20 755 sztuk (6,2% udziału rynku).

W samym tylko lipcu 8,2% zarejestrowanych w Polsce nowych samochodów osobowych (4139) to produkty zza Wielkiego Muru.

Skala zmian

W całym 2023 r. zarejestrowano tylko 370 (poniżej 1‰), a rok później – 11 335 sztuk, osiągając 2,1% udziału w rynku w kategorii M1.

Skalę zmian zobrazować może również fakt, że w ostatnich dwóch latach nad Wisłą zadebiutowało ponad 20 marek, których zarówno logotypy, jak i poprawna, oryginalna wymowa nie są powszechnie znane. Kolejnych kilkanaście zakomunikowało wejście w najbliższych miesiącach, a już co trzecia spośród niemalże 70 dostępnych na naszym rynku marek samochodów osobowych pochodzi z Chin.

Atrakcyjne ceny oraz standard wyposażenia, akceptowalna jakość przełamują stereotypy i powodują, iż dynamiczny wzrost ma stabilny charakter i wszystko wskazuje na to, że będzie wpływał na wartości zarówno nowych pojazdów, jak i używanych – już w krótkoterminowej perspektywie.

Deregulacja systemu

Dodatkową zmienną w sposób równie istotny wpływającą na nasz rynek jest studzenie ekoentuzjazmu, będące konsekwencją globalnej sytuacji polityczno-gospodarczej. W efekcie obserwujemy korekty i rewizje ekoregulacji, obniżające presję na bezwarunkową ekomobilność. Odroczenie raportowania ESG, luzowanie wymagania udziału flot zeroemisyjnych dla sektora publicznego oraz podmiotów współpracujących, wydłużenie okresu rozliczeniowego CAFE to wymowne symptomy deregulacji systemu. Redukcja poza wolnorynkowych stymulatorów popytu i podaży, wraz z nową jakościowo rzeczywistością konkurencji, tworzą otoczenie dla stabilizacji cen.

Możliwy jest nawet scenariusz, że marki, które mają ugruntowaną pozycję na naszym rynku, zdecydują się na repozycjonowanie oferty. Poszukującym nowych samochodów, obok rabatów czy darmowych akcesoriów, oferowane są obecnie benefity w postaci dostępnych za symboliczną opłatą pakietów ubezpieczeniowych i serwisowych. Taka forma marketingu obniża koszty pozyskania bez korekty cen katalogowych. Polityka cenowa będzie jednak z pewnością kluczowym czynnikiem kreującym sprzedaż.

Szacowanie wartości pojazdu

Nowe warunki dla klientów w salonach przełożą się na rynek pojazdów używanych. Wartość pojedynczego pojazdu w momencie odsprzedaży zasadniczo kształtowana jest przez dwie grupy zmiennych: mierzalną („twardą”) i subiektywną („miękką”). Mierzalna obejmuje notowania, statystyki, a niemierzalna – jest kształtowana przez trendy i to, co nazywamy „postrzeganiem” marki, modelu na rynku. Każdy krajowy rynek ma bowiem swoją specyfikę wynikającą z uwarunkowań geograficznych, historycznych i aktualnej sytuacji.

Dynamiczne otoczenie sprawia, że metodologie i narzędzia szacowania wartości pojazdów, rozwijane latami, podlegają głębokiej weryfikacji. Jednym z nowych elementów układanki budującej tempo utraty wartości pojazdu debiutującego na naszym rynku jest rodzaj legalizacji.

Obszar, który dotychczas był truizmem, obecnie jest zmienną rozpatrywaną w procesie zakupu i wyceny. Spełnieniem wymagań formalnych, pozwalających na wprowadzenie do sprzedaży i rejestracji na terenie kraju UE nowego pojazdu, jest posiadanie homologacji typu UE lub dopuszczenia indywidualnego. Różnica przedmiotowo-podmiotowa, a przede wszystkim czasochłonność i koszt procedur, są odmienne i pozwalają na wstępną weryfikację strategii wejścia producenta/importera.

Informacje o przyjętej ścieżce legalizacji nie mogą stygmatyzować, jednakże poszerzone analizą o zakresie ekspansji, okresie obecności na rynkach europejskich, mogą być przesłanką do podwyższonej niepewności i deprecjacji. Oczywiście, posiadanie homologacji typu UE nie jest gwarantem bezwarunkowej obecności na rynku, ale z perspektywy doświadczeń kilku ostatnich lat – szybkich debiutów i zaskakujących wyjść z rynku – jest nową okolicznością, którą trudno pominąć w procesie szacowania wartości.

W kontekście cyklu życia pojazdu nowego znaczenia nabiera dostęp do materiałów serwisowych, części zamiennych i dokumentacji technicznej, aby zgodnie z unijną regulacją MVBER (znanej również jako GVO) możliwe było obsługiwanie i naprawianie pojazdu poza ASO z zachowaniem gwarancji producenta.

Optymalizacja kosztów w procesie likwidacji szkód oraz ich minimalizacja w kontekście użytkowania możliwa jest dzięki pozyskaniu „zamienników”, czyli innych niż oryginalne – alternatywnych części zamiennych. Konkurencja wśród dostawców obniża koszty napraw, serwisu i eksploatacji, poszerzając grono klientów potencjalnie zainteresowanych zakupem samochodu na rynku wtórnym.

Rozwój sieci dilerskiej i serwisowej

Wszystkie wymienione determinanty wymagają dodatkowych aktywności i kompetencji. Nowym wyzwaniem w procesie oceny atrakcyjności rynkowej poszczególnych marek jest permanentna aktualizacja informacji z zakresu rozwoju sieci dealerskiej i serwisowej, ich otoczenia oraz szeroko pojętej obsługi posprzedażowej. Budowanie stabilnej pozycji marki i wartości jej produktów wymaga budowania szerokiego wachlarza usług i narzędzi oferowanych klientowi oraz konsekwentnego ich rozwijania.

Jednymi z filarów budujących wartość produktu są subiektywne doświadczenia użytkowników oraz obiektywne wskaźniki, na przykład statystyki awaryjności. Wspólnym dla powyższych zmiennych mianownikiem jest czas. Czas, który nie ma ekwiwalentnego zamiennika.

Cezary Spychała
kierownik Działu RV i TCO
INFO-EKSPERT

Sytuacja geopolityczna sprzyja ubezpieczeniom od ryzyka wojennego

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Konflikty zbrojne, które wybuchły w ostatnich latach, zwiększyły zainteresowanie ubezpieczeniami od ryzyka wojennego – podał Business Insider Polska, powołując się na doniesienia BBC.

Serwis zwraca uwagę, że wspomniany segment produktów ochronnych notuje swój gwałtowny rozwój od czasu ataków z 11 września 2001 r. w USA. Z takich polis najczęściej korzystają klienci korporacyjni, chcący zabezpieczyć swoje mienie i personel w krajach oraz regionach wysokiego ryzyka, aczkolwiek ubezpieczyciele mają też ofertę dla klienta masowego. Według szacunków z jednej z tegorocznych branżowych publikacji łączna kwota wydatków na ubezpieczenia od ryzyka wojennego wynosi obecnie około 1 mld dolarów rocznie.

Według proszącego o zachowanie anonimowości branżowego informatora BBC z londyńskiego rynku w przypadku brytyjskiej lub amerykańskiej firmy działającej w Libanie lub Izraelu składki w takich polisach wynoszą od 0,5% do 2% sumy ubezpieczenia. Stawki są jednak płynne ze względu na zmienność sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Serwis wskazuje, że ubezpieczenie od ryzyka wojny jest podzielone na siedem koszyków obejmujących różne stopnie nasilenia konfliktów. Za najniższe są uważane sabotaż i terroryzm, a wojna domowa i międzystanowa – za najwyższe. Raveem Ismail, założyciel specjalistycznej londyńskiej firmy ubezpieczeniowej Trigger Parametric, zaznacza, że wiele firm stara się oferować pełne ubezpieczenie, ponieważ często nie jest jasne, gdzie sytuacja zmieniła się z zagrożenia terroryzmem w wojnę domową.

Więcej:

Business Insider Polska z 22 września, „Konflikty zmieniają rynek ubezpieczeń. Popyt na polisy rośnie”

(AM, źródło: Business Insider Polska)

Szkody górnicze na celowniku kancelarii odszkodowawczych

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Rosnąca liczba roszczeń z tytułu szkód górniczych zwróciła uwagę kancelarii odszkodowawczych. Z różnych względów tego typu sprawy nie należą do najłatwiejszych – informuje Money.pl.

Bartłomiej Krupa, prezes Votum, mówi serwisowi, że obecnie jego firma pozyskuje miesięcznie kilkadziesiąt zleceń dotyczących roszczeń za szkody górnicze, a tendencja jest rosnąca. Jednostkowe roszczenia sięgają nawet kilkuset tysięcy złotych. Potwierdza to Barbara Krajewska, założycielka należącej do grupy Votum Kancelarii Krajewska i Wspólnicy z siedzibą na Śląsku, która od roku zajmuje się tego typu szkodami. Dziś prowadzi już kilkadziesiąt spraw dotyczących takich roszczeń.

Money.pl zwraca uwagę, że w szkodach górniczych rzadko zdarzają się ugody, a jeśli już do nich dochodzi, to propozycje są zaniżone względem rzeczywistego rozmiaru szkód. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że jak zwraca uwagę Mateusz Szkuta, prezes Kompensaty, kancelarii działającej głównie na Śląsku, Dolnym Śląsku i w Małopolsce, wielu poszkodowanych nie decyduje się na proces, gdyż osobiście albo rodzinnie są związani z kopalniami.

Serwis przypomina, że według raportu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości z 2018 r., w którym przeanalizowano 139 spraw sądowych dotyczących szkód górniczych, średnia wartość sporu wynosiła 276 964 zł, mediana 104 000 zł, a najwyższa kwota sięgała 12,6 mln zł. W rozwiązaniu problemu mogłoby pomóc zaproponowane w tym roku przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego powołanie Funduszu Naprawy Szkód Górniczych. Jego zadaniem byłoby finansowanie napraw i odszkodowań w sprawach bezspornych. Jak na razie pomysł nie doczekał się jednak realizacji. Money.pl zwraca uwagę, że według prognoz Jastrzębskiej Spółki Węglowej w tym roku wyda ona 115,9 mln zł na zaspokojenie roszczeń z tytułu szkód górniczych.

Więcej:

money.pl z 22 września, Karolina Wysota „Ukryty rachunek górnictwa. Szkody rozlewają się poza Śląsk. Kancelarie wchodzą do gry”

(AM, źródło: money.pl)

Pierwsze centrum medyczne PZU Zdrowie w Lublinie szykuje się do startu

0
Źródło zdjęcia: PZU Zdrowie

Trwają ostatnie prace przed otwarciem Centrum Medycznego PZU Zdrowie Lublin Kraśnicka. Zlokalizowana przy Alei Kraśnickiej placówka przyjmie pierwszych pacjentów pod koniec października 2025 roku.

Pierwsze centrum medyczne PZU Zdrowie w Lublinie będzie mieściło się na parterze biurowca D Centrum Zana Office Park przy Alei Kraśnickiej 27. Placówka będzie świadczyć usługi z zakresu opieki ambulatoryjnej, takie jak:

  • konsultacje dla dorosłych z zakresu m.in: alergologii, chirurgii naczyniowej, dermatologii, dietetyki, endokrynologii, ginekologii, interny, kardiologii, okulistyki, ortopedii, psychologii, radiologii, urologii,
  • rehabilitacja dla dorosłych z zakresu fizykoterapii i kinezyterapii,
  • badania: audiometria, dermatoskopia, EKG, holter EKG, holter ciśnieniowy, spirometria,
  • badania ultrasonograficzne (USG),
  • badania laboratoryjne.

Z oferty centrum będą mogli skorzystać zarówno pacjenci z pakietami medycznymi PZU Zdrowie, jak i bez nich. PZU Zdrowie Lublin Kraśnicka to pierwszy punkt pod marką operatora w Lublinie. Obecnie współpracuje on w tym mieście z 34 placówkami partnerskimi.

(AM, źródło: PZU Zdrowie)

Neptune oczekuje wysokiej wyceny w ramach IPO w USA

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Neptune Insurance, dostawca ubezpieczeń powodziowych, poinformował 22 września, że w ramach pierwszej oferty publicznej w Stanach Zjednoczonych zamierza osiągnąć wycenę na poziomie 2,76 mld dolarów, gdyż rynek IPO nadal jest w fazie wzrostu – podał Reuters.

Część obecnych akcjonariuszy spółki planuje pozyskać do 368,4 mln dolarów, oferując 18,4 mln akcji w cenie od 18 do 20 dol. za sztukę.

Założony w 2018 r. Neptune Insurance zapewnia ubezpieczenia powodziowe gospodarstwom domowym i firmom. Oczekuje się, że popyt na tego rodzaju polisy wzrośnie, gdyż zmiany klimatu powodują częstsze i silniejsze burze, narażające miliony ludzi na szkody.

(AM, źródło: Reuters, gu.com.pl)

SPBUiR zaprasza na szkolenie na temat sztucznej inteligencji w pracy brokera

0
Źródło zdjęcia: Canva

1 października 2025 r. odbędzie się szkolenie online „Sztuczna inteligencja w pracy brokera ubezpieczeniowego i reasekuracyjnego – wyzwania prawne i praktyczne”. Wydarzenie organizowane przez Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych poprowadzi Kamil Szpyt, doktor nauk prawnych, adiunkt w Katedrze Prawa Cywilnego na Wydziale Prawa Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego.

Agenda:

  1. Wprowadzenie do AI i systemów AI
    • definicja sztucznej inteligencji, systemu sztucznej inteligencji i generatywnej sztucznej inteligencji
    • zasady działania sztucznej inteligencji
    • sztuczna inteligencja a machine learning i deep learning
  2. Zastosowanie AI w sektorze ubezpieczeń (w tym w pracy brokera ubezpieczeniowego i reasekuracyjnego)
    • automatyzacja procesów (analiza dokumentów, ocena ryzyka)
    • personalizacja ofert ubezpieczeniowych
    • wykrywanie fraudów
  3. AI w likwidacji szkód
    • voiceboty, chatboty i wirtualni asystenci
    • czy AI zmieni pracę brokera?
  4. AI Act – nowe ramy prawne dla sztucznej inteligencji
    • zakres i cele AI Act
    • klasyfikacja systemów AI według poziomu ryzyka
    • obowiązki wynikające z AI Act
    • harmonogram wdrażania AI Act
    • znaczenie AI Act dla sektora ubezpieczeń
    • projekt ustawy o systemach sztucznej inteligencji
  5. Regulacje sektorowe oraz ogólne przepisy prawa a AI
    • przepisy sektorowe
  6. AI a RODO i ustawa o ochronie danych osobowych
  7. AI a prawa konsumentów
  8. AI „oczami” EIOPA
    • wybrane rekomendacje i wytyczne dla sektora finansowego
    • wytyczne dla współpracujących z brokerami radców prawnych
  9. Wyzwania prawne związane z wdrażaniem i stosowaniem systemów AI w pracy brokera
    • wystąpienie ryzyka dyskryminacji
    • obowiązek zapewnienia transparentności decyzji
    • odpowiedzialność za szkody spowodowane przez systemy AI (m.in. odpowiedzialność kontraktowa dostawcy systemu AI, odpowiedzialność deliktowa, system AI jako produkt niebezpieczny)
    • cyberbezpieczeństwo
    • wdrażania systemów AI a compliance
    • działalność organów nadzoru
  10. Wyzwania praktyczne związane z wdrażaniem i stosowaniem systemów AI – omówienie wybranych narzędzi AI
    • analiza wybranych regulaminów narzędzi generatywnej AI
    • sztuka skutecznego promptowania (wprowadzanie reguł, metaprompty itd.)
    • czym jest halucynacja i czy można się jej ustrzec
  11. Zakończenie i sesja Q&A

Szkolenie odbędzie się w godz. 11.00–15.00.

Rejestracja i szczegóły szkolenia/

(AM, źródło: SPBUiR)

Rekomendacja U dla zakładów ubezpieczeń – ewolucja czy rewolucja?

0
Wojciech Semmerling

Z pozoru nic nowego. Znowu projekt. Znowu konsultacje. Znowu KNF. Ale jak to bywa z „rekomendacjami” – to nie tylko dokument. To wiatr zmiany, który lubi zaskakiwać.

Patrzę na to praktycznym, choć subiektywnym okiem. Ponad trzy dekady na rynku ubezpieczeniowym – od początków regulacji, przez ich rozwój, po dzisiejsze wyzwania nadzoru i dystrybucji. Ale też doświadczenie audytora brokerskiego pozwala mi patrzeć nieakademicko.

Projekt i jego cel

Rekomendacja U to 43 regulacje. Ważne – nie ilość, ale skutki – dla zakładów ubezpieczeń i rykoszetem brokerów, agentów i ubezpieczających. Cel KNF: eliminacja nieprawidłowości, uporządkowanie praktyk i zapewnienie, że klient dostaje produkt naprawdę adekwatny.

Zakłady ubezpieczeń i broker – będzie ciekawie

Rekomendacje nr 24–29 opisują współpracę z brokerem. Zakład ubezpieczeń ma weryfikować pełnomocnictwa – ich poprawność i zakres, ale i uprawnienia osób reprezentujących brokera w danym zapytaniu – regularnie.

Odpowiedzi na zapytania brokerskie mają być konkretne i zindywidualizowane, a odmowy uzasadnione. Jeśli zapytanie przyjdzie od kilku brokerów z pełnomocnictwem tego samego klienta – każdy ma dostać dopasowaną odpowiedź. A całość procesu pracy z brokerem musi być udokumentowana.

Brokerzy – zadbajcie o pełnomocnictwa i rejestry OWCB. Inaczej proces zapytania i oferty może się zablokować.

Grupówka, czyli cudzy rachunek

Rekomendacja nr 35: ZU powinien w umowie z ubezpieczającym zawrzeć procedury zapewniające, że ochrona odpowiada potrzebom ubezpieczonych. A ci mają być niezwłocznie informowani o objęciu lub nieobjęciu ochroną. Zakład ubezpieczeń musi mieć konkretne dane od ubezpieczającego, by prawidłowo przeprowadzić APK. I tu już idziemy do współodpowiedzialności ubezpieczającego.

Brak mi tu ujęcia faktycznej roli pośrednika w procesie.

Zakład ubezpieczeń dystrybutorem

Rekomendacja nr 10: zakład ubezpieczeń sprzedający bez pośrednika = pełnoprawny dystrybutor. A to oznacza: APK-serio, jej dokumentowanie i odtwarzanie, pytania zadane jasno i zrozumiale, a bez odpowiedzi – brak oferty. A i przy wznowieniach trzeba potwierdzić, czy ustalenia są aktualne.

Czas pokaże

To nie tylko projekt. To jest zmiana dynamiki relacji uczestników rynku. Zakłady ubezpieczeń, bo z nazwy, ale brokerzy, agenci, ubezpieczający – każdy przy okazji dostaje nową rolę. Czy rynek to udźwignie? Dla mnie (subiektywnie) jest miejsce na niedomówienia. Ale czas pokaże.

A zaklinacz regulacji? Będzie się temu przyglądał dalej.

Wojciech Semmerling

22,739FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie