Blog - Strona 23 z 1798 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 23

W Multisferze nikt nie idzie sam

0
Dagmara Łoboda

Rozmowa z Dagmarą Łobodą, Multisfera (Grupa ASF)

Aleksandra E. Wysocka: – Rynek multiagencyjny jest już bardzo gęsty. Nowe projekty pojawiają się regularnie i równie regularnie znikają. Dlaczego Multisfera miałaby być czymś więcej niż kolejną próbą wejścia na zatłoczony rynek?

Dagmara Łoboda: – Dla tych, którzy dostarczają jakościowe usługi, zawsze jest miejsce. My nie tworzymy kolejnego podmiotu, który powiela to, co w pośrednictwie ubezpieczeniowym jest już dobrze znane. Wychodzimy z ofertą współpracy, której moim zdaniem na rynku po prostu brakuje.

Brzmi dobrze, ale konkretnie – czego takiego na rynku brakuje?

– Oferty dla osób, które już pracują zawodowo, ale chciałyby spróbować swoich sił w ubezpieczeniach bez konieczności natychmiastowej zmiany całego życia zawodowego. Dla ludzi, którzy szukają dodatkowego źródła dochodu albo dopiero sprawdzają, czy ta branża jest dla nich. U nas mogą to zrobić bezpiecznie i w swoim tempie.

Tylko że duże multiagencje też potrafią szkolić i wdrażać nowych agentów. Dlaczego ktoś miałby wybrać właśnie Multisferę?

– Doświadczenie to akurat nasza mocna strona. Jesteśmy częścią Grupy ASF, więc stoi za nami 25 lat praktyki, i to nie bez sukcesów. Czy to nie „Gazeta Ubezpieczeniowa” przyznała w 2023 r. agencji ASF Premium tytuł Multiagencji Roku?

Tak, to prawda.

– Czyli można powiedzieć, że trochę się na ubezpieczeniach znamy. Po 25 latach współpracy z agentami dobrze wiemy, co działa, a co nie. I właśnie dlatego tak duży nacisk kładziemy na proces wdrożenia. Bo rekrutacja to najłatwiejszy etap. Prawdziwym wyzwaniem jest przygotowanie kogoś do realnej pracy sprzedażowej.

Program wdrożenia zaprojektowaliśmy tak, aby dostosowywał się do czasu i stylu życia kandydata. To on decyduje o tempie i formie nauki. Uczy się wtedy, kiedy może. Bez presji i bez konieczności wywracania swojego życia zawodowego do góry nogami.

W branży dużo mówi się o szkoleniach, ale agenci często narzekają, że są przeładowane teorią i mało praktyczne. Jak to wygląda u Was?

– Staraliśmy się ten problem rozwiązać bardzo praktycznie. Oferujemy kilka form nauki. Są szkolenia stacjonarne dla tych, którzy preferują spotkania na żywo. Są szkolenia online dla osób, które chcą uczestniczyć w zajęciach w ciągu dnia i zadawać pytania na bieżąco. I wreszcie są krótkie nagrania dla tych, którzy nie mogą uczestniczyć w dwóch pierwszych formach.

Czasem żartobliwie nazywam je szkoleniami „tik-tokowymi”, bo przypominają tę formę dynamiką i długością. Kierujemy się prostą zasadą: każda minuta uwagi naszego odbiorcy jest na wagę złota. Dzięki temu materiały są praktyczne i łatwe do przyswojenia.

Każda firma przekonuje, że jej system wdrożenia jest najlepszy. Jak kandydat ma rozpoznać, czy to faktycznie działa?

– Każde szkolenie ma ustandaryzowaną ulotkę. Kandydat od razu widzi, ile czasu musi poświęcić na szkolenie w wersji podstawowej, średnio zaawansowanej i zaawansowanej oraz jakie konkretne efekty osiągnie na każdym poziomie.

Dzięki temu sam decyduje, jak bardzo chce się wyspecjalizować w danej tematyce i ile czasu chce na to przeznaczyć.

Najpierw uczymy rzeczy najbardziej potrzebnych, czyli odpowiadania na podstawowe potrzeby ubezpieczeniowe najbliższego otoczenia. Dopiero później przyglądamy się kandydatowi indywidualnie: jego pracy, sytuacji życiowej czy środowisku, w którym funkcjonuje. Na tej podstawie dobieramy kolejne elementy nauki.

Jedną z największych barier wejścia do branży jest jednak działalność gospodarcza. Czy u Was to wygląda inaczej?

– Tak. Aby współpracować z Multisferą, nie trzeba zakładać działalności gospodarczej. Można pracować na podstawie umowy-zlecenia. Nie trzeba wykonywać przelewów do ZUS ani urzędu skarbowego, bo wszystkie formalności są po naszej stronie.

To znacząco obniża próg wejścia do branży. Daje możliwość spróbowania bez dużego ryzyka i bez konieczności podejmowania radykalnych decyzji zawodowych.

Pojawia się jednak pytanie, czy taki model nie jest trudniejszy organizacyjnie. Dwuzawodowiec ma mniej czasu, wolniej się uczy i często traktuje ubezpieczenia jako zajęcie dodatkowe.

– To prawda, i dlatego niewiele firm kieruje ofertę wprost do tej grupy. Taki model wymaga zupełnie innego podejścia do wdrożenia i innych zasobów organizacyjnych.

Czy wiele podmiotów na rynku zapewnia kilkudziesięcioosobowe biuro wsparcia sprzedaży z dyżurami do godziny 20.00? W naszym przypadku takie zaplecze istnieje właśnie po to, aby osoby pracujące w innych zawodach mogły liczyć na pomoc wtedy, kiedy faktycznie mają czas na zajmowanie się ubezpieczeniami.

Skąd w ogóle pomysł na stworzenie Multisfery?

– Z obserwacji kandydatów, których spotykałam w procesach rekrutacyjnych w ostatnich latach. Wiele osób miało potencjał i realne predyspozycje do sprzedaży ubezpieczeń. Często sami też chcieli spróbować.

Barierą było jednak przekonanie, że trzeba od razu działać na sto procent. Czyli rzucić etat, założyć działalność gospodarczą i całkowicie zmienić ścieżkę zawodową.

W praktyce niewiele osób może sobie na to pozwolić. W efekcie wiele osób, które mogłyby być bardzo dobrymi agentami, w ogóle nie weszło do branży.

Dlatego komunikujemy się z tą grupą inaczej. Mówimy: nie rzucaj swojej pracy. Spróbuj. Przejdziemy przez to razem. Jeśli pojawiają się obawy, to jest to naturalne. My też kiedyś je mieliśmy. Dlatego wiemy, jak poprowadzić kogoś krok po kroku, w jego tempie.

A jak wygląda kwestia zarobków? Czy dwuzawodowiec ma szansę na realny dochód, czy to raczej symboliczne prowizje?

– Jako spółka z Grupy ASF oferujemy atrakcyjne stawki prowizyjne. Oczywiście wysokość dochodu zależy od zaangażowania i czasu, jaki ktoś jest w stanie poświęcić na pracę.

Staramy się jednak maksymalnie ułatwić codzienne działania agentów. Udostępniamy nowoczesne narzędzia, między innymi stale rozwijaną porównywarkę ubezpieczeń komunikacyjnych oraz CRM, który umożliwia logowanie do portali sprzedażowych towarzystw. W jednym miejscu agent ma dostęp do kontaktów, najważniejszych komunikatów i rozliczeń.

Gdyby miała Pani przekonać kogoś jednym zdaniem, żeby spróbował pracy w Multisferze, co by Pani powiedziała?

– My nie mówimy: zostań agentem. My mówimy: w Multisferze nikt nie idzie sam. Pójdziemy z tobą. Wejdź do Multisfery. Zrób pierwszy krok. Spokojnie. Bezpiecznie. Po swojemu.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Polisa pracuje dla firmy. Ubezpieczenia flot dla MŚP

0
Paulina Szybko

Flota samochodowa w firmie to nie tylko narzędzie pracy, ale też potencjalne źródło problemów. Każda stłuczka, awaria czy kradzież to przestój, stres i realne straty finansowe. Właśnie dlatego ubezpieczenia flotowe przestają być „formalnością”, a zaczynają pełnić rolę strategicznego narzędzia w zarządzaniu przedsiębiorstwem.

Na pierwszy rzut oka ubezpieczenie floty to po prostu jedna umowa zamiast kilkunastu czy kilkudziesięciu polis. W praktyce jednak chodzi o coś znacznie więcej – o kontrolę.

Jedna polisa zamiast wielu

Jedna polisa oznacza jeden termin, jeden system rozliczeń i co najważniejsze, większy wpływ na warunki współpracy z ubezpieczycielem. Firmy przestają być „jednym z wielu klientów”, a zaczynają negocjować jak partnerzy biznesowi.

Największa zmiana pojawia się jednak tam, gdzie wcześniej panował chaos, w kosztach. Rozproszone polisy często oznaczają brak spójnej strategii i trudność w analizie wydatków. Ubezpieczenie flotowe pozwala spojrzeć na wszystko z góry: ile firma wydaje, gdzie pojawia się najwięcej szkód i co można poprawić. To moment, w którym ubezpieczenie przestaje być kosztem, a zaczyna być źródłem wiedzy.

Dobrym przykładem jest firma transportowa posiadająca 25 samochodów dostawczych, która zdecydowała się na przejście z indywidualnych polis na ubezpieczenie flotowe. Wcześniej każdy pojazd był ubezpieczany osobno, co generowało chaos administracyjny oraz wyższe koszty. Po wdrożeniu jednego programu flotowego firma nie tylko obniżyła łączną składkę o ok. 15%, ale także zyskała dostęp do dedykowanego opiekuna oraz uproszczonej procedury zgłaszania szkód. Co istotne, uporządkowanie danych pozwoliło lepiej kontrolować szkodowość i szybciej reagować na pojawiające się problemy w zarządzaniu flotą.

To pokazuje, że dobrze dobrane ubezpieczenie flotowe działa jak lustro, odbija realny sposób korzystania z pojazdów w firmie. A jeśli coś w tym obrazie nie działa, daje szansę na szybką reakcję.

Korzyści z dobrej polisy

Coraz większe znaczenie w ubezpieczeniach flotowych odgrywają także nowe technologie. Systemy telematyczne czy monitoring stylu jazdy kierowców pozwalają nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo, ale również wpływają na ocenę ryzyka przez ubezpieczyciela. Firmy, które inwestują w takie rozwiązania, mogą liczyć na dodatkowe korzyści, zarówno finansowe, jak i operacyjne.

Warto też pamiętać o elastyczności. Flota żyje – auta są kupowane, sprzedawane, wymieniane. Dobra polisa flotowa nadąża za tym tempem, umożliwiając szybkie dopisywanie i usuwanie pojazdów bez zbędnych formalności. W dynamicznych branżach to ogromna przewaga.

Nie bez znaczenia jest również aspekt relacji z ubezpieczycielem. W przypadku flot często pojawia się dedykowany opiekun czy uproszczone ścieżki likwidacji szkód, co realnie skraca czas reakcji i ogranicza przestoje w działalności firmy. A to w praktyce przekłada się na konkretne oszczędności.

Ubezpieczenia flot nie są więc tylko „większym pakietem OC i AC”. To narzędzie, które – odpowiednio wykorzystane – pomaga firmie lepiej działać, mniej tracić i świadomiej się rozwijać. A w dzisiejszych realiach to właśnie ta świadomość robi największą różnicę.

Paulina Szybko
kierowniczka biura – likwidacja szkód
Krajowe Biuro Obsługi Roszczeń Ubezpieczeniowych sp. z o.o
www.bezpieczenstwowbiznesie.pl

Dlaczego przy szkodzie środowiskowej nie wystarczy standardowe OC?

0
Maciej Gąsiorowski

Pożar ugaszony, sąsiad bezpieczny. Firma oddycha z ulgą. I wtedy przychodzi decyzja z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska – z nakazem rekultywacji własnego gruntu i rachunkiem na 400 tys. zł. Polisa OC firmy tego nie pokryje – chroniła sąsiada, a nie ziemię pod halą właściciela.

To nie jest scenariusz z gatunku tzw. czarnych łabędzi, ale mechanizm, który uruchamia się przy każdym zdarzeniu prowadzącym do skażenia gruntu lub wód podziemnych – pożarze, awarii instalacji, nieszczelności zbiornika. Przepisy są bardzo precyzyjne: zanieczyszczający płaci, a zakres tego obowiązku wykracza daleko poza szkody u osób trzecich.

Klauzula środowiskowa nie robi tego, czego się po niej oczekuje

Wielu brokerów i przedsiębiorców polega na rozszerzeniu OC firmy o tzw. klauzulę środowiskową. Jednak jej zakres jest przeważnie ograniczony do zdarzeń nagłych i niespodziewanych – wybuchu, spektakularnej awarii.

Tymczasem większość szkód środowiskowych to procesy powolne: nieszczelność zbiornika może powodować wyciek trwający miesiącami, a skażenie wsiąkać w grunt przez lata. Często nie można precyzyjnie określić momentu powstania szkody, co w modelu occurrence stwarza ogromne ryzyko luki w pokryciu.

Kolejna pułapka – klauzula działa ze wspólnym limitem OC. Każda wypłata za szkodę środowiskową pomniejsza limit dostępny na inne zdarzenia, np. wypadek pracownika czy szkodę u kontrahenta. W SALTUS EKO suma ubezpieczenia na szkody środowiskowe jest niezależna od głównego limitu OC deliktowego.

Co pokrywa SALTUS EKO

W skład produktu wchodzą dwa „filary” ochrony.

Pierwszy to odpowiedzialność za szkody w środowisku – obejmuje ona zarówno odpowiedzialność cywilną wobec osób trzecich, jak i odpowiedzialność administracyjną wynikającą z decyzji organów ochrony środowiska. Zakres polisy obejmuje rekultywację własnego gruntu i wód podziemnych, naprawę szkód w siedliskach chronionych (Natura 2000), a także koszty działań zapobiegawczych podjętych, zanim szkoda się utrwali.

Drugi to koszty wykonania zastępczego – sytuacja, w której organ nakazuje naprawę, a przedsiębiorca nie ma ani środków, ani zaplecza specjalistycznego, by wykonać ją w terminie. Ubezpieczyciel finansuje wtedy zewnętrznych ekspertów, zanim uruchomiona zostanie egzekucja administracyjna. Dla firm z pozwoleniami na zbieranie lub przetwarzanie odpadów to ochrona przed jednym z najdotkliwszych scenariuszy utraty płynności.

Liczby mówią same za siebie

W case study opartym na pożarze hali z chemią gospodarczą klauzula środowiskowa w zwykłym OC pokrywa szkody u sąsiadów w wysokości 50 tys. zł. Ratownictwo na rzece, rekultywacja własnego terenu i odtworzenie gatunków na łączną kwotę 770 tys. zł zostają poza zakresem. A firma zostaje z długiem. SALTUS EKO w tej sytuacji pokryłby całe roszczenie w wysokości 820 tys. zł.

O szczegółach produktu opowiem Państwu podczas #ubezpieczeniowyLive, który będzie dostępny w mediach społecznościowych „Gazety Ubezpieczeniowej”.

Maciej Gąsiorowski
zastępca kierownika
Zespołu Ubezpieczeń Korporacyjnych SALTUS Ubezpieczenia


Multiagent w strukturze dealera. Między wynikiem a rygorem compliance

0
Ewa Łazowska

Dla wielu zarządów grup dealerskich obszar F&I wciąż widnieje w raportach wyłącznie jako stabilne źródło marży. Tymczasem w dobie rygorystycznych wymogów IDD i RODO działy ubezpieczeń generują ryzyka regulacyjne, które przy braku odpowiedniego nadzoru mogą kosztować firmę znacznie więcej, niż wynosi wypracowany zysk.

Czas, w którym ubezpieczenia były jedynie dodatkiem do sprzedaży aut, bezpowrotnie minął. Dziś to pełnoprawna, wysoko regulowana działalność finansowa, za którą spółka odpowiada całym swoim majątkiem. Menedżerowie odpowiedzialni za ten segment stoją przed koniecznością raportowania już nie tylko słupków sprzedaży, lecz także poziomu ekspozycji organizacji na błędy w dystrybucji.

Regulator oraz zakłady ubezpieczeń postrzegają dużą grupę dealerską jako rozproszoną multiagencję. Skuteczne zarządzanie kilkudziesięcioma osobami wykonującymi czynności agencyjne (OFWCA) oraz administrowanie ogromnymi zbiorami danych osobowych wymaga kompetencji specyficznych dla sektora finansowego.

Przy obecnej skali operacji podejście zorientowane wyłącznie na wynik bywa ryzykowne. Niezbędne staje się uzupełnienie go o systemowy nadzór nad procesami, wykraczający poza ramy handlu samochodami.

Rozproszenie jako punkt zapalny

Największym wyzwaniem struktur wielooddziałowych pozostaje utrzymanie spójności operacyjnej. Często spotykanym zjawiskiem jest funkcjonowanie lokalnych zespołów F&I na podstawie własnych, wypracowanych przez lata praktyk czy subiektywnej interpretacji obowiązków wynikających z ustawy o dystrybucji ubezpieczeń (IDD). Dotyczy to w szczególności zasad analizy potrzeb klienta (APK) oraz standardów komunikacji – od sposobu pozyskiwania danych, przez przekazywanie ofert, aż po finalny przepływ polis. Brak jednolitego modelu dokumentowania tych procesów w całej grupie tworzy jedynie iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa.

Z perspektywy nadzoru zróżnicowanie procedur stanowi najkrótszą drogę do dotkliwych sankcji, uderzających bezpośrednio w agenta, czyli w całą spółkę, a nie w konkretny salon.

Nadzór to już nie tylko formalność

Choć zakłady ubezpieczeń prowadzą własne audyty jakościowe, prawdziwym wyzwaniem dla dużych grup dealerskich pozostaje rygorystyczny nadzór KNF oraz restrykcje wynikające z RODO.

Dla regulatora nie ma znaczenia, że błąd w APK czy nieprawidłowość w procesie informacyjnym wystąpiły tylko w jednej lokalizacji – sankcje uderzają w całą strukturę agenta. W dobie cyfryzacji każda luka w ścieżce przepływu danych klienta między salonem a ubezpieczycielem generuje ryzyko kar administracyjnych liczonych w milionach złotych lub procentach rocznego obrotu. Taka perspektywa sprawia, że zapewnienie zgodności (compliance) przestaje być teoretycznym obowiązkiem, a staje się fundamentem ochrony kapitału spółki.

Wnioski dla zarządzających

Współczesne wyzwanie sektora F&I polega na zaprojektowaniu modelu organizacyjnego gwarantującego powtarzalność i bezpieczeństwo operacji w każdej lokalizacji. Fundamentem takich działań jest precyzyjne spisanie procesów oraz jednoznaczne umocowanie odpowiedzialności za ich przestrzeganie na poziomie menedżerskim.

Skutecznym rozwiązaniem, wykraczającym poza doraźne szkolenia, staje się wdrożenie mechanizmów proaktywnego audytu wewnętrznego, weryfikującego jakość dokumentacji i skuteczność procesów wewnętrznych przed wystąpieniem ewentualnych problemów.

Sukcesem rynkowym dealera jest dziś stworzenie systemu odpornego na kontrolę, w którym sprzedaż i compliance stanowią równorzędne, wzajemnie wspierające się filary biznesu.

Ewa Łazowska
koordynatorka działu finansowania i ubezpieczeń w Auto Group Polska (VW i Škoda)

Odc. 301 – Gwarancje bez weksla? Tak to robi Warta

0

O gwarancjach ubezpieczeniowych bez weksli mówi w podcaście #RozmowyBezAsekuracji Olga Gac-Wiszniewska, menedżerka gwarancji ubezpieczeniowych w Warcie. Rozmawia Aleksandra E. Wysocka.

Dowiesz się:

  • Dlaczego Warta rezygnuje z weksli w standardowym procesie udzielania gwarancji?
  • Do jakich podmiotów skierowana jest nowa oferta Warty?
  • Czy regres po wypłacie gwarancji jest możliwy bez weksla?

POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

LINK4: Dobrzy kierowcy jeżdżą coraz bezpieczniej

0

W najnowszej edycji konkursu LINK4 „Doceniamy Dobrych Kierowców” – obejmującej pierwszy kwartał 2026 roku – aktywnie rywalizowało 3186 osób, które przejechały łącznie niemal 3 mln kilometrów. Średnia ocena stylu jazdy w tej grupie wyniosła 86,86%, co oznacza wzrost względem poprzedniej edycji.

Poprawę widać również wśród najlepszych uczestników – średni wynik w czołówce wzrósł do 96,27%. Liderzy osiągają niemal perfekcyjne rezultaty – pierwsza setka uzyskała średnią ocenę na poziomie 99,91%.

– Widzimy wyraźnie, że konkursy „Doceniamy Dobrych Kierowców” realnie wpływają na zmianę nawyków za kierownicą. Uczestnicy nie tylko utrzymują wysoki poziom jazdy, ale z każdą edycją osiągają coraz lepsze wyniki. Pomaga w tym to, że po każdej trasie kierowcy w nawigacji NaviExpert otrzymują wskazówki, na co powinni zwrócić szczególną uwagę. Dodatkowo mogą przeanalizować przebieg przejazdu z zaznaczonymi momentami przekroczenia prędkości czy gwałtownego hamowania. Warto dołączyć do konkursu szczególnie teraz, przed długim weekendem majowym, na który wielu z nas wybierze się autem. Dzięki temu lepiej zadbamy o bezpieczeństwo swoje i najbliższych w okresie, gdy ruch na drogach będzie wzmożony – mówi Rafał Jakubowiak, dyrektor Pionu Marketingu LINK4.

Bezpieczna jazda się opłaca

Kolejny konkurs „Doceniamy Dobrych Kierowców” wystartował w kwietniu i potrwa do końca czerwca. Gwarantowaną nagrodą dla każdego uczestnika jest nawigacja NaviExpert, a do zdobycia są kolejne tysiące nagród, w tym smartfon, kamery samochodowe i bony paliwowe. Im bezpieczniej jeżdżą kierowcy, tym większą szansę mają na nagrody. Swoje miejsce w rankingu mogą śledzić na bieżąco. Aby wziąć udział w konkursie, trzeba przejechać z włączoną aplikacją co najmniej 500 km.

(AM, źródło: LINK4)

KNF: Nowe podejście do stosowania układu w sprawie nadzwyczajnego złagodzenia sankcji przy odwołaniach

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała stanowisko dotyczące stosowania przepisów o układzie, tj. instytucji umożliwiającej nadzwyczajne złagodzenie sankcji w postępowaniach wszczynanych na skutek wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. KNF uznała w nim, że samo zaprzestanie naruszeń prawa lub usunięcie stanu niezgodności z prawem dopiero po wydaniu decyzji pierwszej instancji nie będzie już uzasadniało wszczęcia postępowania układowego.

W swoim wystąpieniu nadzór przypomniał, że w początkowym okresie obowiązywania przepisów art. 18k i nast. ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym dopuszczał możliwość prowadzenia postępowania układowego również na etapie odwoławczym, tak aby z jego zalet skorzystać mogły również te podmioty, których postępowanie weszło już w etap drugiej instancji. Po ponad dwóch latach od wejścia w życie przepisów KNF uznaje jednak, że przesłanki zawarcia układu w postaci zaprzestania naruszenia prawa lub usunięcia stanu niezgodności z prawem powinny być realizowane na wcześniejszym etapie postępowania, tj. najpóźniej w pierwszej instancji. Urząd stoi na stanowisku, że układ ma szanse przyczynić się do przyspieszenia postępowania wówczas, gdy do zaprzestania naruszeń prawa lub usunięcia stanu niezgodności z prawem dojdzie przed wydaniem decyzji organu pierwszej instancji. Według Komisji jedynie wtedy będzie to przyczyniało się do pełniejszej realizacji celów nadzorczych i zapewnienia prawidłowego funkcjonowania rynku finansowego. 

„W konsekwencji KNF wskazuje, że samo zaprzestanie naruszeń prawa lub usunięcie stanu niezgodności z prawem dopiero po wydaniu decyzji pierwszej instancji nie będzie już uzasadniało wszczęcia postępowania układowego. Wszczęcie postępowania układowego w drugiej instancji będzie możliwe jedynie w sytuacji, w której pojawią się istotne nowe okoliczności (niezwiązane z zaprzestaniem naruszenia prawa albo usunięciem stanu niezgodności z prawem), pozwalające osiągnąć cele nadzorcze niemożliwe lub trudne do uzyskania w sankcyjnym postępowaniu administracyjnym. Takimi nowymi okolicznościami będzie zasadniczo usunięcie skutków naruszenia lub naprawienie szkód wyrządzonych w wyniku naruszenia lub podjęcie zobowiązań układowych w tym zakresie (np. wypłata albo zobowiązanie do wypłaty rekompensat na rzecz poszkodowanych klientów, poinformowanie albo zobowiązanie do poinformowania klientów o naruszeniach prawa). Należy przy tym pamiętać, że zobowiązania układowe powinny pozostawać w bezpośrednim związku z naruszeniem oraz spełniać wymogi ustawowe. Ich realizacja podlega ponadto nadzorowi i weryfikacji przez KNF” – czytamy w stanowisku nadzoru.

KNF zaznacza, że celem jej stanowiska nie jest ograniczenie stosowania instytucji układu, lecz zapewnienie jej zgodności z pierwotnymi założeniami. Komisja podkreśliła, że dąży do tego, aby strony postępowania podejmowały działania naprawcze możliwie najwcześniej, tj. najlepiej przed wszczęciem postępowania lub ewentualnie na etapie pierwszej instancji. W takich przypadkach możliwe jest zastosowanie złagodzenia sankcji w ramach układu.

„Mimo powyższego, zaprzestanie naruszeń prawa lub usunięcie niezgodności z prawem na późniejszym etapie (po wydaniu decyzji pierwszej instancji) nie pozostaje działaniem bez znaczenia – nie wystarczy już wprawdzie do wszczęcia postępowania układowego, ale może zostać uwzględnione przez KNF przy wymiarze sankcji administracyjnej nakładanej w trybie postępowania sankcyjnego, bez stosowania układu” – stwierdził nadzór.

(AM, źródło: KNF)

NiQA – platforma AI, która samodzielnie przeprowadza likwidację szkody

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Intuitech i UNIQA uruchamiają NiQA, platformę AI nowej generacji do likwidacji szkód, zdolną do obsługi skomplikowanej likwidacji szkód całkowicie autonomicznie. Nowe rozwiązanie zostało wdrożone na rynku węgierskim.

Uruchomienie platformy jest kamieniem milowym dla branży ubezpieczeniowej, ponieważ NiQA wykracza poza wspierającą automatyzację i przechodzi do w pełni niezależnego zarządzania likwidacją szkód. Przetwarzając setki punktów danych na każdą szkodę i wykorzystując zaawansowaną analizę obrazu, platforma potrafi oceniać zniszczenia, wykrywać oszustwa i dokonywać wypłat, minimalizując opóźnienie. System już wykazał swój potencjał, przechodząc cały proces likwidacji w czasie poniżej 24 godzin, znacznie szybciej niż w wypadku procesów tradycyjnych.

Poza korzyściami operacyjnymi, platforma zmienia również doświadczenie klienta. Szybsze decyzje i jaśniejsza komunikacja podnoszą poziom satysfakcji, uwidaczniając rolę AI w redukowaniu napięć w momentach krytycznych dla ubezpieczonych. NiQA pokazuje, że AI zaczyna redefiniować cykl życia likwidacji, torując drogę bardziej responsywnemu, skalowalnemu i klientocentrycznemu modelowi ubezpieczeń.

(AC, źródło: Insurtech Insights)

EIOPA przedstawiła projekty wspierające wdrażanie ram IRRD

0
Źródło zdjęcia: EIOPA

24 kwietnia 2026 roku Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych przedłożył Komisji Europejskiej dwa projekty standardów technicznych wspierających wdrożenie unijnej dyrektywy w sprawie naprawy oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji w sektorze ubezpieczeń (IRRD). W pierwszym z nich przedstawiono propozycję regulacyjnych standardów technicznych (RTS) dotyczących ustanowienia i funkcjonowania kolegiów ds. resolution, koordynujących i wykonujących zadania związane z restrukturyzacją i uporządkowaną likwidacją grup ubezpieczeniowych. Drugi projekt dotyczy wykonawczych standardów technicznych (ITS) określających procedury oraz minimalny zestaw standardowych formularzy i wzorów, które ubezpieczyciele muszą przedłożyć organom ds. resolution w celu przygotowania planów wspomnianego procesu.

Dyrektywa IRRD, która ma wejść w życie w 2027 r., wprowadza ramy naprawy oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji, dostosowane do potrzeb (reasekuratorów) w Europie. Dyrektywa kładzie nacisk na znaczenie planowania prewencyjnego i skutecznego zarządzania kryzysowego oraz ma na celu utrzymanie stabilności europejskiego sektora ubezpieczeń, umożliwiając jednocześnie uporządkowaną likwidację upadających zakładów i grup. IRRD sprawi, że awarie ubezpieczeń będą mniej prawdopodobne, i ograniczy wpływ awarii, gdy tak się stanie, dzięki czemu zarządzanie awariami ubezpieczeń będzie bardziej skuteczne i opłacalne. Opublikowane projekty standardów technicznych wspierają wdrażanie ram IRRD.

Funkcjonowanie kolegiów

W projekcie RTS określono zasady działania kolegiów ds. resolution. Dokument zawiera przepisy dotyczące sposobu, w jaki powinny one współpracować przy:

  • opracowywaniu planów restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji,
  • ocenie możliwości jej przeprowadzenia skutecznej restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji grup,
  • w stosownych przypadkach – usuwaniu istotnych przeszkód w przeprowadzeniu wspomnianego procesu.

Określono w nich również zasady zarządzania, których należy przestrzegać przy restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji grup transgranicznych.

Zakres raportowania

W projekcie ITS określono procedury i minimalny zestaw standardowych formularzy i wzorów, które ubezpieczyciele powinni stosować przy przekazywaniu organom ds. resolution informacji wymaganych do przygotowania planów restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji. Standardy zostały przygotowane z uwzględnieniem istniejących procedur regularnej sprawozdawczości w ramach dyrektywy Solvency II, a także doświadczeń krajowych organów nadzoru w zakresie sprawozdawczości związanej z resolution. Mają one na celu osiągnięcie równowagi pomiędzy potrzebami informacyjnymi organów ds. restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji a obciążeniem ubezpieczycieli w zakresie sprawozdawczości poprzez żądanie wyłącznie informacji, które są absolutnie niezbędne do skutecznego planowania wspomnianego procesu i które nie są już dostępne gdzie indziej.

(AM, źródło: EIOPA)

#ubezpieczeniowyLIVE: 28. Kongres Brokerów pod lupą – nie tylko koncentracja

0

Zapraszamy na #ubezpieczeniowyLIVE, który odbędzie się we wtorek 5 maja 2026 w godzinach 13:00–14:00. Wystąpią Łukasz Zoń, prezes SPBUiR oraz partnerzy Kongresu:  Balcia – Szymon Grzybczyk, InterRisk – Agnieszka Lubowiecka, PZU – Jakub Sajkowski, Saltus Ubezpieczenia – Daniel Konopka, Unum – Aleksandra Kuśmierczyk, Vienna Life – Paweł Jankowski.

W programie: 

  • Co się kryje za tytułem Kongresu: „Skoncentrujmy się na koncentracji. Czy mniej znaczy więcej?” 
  • Wydarzenia organizowane przez Stowarzyszenie na Kongresie: rozpoczęcie, debata brokerska i gala Fair Play 
  • Co planują towarzystwa ubezpieczeniowe podczas Kongresu? 

Wydarzenie Facebook

Wydarzenie LinkedIn

(am)

22,740FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie