Blog - Strona 78 z 1798 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 78

UKNF i przedstawiciele rynku pracują nad standardami dystrybucji ubezpieczeń

0
Krystian Wiercioch

Rozpoczynając drugą rundę konsultacji publicznych zmienionej wersji projektu rekomendacji dotyczących dystrybucji ubezpieczeń, przedstawiciele Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego kontynuują dialog z rynkiem, który od początku traktowany jest jako kluczowy element tworzenia skutecznych i praktycznych standardów regulacyjnych. Celem nie jest wyłącznie sformułowanie oczekiwań nadzorczych, lecz także wypracowanie rozwiązań możliwych do wdrożenia w codziennej działalności zakładów ubezpieczeń i dystrybutorów, a jednocześnie realnie wzmacniających jakość dystrybucji ubezpieczeń i ochronę klientów.

Druga runda konsultacji to moment przedstawienia projektu istotnie zmienionego względem wersji pierwotnej – dokumentu powstałego w oparciu o szerokie konsultacje, pogłębione rozmowy z rynkiem oraz analizę praktyki dystrybucyjnej. Nadal jesteśmy otwarci na dalsze, precyzyjne uwagi i propozycje, które pomogą wypracować finalną wersji rekomendacji możliwą do przyjęcia przez KNF.

Głosy rynku i różnorodność perspektyw

W pierwszej rundzie konsultacji otrzymaliśmy stanowiska od szerokiego grona interesariuszy: zakładów ubezpieczeń, dystrybutorów – w tym brokerów oraz multiagentów – a także instytucji publicznych. Opinie dotyczyły zarówno ogólnej koncepcji rekomendacji, jak i bardzo szczegółowych rozwiązań odnoszących się do konkretnych procesów, produktów i relacji biznesowych.

Zgłaszane propozycje były zróżnicowane i nie zawsze spójne, co wynikało z odmiennych ról na rynku, różnych modeli biznesowych, skali działalności oraz charakteru oferowanych produktów. W wielu obszarach postulaty poszczególnych grup wskazywały na odmienne, a czasem przeciwstawne kierunki zmian. Ta różnorodność pokazała, jak ważne jest wypracowanie rozwiązań wyważonych, które nie będą faworyzować jednego modelu dystrybucji kosztem innych.

Spotkania robocze i pogłębiony dialog

Analizę pisemnych stanowisk uzupełniliśmy serią spotkań roboczych z uczestnikami konsultacji. Pozwoliły nam one lepiej zrozumieć intencje stojące za zgłaszanymi uwagami oraz skonfrontować je z doświadczeniami nadzorczymi dotyczącymi funkcjonowania rynku dystrybucji ubezpieczeń.

Rozmowy koncentrowały się na identyfikacji obszarów, w których praktyka rynkowa może generować podwyższone ryzyka – zarówno dla klientów, jak i uczestników rynku. Wspólnie omawialiśmy mechanizmy sprzyjające nieprawidłowościom lub sporom oraz poszukiwaliśmy rozwiązań ograniczających te ryzyka już na etapie projektowania produktu i procesu jego dystrybucji.

Szczególne znaczenie miały spotkania z przedstawicielami Polskiej Izby Ubezpieczeń. Rekomendacje są formalnie adresowane do zakładów ubezpieczeń, której odpowiadają za organizację procesu dystrybucji, konstrukcję produktów oraz nadzór nad współpracującymi dystrybutorami. Wspólne rozmowy pozwoliły omówić proporcjonalność wymogów, ich zrozumiałość oraz praktyczną wykonalność w działalności zakładów o różnej skali i profilu.

Zmiany w projekcie rekomendacji

Efektem konsultacji jest istotnie zmodyfikowana wersja projektu rekomendacji. Dopracowaliśmy zapisy dokumentu, ograniczając ryzyka interpretacyjne i upraszczając język rekomendacji, tak aby intencje poszczególnych zapisów były czytelne dla wszystkich adresatów.

Część rozwiązań przeformułowaliśmy, aby lepiej oddać ich cel regulacyjny. W innych przypadkach złagodziliśmy wymogi, gdy pierwotne brzmienie mogłoby prowadzić do nadmiernych obciążeń organizacyjnych niewspółmiernych do korzyści w zakresie ochrony klienta. Niektóre propozycje usunęliśmy, uznając, że nie realizują zakładanych celów lub mogłyby generować nowe ryzyka i problemy praktyczne.

Istotnym elementem prac było testowanie praktyczności zapisów oraz możliwości ich stosowania w codziennej działalności. Uwzględniliśmy postulaty dotyczące ograniczenia stosowania części rekomendacji wobec wybranych grup produktów.

Dotyczy to w szczególności ubezpieczeń dużych ryzyk, oferowanych głównie klientom korporacyjnym, gdzie druga strona umowy jest profesjonalnym uczestnikiem rynku, a sama umowa ma charakter indywidualny. Uwzględniliśmy także specyfikę automatycznych odnowień umów na tych samych lub korzystniejszych warunkach, produktów emerytalnych regulowanych odrębnymi przepisami oraz gwarancji ubezpieczeniowych, gdzie istotna jest konkurencyjność zakładów w kontekście oferty innych podmiotów.

Proporcjonalność i zakres stosowania

W projekcie rekomendacji wyraźnie akcentujemy zasadę proporcjonalności. Oczekujemy, że wdrożenie rekomendacji będzie uwzględniało skalę i stopień skomplikowania działalności, jej profil, rodzaj oferowanych produktów, specyfikę klientów oraz wykorzystywane kanały dystrybucji. Jednocześnie podkreślamy, że stosowanie tej zasady nie może obniżać poziomu ochrony klienta.

Doprecyzowaliśmy również zakres stosowania rekomendacji wobec zagranicznych zakładów ubezpieczeń działających w Polsce w ramach swobody przedsiębiorczości oraz swobody świadczenia usług, z uwzględnieniem ich specyfiki organizacyjnej oraz zasady dobra ogólnego.

Cele rekomendacji i obszary ryzyka

Głównym celem rekomendacji jest eliminowanie nieprawidłowości i naruszeń przepisów prawa identyfikowanych w procesach dystrybucji ubezpieczeń oraz ograniczanie ryzyk po wszystkich stronach tego procesu.

Z perspektywy klientów chodzi o ograniczenie ryzyka zawarcia umowy niedopasowanej do ich potrzeb lub niezapewniającej adekwatnej ochrony. Dla zakładów ubezpieczeń kluczowe jest zmniejszenie ryzyka missellingu, niedopasowania produktu do profilu klienta, a w konsekwencji ryzyka reklamacji, sporów i skarg. Dla dystrybutorów rekomendacje mają wspierać zarządzanie ryzykiem reputacyjnym i podnosić profesjonalizm w doborze ubezpieczenia.

Rekomendacje koncentrują się na trzech kluczowych obszarach. Pierwszym z nich jest analiza potrzeb klienta – jej właściwe przygotowanie, przeprowadzenie oraz rzetelne udokumentowanie. Drugim obszarem jest konstrukcja produktu ubezpieczeniowego i jego realna wartość dla klienta, w tym eliminowanie produktów o iluzorycznym charakterze ochrony. Trzecim obszarem są relacje pomiędzy zakładami ubezpieczeń a dystrybutorami, w tym nadzór nad agentami, udzielanie im wsparcia, wymagania wobec osób wykonujących czynności agencyjne, prawidłowość prowadzenia rejestrów pośredników oraz uwzględnienie specyfiki zawodu brokera.

Co dalej?

Druga runda konsultacji nie zamyka dyskusji – to etap porządkowania i doprecyzowania proponowanych rozwiązań. Liczymy na dalsze uwagi i propozycje zmian, które pozwolą przygotować spójną, zrozumiałą i możliwą do wdrożenia rekomendację, a następnie przedłożyć ją KNF do jej przyjęcia.

Krystian Wiercioch
zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego odpowiedzialny za nadzór nad rynkiem ubezpieczeń

PIU liczy na konstruktywny dialog w konsultacjach projektu nowych rekomendacji dystrybucyjnych

0
Źródło zdjęcia: Canva

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego rozpoczyna drugą rundę konsultacji publicznych zmienionej wersji projektu rekomendacji dotyczących dystrybucji ubezpieczeń. Zdaniem przedstawicieli Polskiej Izby Ubezpieczeń nowa propozycja regulacji jest krokiem w dobrą stronę, ale są w niej jeszcze obszary, które wymagają pracy i modyfikacji.

– Polska Izba Ubezpieczeń jest w bieżącym dialogu z Komisją Nadzoru Finansowego w związku z nowym projektem rekomendacji dystrybucyjnych. To dobrze, że ten dialog – konstruktywny i rzeczowy – jest możliwy. Mamy za sobą dziesiątki analiz, spotkań, prezentacji argumentów, które mam nadzieję pozwolą nadzorcy ostatecznie wypracować taką formę dokumentu, który realizując cele KNF, będzie jednocześnie służył także wszystkim uczestnikom rynku. Nowa propozycja to krok w dobrą stronę, jest przede wszystkim krótsza i prostsza, uwzględnia także krytycznie istotne kwestie dla bezpieczeństwa rynku, zgłaszane przez Izbę. Liczba rekomendacji względem ubiegłorocznego dokumentu została znacząco ograniczona. Są jeszcze obszary, które wymagają pracy i modyfikacji. Liczę, że zostaną uwzględnione w finalnym dokumencie – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.

– W dyskusjach z KNF zależało nam m.in. na zmianach w zakresie analizy potrzeb klienta, rezygnacji z wyodrębnienia APK od innych etapów dystrybucji, możliwości wykorzystania danych z innych źródeł. Poruszaliśmy także kwestie nadzoru zakładu ubezpieczeń nad agentem oraz brokerem. Także w tych obszarach mamy uproszczenia i bardziej proporcjonalnie określone obowiązki zakładów ubezpieczeń. Zmiany względem pierwotnych propozycji dotyczą też wytycznych w zakresie wartości produktu dla klienta. Uwzględniają one specyfikę wybranych linii produktowych. Będziemy nadal prowadzić konstruktywny dialog, aby nowa propozycja uwzględniała też inne postulaty. Między innymi będziemy starać się o zabezpieczenie równej konkurencji na rynku ubezpieczeniowym poprzez zapewnienie objęcia obowiązkiem stosowania rekomendacji przez FOS i FOE, próbować przekonać nadzorcę do uwzględniania naszego stanowiska w zakresie terminu wejścia w życie dokumentu oraz uwzględnienia specyfiki modelu biznesowego TUW. Rynek w trakcie konsultacji publicznych przedstawi szczegółowe uwagi do projektu – dodaje Piotr Wrzesiński, wiceprezes zarządu PIU.

(AM, źródło: PIU)

Rynek głodny składki to rynek nerwowy

0
Jakub Sajkowski

Rozmowa z Jakubem Sajkowskim, dyrektorem zarządzającym ds. klienta korporacyjnego, PZU SA

Aleksandra E. Wysocka: – Jak w jednym zdaniu opisałbyś rynek ubezpieczeń korporacyjnych w 2025 roku?

Jakub Sajkowski: – Jako rynek głodny składki. Dynamika ubezpieczeń przedsiębiorstw oscylowała w okolicach 100% w zasadzie od początku roku i do jego końca niewiele się zmieniło. A im mniejszy wzrost rynku, tym ostrzejsza konkurencja i większa presja na cenę.

Co w praktyce oznaczał ten głód składki dla ubezpieczycieli?

– Bardzo intensywną walkę o klienta. Wielu graczy liczyło, że inwestycje infrastrukturalne w drugiej połowie roku pociągną rynek w górę. Częściowo tak się stało, ale trzeba pamiętać o skali. Produkty związane z inwestycjami, takie jak gwarancje ubezpieczeniowe, ubezpieczenia budowlano-montażowe czy OC projektanta i wykonawcy, odpowiadają za maksymalnie 15–20% składki w ubezpieczeniach pozakomunikacyjnych przedsiębiorstw. Nawet ich szybki wzrost nie zmienia zasad gry dla całego rynku.

Z jaką dynamiką rynek ostatecznie zamknął 2025 r. i co to mówi o jego kondycji?

– Rynek zakończył rok z dynamiką nieco powyżej 100%. To poziom, który jasno pokazuje, że każdy punkt procentowy dynamiki składki trzeba było realnie wywalczyć. Nie było przestrzeni na łatwy wzrost portfela.

Czy 2026 r. może przynieść przełom?

– Nie zakładam, żeby 2026 nas pozytywnie zaskoczył. Jeżeli w ogóle, to spodziewam się raczej lekkiej poprawy, ale bez wyraźnego odbicia. To nadal będzie rynek wymagający dużej dyscypliny, zarówno cenowej, jak i w selekcji ryzyka.

Jak na tym tle wyglądają ubezpieczenia komunikacyjne dla przedsiębiorstw?

– Widzimy wyraźne odwrócenie trendu. W roku 2024 i na początku 2025 składki w OC rosły, ale w drugiej połowie 2025 ten trend wyhamował. W autocasco pojawiły się już spadki cen. W segmencie przedsiębiorstw autocasco zanotowało dynamikę na poziomie ok. 97%, OC było w okolicach 103%, co łącznie dało ok. 100% – więc odtworzenie składki na rynku, brak wzrostu.

To zapowiedź dalszej wojny cenowej?

– Wszystko na to wskazuje. Zwłaszcza jeśli zakłady ubezpieczeń pokażą dobre wyniki techniczne w ubezpieczeniach komunikacyjnych dla przedsiębiorstw, a jednocześnie nie zobaczymy wzrostu liczby ryzyk. W takiej sytuacji presja cenowa raczej się wzmocni, niż osłabnie.

A ubezpieczenia inne niż komunikacyjne? Co dziś najmocniej wpływa na ten segment?

– Kluczową rolę odgrywa reasekuracja. Dobre wyniki reasekuratorów w 2024 r. zwiększyły pojemność rynku w 2025, co przełożyło się na presję na spadek stawek. Było to szczególnie widoczne przy odnowieniach dużych programów majątkowych pod koniec 2025 r. Nie spodziewam się gwałtownego odwrócenia tego trendu w 2026.

Często mówisz o strategii „bycia mądrzejszym niż rynek”. Co to oznacza w praktyce PZU?

– Selektywność i dyscyplinę. Skupiamy się na tych segmentach, w których jesteśmy w stanie utrzymać rentowność i mamy przewagi konkurencyjne, zamiast gonić rynek za wszelką cenę we wszystkich. Rozwijamy się tam, gdzie ryzyko i cena są ze sobą racjonalnie skorelowane. Tę strategię realizujemy konsekwentnie.

W których obszarach portfela było to widać najmocniej w 2025 r.?

– W ubezpieczeniach pozakomunikacyjnych urośliśmy wyraźnie powyżej rynku. Rozwój był równomierny, zarówno wśród dużych klientów, jak i w segmencie mid-corpo, czyli regionalnej sprzedaży korporacyjnej. Dotyczyło to zarówno klasycznych ryzyk majątkowych, jak i ryzyk związanych z inwestycjami.

Coraz częściej mówicie też o prewencji. Jaką realną rolę odgrywa ona dziś w PZU?

–Niezmiennie bardzo dużą. Prewencja stanowi ogromną wartość dla klienta, gdyż jest realnym wsparciem w codziennym zarządzaniu ryzykiem. Rozwijamy programy, takie jak iFlota oraz RYZYKO PRO. W iFlocie pracujemy na danych i zachowaniach kierowców, ograniczając szkodowość we flotach. RYZYKO PRO koncentruje się na majątku i reagowaniu na zagrożenia, zanim dojdzie do szkody.

Pojawiają się też nowe elementy tych programów.

– W tym roku w ramach RYZYKO PRO wprowadzamy certyfikowany, bezprzewodowy system sygnalizacji pożaru oparty na czujkach instalowanych u klientów. To rozwiązanie proste we wdrożeniu, bez okablowania, adresowane głównie do mniej wymagających obiektów.

Równolegle rozwijamy Energy PRO oraz projekty z zakresu Process Safety Management dla dużych klientów przemysłowych.

Dużo zmian dotyczy też brokerów. Co realnie się dla nich zmienia?

– Chcemy być zakładem pierwszego wyboru dla pośredników. Stąd inwestycje w narzędzia i procesy. W drugiej połowie 2025 r. udostępniliśmy brokerom możliwość samodzielnego ofertowania prostych produktów w modelu online, takich jak cyber, proste D&O czy ubezpieczenia dronów. Kluczowym projektem na najbliższy czas są floty.

Czyli więcej samodzielności po stronie brokera?

– Tak, ale jako możliwość, a nie obowiązek. Broker będzie mógł samodzielnie skalkulować ofertę dla małej lub średniej floty, bez zbierania zaświadczeń, na podstawie danych zewnętrznych i nowoczesnego pricingu. Jednocześnie pozostaje klasyczna ścieżka współpracy z underwriterem. Chodzi o elastyczność i skrócenie czasu reakcji.

To wymagało też zmian organizacyjnych.

– Dlatego połączyliśmy struktury sprzedażowe obsługujące brokerów w różnych segmentach. Dziś jeden obszar odpowiada za całość sprzedaży brokerskiej w produktach majątkowych. To upraszcza procesy, ujednolica podejście i ułatwia współpracę pośrednikom.

Na koniec: Jak w tym wszystkim pogodzić presję cenową z rentownością portfela?

– Dyscypliną. W ubezpieczeniach komunikacyjnych dla przedsiębiorstw byliśmy blisko rynku pod względem dynamiki, ale nie goniliśmy wolumenu. Utrzymaliśmy dobrą rentowność portfela i to było dla nas kluczowe. Stawiamy na sprzedaż rentowną, a nie na wzrost za wszelką cenę.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Nowe zagrożenia wymuszają nowe modele odpowiedzialności

0
Jarosław Pieczko

Rynek ubezpieczeń korporacyjnych znajduje się obecnie w fazie istotnych zmian, wynikających zarówno ze zmieniających się potrzeb przedsiębiorstw, jak i pojawiania się nowych, trudnych do skalkulowania ryzyk. Coraz większego znaczenia nabiera elastyczność produktowa oraz zdolność rynku do reagowania na zdarzenia, które dotychczas pozostawały poza standardowym zakresem ochrony ubezpieczeniowej.

Przykładem są ryzyka wojenne czy zagrożenia związane z nowymi technologiami oraz transformacją energetyczną. W wielu przypadkach brak danych historycznych utrudnia klasyczną ocenę ryzyka i wymusza wypracowywanie nowych modeli odpowiedzialności.

Jednocześnie ubezpieczenia coraz częściej pełnią funkcję narzędzia stabilizującego działalność przedsiębiorstw – nie tylko poprzez wypłatę odszkodowania, ale również poprzez ograniczanie skutków finansowych zdarzeń losowych. W przypadku dużych szkód pierwszą reakcją bywa poszukiwanie wsparcia publicznego lub organizowanie zbiórek, jednak odpowiednio skonstruowana ochrona ubezpieczeniowa pozwala na szybszy powrót do normalnego funkcjonowania.

W segmencie ubezpieczeń korporacyjnych szczególne znaczenie zachowują produkty z obszaru ubezpieczeń mienia, technicznych oraz odpowiedzialności cywilnej, które są systematycznie dostosowywane do zmieniających się realiów rynkowych. W ostatnich latach widoczny jest wzrost zainteresowania ochroną ryzyk budowlano-montażowych oraz ubezpieczeniami maszyn i sprzętu, a także stopniowe poszerzanie zakresu odpowiedzialności cywilnej, zarówno zawodowej, jak i ogólnej.

Najbliższe lata przyniosą dalsze zwiększenie konkurencyjności rynku. Pojawiają się nowi gracze, a klienci coraz częściej porównują oferty pod kątem zakresu ochrony, stabilności ubezpieczyciela i jakości obsługi, a nie wyłącznie ceny.

Równolegle rośnie znaczenie nowoczesnych technologii, w tym automatyzacji procesów i analizy danych. Choć wiele podmiotów deklaruje wykorzystanie sztucznej inteligencji, jej szerokie i efektywne wdrożenie wciąż pozostaje wyzwaniem.

W dłuższej perspektywie o pozycji rynkowej decydować będzie zdolność do rzetelnej oceny ryzyka, wspartej technologią i doświadczeniem.

Jarosław Pieczko
dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Korporacyjnych
TUZ Ubezpieczenia

Krótsza droga od decyzji do wdrożenia

0
Łukasz Marczyk

Rozmowa z Łukaszem Marczykiem, Managing Director w Accenture

Aleksandra E. Wysocka: – Dlaczego właśnie w Polsce i dlaczego teraz uruchomiliście Nearshore Guidewire Center of Excellence?

Łukasz Marczyk: – Decyzja nie była podyktowana kosztami czy dostępnością powierzchni biurowej. Polska jest dziś jednym z kluczowych hubów kompetencyjnych w Europie, zarówno w obszarze technologii, jak i usług biznesowych. Zadecydowały o tym m.in.: dojrzała pula specjalistów Guidewire w Polsce, nasze sprawdzone lokalne centra dla innych technologii, doświadczenie w realizacji złożonych transformacji w Europie i zdolność do szybkiego skalowania zespołów. Kolejnym argumentem był timing rynkowy. Europejscy ubezpieczyciele weszli w fazę przyspieszonej migracji do chmury. Legacy przestało być „tematem na później”, a zaczęło realnie ograniczać rozwój, szczególnie w zakresie wdrożeń AI. Centrum w Polsce jest odpowiedzią na tę fazę transformacji rynku.

W jaki sposób polskie Nearshore Guidewire CoE zmienia model współpracy europejskich ubezpieczycieli z Accenture?

– Przede wszystkim skraca drogę między decyzją a realizacją wartości biznesowej. Klienci zyskują dostęp do zespołów, które pracują przy największych europejskich wdrożeniach, rozumieją lokalne regulacje, kwestie suwerenności danych i biznes ubezpieczeniowy na poszczególnych rynkach. To nie jest outsourcing ani zaplecze wykonawcze. To pełnoprawne centrum kompetencyjne, które łączy umiejętności w zakresie Guidewire, architektur chmurowych, danych, sztucznej inteligencji i bezpieczeństwa. Dla ubezpieczycieli oznacza to mniej fragmentarycznych projektów, większą odpowiedzialność partnera i szybsze przełożenie technologii na wartość biznesową.

Na jakim etapie jest dziś Nearshore Guidewire CoE i jak będzie się rozwijać w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat?

– Jesteśmy już w fazie operacyjnej. Centrum działa, realizuje projekty dla pierwszych pięciu klientów w Europie, a zespół liczy kilkudziesięciu bardzo doświadczonych specjalistów (we wszystkich obszarach kompetencyjnych Guidewire). Ale to dopiero początek, kolejnym krokiem jest dynamiczne skalowanie.

Chcemy stworzyć jedną z najmocniejszych i najbardziej rozpoznawalnych praktyk konsultingowych Guidewire w Europie. Równie istotny jak wzrost liczby ekspertów jest ciągły rozwój ich kompetencji. Centrum będzie coraz mocniej koncentrować się na transformacjach całościowych – od modernizacji systemów core, przez dane i AI, po wsparcie regulacyjne i operacyjne. W tym celu oferujemy pracownikom unikalny, szeroki program szkoleń i certyfikacji. Naszym celem jest, aby polskie Centrum stało się pierwszym wyborem dla europejskich ubezpieczycieli przy realizacji projektów transformacji Guidewire w modelu chmurowym.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

AC w formule all risk w ofercie Pevno

0
Źródło zdjęcia: UNIQA

UNIQA poszerzyła ofertę Pevno, swojej dodatkowej linii ubezpieczeń komunikacyjnych, o autocasco w formule all risk, obejmujące szkody wynikające z uszkodzenia, zniszczenia lub kradzieży pojazdu.

Pevno to funkcjonująca od ubiegłego roku oddzielna linia ubezpieczeń komunikacyjnych opracowana przez UNIQA w Polsce, skierowana do klientów zainteresowanych szybką i prostą ofertą. AC, które niedawno pojawiło się w jej portfelu, obejmuje szkody wynikające z uszkodzenia, zniszczenia lub kradzieży pojazdu. Zapewnia ochronę zarówno w sytuacjach spowodowanych przez kierowcę, jak i przy zdarzeniach losowych czy działaniach osób trzecich. Cechami charakterystycznymi produktu są formuła all risk, stała suma ubezpieczenia (GSU+), utrzymująca wartość pojazdu przez cały rok dla aut do 3 lat kupionych w polskich salonach i naprawianych w ASO (w starszych autach dostępna za dopłatą) w wariancie Serwis ASO (opcja płatna w pozostałych wariantach), likwidacja drobnych szkód bez zastosowania franszyzy integralnej, szeroki zakres ochrony obejmujący szkody spowodowane wypadkami, żywiołami, kradzieżą, wandalizmem oraz zderzeniami ze zwierzętami.

Nowe AC w Pevno obejmuje również pojazdy sprowadzone z USA lub Kanady. Z kolei kierowcy samochodów elektrycznych i hybrydowych mają możliwość zniesienia amortyzacji baterii trakcyjnej, co pozwala zachować jej pełną wartość przy ewentualnej likwidacji szkody. Dodatkowo można dokupić ochronę zniżek, dzięki której pierwsza szkoda nie wpłynie na wysokość składki przy przedłużeniu umowy.

– Rozszerzenie oferty o pełne ubezpieczenie AC to kolejny etap rozwoju linii produktowej Pevno, a zarazem odpowiedź na potrzeby kierowców, którzy szukają szerszej ochrony w przystępnej i przejrzystej formie. Pevno od początku koncentrowało się na oferowaniu prostego i atrakcyjnego cenowo OC, które klienci mogli poszerzyć o dodatki, takie jak ochrona szyb, ubezpieczenie od pożaru i kradzieży czy assistance. Dodanie pełnego AC jest naturalnym krokiem, który umożliwia klientom dostęp do pełnej grupy produktów komunikacyjnych w jednym miejscu – mówi Jacek Rink, dyrektor Działu Rozwoju Ubezpieczeń Majątkowych UNIQA.

(AM, źródło: UNIQA)

Berg System organizuje szkolenie „APK i formularze badania potrzeb – automatyzacja oraz legalne zbierania danych”

0

Źle przygotowana analiza potrzeb klienta to realne zagrożenie podczas kontroli, kary finansowe i osłabiona pozycja w sporze z klientem. Na co inspektorzy zwracają największą uwagę i jakie są najczęstsze błędy APK wykazywane przez Komisje Nadzoru Finansowego  w protokołach pokontrolnych? Na te i szereg innych pytań podczas najbliższego „Rozwojowego czwartku” odpowiedzą eksperci zaproszeni przez Berg System. Patronem medialnym wydarzenia jest „Gazeta Ubezpieczeniowa”.

Szkolenie, które odbędzie się 5 marca 2026 roku o godzinie 11:00, poprowadzą Marcin Konopka, ekspert Berg System, oraz Tomasz Klemt, radca prawny z Kancelarii Klemt, który na co dzień uczestniczy w tego typu kontrolach. Prowadzący omówią następujące kwestie:

  • Jak zbudować powtarzalny, systemowy proces zbierania danych od klienta.
  • Jak automatycznie generować dokumentację i archiwizować ją w sposób bezpieczny.
  • Jakie błędy w APK najczęściej pojawiają się w protokołach pokontrolnych KNF.
  • Jakie konsekwencje finansowe i prawne grożą za nieprawidłową dokumentację.
  • Sesja pytań i odpowiedzi – praktyczne problemy uczestników i możliwe rozwiązania.

Szkolenie ma charakter otwarty i jest skierowane do właścicieli multiagencji, doradców, OFWCA oraz osób odpowiedzialnych za administrację danymi, które szukają sposobu na wyeliminowanie błędów, automatyzację w zakresie zbierania potrzeb klienta, przyspieszenie obiegu dokumentów w biurze i ich bezpieczne przechowywanie.

Udział w szkoleniu jest bezpłatny. Wymagana jest wcześniejsza rejestracja pod linkiem

(AM, źródło: Berg System)

Aon: Polska branża budowlana pod presją

0
Źródło zdjęcia: Brandscope

Spowolnienie gospodarcze to obecnie najważniejsze ryzyko dla branży budownictwa i nieruchomości w Polsce. Ponad połowa firm z tego sektora ankietowanych przez Aon poniosła straty z powyższego tytułu w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Równie dotkliwa była utrata lub zniszczenie mienia. Analitycy brokera prognozują, że w kolejnych trzech latach ten trend się utrzyma.

Przed polską branżą budowlaną największy boom inwestycyjny od dekad – wartość planowanych projektów może sięgnąć biliona złotych. Paradoksalnie jednak to właśnie teraz firmy z sektora na całym świecie wskazują na wysoki poziom obaw związanych ze spowolnieniem gospodarczym, płynnością finansową i dostępnością materiałów – wynika z „Globalnego badania zarządzania ryzykiem 2025” przygotowanego przez Aon.

Makroekonomia zagrożeniem numer jeden

Na pierwszym miejscu listy krytycznych ryzyk dla branży budownictwa i nieruchomości znalazło się spowolnienie gospodarcze. Wyprzedziło ono obawy o utratę płynności finansowej (2. miejsce) i ataki cybernetyczne/naruszenia danych (3). Na kolejnych pozycjach znalazły się ryzyko zmian cen towarów/brak dostępności materiałów, brak odpowiedniej kadry na rynku oraz przerwa w prowadzeniu działalności.

Z odpowiedzi ankietowanych wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy 54,3% z nich poniosło już straty związane ze spowolnieniem gospodarczym. Problemy z płynnością finansową dotknęły z kolei 33,3% organizacji, przy czym blisko 90% z nich wdrożyło plany lub formalne przeglądy dotyczące tego ryzyka. To najwyższy wskaźnik spośród wszystkich kategorii zagrożeń.

– Branża budowlana jest szczególnie wrażliwa na wahania koniunktury gospodarczej. Długie cykle inwestycyjne, kapitałochłonność projektów i zależność od finansowania zewnętrznego sprawiają, że spowolnienie gospodarcze i problemy z płynnością to nie tylko ryzyka finansowe, ale realne zagrożenie dla realizacji już rozpoczętych inwestycji – wyjaśnia Katarzyna Sadecka, Construction Practice Director Aon Polska.

Z analizy brokera wynika, że w perspektywie trzech lat spowolnienie gospodarcze pozostanie najważniejszym ryzykiem przyszłości dla sektora budownictwa i nieruchomości (1. miejsce). Wyzwaniem pozostaną także problemy z płynnością finansową (2.) oraz wzrost konkurencji (3.).

Mienie i materiały głównymi źródłami faktycznych strat

Chociaż utrata lub zniszczenie mienia zajęły dopiero 8. miejsce na liście najważniejszych ryzyk, w praktyce okazały się jednymi z najbardziej dotkliwych dla branży. Z badania Aon wynika, że 47,7% organizacji w Polsce poniosło straty związane z utratą lub zniszczeniem mienia w ciągu ostatnich 12 miesięcy – to znacznie więcej niż średnia globalna.

Równie problematyczne okazuje się ryzyko zmian cen towarów i braku dostępności materiałów (4. miejsce na liście kluczowych ryzyk). Straty z tego tytułu dotknęły 41,8% firm, przy czym jedynie 43,4% wdrożyło formalne plany zarządzania takim zagrożeniem. Dodatkowym wyzwaniem jest brak odpowiedniej kadry na rynku (5.), który dotknął 39,1% badanych przedsiębiorstw. Z odpowiedzi ankietowanych wynika, że 56,5% organizacji wdrożyło już plany mitygacji tego ryzyka.

– Problemy te mogą się jeszcze pogłębić w najbliższych latach. Polska wkracza w najintensywniejszy okres inwestycyjny od dekad – wartość zapowiedzianych inwestycji infrastrukturalnych może sięgnąć nawet biliona złotych. Równoległe inwestycje w Polsce, Niemczech, krajach bałtyckich i odbudowa Ukrainy oraz inwestycje w obronność mogą doprowadzić do eksplozji kosztów materiałów budowlanych, szczególnie w latach 2026–2028. Już dziś jedna trzecia firm odczuwa niedobór pracowników, mimo dekoniunktury – wyjaśnia Katarzyna Sadecka.

Czynnik geopolityczny i klimatyczny

Analitycy Aon zauważają, że sytuacja geopolityczna wywiera istotny wpływ na działalność firm budowlanych. Badanie wykazało, że 63% branżowych respondentów odczuwa pewien wpływ obecnej sytuacji geopolitycznej na łańcuch dostaw i działalność operacyjną. Na znaczeniu zyskuje również ryzyko klimatyczne w sektorze. Z odpowiedzi ankietowanych wynika, że 44,4% firm zawsze bierze pod uwagę ryzyko klimatyczne podczas projektowania i/lub realizacji projektów budowlanych.

– Branża budowlana stoi dziś przed potrójnym wyzwaniem: presją makroekonomiczną, niepewnością w łańcuchach dostaw i rosnącymi kosztami ryzyka. Firmy, które inwestują w holistyczne podejście do zarządzania ryzykiem – łączące analizę finansową, operacyjną i strategiczną – są lepiej przygotowane na turbulencje. Kluczem jest proaktywne zarządzanie ryzykiem, nie tylko reagowanie na zaistniałe straty – podsumowuje Katarzyna Sadecka.

O badaniu

Globalne badanie zarządzania ryzykiem Aon 2025 zostało przeprowadzone w formie internetowej ankiety od kwietnia do czerwca 2025 roku. Wzięło w nim udział 2941 decydentów z 63 krajów i 16 sektorów branżowych, w tym przedstawiciele branży budownictwa i nieruchomości z całego świata.

(AM, źródło: Brandscope)

Nationale-Nederlanden i PZU partnerami MIT Universal AI Summit

0

W dniach 23 i 24 marca w Muzeum Historii Polski w Warszawie odbędzie się MIT Universal AI Summit – konferencja organizowana wspólnie przez Massachusetts Institute of Technology (MIT) oraz StartSmart CEE. Patronat społeczny nad wydarzeniem objęło Nationale-Nederlanden.

MIT Universal AI Summit to platforma wymiany myśli między kolebką światowych innowacji a rynkiem Europy Środkowej i Wschodniej. Program wydarzenia koncentruje się na realnym wpływie sztucznej inteligencji na biznes, edukację oraz kierunki ewolucji rozwiązań cyfrowych.

– Naszym celem jest wyjście poza teoretyczne rozważania. Stawiamy na praktykę, która pozwala zrozumieć, jak AI zmienia reguły gry w globalnej gospodarce – mówi Bogusława Cimoszko-Skowroński ze StartSmart CEE.

W obszarze odpowiedzialnego rozwoju i wpływu technologii na społeczeństwo organizatorów wspiera Nationale-Nederlanden, odgrywające rolę partnera społecznego. Ubezpieczyciel wzmocni debatę w zakresie wdrażania odpowiedzialnych innowacji, budowania zaufania oraz ludzkiego wymiaru technologii. Dzięki jego wsparciu pula 500 biletów wejściowych bezpłatnie trafi do studentów i osób u progu kariery zawodowej.

– Wspieranie innowacji to nie tylko kwestia technologii, ale przede wszystkim inwestycja w kapitał ludzki i kompetencje przyszłości. Stwarzanie nowych możliwości rozwoju i inwestycja w kompetencje przyszłości są ważnymi elementami naszej strategii społecznej. Jako Partner Społeczny MIT Universal AI Summit chcemy też zwrócić uwagę na to, że w cyfrowej transformacji troska o dobrostan człowieka wciąż pozostaje kluczowa z perspektywy odpowiedzialnego pracodawcy i menedżera. Bardzo cieszymy się, że dzięki naszemu partnerstwu dajemy przestrzeń do uczestniczenia młodym ludziom w tak wartościowym merytorycznie wydarzeniu – podkreśla Liwia Kwiecień, członkini zarządu Nationale-Nederlanden ds. HR.

Wśród partnerów wydarzenia znalazł się również PZU (jako partner złoty).

(AM, źródło: KPlus)

Swiss Re Corporate Solutions wzmacnia pozycję w obszarze kredytów kupieckich i gwarancji

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Swiss Re Corporate Solutions, spółka zajmująca się ubezpieczeniami komercyjnymi w ramach Grupy Swiss Re, przejmie działalność Global Trade Credit and Surety australijskiej QBE Insurance Group. Po sfinalizowaniu transakcji nowy podmiot wzmocni podstawową ofertę nabywcy w zakresie ubezpieczeń należności i gwarancji oraz rozszerzy możliwości wsparcia klientów korporacyjnych w obszarze zarządzania ryzykiem. 

Oczekuje się, że po przejęciu działalność w ramach Global Trade Credit and Surety będzie generować roczne przychody w wysokości około 200 milionów dolarów.

– To przejęcie jest kamieniem milowym dla Swiss Re Corporate Solutions. Pozwala nam ono rozszerzyć ofertę w tym atrakcyjnym segmencie poprzez wzmocnienie globalnej platformy kredytowej i doręczeniowej dzięki dobrze zarządzanemu, rentownemu portfelowi i wysoce doświadczonemu zespołowi – powiedział Ivan Gonzalez, prezes Swiss Re Corporate Solutions.

Transakcja podlega różnym warunkom finalizacji, w tym uzyskaniu zgód organów regulacyjnych, co prawdopodobnie potrwa kilka miesięcy. Szczegóły finansowe transakcji nie zostały ujawnione.

(AM, źródło: Swiss Re)

22,739FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie