PIU: Przepisy o Centralnej Informacji Emerytalnej wymagają korekt

0
140

W maju tego roku Minister Cyfryzacji skierował do konsultacji publicznych projekt ustawy o Centralnej Informacji Emerytalnej. CIE to system informatyczny dla klientów posiadających produkty emerytalne, w tym takie, które zostały przygotowane w formie ubezpieczeń na życie. W konsultacjach aktu wprowadzającego przepisy regulujące funkcjonowanie bazy danych na temat produktów emerytalnych wzięła udział Polska Izba Ubezpieczeń, która zgłosiła szereg uwag do projektu.

Piotr Wrzesiński, ekspert PIU, przypomina, że zgodnie założeniami regulacji Centralna Informacja Emerytalna ma zacząć funkcjonować w ciągu 2 lat od wejścia w życie ustawy.

„CIE ma służyć gromadzeniu i udostępnianiu informacji emerytalnych ubezpieczonym. Będzie zawierała informacje o środkach zgromadzonych w trzech filarach zabezpieczenia społecznego. (…) Centralna Informacja Emerytalna będzie źródłem informacji poglądowych o stanie kont emerytalnych i wysokości przyszłego świadczenia. Pozwoli otrzymać informacje o stanie kont w wersji elektronicznej w jednym miejscu oraz da możliwość aktualizacji danych osobowych klienta przy pomocy rejestrów publicznych” – wskazuje ekspert.

Przedstawiając uwagi zgłoszone przez PIU w toku konsultacji, Piotr Wrzesiński podkreślił, że zdaniem Izby zakres informacji, jakie mają przekazywać instytucje finansowe do CIE, znacznie wykracza poza podstawowy cel jej funkcjonowania. Dlatego samorząd ubezpieczycieli zaproponował rozważenie ograniczenia zakresu przekazywanych danych jedynie do informacji o wartości środków zgromadzonych na rachunku danego produktu emerytalnego, co pozwoli na uspójnienie danych o stanie rachunków w produktach emerytalnych, otrzymywanych przez oszczędzających z instytucji prowadzących ich konta. PIU chce również, aby zakres informacji, które mają być przekazywane do CIE, został zweryfikowany pod względem wymagań RODO, jak również tego, czy instytucje obowiązane do przekazania takich danych są uprawnione do ich przekazania, w szczególności w kontekście tajemnicy ubezpieczeniowej czy tajemnicy bankowej.

„Obecnie każda instytucja finansowa realizuje na rzecz oszczędzających obowiązki informacyjne. Różnią się one oczywiście terminami oraz zakresem prezentowanych danych w zależności od produktów i daty zawarcia umowy. Tymczasem do CIE przekazywane byłyby dane na określony dzień w jednolitym formacie niezależnie od instytucji finansowej. To może w konsekwencji powodować nawet wprowadzenie oszczędzającego w błąd. Zakłady ubezpieczeń oferujące produkty o charakterze emerytalnym w formie umowy ubezpieczenia na życie (IKE, IKZE, PPE, PPK) mają obowiązek, zgodnie z przepisami ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, przekazywać oszczędzającym (ubezpieczonym) informacje o umowie, w tym informacje o stanie rachunku, nie rzadziej niż raz w roku. W związku z tym, przy pozostawieniu obecnych obowiązków informacyjnych wynikających z ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, dane które mają być zawarte w CIE będą powtarzały się z danymi otrzymywanymi przez klienta bezpośrednio od instytucji finansowej” – wskazuje Piotr Wrzesiński.

W ocenie PIU zaproponowany sposób wyliczenia wartości przyszłej emerytury na podstawie przekazanych do CIE danych będzie bardzo utrudniony, o ile w ogóle możliwy. Większość produktów emerytalnych, które będą prezentowane w ramach CIE, ma bowiem charakter dobrowolny.

Zdaniem Izby problemem dla ubezpieczycieli będzie proponowana funkcjonalność składania dyspozycji przez klientów za pośrednictwem CIE. „Z uwagi na różnorodność produktów oszczędzania z przeznaczeniem na przyszłą emeryturę oraz wielość instytucji finansowych oferujących te produkty, klienci powinni mieć możliwość decydowania, czy i do których instytucji finansowych składać będą takie dyspozycje, jak zmiana danych korespondencyjnych czy zmiana osób uposażonych. Składanie tych dyspozycji poprzez CIE spowoduje całkowite osłabienie relacji pomiędzy instytucją finansową a klientem, która jest szczególnie ważna przy produktach o charakterze długoterminowym, jakim są produkty emerytalne. Należy również zwrócić uwagę na wynikające z przepisów terminy realizacji pewnych dyspozycji klienta, których dotrzymanie przez instytucję finansową może być utrudnione w przypadku złożenia dyspozycji za pośrednictwem CIE. W związku z tym wydaje się, że Centralna Informacja Emerytalna powinna być wyłącznie punktem informacyjnym dla klienta” – wskazuje Piotr Wrzesiński.

Cały wpis można znaleźć na blogu PIU.

(AM, źródło: PIU)