Rzecznik Finansowy: Przerwa w ochronie coraz bardziej kosztowna

0
293

W związku z obowiązującymi od początku roku nowymi, wyższymi stawkami opłat karnych za brak obowiązkowych ubezpieczeń: OC komunikacyjnego, OC rolnika i budynków rolniczych eksperci Rzecznika Finansowego przypominają, w jakich sytuacjach najczęściej dochodzi do przerwy w posiadaniu obowiązkowej ochrony.

– Najczęściej problemy pojawiają się przy zmianie właściciela samochodu. Tu trzeba zachować szczególną ostrożność już na etapie zakupu i bezwzględnie sprawdzić, czy poprzedni właściciel miał ubezpieczenie OC komunikacyjnego. Jeśli nie, to w dniu nabycia pojazdu trzeba koniecznie takie ubezpieczenie zawrzeć – przypomina Aleksander Daszewski z Biura Rzecznika Finansowego. Radzi też, aby sprawdzić, czy ubezpieczenie jest ważne w danym dniu – najlepiej na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

– Trzeba też mieć świadomość, że dla polis „kupowanych” wraz z samochodem nie ma zastosowania tzw. zasada automatyzmu. To znaczy, że kupujący samochód musi pamiętać o tym, że umowa jest ważna tylko do końca okresu, na jaki została zawarta, a jeśli ten termin minie, nie zostanie automatycznie zawarta nowa umowa na kolejny rok. Trzeba więc samemu zawrzeć nową umowę – zwraca uwagę Aleksander Daszewski.

Zasada automatyzmu może nie zadziałać również w przypadku, gdy nie dochodzi do zmiany właściciela. Tak będzie, jeśli posiadacz płacił składkę w ratach i nie uiścił np. ostatniej z nich.

– Niestety wciąż zdarzają się sytuacje, w których brak ochrony wynika z przekonania, że jeśli nie jeździmy samochodem, bo jest np. po wypadku w naprawie lub zepsuty, to nie musimy kupować OC komunikacyjnego. Tymczasem dopóki nie wyrejestrujemy takiego auta, to musimy mieć OC komunikacyjne – przypomina Aleksander Daszewski.

Czy Rzecznik Finansowy może pomóc?

W 2025 r. trafiło do Rzecznika Finansowego ponad 200 wniosków o interwencję od osób, na które UFG nałożył opłatę za brak obowiązkowego ubezpieczenia.

– Niestety w takich przypadkach nie możemy interweniować bezpośrednio w Funduszu. Rzecznik Finansowy nie ma podstaw prawnych do działania na rzecz ukaranych osób.  Pomimo tego ograniczenia, w części przypadków staramy się jednak pomóc obywatelom, jeśli widzimy, że są wątpliwości co do tego, czy i kiedy do zawarcia umowy jednak doszło. Zwracamy się wtedy o wyjaśnienia do zakładów ubezpieczeń. Ma to na celu wyjaśnienie, czy mimo wszystko UFG nie powinien umorzyć opłaty jako niezasadnej – mówi Aleksander Daszewski.  

Jeśli nie ma do tego podstaw, eksperci Rzecznika przypominają o możliwości zwrócenia się z wnioskiem bezpośrednio do UFG. Zgodnie z przepisami w uzasadnionych przypadkach, kierując się przede wszystkim wyjątkowo trudną sytuacją materialną i majątkową zobowiązanego, jak również jego sytuacją życiową, Fundusz może umorzyć opłatę w całości lub w części albo, co częstsze w praktyce, udzielić ulgi w jej spłacie poprzez rozłożenie jej na raty.

(AM, źródło: RzF)