Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o osobistych kontach inwestycyjnych. Nowe rozwiązanie ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r. i umożliwić inwestowanie do określonych limitów bez podatku Belki. Rząd szacuje, że dzięki OKI na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie może trafić około 25 mld zł do 2030 r. i 74 mld zł do 2040 r.
Jak będzie działać OKI?
Osobiste Konto Inwestycyjne będzie dobrowolnym rachunkiem przeznaczonym zarówno do oszczędzania, jak i inwestowania. Będzie można na nim gromadzić m.in. akcje, obligacje, jednostki funduszy inwestycyjnych, ETF-y oraz środki pieniężne. W przeciwieństwie do IKE i IKZE ustawa nie przewiduje rocznego limitu wpłat ani konieczności czekania z wypłatą pieniędzy do osiągnięcia wieku emerytalnego.
Najważniejszą korzyścią będzie preferencja podatkowa. Aktywa inwestycyjne o wartości do 100 tys. zł będą mogły korzystać ze zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych. W ramach tego limitu maksymalnie 25 tys. zł będzie mogła stanowić część oszczędnościowa, obejmująca m.in. lokaty, detaliczne obligacje skarbowe czy wybrane produkty o najniższym ryzyku. Limity 100 tys. zł i 25 tys. zł nie sumują się więc do 125 tys. zł. Od 2030 r. mają być waloryzowane wraz z inflacją.
Od nadwyżki ponad ustawowe limity, a także od aktywów niespełniających warunków zwolnienia, zamiast klasycznego 19% podatku od osiągniętego zysku pobierany będzie podatek od wartości aktywów. W 2027 r. jego stawka ma wynieść 0,85%. W kolejnych latach będzie odpowiadała 19% stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października poprzedniego roku, ale nie będzie mogła spaść poniżej 0,1%.
Ustawa przewiduje kilka modeli prowadzenia OKI. Towarzystwo funduszy inwestycyjnych będzie mogło prowadzić konto bezpośrednio poprzez wyodrębniony zapis w rejestrze uczestników.
Drugim rozwiązaniem będzie OKI parasolowe. Bank lub dom maklerski będzie mógł połączyć w ramach jednej umowy część bankową, funduszową i maklerską. Dzięki temu klient uzyska dostęp do różnych klas aktywów w ramach jednego rozwiązania, a koordynator konta będzie zbierał informacje o aktywach znajdujących się w poszczególnych jego częściach.
Towarzystwa funduszy inwestycyjnych rozpoczęły przygotowania jeszcze przed decyzją prezydenta.
(KS, źródło: Analizy Online)







