Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

1,5% dla Marka Śliperskiego

0

Drodzy Czytelnicy „Gazety Ubezpieczeniowej”!

Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.

Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).

POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!

W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.

Redakcja

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Łukasz Zoń będzie ponownie prezesem zarządu SPBUiR

0
Łukasz Zoń

24 czerwca 2026 r. w Warszawie odbyło się Zwyczajne Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych. ZWZ miało charakter sprawozdawczo-wyborczy. Jednym z głównych punktów zebrania były wybory władz SPBUiR nowej kadencji.

Decyzją członków Stowarzyszenia funkcję prezesa będzie nadal piastował Łukasz Zoń. Pełni on tę funkcję nieprzerwanie do maja 2013 r.

W organie zarządczym SPBUiR ponownie zasiądą również Wojciech Andrzejewski (wiceprezes odpowiedzialny za sprawy finansowe), Rafał Kaszubowski (wiceprezes odpowiedzialny za szkolenie i legislację), Sylwia Kozłowska (wiceprezeska odpowiedzialna za kontakty zagraniczne) i Barbara Rożek (wiceprezeska).

W skład nowo wybranej Komisji Rewizyjnej weszli z kolei Stanisław Friedel i Michał Gabryelak. Natomiast członkami Komisji Etyki Zawodowej zostali: Mateusz Bartoszcze, Katarzyna Darewska, Mariusz Guz, Ewa Kuczyńska i Elżbieta Skoczylas.

W trakcie zebrania członkowie Stowarzyszenia zatwierdzili ponadto sprawozdanie zarządu i Komisji Rewizyjnej z działalności za 2025 rok oraz sprawozdanie finansowe. Ponadto udzielili zarządowi absolutorium, przyjęli budżet SPBUiR na 2026 rok oraz zdecydowali o pozostawieniu składki członkowskiej na niezmienionym poziomie 500 zł.

Podczas obrad rozpatrzono również wniosek o nadanie członkostwa honorowego Stowarzyszenia. Zwyczajne Walne Zebranie było także okazją do podziękowania członkom SPBUiR za aktywny udział w pracach organizacji oraz za zaufanie udzielone wybranym władzom.

AM, AW

TSUE: Dyrektywa w sprawie komunikacyjnego OC nie reguluje kwestii cesji roszczeń z tego ubezpieczenia

0
Żródło zdjęcia: 123.rf

Prawo Unii Europejskiej nie stoi na przeszkodzie przeniesieniu roszczenia odszkodowawczego z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługującego wobec zakładu ubezpieczeń – uznał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Werdykt TSUE zapadł w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne Sądu Rejonowego w Gdyni. Rozpatrywał on pięć spraw, w których poszkodowani w wypadkach komunikacyjnych dokonali cesji swoich roszczeń wobec ubezpieczycieli sprawców zdarzeń (PZU SA, Warta, ERGO Hestia, Allianz i Generali) na firmy skupujące tego rodzaju wierzytelności (Helpfind Funding, GC i Nova Delta Xaltum). Powodem było niezadowolenie z wysokości przyznanych im odszkodowań za szkody na majątku. Cesjonariusze zaś wystąpili do SR w Gdyni z powództwem wobec zakładów o zapłatę wierzytelności nabytych od cedentów na podstawie wspomnianych umów.

Wątpliwości w zakresie zgodności z prawem UE

Sąd powziął jednak wątpliwość, czy prawo krajowe, zgodnie z jego wykładnią dokonaną w lokalnym orzecznictwie, jest zgodne z głównym celem dyrektywy 2009/103/WE – ochroną poszkodowanych w wypadkach drogowych, w zakresie, w jakim wynagrodzenie cedentów uzgodnione na podstawie rozpatrywanych umów przelewu odpowiada części kwot odszkodowania żądanych przez cesjonariuszy od zakładów ubezpieczeń. Dlatego SR zwrócił się do TSUE z następującymi pytaniami prejudycjalnymi:

  1. Czy art. 3, […] 18 i […] 28 dyrektywy [2009/103/WE] należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie uznaniu za ważną i wykonalną umowy zawartej z poszkodowanym, który nie otrzymawszy uprzednio pełnej kompensacji szkody poniesionej w wypadku, przelewa na rzecz osoby trzeciej jego prawo do uzyskania pełnego odszkodowania od zakładu ubezpieczeń chroniącego sprawcę wypadku spowodowanego ruchem pojazdu?
  2. Czy wskazane wyżej artykuły należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie uznaniu osoby trzeciej, opisanej w pytaniu pierwszym, za wskazaną w art. 1 pkt 2 dyrektywy 2009/103/WE osobę, której przysługuje odszkodowanie z powodu szkód spowodowanych przez pojazdy?
  3. Czy wskazane wyżej artykuły dyrektywy 2009/103/WE należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie uznaniu osoby trzeciej, opisanej w pytaniu pierwszym, za legitymowaną do wystąpienia z roszczeniem bezpośrednim wobec wskazanego tam zakładu ubezpieczeń?

Dyrektywa nie obejmuje cesji

Trybunał w wyroku z 25 czerwca 2026 roku (C-277/25) odpowiedział przecząco. Przypomniał, że celem wspomnianej dyrektywy jest ochrona poszkodowanych w wypadkach drogowych i zapewnienie obowiązkowego ubezpieczenia OC za szkody spowodowane przez pojazdy. Zakres tej ochrony obejmuje zatem osoby uznane za „osoby poszkodowane” w rozumieniu tej dyrektywy. TSUE wskazał, że przedsiębiorcy, który nabył roszczenie odszkodowawcze nie można uznać za „osobę poszkodowaną”, ponieważ źródłem jego roszczeń nie jest krajowe prawo odpowiedzialności cywilnej, lecz umowa cesji zawarta z osobą, która poniosła szkody majątkowe wskutek wypadku drogowego.

Trybunał zaznaczył, że rozpatrywana dyrektywa nie reguluje ani cesji roszczeń odszkodowawczych, ani legitymacji procesowej czynnej osób do występowania przed sądami krajowymi w celu dochodzenia zapłaty takich wierzytelności. Wobec tego nie stoi ona na przeszkodzie uregulowaniom krajowym pozwalającym na przeniesienie roszczeń odszkodowawczych i zezwalającym ich nabywcom na występowanie przed sądem we własnym imieniu i na swój rachunek, w celu ich dochodzenia.

(AM, źródło: TSUE)

PIU krytyczna wobec propozycji minimalnej harmonizacji IGS

0
Paweł Sawicki

26 czerwca mija termin publicznych konsultacji dotyczących projektu opinii EIOPA w sprawie minimalnych wspólnych standardów dla ubezpieczeniowych systemów gwarancyjnych (Insurance Guarantee Schemes, IGS). Polska Izba Ubezpieczeń przesłała swoje stanowisko do EIOPA. W opinii polskiego rynku ubezpieczeniowego na obecnym etapie minimalna harmonizacja nie jest uzasadniona – tłumaczy Paweł Sawicki, doradca zarządu PIU.

Konsultowany projekt opinii EIOPA został przygotowany w odpowiedzi na wniosek Komisji Europejskiej. Komisja poprosiła europejski organ nadzoru ubezpieczeniowego o jej stanowisko na podstawie art. 98 dyrektywy w sprawie restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji zakładów ubezpieczeń (Insurance Recovery and Resolution Directive, IRRD). Zgodnie z jego treścią Komisja, po konsultacji z EIOPA, przedłoży Parlamentowi Europejskiemu i Radzie sprawozdanie oceniające stosowność minimalnych wspólnych standardów dla ubezpieczeniowych systemów gwarancyjnych w Unii. Ostateczna wersja opinii EIOPA ma zostać przyjęta do 31 sierpnia 2026 r., natomiast raport Komisji ma zostać opublikowany do 29 stycznia 2027 r.

Dlaczego nie: bardzo niskie ryzyko płynności w sektorze ubezpieczeniowym

Polska Izba Ubezpieczeń w swojej opinii przesłanej do EIOPA krytycznie oceniła propozycję minimalnej harmonizacji ubezpieczeniowych funduszy gwarancyjnych. Podkreśliła różnice pomiędzy działalnością ubezpieczeniową i bankową. Banki są z natury podatne na tzw. run, czyli nagłe, masowe wypłaty środków przez klientów. Wynika to z faktu, że depozyty są dostępne „na żądanie”, a aktywa banków – takie jak kredyty hipoteczne czy korporacyjne – mają charakter długoterminowy i niepłynny. Utrata zaufania może uruchomić falę wypłat, której system nie jest w stanie obsłużyć bez poważnego zachwiania jego stabilności. To właśnie to ryzyko uzasadnia istnienie silnie zharmonizowanych systemów gwarancji depozytów w UE.

W ubezpieczeniach logika jest odwrotna. Nie istnieje mechanizm nagłego runu na zakład ubezpieczeń, ponieważ zobowiązania wobec klientów aktualizują się stopniowo – w momencie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego, np. szkody czy dożycia określonego wieku. Przepływy wypłat są rozproszone w czasie i statystycznie przewidywalne, co pozwala na ich precyzyjne modelowanie aktuarialne. Aktywa ubezpieczycieli są co do zasady dopasowane do ich zobowiązań (asset-liability management), co ogranicza ryzyko płynnościowe. Innymi słowy, ubezpieczyciele nie finansują krótkoterminowych zobowiązań długoterminowymi aktywami w takim stopniu jak banki. W efekcie brak jest kluczowego mechanizmu transmisji kryzysu systemowego – nagłej utraty płynności wywołanej utratą zaufania klientów. To sprawia, że analogia do sektora bankowego, często wykorzystywana do uzasadnienia harmonizacji IGS, jest metodologicznie wątpliwa: rozwiązuje problem, który w ubezpieczeniach co do zasady nie występuje.

Dlaczego nie: istotne różnice produktowe w poszczególnych krajach

Drugim istotnym argumentem strukturalnym przeciw harmonizacji IGS jest fakt, że europejski rynek ubezpieczeniowy nie jest w praktyce jednolity – przeciwnie, pozostaje głęboko osadzony w realiach krajowych. Działalność ubezpieczeniowa jest w zdecydowanej większości związana z krajowymi systemami prawnymi, podatkowymi i społecznymi. Produkty ubezpieczeniowe – zwłaszcza w obszarze ubezpieczeń na życie, zdrowotnych czy emerytalnych – są projektowane w ścisłym powiązaniu z funkcjonowaniem państwowych systemów zabezpieczenia społecznego. Oznacza to, że w jednym kraju prywatne ubezpieczenia pełnią kluczową rolę w gromadzeniu oszczędności emerytalnych, a w innym mają istotnie mniejsze znaczenie, bo dominują rozwiązania publiczne. W takich warunkach trudno mówić o jednolitych potrzebach ochrony, które uzasadniałyby jednolity model gwarancyjny na poziomie Unii.

Z tej perspektywy różnorodność produktów nie jest „problemem do rozwiązania”, lecz naturalną cechą sektora. Ubezpieczenia różnią się między państwami nie tylko zakresem ochrony, ale również konstrukcją umów, sposobem wypłaty świadczeń czy powiązaniem z innymi instytucjami (np. systemem zdrowia, prawa pracy czy podatków). Nawet produkty pozornie podobne w praktyce znacząco się różnią w szczegółach, często będąc „pakietami” obejmującymi różne ryzyka w zależności od kraju. W efekcie stworzenie jednolitych zasad ochrony w ramach IGS oznaczałoby konieczność uproszczenia tej złożoności – a więc w praktyce narzucenie sztucznego, uśrednionego modelu, który nie odpowiada realiom żadnego konkretnego rynku. Z tego względu decyzje dotyczące zakresu ochrony i konstrukcji systemów gwarancyjnych powinny pozostać na poziomie krajowym. Różnice między rynkami – zamiast świadczyć o „niesprawności” jednolitego rynku – odzwierciedlają odmienne preferencje społeczne i uwarunkowania historyczne. Próba ich ujednolicenia nie tylko nie gwarantuje lepszej ochrony, ale może prowadzić do efektu odwrotnego: wyższych kosztów, mniejszej dostępności produktów i osłabienia dobrze działających krajowych rozwiązań.

Dlaczego nie: bo Solvency II zdaje egzamin

Trzecim kluczowym elementem argumentacji przeciw harmonizacji IGS jest wskazanie, że wysoki poziom ochrony ubezpieczonych już dziś istnieje – i to nie dzięki systemom gwarancyjnym, lecz dzięki regulacyjnemu rdzeniowi sektora, jakim jest Solvency II. Jest to kompleksowy, prewencyjny system nadzorczy, którego głównym celem jest niedopuszczenie do upadłości zakładu ubezpieczeń. W odróżnieniu od systemów gwarancyjnych, które działają dopiero po fakcie, Solvency II ingeruje znacznie wcześniej: wymaga od zakładów utrzymywania kapitału adekwatnego do ryzyka, wdrażania zaawansowanych systemów zarządzania, a także poddaje je stałemu monitoringowi ze strony nadzoru.

W praktyce oznacza to, że ochrona klienta zaczyna się nie w momencie upadłości, lecz na długo przed nią. System zawiera tzw. drabinę interwencji nadzorczych – od wczesnego wykrywania pogorszenia sytuacji finansowej, przez środki naprawcze, aż po możliwość przejęcia kontroli nad zakładem jeszcze w sytuacji, gdy posiada on nadwyżki kapitałowe. Taka konstrukcja sprawia, że przypadki niewypłacalności są rzadkie, a ich skutki dla klientów – ograniczone.

Dlaczego nie: bo musimy najpierw sprawdzić, jak funkcjonuje IRRD

System ochrony klientów został dodatkowo wzmocniony przez dyrektywę IRRD, która wprowadza narzędzia uporządkowanej restrukturyzacji i likwidacji. W efekcie ewentualne mechanizmy gwarancyjne mają już dziś wyłącznie charakter ostatecznego zabezpieczenia (last resort), a nie podstawowego filaru ochrony. Z tej perspektywy tworzenie zharmonizowanego systemu IGS na poziomie UE oznaczałoby w dużej mierze dublowanie istniejących narzędzi. Skoro główny problem – czyli ryzyko niewypłacalności – jest już adresowany na etapie nadzorczym i regulacyjnym, to rozszerzanie roli systemów gwarancyjnych może prowadzić raczej do wzrostu kosztów niż realnej poprawy bezpieczeństwa. Właśnie dlatego priorytetem powinna być pełna i spójna implementacja Solvency II oraz IRRD, a nie budowa dodatkowej, jednolitej warstwy ochrony, której wartość dodana pozostaje nieudowodniona.

Europejski regulator ubezpieczeniowy wydaje się dosyć zdeterminowany w kwestii minimalnej harmonizacji ubezpieczeniowych funduszy gwarancyjnych. Jak można przypuszczać, mimo krytycznych uwag rynku ubezpieczeniowego należy spodziewać się rekomendacji EIOPA dla Komisji Europejskiej w kierunku minimalnej harmonizacji IGS. Czy ta rekomendacja zostanie uwzględniona (nie tylko przez Komisję, ale również przez Radę i Parlament) to już jednak nieco inne zagadnienie.

Cały wpis

(AM, źródło: PIU)

Dlaczego zdrowie psychiczne młodych staje się sprawą także dla ubezpieczycieli?

0
Źródło zdjęcia: PZU

Jeszcze kilka lat temu temat zdrowia psychicznego pojawiał się w branży ubezpieczeniowej głównie przy okazji świadczeń assistance czy dostępu do psychologa. Dziś coraz częściej staje się przedmiotem szerszej dyskusji o profilaktyce, odporności i długoterminowym bezpieczeństwie społecznym.

Powód jest prosty. Eksperci alarmują, że kondycja psychiczna młodego pokolenia pogarsza się w tempie, które jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić. To właśnie dlatego PZU uruchomiło program „Młodzi z Mocą”, którego celem jest wzmacnianie odporności psychicznej dzieci i młodzieży jeszcze zanim pojawi się kryzys.

Młodzi mają więcej. Dlaczego więc czują mniej?

Współczesne pokolenie dorasta w świecie nieustannej dostępności. Online i offline przestały być odrębnymi rzeczywistościami. Media społecznościowe, komunikatory, szkoła, relacje i rozrywka tworzą jeden, nieprzerwany strumień bodźców.

Jednocześnie coraz więcej młodych ludzi zmaga się z samotnością, lękiem, obniżonym poczuciem własnej wartości i presją ciągłego porównywania się z innymi.

Jak zauważa dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultantka krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, młodzi ludzie funkcjonują dziś w znacznie odmiennych warunkach niż dawniej.

– To pokolenie dorasta w środowisku, które jest jakościowo zupełnie inne niż kilka lat temu. Online i offline nie są już rozdzielne. To jedna rzeczywistość, w której młody człowiek funkcjonuje bez przerwy. Z jednej strony młodzi mają więcej. Z drugiej relacje stają się płytsze, a codzienność jest nieustannie konfrontowana z wyidealizowanymi obrazami innych ludzi. To buduje presję, która bardzo łatwo prowadzi do obniżonego poczucia wartości, lęku i poczucia, że nie jestem wystarczający – podkreśla ekspertka.

Prewencja zamiast leczenia skutków

Program „PZU Młodzi z Mocą” opiera się na trzech filarach: potencjale, zdrowiu i uważności. Jego celem jest wzmacnianie kompetencji emocjonalnych, budowanie poczucia własnej wartości oraz rozwijanie zdrowych relacji społecznych.

To podejście dobrze wpisuje się w kierunek zmian obserwowany także w ubezpieczeniach. Coraz większego znaczenia nabierają działania wyprzedzające ryzyko, a nie tylko reagowanie na jego skutki.

– Z perspektywy instytucji, która od lat zajmuje się zarządzaniem ryzykiem, widzimy wyraźnie, że dobrostan młodych pogarsza się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli dziś nie zainwestujemy w ich odporność psychiczną, zapłacimy za to wszyscy, zdrowotnie, społecznie i ekonomicznie. Dlatego traktujemy ten program nie jako pojedynczy projekt, ale element długofalowej strategii budowania odporności społecznej – mówi Iwona Wróbel, prezeska zarządu PZU Życie.

To istotna zmiana perspektywy. W tym ujęciu zdrowie psychiczne młodych nie jest wyłącznie problemem medycznym czy edukacyjnym. Staje się również zagadnieniem związanym z przyszłą kondycją społeczeństwa i gospodarki.

– Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży nie zaczyna się w gabinecie lekarza. Zaczyna się znacznie wcześniej: w relacjach, poczuciu bezpieczeństwa i codziennym środowisku młodego człowieka. Dlatego tak ważne są działania profilaktyczne, które pomagają budować odporność psychiczną, zanim pojawi się kryzys – podkreśla Grzegorz Krycki, prezes zarządu PZU Zdrowie.

Muzyka zamiast wykładu

Integralną częścią programu jest kampania „OdFiltruj Rzeczywistość”, realizowana wspólnie z Universal Music Polska. Do projektu zaproszono Zuzę Jabłońską, Bryskę i Daniela Godsona. Artyści w swoich utworach i teledyskach opowiadają o presji, samotności i wyzwaniach, z którymi mierzy się ich pokolenie.

Pierwszym elementem kampanii jest singiel Zuzy Jabłońskiej OdFiltruj Rzeczywistość. Przekaz inicjatywy jest prosty: świat przedstawiony w mediach społecznościowych nie jest pełnym obrazem rzeczywistości, a wartość człowieka nie zależy od internetowej perfekcji.

Inwestycja w przyszłość

Największą wartością programu „Młodzi z Mocą” jest próba przesunięcia ciężaru działań z leczenia skutków na budowanie odporności.

Twórcy programu zwracają uwagę, że kryzys psychiczny młodego człowieka rzadko pojawia się nagle. Zwykle jest efektem długotrwałego przeciążenia, samotności i poczucia, że ze wszystkim trzeba poradzić sobie samemu. Dlatego odporność psychiczna buduje się przede wszystkim poprzez relacje, poczucie bezpieczeństwa i świadomość, że w trudnym momencie nie jest się pozostawionym samemu sobie.

To podejście coraz częściej pojawia się również w świecie ubezpieczeń. Bo choć polisa może pomóc po wystąpieniu problemu, to najlepszym rozwiązaniem pozostaje sytuacja, w której do kryzysu w ogóle nie dochodzi.

Aleksandra E. Wysocka

Poza procedurą, czyli o kosztach nadmiernego dopasowania

0
Małgorzata Kulik

W ubezpieczeniach uczymy się jednego bardzo skutecznie: działać zgodnie z procedurą. Checklisty, ścieżki decyzyjne, compliance i audytowalność chronią firmę, porządkują chaos i ograniczają ryzyko błędu, więc trudno wyobrazić sobie dobrze funkcjonującą organizację bez tych ram.

Nie chodzi więc o to, żeby działać wbrew procedurom, tylko o coś znacznie mniej oczywistego – o moment, w którym ten sposób funkcjonowania przestaje być wyłącznie narzędziem zawodowym, a zaczyna przenikać do całego życia.

W gabinecie często słyszę zdania zaczynające się od „jestem nauczona, żeby…” albo „zawsze mnie uczono, że…”, a znacznie rzadziej pojawia się refleksja, czy coś nadal służy poza kontekstem, w którym się tego nauczyliśmy. Stoją za tym bardzo konkretne reguły: żeby nie komplikować, nie kwestionować, nie sprzeciwiać się, nie okazywać za dużo, trzymać się faktów, radzić sobie samodzielnie i dowozić niezależnie od okoliczności.

I choć takie podejście bywa nagradzane, ono również ma swoją cenę już w samym środowisku pracy. Ogranicza możliwość realnego dialogu, utrudnia wczesne wychwytywanie błędów, wzmacnia kulturę unikania trudnych tematów i sprawia, że odpowiedzialność częściej jest dowożona indywidualnie niż współdzielona.

Poza pracą te same reguły zaczynają generować jeszcze inne koszty: przewlekłe napięcie, trudność w stawianiu granic, nadmierne branie odpowiedzialności za innych i funkcjonowanie w trybie ciągłej kontroli, a czasem także trudniejsze do uchwycenia doświadczenie, że wszystko działa, cele są realizowane, ale jednocześnie trudno poczuć, że to życie jest naprawdę własne.

Psychoterapia nie polega na odrzuceniu tego, co działa w pracy, tylko na odzyskaniu dostępu do innych sposobów reagowania tam, gdzie procedur już nie ma. Chodzi o zauważenie automatyzmów i sprawdzenie, czy w danej sytuacji można zareagować inaczej, nawet jeśli jest to drobna zmiana, jak wzięcie chwili na zastanowienie zamiast natychmiastowej zgody, nazwanie granicy zamiast jej pominięcia albo powstrzymanie się od przejmowania odpowiedzialności za czyjś problem.

To właśnie w tych momentach pojawia się coś, czego nie da się zapisać w żadnej instrukcji – wybór. A wybór oznacza, że nie jesteśmy skazani wyłącznie na to, czego się nauczyliśmy, nawet jeśli przez lata działało to bez zarzutu.

W branży, która zawodowo zarządza ryzykiem, paradoks polega na tym, że największym ryzykiem bywa sztywność – nie tylko poza pracą, ale również w niej, tam gdzie najbardziej potrzebna jest zdolność zauważenia, że coś wymyka się procedurze.

Czy umiesz działać wtedy, gdy nie ma żadnej procedury – kiedy ktoś bliski mówi coś, co cię rani, a jednocześnie boisz się zareagować; kiedy czujesz, że na coś nie masz zgody, ale automatycznie się dostosowujesz w chwili konfliktu i zamiast w niego wejść, wycofujesz się albo próbujesz go wygasić; kiedy ktoś potrzebuje wsparcia, a ty bierzesz na siebie więcej, niż jesteś w stanie unieść?

W takich momentach nie ma już żadnych wytycznych. Jest tylko to, co zostało w tobie wyuczone i to, czy masz dostęp do czegoś więcej niż tylko do tego.

Jeśli chcesz zacząć zauważać te momenty i sprawdzać, gdzie pojawia się wybór, zapraszam do psychoterapii – przestrzeni, w której można to zobaczyć i stopniowo uczyć się reagować inaczej.

Małgorzata Kulik
psychoterapeutka i trenerka umiejętności językowych

www.premium-english.pl

Senat poparł regulacje upraszczające system ubezpieczeń upraw rolnych

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

25 czerwca 2026 roku Senat przyjął nowelizację ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Regulacja upraszcza zasady dopłat do składek, rozszerza katalog upraw objętych wsparciem i ogranicza część obowiązków administracyjnych.

Nowelizacja przewiduje utrzymanie dopłat państwa do składek ubezpieczeniowych na poziomie do 65% składki. Z systemu znikną rozwiązania uzależniające wysokość wsparcia od klasy gleby. Rolnicy nie będą musieli także składać oświadczeń dotyczących klas użytków rolnych.

Regulacja określa również jednolite limity stawek taryfowych, do których będzie przysługiwać państwowa dopłata:

  • do 25% sumy ubezpieczenia – dla tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych oraz truskawek;
  • do 15% sumy ubezpieczenia – dla pozostałych upraw.

Szerszy katalog dotowanych upraw

Zmiany rozszerzają katalog upraw objętych dopłatami do składek ubezpieczeniowych. Do systemu zostaną włączone m.in. trawy nasienne oraz wierzba do wyplatania. Nowela doprecyzowuje także zasady dotyczące dopłat do ubezpieczeń od ryzyka suszy oraz rozszerza definicję plonu głównego lnu i konopi włóknistych o części użytkowane gospodarczo.

Udogodnienia dla hodowców

Nowe rozwiązania obejmą również ubezpieczenia zwierząt gospodarskich. Nowelizacja przewiduje możliwość stosowania 65% dopłaty także wtedy, gdy stawki taryfowe ubezpieczenia przekroczą 0,5% sumy ubezpieczenia zwierząt. Regulacja zmienia także zasady dotyczące wypłaty odszkodowań. Projekt wprowadza franszyzę redukcyjną w miejsce franszyzy integralnej. Wysokość pomniejszenia odszkodowania będzie zależeć od warunków określonych w umowie ubezpieczenia.

Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta.

(AM, źródło: Senat, gu.com.pl)

Warta: Jacek Maniura nowym dyrektorem Makroregionu Korporacyjnego „Śląsk”

0
Jacek Maniura

W czerwcu do zespołu Warty dołączył Jacek Maniura, ekspert z wieloletnim doświadczeniem w segmencie ubezpieczeń dla biznesu. Menedżer objął stanowisko dyrektora Makroregionu Korporacyjnego „Śląsk”.

W ramach pełnionej funkcji Jacek Maniura będzie odpowiedzialny za dalsze wzmacnianie pozycji rynkowej Warty w regionie oraz rozwój relacji z kluczowymi partnerami.

Nowy nabytek ubezpieczyciela jest od ponad 30 lat związany z branżą. Specjalizuje się w obszarze underwritingu ubezpieczeń korporacyjnych. Przez ostatnie lata pełnił funkcję zastępcy dyrektora Przedstawicielstwa Korporacyjnego ERGO Hestii w Gliwicach. Zarządzał zespołem underwriterów i odpowiadał za rozwój portfela ubezpieczeń majątkowych oraz flotowych, współpracując z brokerami i agentami.

(AM, źródło: Warta)

PUODO: Potrzebne są regulacje zapewniające pacjentom onkologicznym skuteczne prawo do bycia zapomnianym

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski zwrócił się do Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego z wnioskiem o podjęcie działań legislacyjnych mających zapewnić pacjentom onkologicznym, którzy zakończyli leczenie, prawo do bycia zapomnianym w sektorze finansowym. Według PUODO, osoby po przebytej chorobie nowotworowej nadal spotykają się z dyskryminacją przy zawieraniu umów kredytowych i ubezpieczeniowych.

W swoim wystąpieniu prezes przypomniał, że obecnie podmioty świadczące usługi finansowe, np. ubezpieczyciele, mogą w celu oceny ryzyka ubezpieczeniowego pozyskiwać dane medyczne pacjentów onkologicznych praktycznie bez ograniczeń czasowych. W ocenie PUODO prowadzi to do sytuacji, gdy osoby wyleczone z nowotworu ponoszą przez wiele lat wyższe koszty ubezpieczeń albo mają utrudniony dostęp do kredytu.

„Parlament Europejski przypomniał, że pacjenci onkologiczni nie powinni ponosić podwójnej kary po zakończeniu leczenia. W wielu innych krajach, m.in. we Francji, w Belgii, czy w Luksemburgu, funkcjonują w sektorze finansowym rozwiązania gwarantujące skuteczną realizację prawa do bycia zapomnianym. Parlament Europejski w rezolucji dotyczącej wzmocnienia Europy w walce z chorobami nowotworowymi wezwał państwa członkowskie do zagwarantowania najpóźniej do 2025 r. wszystkim europejskim pacjentom onkologicznym prawa do bycia zapomnianym. Założono, że informacje o chorobie nowotworowej nie powinny być wykorzystywane po upływie 10 lat od zakończenia leczenia i po pięciu latach w przypadku osób, u których nowotwór zdiagnozowano przed ukończeniem 18. roku życia. Ma to pozwolić na zapobieganie dyskryminacji w równym dostępie do usług finansowych” – czytamy w stanowisku PUODO.

Potrzeba rozszerzenia prawa do bycia zapomnianym

Mirosław Wróblewski zwrócił uwagę, że w Polsce wdrożenie dyrektywy 2023/2225 w sprawie umów o kredyt konsumencki ma nastąpić w ustawie o kredycie konsumenckim. PUODO podkreśla jednak, że w obowiązujących przepisach brakuje regulacji gwarantujących, iż dane osobowe konsumentów, dotyczące chorób onkologicznych, nie będą pozyskiwane oraz wykorzystywane w celu zawarcia umowy ubezpieczenia po zakończeniu leczenia. Z przepisów ustawy o prawach pacjenta oraz o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej wynika, że za zgodą pacjenta możliwe jest udostępnianie dokumentacji medycznej ubezpieczycielom.

Prezes UODO dodał, że zgodnie z zasadą minimalizacji dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie w zakresie niezbędnym i przez okres konieczny do realizacji określonego celu. Brak jasnych ograniczeń czasowych budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia poszanowania praw podstawowych.

„Niezmiernie potrzebne jest zatem podjęcie właściwych działań, które zapewnią pacjentom onkologicznym skuteczne prawo do bycia zapomnianymi w szeroko pojętym obszarze usług finansowych – np. na wzór aktualnie projektowanych regulacji dotyczących jego wąskiego wycinka, czyli umów kredytu konsumenckiego” – czytamy w wystąpieniu PUODO.

Spór o termin prawa do zapomnienia

W połowie czerwca pięć instytucji: Rzecznik Finansowy, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Pacjenta, Narodowy Instytut Onkologii oraz Polskie Towarzystwo Onkologiczne skierowało do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wspólne stanowisko dotyczące jasnej i prokonsumenckiej regulacji (tzw. prawa do zapomnienia) w projekcie ustawy o kredycie konsumenckim. Autorzy wystąpienia zaproponowali, żeby po upływie pięciu lat od zakończenia leczenia onkologicznego choroba nie była przeszkodą w uzyskaniu ochrony ubezpieczeniowej stanowiącej zabezpieczenie kredytu konsumenckiego.

Odmienne stanowisko zajęła Polska Izba Ubezpieczeń. Zdaniem PIU proponowane skrócenie z 15 do 5 lat okresu, po którym informacje o przebytym leczeniu nowotworu nie mogłyby być brane pod uwagę przy zawieraniu umowy ubezpieczenia, może przynieść odwrotny efekt od zamierzonego. Zamiast ułatwić dostęp do ubezpieczeń osobom, które pokonały chorobę nowotworową, może ograniczyć dostępność niektórych produktów.

(AM, źródło: UODO, gu.com.pl)

VetApp usprawni likwidację szkód Colonnade w obszarze ubezpieczeń dla zwierząt

0
Źródło zdjęcia: VetApp

VetApp, startup oferujący nowoczesne rozwiązania technologiczne dla rynku weterynaryjnego i opieki nad zwierzętami, rozpoczyna współpracę z polskim oddziałem Colonnade Insurance. Partnerstwo obejmuje eksperckie wsparcie procesów związanych z obsługą likwidacji szkód weterynaryjnych w ramach rynku pet insurance w Polsce.

W ramach współpracy VetApp odpowiada za merytoryczne wsparcie procesu analizy dokumentacji medycznej oraz przebiegu leczenia w zgłoszeniach dotyczących likwidacji szkód weterynaryjnych. Celem partnerstwa jest usprawnienie procesów operacyjnych, zwiększenie jakości obsługi klientów oraz dalsza profesjonalizacja rynku ubezpieczeń dla zwierząt.

– Współpraca z Colonnade to dla VetApp bardzo ważny moment i kolejny etap budowy naszej pozycji jako partnera technologicznego dla rynku usług związanych ze zdrowiem zwierząt. Widzimy ogromny potencjał w obszarze pet insurance i wierzymy, że właściciele zwierząt oczekują dziś nie tylko samej ochrony ubezpieczeniowej, ale również sprawnych, transparentnych i nowoczesnych procesów obsługi. Dzięki połączeniu kompetencji technologicznych i operacyjnych możemy realnie wspierać rozwój jakości tego rynku w Polsce – tłumaczy dr n. med. Mariusz Andrych, CEO VetApp.

– Rynek ubezpieczeń zwierząt wymaga dziś nie tylko wiedzy eksperckiej, ale również odpowiedniego zaplecza technologicznego. Klienci oczekują prostych, szybkich i transparentnych procesów, a technologia odgrywa kluczową rolę w budowaniu pozytywnych doświadczeń. Współpraca z VetApp pozwala nam rozwijać procesy oparte na wiedzy eksperckiej i nowoczesnym podejściu do obsługi szkód weterynaryjnych. Wierzymy, że takie partnerstwa będą wyznaczały kierunek rozwoju całego rynku – dodaje Marta Tomczak-Koziupa, menedżerka ds. rozwoju biznesu w Colonnade.

Głównym celem partnerstwa jest rozwój procesów, które z perspektywy klienta końcowego będą szybkie, przejrzyste i oparte na wysokiej jakości obsługi. Dla VetApp współpraca z Colonnade stanowi kolejny etap rozwoju działalności w obszarze nowoczesnych usług dla sektora pet insurtech. Firma stawia na rozwiązania wspierające cały ekosystem opieki nad zwierzętami – od właścicieli i lekarzy weterynarii po partnerów instytucjonalnych i ubezpieczeniowych.

(AM, źródło: VetApp)

#ubezpieczeniowyLIVE: Nowości w życiu i zdrowiu – lato 2026

0

Zapraszamy na #ubezpieczeniowyLIVE we wtorek 30 czerwca 2026 roku w godz. 13:00–14:30.Tematem odcinka będą ubezpieczenia na życie i zdrowie.

W programie:

  • Gotowa infrastruktura świadczeń aptecznych. Jak budować przewagę w produktach życiowych i zdrowotnych z firmą epruf – Aneta Żelazny, managerka ds. rozwoju biznesu epruf 
  • Życie i zdrowie to nie produkt – Justyna Buksińska, dyrektorka Departamentu Sprzedaży Sieci Placówek Własnych ⁠Unilink, ambasadorka Fundacji „Zacznij od Siebie”, autorka podcastu „…od Siebie”

Wydarzenie Facebook

Wydarzenie LinkedIn

(am)

22,783FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie